bea.bea
29.03.08, 07:22
Smiesza mnie własne mysli...

Idziemy dzisiaj do aqua parku, a w zasadzie to do wody wejdzie mój mąz z
synem...ja nie moge....na jakies 3 godziny...i ty zaczyna sie mój dylemat...
bo znając mojego męza ..mam juz na końcu języja, żeby uwazał , bo tam woda ma
rózne głebokości, a młody wszędzie będzie chciał wleźć, zeby uwazał bo podłoga
jest śliska, zeby dobrze go wysuszył...itd..itd...
mój mąz jest niby duzym chłopcem...ale ja jestem nadgorliwą i gderliwa matką..
ostatnio rozmawiałam z kolega, który zwierzył mi sie ze do szalu doprowadzają
go takie gadki zony, bo on duży i odpowiedzialny jest, a ona robi z niego
ofermę..
i co ja teraz zrobie....????..
jak nie powiem to umrę z niepokoju..

...
a mówic nie chce , niech sie facet sam wykaże...choc mój mąż jest słabiej
zorganizowany niz mój kolega..

...
ech..tak to jest jak facet pierwszy raz idzie z synem do aquapqrku...

...upic
sie o 12 nie wypada..

..więc nie wiem jakie mam wyjście, by nie widzieć tej
tragedi...

)))