dorotka1970
01.09.03, 11:22
Poradzcie cos, bo mnie chyba szlag trafi! A w ciazy nie nalezy sie
denerwowac...
Przez ostatnich pare dni byli u nas tesciowie. Oboje pala. Wprawdzie w domu
starali sie to robic na tarasie, chociaz przy otwartych drzwiach i tak
wszystko lecialo do srodka, a jak ja bylam na zewnatrz to tesciowa zaraz
przylazila na pogawedke i od razu oczywiscie odpalala i to swinstwo lecialo
mi do nosa. Nie mowiac o smrodzie z kosza na smieci, gdzie wrzucala
niedopalki!
Bylismy tez pare razy w restauracji, tesciu sie hamowal, ale tesciowa miala
w dupie i palila. Wczoraj juz mi sie na placz zbieralo, bo nie dosc, ze
obrzydzila mi cala frajde bycia w fajnej knajpie, to zaczela mnie bolec
glowa. Probowalam jej pokazac subtelnie, ze mi to przeszkadza - odsunelam
sie pol metra od stolu, potem przestawilam jej popielniczke ze srodka stolu
na sam brzeg - ale niewiele to dalo. Moj maz nie pali, ale moja prosba by
porozmawial z matka niewiele dala. Chyba jestem za malo asertywna, ale nie
chcialam, zeby sie obrazila, bo dopiero zaczelo sie jakos miedzy nami
ukladac. Poza tym wydawalo mi sie, ze jak sie przyjezdza w gosci do
niepalacego domu, a w dodatku synowa jest w 8 miesiacu ciazy to mozna sie
powstrzymac. Sama palilam i nigdy bym czegos takiego nie zrobila!
To samo bylo tydzien wczesniej - znajomi Amerykanie (!) zaprosili nas na
kolacje i kopcili jednego za drugim, nawet nie spytali czy mam cos
przeciwko. Nie moge patrzec nawet na drzwi tej restauracji, jak ja mijam, bo
zbiera mi sie na wymioty.
Jak sobie poradzic, bez robienia sobie wrogow?
Macie jakis pomysl?
Zniesmaczona okrutnie Dorotka

--------
Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat