krwawakornelia 07.04.08, 10:42 Problem z basenem, z bielizna? Ja cos przeoczylam, czy to nagle tak sie spoleczenstwo pod szyje pozapinalo. Dziewczyny z czego to wynika, bo mi to na zdrowe odruchy nie wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
guderianka Re: skad taka ilosc pruderii? 07.04.08, 10:54 Z praw człowieka kochana Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia no ale jakos gola laska na vivie nikomu 07.04.08, 10:57 jeszcze nie przeszkadza, a gola matka, czy ojciec tak. Na basenie, w domu pod prysznicem.... na plazy tez? Lek przed ... ? I co to ma do praw czlowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: no ale jakos gola laska na vivie nikomu 07.04.08, 11:12 Ale zacznie przeszkadzać Prawa człowieka urosły do rangi absurdu. Nauczyciel w szkole nie może posadzić do kąta ucznia-bo łamie jego prawa. Nie może "usadzić"- bo uczeń musi mieć promocję do następnej klasy, w klasach początkowych nie można stawiać ocen-bo to krzywdzące dla dziecka.Lekarz nie może pozwolić sobie na pewne zachowania wobec pacjenta-bo łamie jego prawa, właściciel sklepu nie może wywiesić kartki , że nie wolno wjeżdzać wózkiem-bo łamie prawa matek. Niepełnosprawny niewidomy nie może wejść również z psem przewodnikiem do sklepu. Nie można krzyknąc ani podnieść ręki na dziecko- bo łamie się jego prawa i gorliwy sąsiad zadzwoni na policję. Nie można pokazać doopy pod prysznicem bo łamie to prawa człowieka- tego co nie zyczy sobie oglądać golizny . Etc etc etc Wydaje mi się,że to (wątek prysznicowy)-to nie pruderia. Ale dbanie o własne prawa-godność, intymność, szacunek p.s. osobiście nie jestem pruderyjna-do golizny "basenowej"podchodze raczej na luzie. 8lat swego życia spędziłam na basenie-golizna była normą, przebieranie się w sztani bez wstydu, latanie na golasa i pryskanie się wodą itp Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.karkonosze Re: skad taka ilosc pruderii? 07.04.08, 10:56 Nie wiem z czym to zjeść ale mi sie zdaje że raczej języki sie porozwiazywały i nie ma tematów tabu. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: skad taka ilosc pruderii? 07.04.08, 10:56 z domu, z wychowania, w którym niewerbalnie przekazywano, że cała sfera cielesności to rzecz wstydliwa Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia ale chyba za czasow mojego dziecinstwa 07.04.08, 10:59 bylo luzniej. Dzieci goli, dorosli goli. Nikt sie nie czil specjalnie ani nie bal. A moze teraz to lek przed posadzeniem o molestowanie seksualne (letnich/nieletnich)? Bo chyba nie przed ojcem Rydzykiem? Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: ale chyba za czasow mojego dziecinstwa 07.04.08, 11:04 nie sądzę, by akurat w tym temacie można było jakieś ogólne wnioski formułować tzn. jeśli chodzi o świadomość pedofilii, to z pewnością było inaczej, ale to zagadnienie chyba nie ma wiele wspólnego z rozbieraniem się na basenie a już najmniej ma wspólnego z ojcem Rydzykiem chyba u Ciebie w domu było swobodnie, u mnie zupełnie nie i spoooro czasu zajęło mi wychodzenie z tej skorupki wstydu, w którą zostałam zaopatrzona przez rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.karkonosze Re: skad taka ilosc pruderii? 07.04.08, 11:07 Ano się zgodzę. Ja i mój mąż przy naszych dzieciach nie chodzimy nago ale jak juz któregoś z nas zobacza gdy np wejda do łazienki to nie zasłaniam sie recznikiem ani ich nie wyganiam tylko prosze by stukali przed wejściem. Mój mąż tez sie nie kryje ale mielismy na poczatku kilka dziwnych sytuacji gdy mniejszy synek nie mógł sie nadziwic jak mozna miec taki duzy siusiak - tak mówił - na to mój maz stwierdził że mali chłopcy maja małe a duzi duze i było po sprawie. Jedyny problem był z "moim siusiakiem" - mama duża a nie ma. Więc i to trzeba było wyjaśnic - ksiażka Ciało człowieka wystarczyła. Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: skad taka ilosc pruderii? 07.04.08, 11:36 Problem jest mi bliski i to bardzo, bo niestety mam bardzo chorą babcię, którą trzeba myć, przebierać, podcierać, zmieniać pieluchę. Dziadek ma guza w odbycie i z tego powodu jego odbyt stał się najważniejszą częścią ciała. Na pruderię u nas w rodzinie miejsca nie ma. Ja po wypadku samochodowym byłam myta przez mamę i brata (ojciec jest mało odporny na widok krwi, więc z tego powodu w moim myciu nie uczestniczył). Współczuję bardzo tym, którzy zostali wychowani inaczej. Znajoma mojej mamy musiała się opiekować umierającym na raka bratem. Po raz pierwszy zobaczyła go nagiego, gdy ten miał 50 lat i za życia się rozkładał. I musiała go myć po "tych" częściach ciała. Dużo ją to kosztowało, bo oprócz choroby, musieli się zmagać ze wstydem obydwojga, wstydem wbitym im do umysłu przez ich matkę. Swoją drogą - matka (w pełni sił) na czas mycia syna wychodziła z sali, zamiast pomóc, no bo widok penisa syna pewnie by ją do grobu wpędził. Głupie jest dla mnie to, że ludzie wstydzą się swoich ciał, kiedy ciała są zdrowe - niekoniecznie piękne i młode, ale nic z nich nie wycieka, nie gniją, pachną w miarę przyzwoicie (heh), kiedy nie sikają i nie robią kupy pod siebie. Ciała pokazują dopiero wtedy, kiedy są do tego zmuszeni chorobą. Cieszę się, że widuję nago moją mamę i brata i że ojciec paraduje w samych gaciach po domu (nago nie biega,heh). Cieszę się, że widywałam nago moją babcię, bo teraz, kiedy muszę ją czasami myć, to chociaż mam miłe wspomnienia i nie jest to dla mnie szokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia a moze to sie stalo jakas taka obsesja? 07.04.08, 12:18 No bo przeciez mozna epatowac seksem bedac ubranym w kombinezon pod szyje , czy inny golf. Byc golym zupelnie aseksualnie. Co ma golizna do seksu . Moze cialo jest czyms nieczystym. Wrogim, wstydliwym. nalezy tuszowac i chowac niedoskonalosci. Faldke na tylku czy inny rozstep? Obperfumowac sie diorem po wyszorowaniu szczotka ryzowa zeby nasz naturalny odor zabic. Eh... A o zmienianiu pampersow doroslym tez cos wiem... Odpowiedz Link Zgłoś