teraz_asia
11.04.08, 10:10
Mam 36 lat- stara nie jestem, młoda też nie. Nie poświęcałam swojemu
wiekowi specjalnej uwagi az do wczoraj, kiedy to przy okazji badań
hormonalnych dowiedziałam sie, że mój progesteron jest praktycznie w
zaniku, i jak powiedziała pani doktor tonem współczującym, nie mam
specjalnych szans, żeby jeszcze kiedykolwiek zajśc w ciążę, albo tę
ciążę utrzymać. Dzieci mam odchowane, kolejnego absolutnie nie
planowałam, więc dlaczego wyszłam stamtad z takim dziwnym poczuciem
klęski? I tak sobie wieczorem siedziałam sama i myślałam
melancholijnie, że jednak zrobiłam ten pierwszy krok ku starości...
No i czemu właściwie tak mnie to ruszyło?