margosia.kr
27.03.08, 14:46
Witajcie

Mój brat odszedł od żony tzn. po kolejnej kłótni żona poprosiła Go o
opuszczenie domu. Może powiedziała to w nerwach, a jemu to pasowało,
a może uniósł się honorem, tak do końca nie wiem, ale faktem jest,
że od tamtego dnia mieszkają osobno. Bratowa prosiła o powrót, on
nie chce, do tego jest troje małych (9,8 i 4.5 lat) dzieci, w
których wychowaniu aktywnie uczestniczy. Jest z nimi praktycznie
każdego dnia, szykuje posiłki, odrabia lekcje itd.
Dziwne to, ale niech będzie.
Nie wiem jak mam się zachowywać w tej sytuacji. Są chwile, kiedy
bratowa wyraża chęć rozmowy, czy też wspólnego spędzenia czasu, a
np. na drugi dzień jest już na wszystkich obrażona. Jednego dnia
mówi do swoich teściów, że mogą w każdej chwili odwiedzić ją i
dzieci, a drugiego dnia nie uważa za stosowne złożyć życzeń
świątecznych. Nawet ze zwykłego szacunku dla dwojga starszych ludzi,
którzy przez 20 lat byli Jej rodziną i chcą nią nadal pozostać.
Ja wiem, że to wielkie emocje, swego rodzaju życiowa porażka, ale
gubię się w tych Jej sprzecznych zachowaniach.
Zastanawiam się, jak zazwyczaj wyglądają takie wzajemne relacje.
Może macie doświadczenie w podobnej sytuacji ?
Będę wdzięczna za jakieś podpowiedzi.
Pozdrawiam