prawo do brzydkiego wyglądu

16.03.08, 16:57
Patrzę na te wszytskie dziewczyny z brzuchami na wierzchu i myślę
sobie, że gdybym wyglądała jak około 50% z nich, nie miałabym odwagi
odsłonić brzucha. a one nie tylko mają odwagę, ale wręcz uważają, że
są śliczne.
Kiedyś byłą moda na legginsy. Nosiły szczupłe, a grube już nie
bardzo bo wygoladały xle. W Niemczech zobaczyłam w legginsach nawet
nagrubsze i najstarsze. Podczas gdy ja w szortach przemykam się
tylko po własnym ogródku (nie zachwycają mnie moje nogi), inna, o
warunkach gorszych niż ja paraduje w mini po rynku - a, bo jej tak
wygodnie.

No jak to jest: czy brzydki powinien maskować to co zamaskować się
da? Czy mieć to wszystko w nosie i jak moda na różowe body, to nosic
bez wzgledu na wiek i figurę?
    • syriana Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:02
      przymus maskowania coby przewrażliwionych estetycznie, żadnych problemów z
      przemianą materii zwykle nie mających, nie urazić?
      od jakiego rozmiaru by się zaczynał?
      akceptujemy tylko trzydziestki, powyżej 40 to już zakaz sprzedaży i produkcji
      legginsów?

      wolne żarty
      czasy smutnych mundurków się skończyły, niech każdy nosi sobie co chce

      mnie też własne nogi nie zachwycają i szortów nigdy nie miałam, ale z zazdrością
      patrzyłam w ostatnie lato na dziewczynę tak na oko 120 kilogramową, radośnie w
      ślicznym tenisowym wdzianku przez Rynek krakowski pomykającą
      kurde, chciałabym mieć taki bezobciach i dystans do siebie
      • mma_ramotswe Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:05
        syriana napisała:

        > przymus maskowania coby przewrażliwionych estetycznie, żadnych
        problemów z
        > przemianą materii zwykle nie mających, nie urazić?
        > od jakiego rozmiaru by się zaczynał?

        Nie wiem. Ale mam zywo w pamięci rozmowę (podsłuchaną) o plaży
        nudystów. Rozmawiały dwie zgorszone panie (około 30tki). Nie
        zgorszone nagością, tylko tym, że nagie były również panie o
        obwisłym biuście. Czyli jakby one prawa do pobytu na plaży nudystów
        nie miały
        • syriana Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:09
          no bo zgorszonym paniom pewnie się nie przytrafiła nigdy poważna choroba w
          szybkim tempie radosne zadowolenie ze swojego ciała obniżająca, ciążowe
          fizyczności też pewnie ich nie dotyczyły i na dodatek kiepsko kumały ideę plaż
          dla nudystów

      • mma_ramotswe bezobciach i dystans do siebie 16.03.08, 17:05
        otóż to. A tu tylko kompleksysmile
    • 18_lipcowa1 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:07
      zdecydowanie maskowac brzydote i spojrzec troche krytyczniej na
      siebie
      zadbac o siebie przede wszystkim
      ja tam jestem przeciwna calej tej akceptacji niechlujstwa, tego jak
      wygladam, dbania tylko o wnetrze a o 'zewnetrze' nie, jestem
      przeciwna grubasom, otylosci,brzydocie
      uwazam ze kazdy czlowiek powinien o siebie dbac, a to co brzydkie
      poprawiac kosmetyka, ubraniem, albo zakrywac
      • gryzelda71 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:13
        A co nazywasz brzydotą?
        • 18_lipcowa1 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:15
          gryzelda71 napisała:

          > A co nazywasz brzydotą?


          moze zle to ujelam, chodzi mi bardziej o mankamenty urody, ktore
          mozna poprawic albo ukryc
          wiecej krytyki wobec siebie na zasadzie -ok nie zaloze mini bo mam
          zle nogi, ale za to walne sobie smialy dekolt
          zakrywac to co nieladne, pokazywac to co ladne
          dbac o siebie - tzn korzystac z uslug fryzjera, kosmetyczek, kupic
          nowy ciuch, zadbac o cere, figure, zeby, wlosy
          • gryzelda71 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:21
            Faktycznie żle to ujęłaś.
      • mma_ramotswe Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:14
        Oczywiście rozumiem, że należy dbać o siebie. Ale są sprawy, z
        którymi przegrywamy, albo takie, które są niezależne od nas. Te
        staram sie maskować, a i tak wydaje mi sie, że są na wierzchu. Ale
        właściwie to czemu je maskować? Bo co? O ile dla własnego lepszego
        samopoczucia to ma sens, o tyle nie rozumiem, dlaczego mam maskować
        moje żylaki nosząc w upał spódnicę do kostek, bo ich widok miałby
        urazić Twoje delikatne oczy?
        • 18_lipcowa1 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:18
          mma_ramotswe napisała:

          > Oczywiście rozumiem, że należy dbać o siebie. Ale są sprawy, z
          > którymi przegrywamy, albo takie, które są niezależne od nas.

          ale co jest niezalezne od nas?
          brzydkie zeby? dentysta.
          nadwaga? silownia
          odstajace uszy? fryzura zakrywajaca je
          cera? kosmetyczka, dermatolog


          Te
          > staram sie maskować, a i tak wydaje mi sie, że są na wierzchu. Ale
          > właściwie to czemu je maskować? Bo co? O ile dla własnego lepszego
          > samopoczucia to ma sens, o tyle nie rozumiem, dlaczego mam
          maskować
          > moje żylaki nosząc w upał spódnicę do kostek, bo ich widok miałby
          > urazić Twoje delikatne oczy?

          Nie boj sie o moje oczy, rob co uwazasz. Ja mam ten wybor ze moge
          nie patrzec i wlasnie tak robie.
          Nie chodzi tu o to by swirowac na punkcie urody i byc idealnym,
          tylko dla swojego samopoczucia dbac o siebie.
          A na zylaki tez sa sposoby.

          Nadal mimo wszystko jest przeciwna akceptacji niechlujstwa i
          otylosci.
          • syriana Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:24
            przeciwniczką niechlujstwa i zaniedbania to ja sobie mogę być u siebie i u
            partnera ewentualnie

            cóż mnie obcy ludzie obchodzą?
          • mma_ramotswe Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:29
            akurat są sytuacje w życiu, kiedy nie można sie udać na operację
            żylaków. A np. dieta odchudzająca jesli przyniesie efekty, to nei z
            dnia na dzień. Czekając ukrywać się w schronie?
          • maxxt Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:29
            powiedz to osobie która na pelna korekcje zgryzu (juz nie tylko ze wzgledow
            estetycznych ale przede wszystkim zdrowotnych) potrzebuje kilkanascie tysiecy
            złotych, a zarabia 1500.
            poczytaj sobie o ludziach którzy latami tocza nieudana walke z tradzikiem czy
            nadwaga spowodowana czym innym niz obzarstwem.
          • mma_ramotswe Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:30
            otyłość stawiasz na równi z niechlujstwem?
            • syriana Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:33
              otyłość w pewnych przypadkach bierze się z niechlujstwa jedzeniowego i
              estetycznego, a w niektórych z choroby
            • 18_lipcowa1 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:36
              mma_ramotswe napisała:

              > otyłość stawiasz na równi z niechlujstwem?


              bo to jest niechlujstwo
              • mma_ramotswe Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 20:38
                masz prawo do swojego zdania. Według mnie jest ono nie tylko
                nieprawdziwe, ale i obraźliwe dla wielu osób
                • 18_lipcowa1 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 17.03.08, 12:33
                  mma_ramotswe napisała:

                  > masz prawo do swojego zdania. Według mnie jest ono nie tylko
                  > nieprawdziwe, ale i obraźliwe dla wielu osób
                  co jest obrazliwe?
            • michasia24 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:37
              dla mnie otyłość z za krótką bluzką równa sie niechlujstwo
              • mma_ramotswe Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 20:38
                a otyłość w długiej bluzce?
                • michasia24 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 17.03.08, 08:15
                  otyłość to otyłość nic więcej
                  • 18_lipcowa1 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 17.03.08, 12:35
                    michasia24 napisała:

                    > otyłość to otyłość nic więcej
                    to niechlujstwo
                    i nie lubie jak sie akceptuje otylosc, mowi delikatnie o tych
                    ludziach puszysci, zachwyca sie tym jaki to maja wspanialy charakter
                    i pogode ducha, zachwyca sie dziecmi malymi grubaskami itd.
                    Otylosc to niedbalstwo, lenistwo, obzarstwo.
                    To jest brak dbalosci o wlasny organizm.
                    • michasia24 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 17.03.08, 14:26
                      mamy inne zdania na ten temat i tyle
          • zebra12 Lipcowa, Ty to mnie powalasz! 17.03.08, 06:26
            Kosmetyczka, siłownia? Kobieto! Ja czasu nie ma spokojnie usiąść i zjeść, a o
            wyjsciu z domu sama mogę sobie pomarzyć!
            Nie wspomnę już o kasie. Skąd na to wszystko brać!?
            Uważam, że grunt to siebie akceptować. Mnie to niestety nie bardzo wychodzi.
            • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa, Ty to mnie powalasz! 17.03.08, 12:36
              zebra12 napisała:

              > Kosmetyczka, siłownia? Kobieto! Ja czasu nie ma spokojnie usiąść i
              zjeść, a o
              > wyjsciu z domu sama mogę sobie pomarzyć!
              > Nie wspomnę już o kasie. Skąd na to wszystko brać!?
              > Uważam, że grunt to siebie akceptować. Mnie to niestety nie bardzo
              wychodzi.


              No i dlatego wlansie jestes sama z trojka dzieci i nieciekawymi
              perspektywami na przyszlosc, a ja szczesliwa mezatka.
              • asia_i_p Re: Lipcowa, Ty to mnie powalasz! 17.03.08, 16:32
                Bez urazy, ale z tej odpowiedzi wnosząc, czas na chwilę
                skoncentrować się na "wnętrzu". Też je widać, mimo wszystko, i kiedy
                się objawia w takim poście, przyjemne to nie jest. De gustibus
                disputandum non est, ale mnie taki brak ogłady razi bardziej niż
                gruby brzuch przy za krótkiej bluzce.
      • elza78 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 20:05
        lipcowa to tez nie tak troche, bywa ze wyglad jest efektem jakiejs choroby to co
        wtedy? ma sie taki czlowiek na chacie schowac i worek na glowe sobie zalozyc??
        ale oczywiscie bezkrytycznemu zakladaniu na siebie ubran o 4 numery za malych i
        "baleronom" mowie stanowcze "nie" wink
        z reszta co tu duzo mowic i kobieta przy kosci kiedy zadba o siebie i ladnie sie
        ubierze stosownie do swojej sylwetki (nie tylko namioty mozna na siebie
        zakladac) tez wyglada pieknie i jest co ogladac...
        • mma_ramotswe baleron 16.03.08, 20:40
          No dobrze. A jeśli ktoś jest otyły (z nieznanych nam przyczyn) i
          ubiera się jak baleron (cokolwiek, elzo miałaś na mysli,ale chyba
          sie rozumiemy), a jest mu w tym wygodnie i czuje się dobrze. To co?
          Nie może sobie tak paradować?
          • a.nancy Re: baleron 16.03.08, 21:59
            > Nie może sobie tak paradować?

            imo moze
            nawiasem mowiac: zawsze poprawia mi humor twoj nick, twoja literacka imienniczka
            jest zreszta daleka od europejskich standardow figury, ale to piekna kobieta smile
            a w kazdym razie ma prawo czuc sie piekna smile
          • elza78 Re: baleron 16.03.08, 23:31
            ja nikomu nic nie zabraniam, tyle ze no sorry jak postawisz "baleron" i pieknie
            ubrana duza babke, to wybacz, ale zawiesze wzrok na tej drugiej bo baleron nie
            jest ladny, to tak samo jakby chuda babka ubrala sie w zbyt obszerne ciuchy tez
            bedzie wygladala niefajnie, a czy moze czy nie moze paradowac w ten sposob to
            wiesz ja zabronic nie moge, ale nie lubie patrzec na takich ludzi smile
            lubie jak widz eosobe ktora jest ubrana tak by swoje wady zatuszowac a nie
            wyeksponowac, to chyba proste
    • kali_pso Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:26
      Wygląd innych snu z powiek mi nie spędza. Niech noszą co chcą,
      sankcji na panie po 40-tce w rózowych topikach, wprowadzać nie mam
      zamiaruwink

      Natomiast sama dbam o to, aby podkreślić to, co mam ładnego- np.
      wąską talię, a nie niezbyt ciekawe nogi. Nie zakładam rzeczy tylko
      dlatego, ze coś mi sie podoba, albo koniecznie muszę mieć taki sam
      ciuch jak sasiadka czy koleżanka, przede wszystkim to coś, musi
      pasowac do mojej sylwetki- a przy dzisiejszej obwitości sklepów,
      zawsze można trafić na super ciuchy, podkreślające walory.
    • majmajka Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:26
      Ale sluchajcie, wystarczy przejrzec katalogi z ciuchami i strony dla pan otylych. Mozna naprawde swietnie wygladac, a niekoniecznie trzeba zakladac legginsy majac spora nadwage. Ja tez jestem zdania: pokazujmy to co mamy ladne, maskujmy to co najpiekniejsze nie jest.
      • syriana Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:30
        no dobra, ale kobiety otyłe, które chodzą w legginsach, albo mają w nosie to co
        ktoś o tym myśli, albo nie wiedzą, że źle wyglądają

        chyba mały promil wśród nich stanowią masochistki, które czerpią satysfakcję z
        ubrania się źle i złego samopoczucia, które im to przynosi

    • kawka74 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 17:30
      Ja swoich fałd nie pokażę na pewno, natomiast nie ma dla mnie żadnego znaczenia,
      czy pani z podobnymi fałdami wylegnie na plażę czy też wciśnie się w obcisłe
      wdzianko, jeśli tylko ma takie kaprycho.
      W obcisłym wdzianku będę się czuła źle, ale jeśli ktoś czuje się dobrze, proszę
      bardzo, co mnie to obchodzi. Moje poczucie estetyki dotyczy przede wszystkim mnie.
    • anika772 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 19:35
      Niechaj każdy nosi co chce.
      Osobiście zazdroszczę wyluzowanego i bezkrytycznego stosunku do
      siebie, sama też się często dziwię na widok niektórych kobiet i się
      wtedy zastanawiam- co z moją głową nie tak, że ja bym się nie
      odważyła...?
      • marcelina1115 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 19:45
        Autorce wątku chodziło chyba o cos innego - a mianowicie o
        bezkrytycznym podążaniem za moda niezależnie od figury. Mnie to
        osobiście nie wbrzydzi jak oglądam takie "okazy" na ulicy ale za
        każdym razem zadaję sobie pytanie - dlaczego, po co i czy ona nie ma
        lustra? Np brzuch odkryty a jakże, a na nim fałdy i kolczyk w pępku!
        albo krótkie nóżki ale spodnie biodrówki! Przeciez każdy z nas ma w
        sobie coś ładnego więc dlaczego koncentruje się i pokazuje to co
        nalezy właśnie zakryć? tego nie zrozumiem nigdy! i to jeszcze na
        własne życzenie
        • guderianka Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 19:52
          Mam takie poważne przemyślenia na początku sezonu letniego, gdy
          wieloryby wciskają się w krótki koszulki i chcą pokazać pępek
          (którego nie ma bo tłuszcz zalewa)
      • mma_ramotswe anika 16.03.08, 20:41
        napisałaś moje myśli
    • novembre Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 20:10
      Do 20. roku zycia nie wyszlam na dwor w bluzce na ramiaczkach. W topie takim.
      Mam nad lewa piersia znamie, duze, ciemniejsze niz reszta ciala, wielkosci
      dloni. Mega kompleks. Bo widac. Bo nawet jak bluzka bez rekawow, to tez kawalek
      widac, bo zachodzi na ramie.
      W koncu powiedzialam sobie, per^^ole. Zar sie z nieba leje, ja sie poce
      nieziemsko, i jeszcze sie katuje bo dekolt nie za duzy (bo widac), rekawki (bo
      widac). Obsesja.
      No i nosze teraz topy, sukienki na ramiaczkach. Zyje, nikt nie padl na moj widok.
      Bozia mi w nogach dala, niestety w ilosci, nie w jakosci. W sensie, ze grube sa,
      a nie ze, na ten przyklad, cztery wink. Mam w szafie cos, co moj maz nazywa
      wdziecznie 'napicznikiem', dzinsowa mini dlugosci ze 30 cm. I nosze, latem, nad
      morzem, nad jeziorem.
      Kostium kapielowy tez zakladam latem.
      A wiecie co? Jesli buzie mam brzydka, to co, muzulmanka mam sie stac i chusta
      gebusie owijac? No bez jaj.
      Pozdrawiam wszystkie piekne kobiety.
      Czyli wszystkie kobiety.

      wink
      nov.
      • mma_ramotswe Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 20:43
        smile)))
        • mma_ramotswe aczkolwiek 16.03.08, 20:43
          napicznika założyć bym się nie odważyła
          • novembre Re: aczkolwiek 16.03.08, 21:21
            Oj tam.. 165/65.. latem sie odwazam, a lipcowa niech sie odwroci smile.
      • phantomka Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 20:52
        Panie po 50-tce w strojach swoich corek, sa ozdoba naszych ulic,
        wiec nie mam nic przeciwkosmile
        Natomiast nie lubie patrzec na wylewajacy sie tluszcz, bo mnie
        obrzydza, a ze ma prawo mnie obrzydzac, to sobie na to pozwalam. Nie
        znosze obtluszczonych wlosow, smierdzacych ludzi - zaznaczam, ze nie
        chodzi mi o bezdomnych co by nie bylo, ze nie kazdego stac na mydlosmile
        Widzialam kiedys bardzo gruba dziewczyne, od ktorej nie moglam
        oderwac wzroku, bo zakryla sobie tluszcz fajnymi ciuchami, a
        uwydatnila duzy, ladny biust - wygladala po prostu estetycznie i o
        to chodzi.
    • fajka7 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 21:14
      Co byscie nie napisaly o tym, ze Wam sie podoba lub nie u innych,
      prawo do wygladu wedle wlasnego uznania niezbywalne kazdy ma.
      Co wiecej nikt sie swiadomie nie oszpeca, kazdy uwaza przeciez, ze
      dobiera sobie ubranie czy makijaz jak najlepiej dla siebie i w
      dobrej wierze. Kazdy mysli, ze ma dobry gust smile Tak wiec problem co
      kto powinien, a co nie, tak naprawde nie istnieje obawiam sie wink
    • mama-78 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 21:59
      A ja myślę, że każda z Was ma trochę racji. Bo przecież prawdą jest, iż każda z
      nas może być otyła albo chuda jak wieszak. Ktoś kto na nich patrzy nigdy do
      końca nie wie co jest przyczyną, że tak wyglądają. Z paniami po 50 bywa różnie,
      bo każda inaczej w tym wieku wygląda, ale to też nie koniecznie ich wina.
      Problem w tym, żeby umiejetnie zakryć lub odkryć to co na to zasługuje. I
      faktycznie dbać o siebie. A czy mają prawo do takiego czy innego wyglądu?
      Pewnie, że mają. Takie samo jak inni do powiedzenia, że im się to nie podoba.
    • wieczna-gosia Re: prawo do brzydkiego wyglądu 16.03.08, 22:26
      jako nieodrodna cora polskiego narodu twierdze ze zakrywac.

      Zdrugiej strony podoba mi sie brak kompleksow Anglosasow i moze w mniejszym
      natezeniu bym jednak na polski grunt przeniosla.
    • dobrodziejka.pani Do Lipcowej 17.03.08, 00:05
      18_lipcowa1 napisała:


      > odstajace uszy? fryzura zakrywajaca je


      Powiedz mi w takim razie moja droga, dlaczego nie przeszkadza Ci ten mocno
      eksponowany mankament u własnego męża? Może jednak powinnaś namówić go na
      fryzurę zakrywającą uszy.
      • elza78 Re: Do Lipcowej 17.03.08, 11:12
        dobrodziejka wez wyluzuj smile
        uszy masz odstajace czy co?
        a dlaczego jej nie przeszkadza - od dawna wszyscy wiemy ze facet poeinien byc
        tylko troche ladniejszy od diabla smile faceci maja dyspense na male
        niedoskonalosci urody to proste smile
        • 18_lipcowa1 Re: Do Lipcowej 17.03.08, 12:40
          elza78 napisała:

          > dobrodziejka wez wyluzuj smile
          > uszy masz odstajace czy co?
          > a dlaczego jej nie przeszkadza - od dawna wszyscy wiemy ze facet
          poeinien byc
          > tylko troche ladniejszy od diabla smile faceci maja dyspense na male
          > niedoskonalosci urody to proste smile



          myslalam ze piszemy o kobietach
          uszy mego meza mi nie przeszkadzaja bo nadrabia jezykiem w lozku.
    • zebra12 A wiecie czego ja nie lubię? 17.03.08, 06:34
      Wypickowanych mamuś i zapuszczonych dzieci w starych obdartych wózkach, kurtkach
      sprzed 15 lat i butach po kimś tam. Niestety częsty widok.
      • michasia24 Re: A wiecie czego ja nie lubię? 17.03.08, 08:17
        ja też, wyglada to jakby mamuska dbala jedynie o siebie
      • mama_kotula Re: A wiecie czego ja nie lubię? 17.03.08, 08:37
        zebra12 napisała:

        > Wypickowanych mamuś i zapuszczonych dzieci w starych obdartych wózkach, kurtkach sprzed 15 lat i butach po kimś tam. Niestety częsty widok.

        Ja widuję raczej na odwrót, znacznie częściej.

        Dziecięta pomykają w porządnych, firmowych kurtkach, butach, wypasionych wózkach, a mamusia wygląda, jakby startowała na Miss Odzieży Odziedziczonej Po Swojej Własnej Babci.
    • karola1008 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 17.03.08, 08:29
      Niech każdy nosi sobie to, na co ma ochotę. Ja na siebie nie załóżę
      rzeczy uwydatnijących mankamenty mojej urody, ale jak komuś to zwisa
      i powiewa, to jego sprawa. Mnie się 120 kg pani w leginsach podobać
      nie musi, ale tez moje zdanie ona może mieć w d... . Wygląd innych
      generalnie olewam, a jedyne co mi przeszkadza to brudasy, które myją
      się tak jak i spowiadają:raz w roku koło Wielkiej Nocy oraz panie
      urzędniczki w miniówkach, bluzeczkach na ramiączkach i z głębokimi
      dekoltami w miejscu pracy. Sama jestem urzędniczką i wiem, że jakoś
      na te 8 godzin przez5 dni w tygodniu własną "indywidualność" można
      stłumić.
    • koza_w_rajtuzach Re: prawo do brzydkiego wyglądu 17.03.08, 09:40
      to co Ty uważasz za brzydkie innym może się podobać.
    • kotbehemot6 Re: prawo do brzydkiego wyglądu 17.03.08, 11:56
      jak to jest: czy brzydki powinien maskować to co zamaskować się
      > da? Czy mieć to wszystko w nosie i jak moda na różowe body, to nosic
      > bez wzgledu na wiek i figurę.

      mamy setki programów, pisma aż tona od porad jak zmaskowac to czy tamto, jak
      zrobic makijaz by nie widac takich czy innych niedostatków urody.Jak komuś nie
      zalezy na wyglądzie to niech sie nosi jak mu sie żywnie podoba przy okazji
      postrnni maja temat do smichó→w chichów, a i wżyciu trudniej-choby w staraniu
      sie o posdaę.
    • asia_i_p Re: prawo do brzydkiego wyglądu 17.03.08, 16:37
      No jak to jest: czy brzydki powinien maskować to co zamaskować się
      > da? Czy mieć to wszystko w nosie i jak moda na różowe body, to
      nosic
      > bez wzgledu na wiek i figurę?

      To jest tak: każdy nosi, co chce. I ma do tego równe prawo jak do
      wolności wyznania, poglądów politycznych i orientacji seksualnej. A
      tolerancja nie ogranicza się do poprawności politycznej, ale jest
      tym czymś, co trzeba uruchomić, widząc grubaskę w mini spódniczce i
      topie. Tolerancja, czyli świadomość, że czy mi się podoba czy nie,
      nic mi do tego oraz świadomość, że rozbieżność gustów wcale nie musi
      znaczyć, że ta pani nalezy do tej gorszej połowy świata.
    • brak.polskich.liter Re: prawo do brzydkiego wyglądu 17.03.08, 17:14
      mma_ramotswe napisała:

      > No jak to jest: czy brzydki powinien maskować to co zamaskować się
      > da? Czy mieć to wszystko w nosie i jak moda na różowe body, to nosic
      > bez wzgledu na wiek i figurę?

      Termin "powinnosc" w zestawieniu z preferencjami w modzie kojarzy mi sie z
      nakazem noszenia burki. Ale jesli juz mowa o tym, co ludzie powinni, to uwazam,
      ze powinni sie myc. Zdecydowanie. Bez wzgledu na plec, wiek, rozmiar, dlugosc
      nog, obwod klatki piersiowej oraz to, czy lubia rozowe legginsy, czy tez nie.

      Osobiscie zwolenniczka opony w miejscu talii, wylewajacej sie z przyciasnych
      spodni nie jestem, naleze do starej szkoly "podkreslamy to, co ladne, tuszujemy
      to, co niezbyt" - ale co kto lubi. Zakladam, ze fanki prezentowania opon
      posiadaja w domu lustra i nie sa niewidome, wiec widac opony im sie podobaja.
      Mnie nic do tego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja