czy wszystko ze mną ok??

11.04.08, 19:53
od świąt wielkanocnych nie kochałam się z mężem. ogólnie od jakiegoś czasu nie
kochamy się tak często jak to bywało na początku naszej znajomości, no ale też
nie mieliśmy tak długich odstępów. generalnie to wyszło tak, że w święta jakoś
nam się nie chciało, potem miałam okres, potem złapałam grypę a teraz mąż jest
chory, ale zanim jego dopadła grypa a ja już wyzdrowiałam to wylądowaliśmy w
łóżku no ale jak już zaczęło się coś dziać, to nagle straciłam ochotę na seks(?)

tak w zasadzie to mnie nigdy nie brakuje tzn nie odczuwam braku seksu, co
innego mąż,w końcu to facet i jemu chciało by się bez przerwy, ale on mimo że
chce to nie nalega. ja wyjątkowo odczuwam brak, a kiedy dochodzi do czegoś to
nagle wszystkiego mi się odechciewa...kurcze, co jest się pytam? czy jestem
normalna?
    • 18_lipcowa1 Re: czy wszystko ze mną ok?? 11.04.08, 19:55
      bombastycznie napisała:

      > od świąt wielkanocnych nie kochałam się z mężem. ogólnie od
      jakiegoś czasu nie
      > kochamy się tak często jak to bywało na początku naszej
      znajomości, no ale też
      > nie mieliśmy tak długich odstępów. generalnie to wyszło tak, że w
      święta jakoś
      > nam się nie chciało, potem miałam okres, potem złapałam grypę a
      teraz mąż jest
      > chory, ale zanim jego dopadła grypa a ja już wyzdrowiałam to
      wylądowaliśmy w
      > łóżku no ale jak już zaczęło się coś dziać, to nagle straciłam
      ochotę na seks(?
      > )
      >
      > tak w zasadzie to mnie nigdy nie brakuje tzn nie odczuwam braku
      seksu, co
      > innego mąż,w końcu to facet i jemu chciało by się bez przerwy, ale
      on mimo że
      > chce to nie nalega. ja wyjątkowo odczuwam brak, a kiedy dochodzi
      do czegoś to
      > nagle wszystkiego mi się odechciewa...kurcze, co jest się pytam?
      czy jestem
      > normalna?


      Nie, nie jestes.
      • bombastycznie Re: czy wszystko ze mną ok?? 11.04.08, 19:57
        mam się bać samej siebiebig_grin?
        • 18_lipcowa1 Re: czy wszystko ze mną ok?? 11.04.08, 19:57
          bombastycznie napisała:

          > mam się bać samej siebiebig_grin?


          Nie, to niegrozne ale nie jest normalne.
        • tosina Re: czy wszystko ze mną ok?? 11.04.08, 19:58
          I bez czytania watku mogłabym stwierdzic ze nie jestes
          normalna/typowa itd.
          A po lekturze stwierdzam to samo.
          • bombastycznie Re: czy wszystko ze mną ok?? 11.04.08, 20:00
            a może da się coś z tym zrobic?
            • tosina Re: czy wszystko ze mną ok?? 11.04.08, 20:03
              hmm autopsyjnie.Im dluzsza przerwa tym trudniej wrocic do
              systematycznego wspolzycia(lenistwo?) Dlatego zamniechaj wszelkiego
              sposobu samospelniania i do dziela. Jak nie sobie to jemu zrob
              przyjemnoscsmile)..
    • kali_pso Re: czy wszystko ze mną ok?? 11.04.08, 20:06
      Może wcale nie chcesz tych kontaktów, ale zmuszasz sie do nich,
      czując presje "obowiązku małżeńskiego"? Wydaje Ci się, że masz
      ochotę na seks, a tymczasem tylko usiłujesz to sobie wmówić i kiedy
      dochodzi do epogeum miłosnych uniesień, czujesz, że nic nie czujesz
      i wycofujesz się?winkP
      Może bierzesz jakieś leki?
      Może jesteś przemęczona?
      I wiele innych powodów....
    • denea Re: czy wszystko ze mną ok?? 11.04.08, 22:03
      Zaimponowałaś mi, Bombastycznie, swoim podejściem do chamskich i
      durnowatych komentarzy smile Klasa smile
      Widzisz, jak Ty sama nie wiesz, to ciężko będzie znaleźć przyczynę
      na forum wink, ale tak sobie pomyślałam, że może seks zaczął Ci się
      źle kojarzyć z jakiegoś powodu ? Z powinnością, obowiązkiem, i to
      CIę spina, więc nagle dochodzisz do wniosku, że obowiązków było już
      dość i wolałabyś odpocząć ? Sama się zastanów, czy o coś takiego
      może chodzić. A może po prostu rutyna się daje we znaki ?
    • elza78 Re: czy wszystko ze mną ok?? 11.04.08, 23:03
      bombastycznie masz zajebistego bloga smile i zajebiste koty
      • bebe52 Re: czy wszystko ze mną ok?? 11.04.08, 23:34
        A może zamiast starej monotonii w łóżku spróbować czegoś innego nowego jakiś
        mały eksperyment jakieś np. nowe pozycje
    • selavi2 Re: czy wszystko ze mną ok?? 12.04.08, 08:43
      Nic nie piszez o tym jaki rodzaj relacji łaczy cie z mezem.
      To mogloby duzo wyjasnic.
      Wydaje mi sie, ze albo nalezysz do rzadkiej grupy kobiet, ktore maja bardzo male
      potzreby seksualne, albo z jakis tam przyczyn jestes zablokowana totalnie.
      Czy to jest normalne?
      W przypadku mojej osoby - nie byloby normalne. Jak bylam z facetem w
      satysfakcjonujacym mnie zwiazku uczuciowo-intelektualno-duchowym to zawsze
      mialam ochote i zadna choroba i praca wraz z 4 dzieci do obrobienia w odczuwaniu
      checi do seksu i jej zaspokajaniu i mi nie przeszkadzaly.
      Moja kumpela przez 18 lat malzenstwa a do 40 roku zycia miala podobnie jak Ty(w
      miedzy czasie 5-letnia depresja po utracie ciazy), az do momoentu, kiedy to
      zaczal sie nia interesowac pewien blondyn. I co? I od 4 lat ma ochote i odkryla
      "nieznane swiaty".
      Nie znaczy to, ze jestem zwolenniczka romansow, ale wzajemna chec do seksu
      zalezy od tego jacy ludzie sie ze soba dobiora.
      A moze żresz jakies tabletki antykoncepcyjne, niezbyt szczesliwie dobrane i one
      ci to robia?
      A jestes pewna, ze nie zaczyna sie u ciebie jakas depresja moze?
      No sama nie wiem...
      Jedno wiem, ze skoro Ciebie to zaczelo niepokoic, to pewnie jakias przyczyna jest.
      • bombastycznie Re: czy wszystko ze mną ok?? 12.04.08, 18:11
        już wszystko wyjaśniam...moje relacje z mężem są cudowne, może nie idealne ale
        jest na prawdę dobrze. kocham go a on mnie, w łóżku układało nam się zawsze
        super, potrafił mnie zadowolić a ja jego, tak w ogóle to takie coś jak opisałam
        zdarza mi się pierwszy raz. nigdy wcześniej się tak nie czułam. tabletek nie
        biorę, w ogóle nie stosuję żadnej antykoncepcji, ale po Twoim poście przyszło mi
        do głowy że wiem co może być przyczyną, otóż od dawna staramy się o dziecko i
        nic nie wychodzi, czasami mnie to strasznie dołuje, a czasami wmawiam sobie że
        to może po prostu jeszcze nie czas i po prostu trzeba poczekać. po prostu po
        wielu nieudanych próbach starań stwierdziłam że seks na tym etapie mojego życia
        przestał być satysfakcjonujący, no bo kiedyś zanim stałam się żoną, seks był dla
        zabawy, dla przyjemności a teraz zaczęłam go traktować jako coś więcej, już nie
        tylko jako zabawę i przyjemność ale także coś co da nowe życie...którego na
        razie nie udaje nam się stworzyć...i mimo że próbuję myśleć pozytywnie i że w
        końcu się może uda to podświadomie mam doła z tego powodu i seks przestaje mieć
        dla mnie sens...
    • mma_ramotswe Re: czy wszystko ze mną ok?? 12.04.08, 08:46
      U mnie w ten sposób w różnych okresach życia objawiało się zmęczenie
    • skoobus Re: czy wszystko ze mną ok?? 12.04.08, 09:44
      U nas spokój od trzech miesięcy, a jesteśmy młodzi i dopiero rok po ślubie.
      • guderianka Re: czy wszystko ze mną ok?? 12.04.08, 09:46
        Wszystko za sprawą hormonów
        U kobieta zazwyczaj bywa tak, że im więcej czasu mija od ostatniego
        sexu, tym mniej im się chce(hormony sie nie wydzielają)-u facetów na
        odwrót-im dłuższa wstrzemięźliwość tym większa ochota(większa
        produkcja hormonów)
        Zatem wszystko z tobą ok(biologicznie). A nie czujesz emocjonalnej
        potrzeby zbliżenia?
        • skoobus Re: czy wszystko ze mną ok?? 12.04.08, 10:08
          Może w tym własnie problem, że nie czuję potrzeby, wręcz przeciwnie chętnie
          sypiam sama.
    • zjawa1964 Re: czy wszystko ze mną ok?? 12.04.08, 18:24
      Wiesz co "bombastycznie" to moze byc tak, jak napisalas. Niestety.
      Przypominasz sobie te historie o kobietach, ktore nie mogac zajsc w ciaze(czesto
      dlugie lata), adoptowaly dziecko, luzowaly(w sensie, ze nie mialy juz takiego
      cisnienia na dziecko) i...zachodzily?
      Mlodzi jestescie, wiec mozesz sprobowac wrzucic na luz. Zawsze do 40-tki masz
      czas, a juz napewno do 35-tki.
      Tylko wiesz jaki z kobietami jest problem?
      Taki, ze jak sobie cos w tej swojej łepetynie zakoduja, to ciezko sie tego
      pozbyc.;-P
      Moze przerwa w pozyciu intymnym dobrze Wam zrobi?
      Moze jak sie za soba stesknicie ( w sensie łóżkowym) to cos sie zmieni?
      Powodzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja