czy jestescie zadowolone z pensji mezow?

04.04.08, 21:28
no i nie-mezow takze.

najczesciej mezczyzni wiecej zarabiaja. czy ich pensje was satysfakcjonuja i
pozwalaja zyc na poziomie takim jak chcecie?

moja pensja kiedys byla dodatkiem do meza pensji, potem zarabialam prawie tyle
co on. teraz jestem na dlugim urlopie wychowaw. nie zarabiam. moj maz pracuje
de facto malo. ciagle jest w domu ale pensja pozwala nam na w miare dostatnie
zycie. no i na moj dlugi urlop wych.

ale mysle, ze moglby troche wolnego czasu poswiecic na dodatkowa prace- wtedy
pieniedzy byloby wiecej. wiec ogolnie jestem prawie al ejednak nie calkiem
zadowolona.

jedno co bardzo dobre- dziecko ma taki kontakt emocjonalny za tata jak i ze
mna bo tata jest ciagle w domu. az czasem za duzo jest w tym domusmile
a jak u was? duze roznice w dochodach? uwazacie, ze mezowie zarabiaja
wystarczajaco?
    • michasia24 Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 04.04.08, 21:45
      tak jestem zadowolona z tego ile zarabia
    • sir.vimes Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 04.04.08, 21:47
      > ale mysle, ze moglby troche wolnego czasu poswiecic na dodatkowa prace- wtedy
      > pieniedzy byloby wiecej. wiec ogolnie jestem prawie al ejednak nie calkiem
      > zadowolona.

      Ja w takiej sytuacji wolałabym sama zająć się dodatkową pracą (są takie - na 3-4
      godziny dziennie) niż zmuszać męża do podjęcia kolejnej pracy. Po co? By pozbyć
      się go z domu?

      jedno co bardzo dobre- dziecko ma taki kontakt emocjonalny za tata jak i ze
      > mna bo tata jest ciagle w domu. az czasem za duzo jest w tym domusmile

      Włąśnie o to chodzi - by dziecko miało kontakt emocjonalny z obojgiem rodziców.
      To zdrowa sytuacja i napewno na Twoim miejscu zrobiłabym wszystko by tego nie psuć.
    • zuzanna56 Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 04.04.08, 21:48
      Mój mąż pracuje 8 godzin dziennie, dojazd zajmuje mu w dwie strony
      godzinę, mimo że mieszkamy troszkę za miastem. Dzieci mamy w wieku
      szkolnym i mąż ma dla nich sporo czasu.

      Nie zarabia źle, ale wolałabym żeby zarabiał więcej smile

      Nie wiem, czy chcesz tu wymieniać jakieś sumy, nie musisz
      oczywiście. Ja zawsze uważam, że nie stać mnie na to aby nie
      pracować. Ile to jest mniej więcej pieniędzy, żeby starczyło na
      dostatnie życie?
    • kicia031 Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 04.04.08, 21:48
      zarabiam sporo wiecej od mojego partnera. Co miesiac on wplaca mi ustalona
      kwote na dom, reszte ma do swojej dyspozycji, wiec niezbyt interesuje mnie ile
      zarabia, byleby mial na swoja comiesieczna "skladke"
      • kropkacom Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 04.04.08, 21:51
        Jestem zadowolona. Ale nawet gdyby nam to nie starczało to bym nie mogła iść do
        niego i powiedzieć aby dorabiał. Nie mogła bym bo go szanuje i siebie też.
    • kali_pso Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 04.04.08, 21:56
      Nie jestem- dlatego m.in., pracujęwinkP



      Skoro Ci nie wystarcza pieniędzy, idź do pracy- proste.
    • 18_lipcowa1 tak jestem. a jeszcze bardziej ze swojej. 04.04.08, 22:16
      oboje dobrze zarabiamy i mamy spore mozliwosci dorobienia, wiec
      nigdy nie wiemy ile bedzie w miesiacu, bo zwykle bywa wiecej niz ta
      taka podstawa.
      teraz, bo klopoty finansowe i nas nie omijaly.
      nawet teraz sie z nich wygrzebujemy powoli, wlasnie dzieki pracy,
      staraniu sie, doksztalcaniu, podnoszeniu kwalifiacji, pracy czasem
      po godzinach. Ogolnie przebieramy w ofertach. Niedawno zaczelam
      prace, a za 2 tygodnie mam kolejna rozmowe o prace, jak dadza wiecej-
      oczywiscie zmienie.
      ja to jednak jestem super.
      • 18_lipcowa1 Re: tak jestem. a jeszcze bardziej ze swojej. 04.04.08, 22:18
        no i dodam, ze jak meza nie mialam, wynioslam sie z domu od exa i
        zaczelam zyc sama, - spokojnie dawalam sobie rade.
      • 4-mexx Re: tak jestem. a jeszcze bardziej ze swojej. 04.04.08, 22:24
        18_lipcowa1 napisała:


        Ogolnie przebieramy w ofertach. Niedawno zaczelam
        > prace, a za 2 tygodnie mam kolejna rozmowe o prace, jak dadza wiecej-
        > oczywiscie zmienie.
        > ja to jednak jestem super.

        chodzi o dom opieki?No nie wiem czy to takie super i czy Ty taka super
        • 18_lipcowa1 Re: tak jestem. a jeszcze bardziej ze swojej. 04.04.08, 22:27


          > chodzi o dom opieki?No nie wiem czy to takie super i czy Ty taka
          super



          jaki dom opieki ?
          • 4-mexx Re: tak jestem. a jeszcze bardziej ze swojej. 04.04.08, 22:33
            18_lipcowa1 napisała:

            >
            >
            > > chodzi o dom opieki?No nie wiem czy to takie super i czy Ty taka
            > super
            >
            >
            >
            > jaki dom opieki ?

            ty wiesz jaki
            • 18_lipcowa1 Re: tak jestem. a jeszcze bardziej ze swojej. 04.04.08, 22:38

              > > jaki dom opieki ?
              >
              > ty wiesz jaki

              nie, nie wiem.
              nie bede sie domyslala,ale nie pracuje w domu opieki jesli o to
              pytasz.Niemniej gdyby zaszla taka potrzeba to bym pracowala ( wole
              to niz zyc z zasilkow albo byc na utrzymaniu meza) ale poki co nie
              musze. Praca jak praca, trzeba miec cierpliwosc, a ja jej nie mam,
              wiec nawet nie podjezdzalam.
      • marianna72 Re: tak jestem. a jeszcze bardziej ze swojej. 04.04.08, 23:02
        18_lipcowa1 napisała:

        > oboje dobrze zarabiamy i mamy spore mozliwosci dorobienia, wiec
        > nigdy nie wiemy ile bedzie w miesiacu, bo zwykle bywa wiecej niz
        ta
        > taka podstawa.

        Re: czemu nie lubicie kur domowych na tym forum?
        18_lipcowa1 31.03.08, 20:04 Odpowiedz Nie mowie o super
        ambicjach, pracy ponad normy, robienia milionow.
        Sama ambitna nie jestem do pracy, bo lubie zycie rodzinne,
        prywatnie, lubie miec wolne weekendy, prace od do, swoje do
        wykonania i czesc jak czapka. Ale jednak lubie pojsc do pracy, do
        ludzi. Zrobic cos dla siebie .Zarobic. Nie kokosy- obecnie zarabiam
        dosc malo, miglabym wiecej ale lubie swoja prace, lubie atmosfere w
        niej, kasa mala, ale wlasna.

        Nie popadam w skrajnosc ,ale jakos nie moge sie przekonac do ludzi
        ktorzy nie pracuja.


        > teraz, bo klopoty finansowe i nas nie omijaly.
        > nawet teraz sie z nich wygrzebujemy powoli, wlasnie dzieki pracy,
        > staraniu sie, doksztalcaniu, podnoszeniu kwalifiacji, pracy czasem
        > po godzinach. Ogolnie przebieramy w ofertach. Niedawno zaczelam
        > prace, a za 2 tygodnie mam kolejna rozmowe o prace, jak dadza
        wiecej-
        > oczywiscie zmienie.
        > ja to jednak jestem super.

        Lipcowa zdecyduj sie zarabisz malo czy duzo , pracujesz od - do ,
        czy po godzinach? .Dwa teksty dotyczace Twojej pracy w ciagu 4 dni
        tyle sie zmienilo.
        • 18_lipcowa1 Re: tak jestem. a jeszcze bardziej ze swojej. 04.04.08, 23:08
          marianna72 napisała:

          > 18_lipcowa1 napisała:
          >
          > > oboje dobrze zarabiamy i mamy spore mozliwosci dorobienia, wiec
          > > nigdy nie wiemy ile bedzie w miesiacu, bo zwykle bywa wiecej niz
          > ta
          > > taka podstawa.
          >
          > Re: czemu nie lubicie kur domowych na tym forum?
          > 18_lipcowa1 31.03.08, 20:04 Odpowiedz Nie mowie o super
          > ambicjach, pracy ponad normy, robienia milionow.
          > Sama ambitna nie jestem do pracy, bo lubie zycie rodzinne,
          > prywatnie, lubie miec wolne weekendy, prace od do, swoje do
          > wykonania i czesc jak czapka. Ale jednak lubie pojsc do pracy, do
          > ludzi. Zrobic cos dla siebie .Zarobic. Nie kokosy- obecnie
          zarabiam
          > dosc malo, miglabym wiecej ale lubie swoja prace, lubie atmosfere
          w
          > niej, kasa mala, ale wlasna.
          >
          > Nie popadam w skrajnosc ,ale jakos nie moge sie przekonac do ludzi
          > ktorzy nie pracuja.
          >
          >
          > > teraz, bo klopoty finansowe i nas nie omijaly.
          > > nawet teraz sie z nich wygrzebujemy powoli, wlasnie dzieki
          pracy,
          > > staraniu sie, doksztalcaniu, podnoszeniu kwalifiacji, pracy
          czasem
          > > po godzinach. Ogolnie przebieramy w ofertach. Niedawno zaczelam
          > > prace, a za 2 tygodnie mam kolejna rozmowe o prace, jak dadza
          > wiecej-
          > > oczywiscie zmienie.
          > > ja to jednak jestem super.
          >
          > Lipcowa zdecyduj sie zarabisz malo czy duzo , pracujesz od - do ,
          > czy po godzinach? .Dwa teksty dotyczace Twojej pracy w ciagu 4 dni
          > tyle sie zmienilo.


          Zarabiam mniej niz w poprzedniej pracy. Ale wystarczajaco jak dla
          mnie. DLA MNIE. Pracuje od do- od 7 do 16. Ale czasem pracuje dluzej
          albo pracuje w weekendy. Nie zdarza sie to zawsze, bo lubie miec
          weekend wolny a w pracy nie jest dla mnie najwazniejsza kasa,
          chociaz milo jest dobrze zarabiac, ale sam fakt, pracy i posiadania
          wlasnych pieniedzy.Jesli uwazasz ze zmieniam zdanie to chce
          wytlumaczyc tylko tyle ze wszystko zalezy od zadanego pytania. Moze
          tak - zarabiam nieduzo, ale nam , mi wystarcza. Moj maz zarabia duzo
          wiecej, ale sama tez dalabym rade.
        • dyzurna Re: tak jestem. a jeszcze bardziej ze swojej. 04.04.08, 23:09
          hehehe dobre Marianna dobre. smile
    • lilka69 Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 04.04.08, 22:21
      ja ciesze sie , ze moj maz jest w zasadzie prawie cale dnie w domu. mam
      wrazenie, ze jestesmy razem na urlopie wychowawczymwink

      pieniedzy starcza nam na dostatnie zycie
      ale czasem chcialabym pobyc sobie sama w domu- dlatego pisze o dodatkowym
      zajeciu dla niego( poza tym nowsze samochody i wieksze mieszkanie zawsze mile
      widziane).

      no ale jak ktos napisal- nie starcza ci pieniedzy- idz do pracy i tak wlasnie
      zamierzam jek dziecko skonczy 3 lata
    • redmiss Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 04.04.08, 22:30
      uwazacie, ze mezowie zarabiaja
      > wystarczajaco?

      jezeli chodzi czy wystarczającom, to tak, wystarczająco smile ale
      zawsze mogłoby być więcej, nie? tongue_out
    • ankiol Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 04.04.08, 23:06
      Bez względu na to ile by tego było to nigdy nie pogardziłabym gdyby było więcej.
    • gku25 Jesteśmy zadowoleni 04.04.08, 23:09

    • demarta Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 04.04.08, 23:13
      na pensję męża pracuje sam mąż. i to on w pierwszej linii powinien
      być ze swojej pensji zadowolony. a jak komuś się coś nie podoba, to
      może albo sam dorobić, albo zmienić męża, tym bardziej jeśli ten mąż
      przebywając za duzo w domu przeszkadza. absurdalny ten wątasek
      (stworzone po zapoznaniu się ze słowem "blogasek").
      • lilka69 do demarta 04.04.08, 23:38
        pisalam to z przymrużeniem oka, nie zauważylas?

        chyba kazda by chciala miec i jednoczesnie pieniadze i meza w domu. czyli razem
        na wiecznych wakacjach
        • gryzelda71 Re: do demarta 05.04.08, 15:41
          lilka69 napisała:
          > chyba kazda by chciala miec i jednoczesnie pieniadze i meza w domu. czyli razem
          > na wiecznych wakacjach

          Ja nie,czasem lubię pobyć sama w domusmile
    • kasia.karkonosze Ciężko powiedzieć... 04.04.08, 23:40
      Mój mąż to chyba w pracoholizm popada. Wstaje po 4 rano by dojechać
      do roboty na 7 a wraca ok 20. Pracuje na budowie i zarabia ok 5 tys.
      zł. Jak ja chciałam iśc do pracy to powiedział, że jak znajdę robotę
      za 1200-1500 na rękę to niech sobie idę ale za mniej to się nie
      opłaca. Za przedszkole ok 500 na 2 dzieci i co Ci zostanie? - na
      podpaski? - tak mi mówi.
      • 18_lipcowa1 Re: Ciężko powiedzieć... 05.04.08, 00:39
        kasia.karkonosze napisała:

        > Mój mąż to chyba w pracoholizm popada. Wstaje po 4 rano by
        dojechać
        > do roboty na 7 a wraca ok 20. Pracuje na budowie i zarabia ok 5
        tys.
        > zł. Jak ja chciałam iśc do pracy to powiedział, że jak znajdę
        robotę
        > za 1200-1500 na rękę to niech sobie idę ale za mniej to się nie
        > opłaca. Za przedszkole ok 500 na 2 dzieci i co Ci zostanie? - na
        > podpaski? - tak mi mówi.



        no wlasnie ja na te podpaski chociaz bym chciala zarobic
        • 4-mexx Re: Ciężko powiedzieć... 05.04.08, 00:55
          18_lipcowa1 napisała:

          > kasia.karkonosze napisała:
          >
          > > Mój mąż to chyba w pracoholizm popada. Wstaje po 4 rano by
          > dojechać
          > > do roboty na 7 a wraca ok 20. Pracuje na budowie i zarabia ok 5
          > tys.
          > > zł. Jak ja chciałam iśc do pracy to powiedział, że jak znajdę
          > robotę
          > > za 1200-1500 na rękę to niech sobie idę ale za mniej to się nie
          > > opłaca. Za przedszkole ok 500 na 2 dzieci i co Ci zostanie? - na
          > > podpaski? - tak mi mówi.
          >
          >
          >
          > no wlasnie ja na te podpaski chciala zarobic

          zalezy co dla kogo wazniejsze, dzieci czy podpaski
          rozrywki wlasne za pensje meza czy harowka na podpaski
          wiekszosc osob pracuje bo musi, mnieszosc wykonuje prace ktora lubi
          co do rozwoju osobistego(gdzies wyzej cos bylo), to ja sie ciagle rozwijam nie
          pracujac, chodze na rozne kolka, kursy, doszkalam sie, podrozuje, mam na to czas
          i kase
          nigdy nie zastanawialam sie nad mezowa pensja-jestem zadowolona z zycia a to sie
          = wystarczajacej gotowce
          • kasia.karkonosze Re: Ciężko powiedzieć... 05.04.08, 09:27
            Ja sobie maluję. Na ścianach głównie, ale i obrazy też trzaskam i
            można z tego wyciągnąć niezłą kasę ale nie jest to etat więc mój
            staż pracy stoi w miejscu - i to jedyny minus mojej sytuacji. Jak
            sobie pomyślę że miałabym iść do pracy za ok 800 zł, dodatkowo
            jeszcze musiałabym zatrudnić opiekunkę do odbierania dzieci z
            przedszkola (pewnie ok 300 zł lub więcej) to wyjdzie mi na to, że do
            interesu jeszcze musiałabym dopłacać.
            Szukam pracy w odpowiadających mi warunkach i w końcu albo taką
            znajdę albo założę własny interes i sama będę sobie szefem. Na razie
            tez uczęszczam na szkolenia, uczę się języków obcych i szlifuję
            znajomość programów komputerowych. Chodzę na rozmowy rekrutacyjne,
            wysyłam aplikacje do różnych placówek i instytucji więc nie mogę
            powiedzieć, że nic nie robię bo czas mam zawalony jak cho**ra.
            Dzieciom też poświęcam dużo czasu i bardzo sobie cenię godziny
            spędzone przy układaniu klocków czy opowiadaniu bajek.
    • sakada Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 05.04.08, 01:04
      > najczesciej mezczyzni wiecej zarabiaja. czy ich pensje was
      satysfakcjonuja i
      > pozwalaja zyc na poziomie takim jak chcecie?

      Serio? Jakoś to przeoczyłam. Mąż zarabia całkiem sporo, ja tyle samo
      chociaż na pół etatu. I co to za pytanie, czy zarobki męża pozwalają
      mi żyć na wyśnionym poziomie? A ja to co, patyk? Dla mnie już
      stanowisk nieźle-płatnych nie starczyło??? O.o
      • dlania Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 05.04.08, 07:57
        A co mi do pensji męża? To on ma byc zadowolony - a jest.
        Ja zarabiam więcej od niego - a zadowolona ze swojej pensji nie jestemwink
      • arioso1 pewnie podpucha rządowa 05.04.08, 07:59
        dziewczyny- prawie na każdym forum, padaja pytania o pensje
        zarobiki , jak wam się żyje czy was stać na to czy tamto...
        a moze to jakis wywiad jest dla rządu zeby sie polakom za dobrze nie
        zyło- z jednej strony narzekaja na brak pracy,pieniędzy a tutaj
        jedna za druga piszą o wysokim poziomie zycia-uważajcie...;0.;0
        • dlania Re: pewnie podpucha rządowa 05.04.08, 08:31
          He, he, i od jutra kontrole skarbowe w domach foremekwink))
          Dobrze, że ja zaniżam poziom, to mi nic nie groziwink
          • zuzanna56 Re: pewnie podpucha rządowa 05.04.08, 15:54
            Kurcze, może faktycznie to nie forumowiczka z e-mamy nas tu
            wypytuje smile

            Kiedyś na innym forum pewna e-mama pisała, że jej mąż tak dobrze
            zarabia, że ona raczej nie pójdzie do pracy, woli zając się dziećmi
            w wieku szkolnym. Jej wybór, ja tego nie krytykuję. Tyle że potem
            okazało się że ten mąż zarabia około 3 tysięcy na 5 osób. Ludzie
            mają najwyraźniej różne poczucie tego, co znaczy dostatnie życie. I
            mają prawo tak myśleć. Ja przy takiej pensji męża na pewno
            szukałabym pracy, ale to ja.
            • beatkaa32 Re: podsumowanie 05.04.08, 16:18
              witajcie dziewczyny!poczytałam sobie trochę Waszych wypowiedzi i mój wniosek jest taki: narzekają te, które mają zbyt dużo wolnego czasu, więc siedzą i wymyślają ot tak-dla zabicia czasu. Mój ślubny zarabia średnio, nie stać mnie często na przyjemności, ale nie narzekam. Siedzę w domu, bo to była nasza wspólna decyzja-ogólnie odpowiada mi taki stan rzeczy; czasem tylko, jak mam gorsze dni, myślę sobie, że chętnie zamknęłabym drzwi z drugiej strony i poszła przed siebie. Do pracy pójdę na pewno, ale jeszcze nie teraz. Pozdrawiam
    • fajka7 Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 05.04.08, 17:01
      Moje zarobki nie sa dodatkiem do zarobkow meza, wiec trudno tu mowic
      o zjawisku takim, ze za zarobki meza zyjemy na takim, a nie innym
      poziomie, bo za moje tez.
      Natomiast owszem, robi na mnie wrazenie poziom rozwoju zawodowego,
      ktory osiagnal moj maz i ma to odzwierciedlenie w jego dochodach tak
      sie sklada, co mi z kolei w niczym nie przeszkadza. I mam nadzieje,
      ze ze wzajemnoscia smile
      • zuzanna56 Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 05.04.08, 18:27
        Pod tym i ja mogłabym się podpisać. U nas jest podobnie.
    • a.nancy Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 05.04.08, 18:33
      > ale mysle, ze moglby troche wolnego czasu poswiecic na dodatkowa prace- wtedy
      > pieniedzy byloby wiecej

      trzeba miec niezly tupet, zeby nie wnoszac ANI GROSZA do domowego budzetu zadac
      aby maz bral dodatkowa prace

      > tata jest ciagle w domu. az czasem za duzo jest w tym domusmile

      czyli: potrzebujesz wiecej pieniedzy, czy chcesz sie pozbyc chuopa z domu?
      • arioso1 Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 05.04.08, 19:33
        mój maz wyciaga dochody z dwóch naszych firm wysokie tzn są to duze
        pieniądze-przy minimalnym nakładzie naprawiamy cześci -regeneracja
        np. klient odda zawór przekażnikowy do regeneracji-wystarczy mu
        wymienić uszczelki nasmarować i oddajemy jemu za ok 400-900zł
        jednak jest tak teaz bo mąż kiedyś musiał zainwestować w urządzenie
        które rozbiera zawór , jest to niezmiernie droga inwestycja
        zwracala sie latami-teraz jest czysty zarobek tj koszt ok 20zł -
        koszty transportu pokrywa kupujący kupujący to głóewnie duże firmy
        transportowe , w całej polsce- takich firm jak nasza jest w polsce
        kilka-więc zarobki są ogromne, dochód po odliczeiu rachunków firm,
        pensji,pracowników zusów podatków kosztów nam do kieszeni zostaje
        ok 9-12 tys miesięcznie. praktycznie moge leżeć do konca życia-ale
        nie umiem- często chodze i gotuje komuś w domu na okazje jakąś,
        piekę na zamówienie, zdarza mi sie sprzątać komuś-nie wstydzę się
        tego że robie za służącą bo poprostu lubie gotować i nie doje
        mojego męza jak to kiedyś ktoś tutaj napisał
    • kacha222 Re: czy jestescie zadowolone z pensji mezow? 05.04.08, 20:31
      OOOO tak, pensja mojego męża jest the best! dzięki niej
      zrezygnowałam z pracy po 17 latach, robię doktorat z ekonomii, i
      jestem HAPPY, nareszcie żyję,
      czego i Wam życzę
Pełna wersja