wróciłam od fryzjera i ............:((((

05.09.03, 14:28
właśnie od 4,5 miesiąca poszłam do fryzjera
na moich śednio krótkich własach koloru ciemny szatyn fryzjera zrobiła jasne
pasemka balejaż na głowie i obcięłam się na krótko tak jak miałam wcześniej.
Wyglądam inaczej bo zawsze farbowałam się na ciemno.
A poza tym 9.09. wracam do pracy po 4,5 miesiecznej przerwie
Po powrocie do domu usłyszałam że wyglądam koszmarnie!!!! i jak stara ciota!
co ja z siebie zrobiłam i kilka innych niewybrednych epitetów.
a ja mam dopiero 26 lat ..........
siedzę i ryczę .....
synek nawet zareagował bardzo dobrze bo sie smieje ale mój facet?
i co ja mam zrobić lecieć po farbę i zrobić na ciemno czy znosić niewtbredne
epitety?????
pomocy!!!!!!
    • mamaizyimoniki Re: wróciłam od fryzjera i ............:(((( 05.09.03, 15:15
      Droga Cetebe:
      Ja jakiś czas temu wbrew woli męża obcięłam się na krótko (całe życie miałam
      długie włosy). Nie był zachwycony. I nadal nie jest. Zawsze podkreśla, że
      kiedyś bardziej mu sie podobałam. Moja mama stwierdziła, że jeśli jemu się n ie
      podoba to powinnam wziąć to pod uwagę i zapuścić. A ja z kolei bardzo dobrze
      czuję się z krótkimi, po nadto łatwiej mi się uczesać, osobiście czuję się
      bardziej atakcyjnie. I nie zamierzam tego zmieniać.
      Wierz mi, wszystko zależy od tego, jak ty się czujesz z nową fryzurą. Dla mnie
      sam fakt zmiany działa jak najlepsza psychoterapia.
      Ja swojemu mężowi mówię w takich sytuacjach, że kiedyś to takiego brzucha nie
      miał i też mi się to nie podoba. Jak schudnie, to zapuszczę włosy i się będę
      męczyć. Ja i tak bym nie zapuściła, ale mówię tak, bo JESTEM PEWNA, że on nie
      da rady zmienić obwodu w pasie...
      Nie przejmuj się. Napewno wyglądasz pięknie i jeżeli sama, patrząc w lustro,
      nie widzisz tego o czym on mówi, to nie zwracaj po prostu uwagi na komentarze.
      Chodzi właśnie o tę jedną rzecz: Jak ty się czujesz w nowym image...?
    • mamaizyimoniki Re: wróciłam od fryzjera i ............:(((( 05.09.03, 15:21
      Aha, ja też mam 26 lat. I nie jedno, a dwoje dzieci, mam krótkie włosy i nie
      wyglądam jak stara ciota, ani tym bardziej się tak nie czuję.
      Głowa do góry; powtórzę: napewno wyglądasz pięknie.
      Pozdrawiam
    • merigold_triss Re: wróciłam od fryzjera i ............:(((( 05.09.03, 15:47
      ja tam mysle ze wcale pewnie nie jest tak zle!moze facet poczul sie ciut
      zagraozony ze mu taka laska przychodzi do domu i wkrotce piekna wyfrunie do
      pracy z makijazem krotka kiecka i takie tam...nie przejmuj sie!zapytaj mame
      albo przyjaciolke one powiedza czy jest dobrzesmilepozdrawiam triss
    • inkaa1 Re: wróciłam od fryzjera i ............:(((( 05.09.03, 19:19
      A czy tobie sie podoba? Bo jesli tak to powinno ci wystarczyc.
    • natalii11 Re: wróciłam od fryzjera i ............:(((( 05.09.03, 20:42
      Najlepiej się nie przejmować , najważniejsze żebyś Ty czuła się w nowej
      fryzurze dobrze i atrakcyjnie Ja nie zwracam już uwagi na teksty mojego męża w
      stylu " i Ty za to zapłaciłaś , albo powinni Ci dopłacić że pozwoliłaś na taką
      fryzurę" , ale to tylko pierwsze zdanie na wejście a potem się przyzwyczaja.
      Życzę przyjemnego wieczoru.
    • mamadwojga Re: wróciłam od fryzjera i ............:(((( 05.09.03, 22:21
      A ja się tak boję fryzjera, że od lat chodzę z długimi włosami ala Morticia
      Addams i chyba nigdy się nie odważę na nową fryzurę.
      A ty, spróbuj umyć włosy na nowo i ułożyć po swojemu. Może to pomoże.
      Pozdrawiam
    • cetebe Re: wróciłam od fryzjera i ............:(((( 06.09.03, 04:37
      Prawdę powedziawszy czuję się znakomicie!
      Nie zmienię frzury a na pewnio!!!!!nie zapuszczę po raz drugi własów.
      Zresztą inne osoby twierdzą że wyglądam bardzo dobrzesmile))

      całuski dla wszystkich- właśnie karmiłam mojego całuśnego smoczkasmile
      • julia03 Re: wróciłam od fryzjera i ............:(((( 06.09.03, 11:09
        najwazniejsze jak ty sie czujesz.
        moj mąż zawsze mowił ze jest ok ale po paru dniach przy głupiej gadce
        dowiadywałam sie co naprwade mysli
        teraz robie to co mi sie podoba a nie jemu. przeciez to ja tak chodze a nie on.
        pozdrawiam aga
      • magolcia Re: wróciłam od fryzjera i ............:(((( 08.09.03, 10:27
        Skoro Ty się czujesz ok, to znaczy, że tak wyglądasz. A komentarzy męża nie
        bierz do serca. Tak to już jest z facetami, że nie zawsze wiedzą co ładne i
        modne. Mój też cierpiał, jak ścięłam włosy. A ja się super czuję w tej
        fryzurze ! Mąż do dzisiej, jak ogląda stare zdjęcia to wzdycha, ale ja się nie
        przejmuję. A teściowa, czasami rzuca mimochodem, że ja mam taką dłuuugąąą
        szyję, że nie powinnam nosić krótich włosów... he,he, dobrze, że mieszka daleko
        i rzadko się widujemy.
        Jeżeli Twoja mama mówi, że jest dobrze, to się nie przejmuj - ona Cię nie
        oszuka.
    • agawa79 Re: wróciłam od fryzjera i ............:(((( 06.09.03, 11:59
      No tak, ale Wasi mężowie przynajmniej szczerze Wam mówią, co im się podoba, a
      co nie. A kiedy ja powiedziałam mojemu chłopu, że chyba wrócę do krótkich
      włosów, on powiedział tylko: "Dobrze, kochanie, jeśli tak ci będzie
      wygodniej". A kiedy chciałam się dowiedzieć, jak mu się bardziej podobam, to
      powiedział, że nawet łysa bym była śliczna. Boże...
Pełna wersja