tradycje, religie,prawa tego swiata

31.03.08, 07:00
Cytat"...Mało tego, są w tym kraju rejony, gdzie kobieta nie pokazuje twarzy
nigdy i nikomu. Dopiero po jej śmierci dzieci i mąż mogą zobaczyć, jak
wyglądała ich matka i żona.(...)"
Islam--Arabia Saudyjska
poznajswiat.com.pl/art/627
Trudno zrozumiec, trudno sobie wyobrazic
Czy to jest zacofanie, ograniczenie, czy tak silne zwiazanie z religia, tradycja?
Ale sa na tym swiecie, nawet w wielu cywilizowanych krajach rozne"szoki
kulturowe" dla nas
wpisujcie inne, ktore znacie, czy o ktorych slyszalyscie
    • 4-mexx Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 07:02
      poznajswiat.com.pl/art/627

      jeszcze raz probuje wkleic link, bo ciekawy caly artykol
      • graue_zone Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 09:30
        poznajswiat.com.pl/art/627
    • guderianka Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 08:51
      Co kraj, to obyczaj
      Zasłanianie twarzy to jeszcze nic


      W Afryce wycina się kobietom łechatczki, zszywanie warg sromowych i
      wsadzanie słomki w cewkę moczową(mężczyzna przy inicjacji musi
      penisem rozerwać zszycie). W Pakistanie następujące prawa :

      Tutejsza prasa ma to do siebie, ze drukuje wiadomosci niespotykane w
      Europie.
      I tak np. dowiedzialam sie, iz w Pakistanie ostatnio zniesiono
      prawo, wedlug ktorego zgwalcona kobieta, gdy zglosi gwalt, to
      najpierw jest oskarzona i sadzona przez prawo za cudzolostwo!!!

      Inne prawo, wciaz obowiazujace, mowi, iz jesli mezczyzna dokona
      gwaltu, to (sad orzeka iz) jego na jego zonie (!!) ma sie odbyc
      gwalt zbiorowy w wykonaniu rodziny zgwalconej kobiety (braci, ojca,
      meza).

      Na porzadku dziennym jest np. wylewanie kwasu na intymne czesci
      kobiety, ktora spala z mezczyzna, ktory nie jest jej mezem (bez
      wzgledu na to, czy panna czy mezatka, bez wzgledu na to, czy on
      zonaty czy nie).
      • wobbler Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 09:00
        Qrcze,a wydawało by się,że społeczeństwo na tyle rozwinięte,że dysponuje
        kwasem,powinno być rozumniejsze...
        Niektórym chyba mózg amputowano,albo się bez niego urodzili.
    • nenia1 Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 09:22
      Fragment ksiązki Krzysztofa Mroziewicza
      "Ucieczka do Indii"

      Mal Singh cierpiał na depresje; gdy po badaniach lekarskich stwierdzono, ze nie nadaje się do służby oficerskiej, następnego dnia połknął truciznę. Roop spędziła z nim razem tylko dwa tygodnie - małżeństwo najwyraźniej było nieudane.
      W dniu śmierci męża miała zamknąć się w domu teściów na całonocne medytacje, rano zaś odbiła znak dłoni na ścianie i poszła na stos. Zgodnie z rytuałem o jej kolana oparto głowę nieboszczyka i obłożono ja drewnem. Prawdziwa sati nie czuje bólu i wraz z dymem idzie wprost do nieba. W mitologii hindu kobieta nie ma prawa do zbawienia, dopóki nie odrodzi się jako mężczyzna, chyba ze popełni sati.
      Całopaleniu w wiosce Deorala (Radzastan) przyglądało się 90 osób. Roop krzyczała na stosie, ale wrzaski widzów zagłuszyły jej wołanie. Próbowała uciekać z płomieni, lecz rodzina męża kijami zagnała ja z powrotem na stos.
      Ucieczka ze stosu niesie straszne konsekwencje - kobieta traci czystość kastowa i zostaje stracona na samo dno do grupy niedotykalnych. Jeśli natomiast wytrzyma próbę ognia i zginie - staje się święta, a miejsce stosu kremacyjnego przekształca się w sanktuarium, do którego ciągną pielgrzymki.
      • inez21 Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 09:30
        To bolesna prawda,że swiat został stworzony dla przyjemności
        męzczyznsad
        Właściwie w każdej kulturze mozna znależc takie kwiatki
        przerażające,nawet w naszej europejskiejsad(
        Niewiele jest na świecie miejsc gdzie panuje matriarchat niestetysad
        i trudno znaleźć rytuały czy obyczaje krzywdzące mężczyzne...
        o tym co się robi kobietom napisano juz setki ksiązek i artykułów.
        • guderianka Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 09:32
          A co się dziwić, skoro nawet Bóg jest przedstawiany jako facet? W
          dodatku miał Syna a nie Córkę?!I nie miał nawet żony??!
          • rita75 Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 10:56
            > A co się dziwić, skoro nawet Bóg jest przedstawiany jako facet? W
            > dodatku miał Syna a nie Córkę?!I nie miał nawet żony??!

            to, ze bog jest przedstawiany jako facet to skutek, a nie przyczyna
            • guderianka Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 11:10
              to, ze bog jest przedstawiany jako facet to skutek, a nie przyczyna

              Jesteś pewna ?
              Z tego co wiem większość bogów jest płci męskiej.
              Religie politeistyczne tylko dopuszczały bóstwa żeńskie. Monoteizm
              zaś -hołubi facetów
              • rita75 Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 11:17

                > Jesteś pewna ?

                Tak
                • rita75 Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 11:20
                  kult jest sprzezony ze tak powiem z ustrojem- tak wiec w okresie
                  matriarchata czczona byla wielka bogini
                  • rita75 matriarchatu nt. 31.03.08, 11:21
                    • guderianka Re: matriarchatu nt. 31.03.08, 11:34
                      Gdzie np ?
                      • rita75 Re: matriarchatu nt. 31.03.08, 11:48
                        > Gdzie np ?


                        u Celtów np.
                        • guderianka Re: matriarchatu nt. 31.03.08, 11:50
                          Ale wierzenia celtyckie nie są monoteistyczne.
                          • rita75 Re: matriarchatu nt. 31.03.08, 11:56
                            > Ale wierzenia celtyckie nie są monoteistyczne.

                            nie w tym rzecz, chodzi o to, ze wierzenia sa sprzezone z ustrojem
                            • guderianka Re: matriarchatu nt. 31.03.08, 12:53
                              Ale ja nie pisałam o ustroju
                              • rita75 Re: matriarchatu nt. 31.03.08, 13:00
                                > Ale ja nie pisałam o ustroju


                                no tak..to zaszlo nieporozumienie- myslalam, ze polemizujesz z tym,
                                ze nadanie jakiejs okreslonej plci istocie boskiej, jest
                                konsekwencja tego, jaka plec dominuje- (matriarchat/patriarchat)
                          • rita75 do poczytania.. 31.03.08, 12:15
                            www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead30&news_cat_id=1150&news_id=12865&layout=18&forum_id=797&fp
                            age=Threads&page=text
                            • rita75 Re: do poczytania.. 31.03.08, 12:17
                              Adam Szostkiewicz23 marca 2005Bóg kobiet
                              Religie mają na sumieniu ciężkie grzechy wobec kobiet, ale tylko
                              chrześcijaństwo powiedziało przepraszam.

                              Dawno, dawno temu kobiety mogły być kapłankami, szamankami,
                              wróżbitkami, głowami rodu. Kobieta stała na czele rodziny i klanu.
                              Więzy krwi określano nie podług ojcostwa, lecz macierzyństwa. Tę
                              mityczną epokę nazwano matriarchatem – od mater, po łacinie matka.
                              Historia pisana nie zna jednak przykładu ginokracji – systemowo-
                              politycznych rządów kobiet. Zdarzały się oczywiście cesarzowe i
                              królowe, nieraz bardzo wybitne i znaczące, ale w ramach świata, w
                              którym dominowali mężczyźni. Za to kultura zna mity, podania i
                              rytuały, w których wyobraźnią ludów rządzi Wielka Bogini.

                              Wielka Bogini-Matka-Ziemia miała różne imiona w różnych kulturach.
                              Czczono w niej energię wiecznie odradzającego się życia, którego
                              rodzicielką i opiekunką jest kobieta. Czczono też tajemnicę
                              płodności i stwarzania czegoś z niczego. Seks stawał się w ten
                              sposób uczestnictwem w świętym akcie kreacji świata i podtrzymywania
                              go w istnieniu. Ale ludzie tamtej epoki zapewne dostrzegali związek
                              seksu i prokreacji. Pamiętali o pierwiastku męskim, bez którego ten
                              akt stwórczy nie byłby pełny. Dlatego w najstarszych kulturach
                              odnajdujemy obok symboli kobiecych także męskie. Obok figurek
                              ciężarnych kobiet figurki byka i kozła, obok indyjskich joni
                              (symboli żeńskich genitaliów) męskie lingamy (symbole fallusa).
                              Wielka Bogini w istocie wykraczała poza tę opozycję. Zawierała w
                              sobie wszystko, co może być, jej dziećmi była cała rzeczywistość i
                              wszyscy bogowie – mówił religioznawca Joseph Campbell w „Potędze
                              mitu”: „Bogini była bardzo potężną figurą jeszcze w czasach
                              hellenistycznych na obszarze Śródziemnomorza, a powróciła w tradycji
                              rzymskokatolickiej jako Dziewica. W żadnej tradycji Bogini nie
                              czczono równie pięknie i okazale jak w średniowiecznych katedrach
                              francuskich, z których każda jest pod wezwaniem Matki Boskiej”.



                              Wygnanie Wielkiej Bogini

                              Świat Bogini padł pod ciosami patriarchatu. Odchodził opornie.
                              Jeszcze w IV w. naszej ery wielką sławą cieszyła się w Aleksandrii
                              piękna i mądra Hypatia z filozoficznej szkoły neoplatońskiej. Jednak
                              jej miłość do wiedzy i stan panieński wzbudziły podejrzliwość
                              tamtejszych chrześcijan. Za przyzwoleniem miejscowego biskupa
                              chrześcijański motłoch zamordował Hypatię: niech zna swoje miejsce w
                              szeregu! Do późnych wieków średnich Kościół w chrześcijańskiej
                              Europie ścigał, wysyłał na tortury i stosy „czarownice” – kobiety
                              kultywujące przedchrześcijańskie systemy wierzeń i praktyk magiczno-
                              religijnych.

                              Po upadku kultu Wielkiej Bogini i religii pogańskich, pełnych bogiń
                              i bogów, zapanowały surowe monoteizmy. Najpierw hebrajski, później
                              chrześcijański i islamski. Są to religie Księgi-Prawa i Boga-Ojca.
                              Nazwa patriarchat podchodzi od słowa pater; ojciec zasadę matki
                              zastępuje zasadą ojca. Musiało to wpłynąć na nastawienie do kobiet w
                              religii i życiu społecznym.

                              W społeczeństwie patriarchalnym naczelnikami rodów są mężczyźni, to
                              oni przyjmują kobiety do rodziny, są dziedzicami władzy i majątku,
                              oczekują od kobiet pomocy i posłuszeństwa. Kobiety przyjmują zwykle
                              nazwisko męża. Mężczyźni wyznaczają granice, jakich nie wolno
                              przekroczyć kobietom: ustalają kary za cudzołóstwo i aborcję,
                              określają prawa i obowiązki kobiet w rodzinie i poza nią, odsuwają
                              je od kapłaństwa. W zamian kobieta może się spodziewać ochrony i
                              opieki ze strony męża i rodu. Bezpieczeństwo za swobodę. Religie
                              patriarchalne sankcjonowały nierówność.

                              Jak do tego doszło? Badacze kultury odpowiadają ostrożnie: może
                              zadecydowały przemiany cywilizacyjne. Patriarchat przeważał u ludów
                              piśmiennych, a także w kulturach łowieckich i pasterskich – np. u
                              Hebrajczyków i Arabów. A to te ludy wydały religie (judaizm,
                              chrześcijaństwo, islam), w których żyje dziś prawie połowa
                              ludzkości. Jeśli dodać do tego hinduizm i buddyzm, w których kobieta
                              też nie miała łatwego życia, da to już sporą większość wśród
                              wyznawców wszystkich wiar świata.

                              Problem kobiet w takim systemie nie jest wyssany z feministycznego
                              palca. – To nie kobiety są problemem – stwierdza dr Elżbieta
                              Adamiak, teolożka z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu – lecz
                              to, jak się o nich myślało i myśli, niezależnie od płci
                              autora/autorki, choć historycznie to przede wszystkim mężczyźni
                              pisali i piszą o kobietach. Problemem jest też, jak owo myślenie
                              wpływa na życie kobiet. Kwestia kobieca istnieje, niezależnie od
                              tego, jak wiele z nich zadowala pozycja przypisana im w pewnej
                              odmianie katolicyzmu. Napisano tomy o dyskryminacji kobiet w
                              Kościele. A przecież wystarczy poczytać Nowy Testament, by się
                              przekonać, że sam założyciel chrześcijaństwa takich uczuć nie żywił.



                              Jezus, Paweł, Ratzinger

                              Jezus nie unikał towarzystwa kobiet, przyjaźnił się z nimi, a one
                              wspierały Go i nie opuściły aż do śmierci na krzyżu, na co uczniom
                              zabrakło odwagi. Wiadomość o zmartwychwstaniu ogłasza w Ewangelii
                              kobieta, Maria Magdalena. To rzecz niezwykła, bo w świecie
                              ówczesnego judaizmu kobiety nie miały prawa składać publicznie
                              świadectwa. Wiadomo też, jak kluczową rolę przyznaje chrześcijaństwo
                              Matce Chrystusa.

                              Ale już u św. Pawła czytamy, że mężczyzna jest głową kobiety, a
                              niewiasty mają nakrywać głowy na znak poddania i milczeć podczas
                              nabożeństwa. Apostoł, uważany niekiedy za twórcę zorganizowanej
                              religii chrześcijańskiej, trzymał się zasad prawa żydowskiego, przed
                              przejściem do Kościoła był przecież członkiem Synagogi. Choć
                              biblijny opis stworzenia mężczyzny i kobiety można uważać za
                              proklamację równości płci wobec Stwórcy, to jednak przez wieki
                              pobożny żyd ortodoksyjny dziękował Mu w codziennej modlitwie, że nie
                              stworzył go kobietą, a pobożna żydówka dziękowała Bogu, że stworzył
                              ją zgodnie ze swą wolą.

                              Kardynał Ratzinger, który pilnuje dziś czystości nauki Kościoła
                              rzymskiego, broni św. Pawła: „Bóg jest Bogiem. Nie jest ani
                              mężczyzną, ani kobietą, lecz Bogiem, który stoi ponad tymi formami”.
                              Niektóre miejsca w pismach Pawła mocno irytują kobiety – przyznaje
                              Ratzinger. Ale ten sam apostoł śmiało przekraczał prawo żydowskie i
                              współpracował w głoszeniu Ewangelii z kobietami, które
                              nazywał „towarzyszkami jarzma”. Jaki więc jest bilans? „Przeforsował
                              swoje stanowisko: kobiety nie zostały dopuszczone do głoszenia kazań
                              podczas liturgii, jednak w całej historii Kościoła odgrywały dużą
                              rolę”.

                              Pawłowe przesłanie, że „w Chrystusie nie ma żyda ani poganina,
                              wolnego ani niewolnika, mężczyzny ani kobiety”, brzmiało
                              rewolucyjnie, bo kazało traktować wyznawców nowej religii jak ludzi
                              równych, obojętne, jaką religię wcześniej wyznawali i jaki był ich
                              status społeczny. Nic dziwnego, że to kobiety i niewolnicy stanowili
                              większość pierwotnego Kościoła. Na tym etapie chrześcijaństwo było –
                              używając dzisiejszego języka – religią emancypacji społecznej i
                              bezpośredniego przeżywania wiary.

                              Wiemy też, że w pierwszych gminach chrześcijańskich kobiety mogły
                              pełnić wiele ważnych funkcji, a wdowy otaczano opieką. Znacznie
                              później, w wiekach XII i XIII, kiedy nastąpiła odnowa życia
                              klasztornego, Kościół sprzyjał rozwojowi żeńskich wspólnot
                              zakonnych. Papież Aleksander III przypomniał, że Chrystus narodził
                              się z Marii nie tylko dla mężczyzn, ale i dla kobiet. Klasztory
                              stwarzały kobietom możliwość zdobycia wykształcenia, a nawet
                              zrobienia zawrotnej kariery.

                              W historii kobiet w Kościele splatają się więc dwa wielkie nurty.
                              Jeden wyrasta z niechęci do kobiet, drugi – z dążenia do
                              sprawiedliwości. Oba sięgają po argumenty do Biblii, tradycji i
                              teologii. Elżbieta Adamiak ujmuje to tak: – Te dwie tendencje,
                              bardziej przyjazna
                      • syriana Re: matriarchatu nt. 31.03.08, 11:50
                        na terenach Bliskiego Wchodu

                        kult wielkiej bogini matki i matriarchat (choć nie tak rozległy jak chciałybyśmy
                        to widzieć) zaczął się wraz z rewolucją neolityczną, gdy skończyła się epoka
                        społeczeństw zbieraczo łowieckich, w których to mężczyźni chodzili na polowania,
                        a zaczęła się epoka rolnictwa, w którym kobiety mogły się wykazać

                        głównie dlatego, że silną symbolikę odwołującą się do kobiecości nadano pracom
                        polowym
                        (ziemia jest jak kobieta - trzeba ją zapłodnić (zaorać, zasiać), a potem rodzi plon)

              • syriana Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 11:18

                > Z tego co wiem większość bogów jest płci męskiej.

                nie, nie można tak tego zmierzyć
                w wielu kulturach bóstwa główne albo występują parami męskie-żeńskie, albo jest
                jeden bóg ale o antropomorficznej naturze

                w politeizmie boginie nie są "tylko" dopuszczane
                one są bardzo ważne w panteonie, tym ważniejsze, im większą rolnictwo odgrywa
                rolę w społeczeństwie

                często bogini żeńska mimo swogo pozornie niższego znaczenia, w mitologii i
                społecznych wyobrażeniach za tą mądrzejszą, o większej sile, rozumie i znaczeniu
                jest uznawana

                w monoteizmie jest inaczej oczywiście, ale monoteizm to tylko kilka religii,
                których dzisiaj zasięg jest ogromny, ale które też przecież z politeizmu wyrosły
                • guderianka Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 11:35
                  > w monoteizmie jest inaczej oczywiście, ale monoteizm to tylko
                  kilka religii,
                  > których dzisiaj zasięg jest ogromny, ale które też przecież z
                  politeizmu wyrosł

                  Otóż to
                  Wyrosły i "zgubiły" po drodze kobiece korzenie. Ostał się jedensurprisedN
                  • syriana Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 11:46
                    no wyrosły, zgubiły korzenie, a teraz dwie z nich są religiami dominującymi, ale
                    to stan dopiero od tysiąca lat

                    wcześniejsze kilka tysięcy należało do religii, w których pierwiastek żeński był
                    albo dominujący albo równie znaczący co męski
                    • guderianka Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 11:48
                      Ja myslę że te "dopiero tysiąc lat" ma kolosalne znaczenia dla
                      utrwalania się pewnych wzorców.
                      • syriana Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 11:51
                        z naszej europejskiej, silnie schrystianizowanej perspektywy, z pewnością
                        ale daję głowę, że w Ameryce Południowej to już zgoła inaczej wygląda
                        • guderianka Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 11:54
                          Nie wiem jak wygląda to w Ameryce PD
                          Wiem, że nas dziwią i szokują pewne "zachowania"wobec kobiet między
                          innymi z racji tej "schrystanizowanej perspektywy".
                          • syriana Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 12:56
                            nie, nas szokują okrutne i krwawe zachowania wobec kogokolwiek

                            śmiem twierdzić, że przejawy dyskryminacji społecznej kobiet jesteśmy w o wiele
                            większym stopniu zrozumieć i uznać za właściwe z racji naszej paternalistycznej
                            struktury społecznej, niż zaakceptować zwyczaje mężczyzn krzywdzące
                            • guderianka Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 13:01

                              nie, nas szokują okrutne i krwawe zachowania wobec kogokolwiek

                              śmiem twierdzić, że przejawy dyskryminacji społecznej kobiet
                              jesteśmy w o wiele
                              większym stopniu zrozumieć i uznać za właściwe z racji naszej
                              paternalistycznej
                              struktury społecznej, niż zaakceptować zwyczaje mężczyzn krzywdzące


                              Pierwsze zdanie przeczy kolejnym.To szokują nas zachowania wobec
                              każdego (kogokolwiek)czy też szokują nas takie zachowania bardziej
                              jeśli dotyczą kobiet ?
                              • syriana Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 13:07
                                dyskryminacja nie musi od razu krwawych obrzędów za sobą pociągać

                                my się obruszamy zwłaszcza na te widowiskowo okrutne bez względu na to czy
                                odnoszą się do kobiet, neofitów tajnego stowarzyszenia czy młodych mężczyzn

                                ale w wymiarze szerszym, z racji wychowania w monoteistycznej kulturze, większe
                                zrozumienie mamy dla grup, które ustawiły sobie taki system społeczny, w którym
                                kobieta pośledniejszą pozycję zajmuje

                                • guderianka Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 13:21
                                  Syriano-rozumiem że "my"użwamy na określenie naszego społeczeństwa,
                                  a nie własnych przemyśleń ?Dyskusja porusza problem "ogółu"?
                                  • syriana Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 18:03
                                    tak, mam wrażenie że "my" jako społeczeństwo patriarchat w genach mające,
                                    jesteśmy mniej czuli na przejawy dyskryminacji kobiet w innych kulturach

                                    mówię o sytuacjach, gdy ta dyskryminacja nie jest szczególnie widowiskowa,
                                    trudno nie wyrażać oburzenia problemem obrzezania np.

                                    pamiętam, że na studiach przy czytaniu kolejnych lektur w tym temacie się
                                    obracających, powszechne zdziwienie i rozbawienie budziły egzotyczne przykłady
                                    społeczeństw, w których to mężczyźni upośledzoną społecznie grupą byli
                                    • guderianka Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 20:02
                                      Ok
                                      Rozumiemy się
                                      Aczkolwiek wolałabym się nie rozumieć bo mogłaby powstać ciekawa
                                      dyskusja wink
        • rita75 Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 10:43
          > To bolesna prawda,że swiat został stworzony dla przyjemności
          > męzczyznsad

          Nieprawda, mezczyzni zyskali jedynie dominację. Jestesmy po prostu
          zbyt slabe, by panowac, a scislej -slabsza jest wiekszosc z nas.
    • lineczkaa Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 10:09
      W jednym z eskimoskich plemion, kiedy najstarszy z rodziny mężczyzna osiągnie
      pewien wiek (nie pamiętam ile lat) jest zabijany przez swojego najstarszego
      syna. Ojciec jest szczęśliwy, że ma go kto zabić. Dramatem jest posiadanie tylko
      córek. Wtedy taki ojciec, udaje się w samotna wyprawę hen hen da da, bez broni i
      pożywienia. Jaki jest jego koniec nie trudno zgadnąć.
    • wegatka Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 10:34
      wobbler napisała:


      > Pewnie więcej zrozumienia dla tej tradycji byś miała,gdybyś musiała codziennie
      > oglądać oblicze takiej np.Senyszyn...Przecież żaden normalny facet czegoś
      > takiego nie zniesie!
      > Idąc tym tropem-znaczy mojej "ulubienicy",można się tylko zdziwić,że nigdzie ni
      > e
      > ma zwyczaju dozywotniego kneblowania kobiet.
      > Ten jej bezsensowny skrzek jest chyba jeszcze gorszy od wyglądu.


      Powiedz, co takiego strasznego jest w wyglądzie tej kobiety (bo czepianie się
      głosu jeszcze można zrozumieć)
      republika.pl/blog_qy_3165987/3326387/tr/blog_22.jpg
      Naprawdę brzydszych nie widziałaś?

      Dziwię się natomiast, że nie przeszkadza Ci wygląd tego pana
      e.pardon.pl/pa83/2e987cee000d87d04761534b i jego dziwaczne miny, oraz
      nieustające mlaskanie w trakcie mówienia i zapchany nochal. To takie seksi, prawda?
      • lineczkaa Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 10:40
        jak to dlaczego. Otóż ten pan pochodzi z polskiego katolickiego domu. Ma poglądy
        takie jak wobbler, czyli jedynie słuszne i właściwe. Brzydzi sie
        homoseksualistami, bo przecież sie można TYM zarazić. A ojciec dyrektor dyktator
        to dla nich jedyna wyrocznia i ostoja dobroci w tym plugawym, wyuzdanym świecie.
        • wegatka Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 10:53
          Wizerunek ojca dyrektora jest równie miły dla oka Wobbler jak i buźka samego
          prezydenta. Dla większości kobiet najseksowniejszą częścią ciała facetów jest
          dupcia, dlatego nasza koleżanka jest tak zapatrzona w ich piękne twarze niczym
          nie różniące się od tylnej części ciała.
          • chicarica Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 02.04.08, 08:26
            Oł je. Nic dodać, nic ująć.
      • croyance Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 12:00
        Tak sie sklada, ze znam pania Senyszyn - bardzo inteligentna babka.
        Cale zycie zajmowala sie praca akademicka i siedziala w burym
        swetrze na uniwerku, potem postanowila zmienic zycie i styl smile
        Udalo jej sie smile
        • chicarica Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 02.04.08, 08:25
          Senyszyn faktycznie ostatnio głos się trochę poprawił, chyba pracowała nad nim
          ze specjalistą, i bardzo dobrze, bo niestety źle wpływał na jej wizerunek,
          sprawiał że ludzie nie słuchali co ma do powiedzenia tylko skupiali się na tym,
          jak skrzeczy.
          Moja dobra koleżanka miała z nią zajęcia na UG i też jest zdania, że to całkiem
          rzeczowa i konkretna babka. A że głosi poglądy często kontrowersyjne, to media
          robią z niej pajaca. Dla mnie jest o niebo lepsza niż taki np. poseł Bosak czy
          Joanna Najfeld. A że ma oryginalny styl ubierania się? Każdemu wolno. Faceci w
          sukienkach też wyglądają dziwnie...
          • kali_pso Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 02.04.08, 08:39
            Ma baba pazur, faktwink
            Lubię ją podczytywać, słuchać i oglądać- w sejmie nalezy chyba do
            najbarwniejszych osób( zarówno pod względem wypowiedzi jak i
            strojów), ale to dobrze- kostiumy w stylu wiekszości pań posłanek są
            nudne do obrzydzenia.
    • syriana Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 10:50
      no mnóstwo jest (czy raczej było, lub dogorywa gdzieś tam na świecie) takich
      praktyk, które nam oświeconym, wydają się okrutne, złe, czy tylko szokujące

      ale u podstawy ich wszystkich, leży zawsze troska o dobro wspólne, czyli ład
      społeczny w takim kształcie, jaki dane społeczeństwo preferuje, albo z powodów
      warunków naturalnych jest zmuszone ustanowić
      np. niższa społecznie rola kobiet w społecznościach, gdzie dobrobyt od pracy
      mężczyzn zależy

      prawie wszystkie te zwyczaje mają zawsze mocne umotywowanie religijne albo mityczne
      (choć obrzezanie kobiet to rzecz zwyczajowa, występująca i w społecznościach
      islamskich i chrześcijańskich)

      i tak np. wszelkie przejawy dyskryminacji kobiet są dobrze zrozumiałe, gdy brać
      pod uwagę fakt, że np. dobrobyt społeczny bierze się z pracy mężczyzn, którym
      kobiety obarczone opieką nad dziećmi, nie są w stanie dorównać

      zresztą akurat jeśli chodzi o ten aspekt, to daleko chyba szukać nie trzeba..
    • croyance Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 12:09
      A co Wy tylko o takich dramatycznych roznicach? big_grin

      Chiny - w jezyku nie ma slowa oznaczajacego 'ja'. Najbardziej
      zblizone oznacza 'mniejsza czesc wiekszej calosci'.

      Afryka - powszechne przekonanie ludzi Zachodu o 'lenistwie' Afrykan
      ma zrodla w tym, ze nie ma tam judeochrzescijanskiego pojecia czasu
      jako linearnego.

      Zabijcie mnie teraz, ale nie pamietam, gdzie to bylo; plemie, gdzie
      role ojca pelnil brat matki. Panowalo przekonanie, ze z ojcostwem
      bywa roznie, nie wiadomo, czy nie wychowuje sie cudzego dziecka - a
      dziecko siostry na pewno jest rodzina i dzieli nasze geny.
      • syriana Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 31.03.08, 12:43

        > Zabijcie mnie teraz, ale nie pamietam, gdzie to bylo; plemie, gdzie
        > role ojca pelnil brat matki. Panowalo przekonanie, ze z ojcostwem
        > bywa roznie, nie wiadomo, czy nie wychowuje sie cudzego dziecka - a
        > dziecko siostry na pewno jest rodzina i dzieli nasze geny.


        to duża część wysp Pacyfiku
        nasz Bronisław Malinowski w cyklu o Triobrandach świetnie to opisuje - radosny
        seks z kim popadnie, bo i tak wiadomo, że dziedziczy się i liczy członków
        rodziny po linii matki
        • gardeniaa Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 01.04.08, 22:16
          kobieta (bodajże Indianka) przed porodem, udaje się samotnie w ustronne miejsce
          i tam sama rodzi
          albo przeżyje i wróci do wioski albo nie...selekcja naturalna?
          niedawno coś takiego usłyszałam w jednym z programów (chyba to był
          tvn)opowiadała o tym podróżniczka, która wróciła z Ameryki Południowej (nazwy
          plemienia niestety nie pamiętam)
          dla mnie szok!!!!
    • chicarica Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 02.04.08, 08:32
      A co powiecie o religii, która w przypadku ciąży pozamacicznej nakazuje zrobić
      operację wycięcia jajowodu, zamiast oszczędzającego jajowód usunięcia z niego
      zarodka?
      Argumentacja jest następująca: jeśli usuwany jest sam zarodek, to następuje
      zabicie życia poczętego. Jeśli usuwany jest fragment jajowodu, to zabicie życia
      poczętego nie jest celem samym w sobie, tylko skutkiem ubocznym operacji
      ratującej życie, więc jest halal. A że przy okazji kobieta zostaje okaleczona?
      No cóż, inszallach! wink
      Ekstremalna interpretacja tej religii każe czekać aż zarodek czy płód sam
      obumrze. Problem w tym, że przeważnie wcześniej, w koszmarnych męczarniach,
      umiera kobieta. Ale kobieta, jak wiadomo, nie liczy się jako życie poczęte...
      Inszallach!
      Zgadnijcie co to za religia?
      • syriana Re: tradycje, religie,prawa tego swiata 02.04.08, 10:21
        to nasza swojska religia, hehe

        zresztą, takich kwiatków jakby poszukać w tradycji katolickiej jest sporo
        do czasu np. soboru watykańskiego (a na prowincji polskiej jeszcze dłużej), istniało takie zjawisko jak wywód - kobieta po porodzie jako paskudnie nieczysta i niegodna, miała zakaz wstępu do kościoła
        specjalną ceremonią dopiero w parę tygodni po porodzie, przywracano jej miejsce we wspólnocie

        o takich drobiazgach jak zakaz przyjmowania komunii w czasie miesiączki, już nie mówiąc

        możemy się szokować prymitywizmem innych, a sami nieźle mamy za uszami w tych samych sprawach
Pełna wersja