bombastycznie
11.04.08, 19:53
od świąt wielkanocnych nie kochałam się z mężem. ogólnie od jakiegoś czasu nie
kochamy się tak często jak to bywało na początku naszej znajomości, no ale też
nie mieliśmy tak długich odstępów. generalnie to wyszło tak, że w święta jakoś
nam się nie chciało, potem miałam okres, potem złapałam grypę a teraz mąż jest
chory, ale zanim jego dopadła grypa a ja już wyzdrowiałam to wylądowaliśmy w
łóżku no ale jak już zaczęło się coś dziać, to nagle straciłam ochotę na seks(?)
tak w zasadzie to mnie nigdy nie brakuje tzn nie odczuwam braku seksu, co
innego mąż,w końcu to facet i jemu chciało by się bez przerwy, ale on mimo że
chce to nie nalega. ja wyjątkowo odczuwam brak, a kiedy dochodzi do czegoś to
nagle wszystkiego mi się odechciewa...kurcze, co jest się pytam? czy jestem
normalna?