hellious
01.04.08, 15:59
Sprawa wyglada tak- moja babcia ma dom, ktory po smierci chcialaby zapisac mi. Ale jest jeszcze moj brat, ktory ma na niego wielka chrapke. Babcia nie chce domu zostawic jemu, bo on by go albo od razu sprzedal, albo zwyczajnie zniszczyl. Z reszta okazal juz nie raz brak szacunku do babci i jej ciezkiej pracy przy naszym wychowaniu, utrzymaniu itp (wychowywala nas). W tej chwili on jest praktycznie bez dachu nad glowa. Mieszka z zoną i synem w mieszkaniu tesciow podczas ich nieobecnosci ( wyjechali na wyspy). Tesciowie przyjechali na swieta i oznajmili im, ze chca sie tam przeniesc na stale i sprzedaja to mieszkanie. Moja babcia mimo wszystko czuje sie w obowiazku nie zostawiac go calkiem na lodzie, i tu zaczyna sie problem, gdyz nie mamy pieniedzy zeby jakos mu zrekompensowac to, ze caly dom odziedzicze ja. Mam mieszkanie i gdybym je sprzedala jakas czesc pieniedzy by juz byla, ale potrzebne by bylo jeszcze drugie tyle... Co wy byscie zrobily- wziely kredyt by pozbyc sie brata, czy sprzedac ten dom i podzielic sie pieniedzmi ( taka opcje babcia tez rozwaza, ale mi by bylo BARDZO szkoda domu). Prosze was kobiety o rade. Wiem ze potraficie czasem cos sensownego wymyslic