Zgasicie światło o 20.00?

29.03.08, 16:53
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5067755.html
    • deela Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 16:55
      nie. nie bede dziecka po ciemku kapac
      • ibulka Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 16:59
        a my zgasimy smile
        • tyssia Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 17:10
          jeśli mała juz bedzie spała to zgasimy jeśli nie to niesmile ale kompa i tv napewno
          nieeewink
          • emilka.wroclaw Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 17:14
            tyssia napisała:

            > jeśli mała juz bedzie spała to zgasimy jeśli nie to niesmile ale kompa i tv napewn
            > o
            > nieeewink


            No to w takim razie po co wyłączać światło i męczyć oczy przy świecach,skoro
            telewizor i komputer nadal pracują? Bez sensu.
            • gryzelda71 Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 17:18
              Lodówkę też odłączysz?
              • emilka.wroclaw Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 17:36
                gryzelda71 napisała:

                > Lodówkę też odłączysz?

                Nie,ale jedna lodówka to znacznie mniej niż telewizor i komputer. Nie ma sensu
                wyłączać światła,jeśli telewizor i komputer działają.
                • gryzelda71 Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 17:47
                  Ale każde gospodarstwo ma lodówkę,wiec?
                  • emilka.wroclaw Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 22:39
                    gryzelda71 napisała:

                    > Ale każde gospodarstwo ma lodówkę,wiec?

                    Jedna lodówka na każde mieszkanie to mniej niż jeden komputer i jeden albo dwa
                    telewizory na jedno mieszkanie.
            • tyssia Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 17:37
              Rzadko kiedy mam światło włączone gdy siedze przy kompie lub tv..
    • 18_lipcowa1 jasne i co bede robila? 29.03.08, 17:07
      mam kisic sie po ciemku?
      na spacer za zimno
      na seks za pozno, wole rano
      ani ksiazki nie poczytam ani nic
      porazka, ta godzina dla ziemii to jakas porazka.
      • emilka.wroclaw Re: jasne i co bede robila? 29.03.08, 17:15
        Książke możesz poczytać przy świecach.
        • 18_lipcowa1 Re: jasne i co bede robila? 29.03.08, 17:18
          emilka.wroclaw napisała:

          > Książke możesz poczytać przy świecach.

          tak i zjechac z wady wzroku -5 do -10.
          • emilka.wroclaw Re: jasne i co bede robila? 29.03.08, 17:36
            18_lipcowa1 napisała:

            > emilka.wroclaw napisała:
            >
            > > Książke możesz poczytać przy świecach.
            >
            > tak i zjechac z wady wzroku -5 do -10.

            Twój problem.
            • 18_lipcowa1 Re: jasne i co bede robila? 29.03.08, 17:46

              > > tak i zjechac z wady wzroku -5 do -10.
              >
              > Twój problem.



              dlatego napisalam ze nie zgasze swiatla
              wale takie manifestacje
              • bebe52 Re: jasne i co bede robila? 29.03.08, 18:02
                Oj na pewno nie moje dwa urwisy by się chyba pozabijały po ciemku
                choć pewnie była by to dla nich jakaś atrakcja bo u nas światło pali się 24h
    • moofka Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 18:43
      ja moge po 22 robic godzine dla ziemi
      nawet chetnie big_grin
    • hexella Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 18:56
      tak. Mój starszy syn już się cieszy na pomysł siedzenia przy
      świecachsmile Mam chęć uczestniczyć w akcjach proeko- nawet wtedy jeśli
      próżno w nich szukać natychmiastowych, realnych korzyści. To dobry
      moment, żeby wytłumaczyć młodziakowi, że trzeba dbać o Ziemię.
    • donatta Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 19:01
      Nie, bo to trochę bezsensowna akcja.
      Dla naszej planety robię więcej niż tylko jednorazowe zgaszenie światła.
      Zakupy przynoszę w torbach ekologicznych, odmawiając przyjmowania reklamówek. Segreguję wszystkie śmieci, papier, szkoło i plastik wyrzucam osobno. Nie leję niepotrzebnie wody, nie śmiecę na ulicach, jeżdżę sprawnym samochodem, nie palę w piecu pampersów i folii i jeszcze by się znalazło wiele innych przykładów.

      Światło jest mi potrzebne do pracy i do normalnego funkcjonowania domu.
      • ibulka Re: donatta 29.03.08, 22:40
        fajnie, że to robisz. na moim osiedlu przeprowadzono kiedyś ankietę dotyczącą
        właśnie oszczędzania prądu i wody, segregowania odpadów. wyniki były porażająco
        złe. szkoda...

        staram się segregować śmieci, dla mnie i dla dzieciaków to nawet fajna zabawa.
    • wobbler Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 22:58
      Jakieś bajki ekoterrorystów.
      Ja dodatkowo o 20-ej wstawiłam pranie i odkurzałam...
      Bzdurne pomysły.
      Tak najłatwiej sprawdzić,jaki procent społeczeństwa jest podatny na manipulację
      mediów.
      • emilka.wroclaw Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 23:31
        wobbler napisała:

        > Jakieś bajki ekoterrorystów.
        > Ja dodatkowo o 20-ej wstawiłam pranie i odkurzałam...
        > Bzdurne pomysły.
        > Tak najłatwiej sprawdzić,jaki procent społeczeństwa jest podatny na manipulację
        > mediów.

        I zrobiłaś to specjalnie,okropna jesteś.
    • fajka7 Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 22:59
      jakbym wiedziala, to bym zgasila, ale nie wiedzialam sad
    • karola1008 Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 23:21
      Nie, bo olewam takie akcje. Segreguję śmieci, zawsze po sobie
      sprzatam i nie tylko po sobie. Uczę dziecko, że od posprzątania po
      sobie i innych, jak trzeba, korona z głowy nie spada . Poza tym
      zwracam uwagę na codzień, by w moim domu nie lała się niepotrzebnie
      woda, nie paliło światło. Myśl globalnie-działaj lokalnie. Działaj,
      a nie zawracaj sobie czterech liter jakimiś tam akcjami.
    • donatta Jeszcze jedno 29.03.08, 23:37
      Moim zdaniem tego typu akcje odwracają uwagę od prawdziwych problemów. Łatwiej jest zgasić światło na godzinę raz na 100 lat niż codziennie pieczołowicie segregować: pojemniki po jogurtach, opakowania po środkach czyszczących, słoiki, butelki, kartoniki, a potem je wszystkie wywozić i wrzucać do odpowiednik pojemników. Codziennie, miesiąc po miesiącu, rok po roku.
      Albo robić cokolwiek innego dla środowiska.

      To pójście na łatwiznę, spektakularny symbol, który nic nie znaczy, za to pięknie uspokaja sumienie i daje złudną satysfakcję. A my nadal toniemy w śmieciach, foliówkach, wdychamy dym palonego plastiku, kąpiemy się w zasyfiałych jeziorach i kopiemy porozrzucane butelki PET.

      Wiem, że ostro, ale strasznie mnie wkurza ludzka bezmyślność.
      • wobbler Re: Jeszcze jedno 29.03.08, 23:59
        Bardzo słuszna uwaga.
        Tyle,że segregowanie odpadów to też mit.
        Kiedyś,na jednym z osiedli obserwowałam z prawdziwą fascynacją opróżnianie
        pojemników na szkło białe,szkło kolorowe i plastik.
        Prawdę mówiąc interesowało mnie,jak przebiega takie opróżnianie.
        Ale co tam-najciekawsze było to,że wszystkie pojemniki zostały opróżnione na TĄ
        SAMĄ skrzynię ciężarówki,gdzie ładnie się wymieszały...
        Więcej nie zrobie z siebie idiotki i nie będę w domu trzymała 5 siatek na różne
        rodzaje śmieci.
        • morgen_stern Re: Jeszcze jedno 30.03.08, 09:38
          > Bardzo słuszna uwaga.
          > Tyle,że segregowanie odpadów to też mit.
          > Kiedyś,na jednym z osiedli obserwowałam z prawdziwą fascynacją
          opróżnianie
          > pojemników na szkło białe,szkło kolorowe i plastik.
          > Prawdę mówiąc interesowało mnie,jak przebiega takie opróżnianie.
          > Ale co tam-najciekawsze było to,że wszystkie pojemniki zostały
          opróżnione na TĄ
          > SAMĄ skrzynię ciężarówki,gdzie ładnie się wymieszały...


          Bzdura, wobbler. Czytałam wywiad z facetem, który ma
          przedsiębiorstwo segregujące i sprzedające odpady. Czasem się tak
          robi, bo na miejscu i tak te rzeczy są ponownie segregowane (ludzie
          się przecież mylą i źle segregują, więc te rzeczy są i tak ponownie
          sprawdzane), od butelek są odkręcane nakrętki (prosił, żeby zawsze
          odkręcać, bo potem ciężko się zgniata), butelki i puszki są
          zgniatane no i chyba też myte (tego akurat nie pamiętam).
          Na segregowaniu odpadów są zbyt dobre pieniądze, żeby robić ściemę,
          ten gość akurat niezłego majątku się na tym dorobił wink
          Także nie powtarzajcie, proszę, takich bajek, kolejna urban legend.

          Co do akcji - nie zgasiłam. Była sama w domu i miałam przez godzinę
          po ciemku siedzieć? Zresztą jak niektóre poprzedniczki działam cały
          rok - mam żarówki energooszczędne (polecam, zwłaszcza przed
          zapowiadaną podwyżką prądu - oszczędność ogromna), segreguję śmieci,
          na zakupy biorę torbę płócienną i walczę z ekspedientkami
          wciskającymi mi reklamówki na każdą pierdołę i wspieram finansowo
          różnorakie organizacje wink Popisówa w postaci wyłączania światła na
          godzinę zbędna.
          • wobbler Re: Jeszcze jedno 30.03.08, 11:02
            No dobra,ale skoro sa segregowane powtórnie,to po co robić to samo dwa razy? W
            tym układzie moja segregacja jest bez sensu,więc nie będę sie tym kłopotać.
            Nikt mnie nie bedzie tresował i wpajał bezsensownej dyscypliny.
      • karola1008 Re: Jeszcze jedno 30.03.08, 00:08
        donatta napisała:

        > Moim zdaniem tego typu akcje odwracają uwagę od prawdziwych
        problemów. Łatwiej
        > jest zgasić światło na godzinę raz na 100 lat niż codziennie
        pieczołowicie segr
        > egować: pojemniki po jogurtach, opakowania po środkach
        czyszczących, słoiki, bu
        > telki, kartoniki, a potem je wszystkie wywozić i wrzucać do
        odpowiednik pojemni
        > ków. Codziennie, miesiąc po miesiącu, rok po roku.
        > Albo robić cokolwiek innego dla środowiska.
        >
        > To pójście na łatwiznę, spektakularny symbol, który nic nie
        znaczy, za to piękn
        > ie uspokaja sumienie i daje złudną satysfakcję. A my nadal toniemy
        w śmieciach,
        > foliówkach, wdychamy dym palonego plastiku, kąpiemy się w
        zasyfiałych jeziorac
        > h i kopiemy porozrzucane butelki PET.
        >
        > Wiem, że ostro, ale strasznie mnie wkurza ludzka bezmyślność.
        Święta racja, Donatto smile).
    • mika_007 Re: Zgasicie światło o 20.00? 29.03.08, 23:44
      więksi powinni świecić przykładem -jeśłi zgasną
      reklamy,latarnie,centra handlowe i biurowce -mogę gasić
      w innym wypadku nie
      oszczędzam prąd przez cały rok -pokazówki na godzinę odwalać nie będę
    • malgra Re: nie gaszę 30.03.08, 00:26
      Lubię uczestniczyć w takich masowych akcjach ta jest dla mnie bez sensu. Godzina
      oszczędności nic nie da.
      Wcześniej któraś dziewczyna mówiła,że ona na co dzień dba o środowisko gasząc
      światło jeśli go nie potrzebuje, używając ekologicznych toreb i segregując
      śmieci. I to jest właśnie to co codziennie środowisku potrzeba a nie
      jednorazowa,godzinna akcja.
      • osmanthus Nie zgasilam 30.03.08, 10:01
        Na Antypodach.
        Energia elektryczna tak czy siak jest produkowana i SPRZEDAWANA. To
        jest biznes. U Was w Europie handluje sie nadwyzkami miedzy
        panstwami. Dzieki nim oswietla sie autostrady (w Belgii, np).
        U nas nadwyzki sprzedawame sa hutom aluminium. Jak juz nie ma co z
        nimi zrobic to sie grzeje wode, ktora sie nastepnie wypuscza .
        Tej energii nie mozna przechowac. Trzeba ja zuzyc w taki czy innt
        sposob.

        A na oszczednosciach i tzw "doing the right thing" czasami sie
        wychodzi jak Zablocki na mydle.
        Przylad : na naszym kontynencie bywa sucho. W naszym miescie woda w
        kranach to deszczowka ze sztucznych zbiornikow. W wyniku suszy
        poziom wody w zbiornikach znacznie sie obnizyl. Nakazano nam
        oszczedzac wode. Wiec oszczedzalismy. Al firma dostarczajaca wode to
        spolka akcyjna, w ktorej glownym udzialowcem jest nasz rzad stanowy.
        Mniejsze zuzycie wody - mniejszy zysk. Mniejszy zysk - no to siup,
        podnosimy cene wody.
        Niezmiernie sie ciesze, ze e-mamy maja trzezwe spojrzenie na Earth
        Hour!

    • kawka74 Re: Zgasicie światło o 20.00? 30.03.08, 10:47
      Nie zgasiłam, zapomniałam o akcji, a nawet gdybym pamiętała, pewnie i tak bym
      nie zgasiła.
      Żeby człowiek zrozumiał, że nie jest żadną koroną stworzenia, tylko zwyczajnym
      pasożytem, potrzeba czegoś więcej, niż godziny po ciemku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja