inne dzieci - starsze dzieci

12.04.08, 19:45
witam mamy
chcialabym podyskutowac na pewien temat otoz wczoraj az mnie
zamorowalo i naprawde nie wiedzialam jak sie zachowac
mam sosiadow ktorzy maja moze 3 letnia corke nie raz slyszalam jak
wrzeszczy dla zabawy na schodach i wogole to typ dziecka ktorego
wszedzie jest pelno zawsze zaczepia mnie jak schodze z moja mala na
dwor ale nigdy nie bylo to dla mnie zadnym problemem do wczoraj,
kiedy to wracalam ze spaceru z mala ktora wlasnie przysnela a ze
bylo juz dosc puzno poszlam na plac zabaw pod naszym blokiem
wjechalam wozkiem mala spala i co widze tamta wlasnie dziewczynke
jak biegnie do mojego wozka i krzyczy dzidzia dzidzia darla sie w
nieboglosy nie pomoglo nic powiedzialam zeby byla cichutko ale ona
juz zdazyla obudzic amelke potem zaczela szarpac ja za reke melka
sie wystraszyla potem odkryla jej koc i szarpala za noge i
wyciagnela jej smoka nie moglam jej "odgonic " od wozka melka
plakala a jej mama na to nic chcialam zawrocic a ona mi zlapala
wozek i ze ona bedzie dzidzie wozic ja mowie do niej zeby odeszla
ale nic do niej nie docieralo a mamusia zajeta rozmowa miala w nosie
wkoncu powiedzialam do niej zeby wziela mala bo nawet nie moge
wozkiem wyjechac i ona tylko krzykla jej imie jakos sie zabralam z
tamtad ale bylam zdziwiona przede wszystkim reakcja matki tej
dziewczynki
a co wy o tym myslicie
ja bylam kompletnie rozbita co robic w takiej sytuacji
    • b.bujak Re: inne dzieci - starsze dzieci 12.04.08, 20:01
      jak chciałam, zeby dziecko spało w wózku na dworze, to szłam gdzieś
      z dala od placu zabaw - lepiej omijać takie miejsca, niż liczyć na
      to, że stado kilkulatków zamilknie, bo mój niemowlaczek śpi;
      jesli chodzi o szarpanie, czy inne rzeczy, które mogą niemowlakowi
      przeszkadzać, to trzeba po prostu takiej trzylatce wytłumaczyć, że
      to żywy człowieczek a nie plastikowa lalka
      • lena216 Re: inne dzieci - starsze dzieci 12.04.08, 20:21
        ale to plac zabaw kolo mojego domu tam bylo tylko dwojka dzieci i ja
        z moja corcia 3
        a to tlumaczenie to chyba powinno nalezec do mamusi
        wiedzialam ze jak napisze na plac zabaw to sie tego czepicie ale to
        tylko kilka hustawek i kilkoro dzieci to bardziej miejsce zeby sobie
        przysiasc blisko domu to znaczy ze skoro moja mala spi to nie wolno
        mi isc usiasc tylko musze lazic bo tam jakis nie wychowany zupelnie
        brzdac zacznie szalec nad wozkiem bezsensu matka widziala ze moja
        mala spi i ze tamta leci z hukiem do mnie ale nie zareagowala
        ja jestem w szoku....
        • krztyna Re: inne dzieci - starsze dzieci 12.04.08, 20:49
          To Twoim zadaniem jest chronić swoje dziecko a nie czekać aż inna
          matka to zrobi - tamta zapewne była zadowolona, ze jej wszędobylskie
          dziecię ma chwilę zajęcie. Może nie wiedziała, że Twoja córcia śpi?
          Tak czy siak Ty powinnaś przytrzymać rączki sąsiadki. A gdyby nie
          tamta mała, to równie dobrze szczekający pies czy przejeżdżające
          auto mogło córcię Ci obudzić i co? Wychodząc na dwór ze śpiącym
          dzieckiem niestety musisz się z tym liczyć.

          Pomijam już inną rzecz - zobaczysz jak Twoje dziecko będzie starsze -
          zmiania się tolerancja hałasu smile Moje dziecię jak na swój wiek
          jest raczej ciche i grzeczne, jednak przy noworodku mojego brata
          jest chodzącym tajfunem. A pamiętam, ze jak mój synek był maleńki,
          to też roczniaki i kilkulatki były dla mnie żywiołem, który omijałam
          szerokim łukiem (nie zawsze z powodzeniem smile))
          ------------
          Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
    • patrycja25.live Re: inne dzieci - starsze dzieci 12.04.08, 21:08
      Heh tez bym sie wkurzyla jak by mi jakis dzieciak wozkiem szarpal, a trudno jest okielznac takiego kilkulatka, ktory potrafi byc w trzech miejscach na raz smile i placzace niemowle. Moim zdaniem matka tej dziwczynki powinna natychmiast zareagowac, a nie pozwalac na takie zachowanie. Wiadomo dlaczego jej dziecko jest takie "energiczne" i tak sie zachowalo, dziewczynka pewnie chciala zwrocic uwage matki, ktora sie nia wogole nie interesowala.
      • lena216 Re: inne dzieci - starsze dzieci 12.04.08, 22:07
        ja nie zadam od wszystkich ludzi na calym swiecie zeby chodzili na
        palcach jak moja mala spi , moje dziecko nie budzi sie jak szczeka
        pies ani jak przejezdza autobus tylko jak ktos nad nia krzyczy to
        trudno zeby spala tu jest problem wychowania
        jak ja mam "chronic " swoje dziecko jak tamta dziewczynka to tez
        male dziecko co mialam ja sila odciagnac od wozka czy co zadne
        tlumaczenia nie pomagaly moim zdaniem matka powinna ja poprstu
        zatrzymac ajak nie zatrzymac to wziac za raczke i zabrac od wozka i
        wytlumaczyc ze dzidzia spi i nie bedzie sie z nia bawic bo za male
        czy cos w tym slylu a matka to olala poprostu
        • b.bujak Re: inne dzieci - starsze dzieci 13.04.08, 00:01
          to zalezy jaki masz cel smile
          jak moj syn byl niemowlakiem i chciałam, zeby wyspal sie w wozku na
          dworze, to po prostu UNIKAŁAM tego, co mogloby mu ten sen zakłocić -
          a przede wszystkim unikałam natrętnych kilkulatek, bo co z tego, ze
          jej matka powinna zareagować? może ale nie musi - a jak nie
          zareaguje, to efektem jest obudzone moje dziecko.... zamiast sie
          szarpac z dzieciakami i liczyc na ich matki lepiej zniknąć z pola
          rażenia a nie udowadniac, że inne matki powinny czuwać bardziej nad
          swoimi dziećmi - bo zazwyczaj nie czuwają!
    • dorianne.gray Re: inne dzieci - starsze dzieci 13.04.08, 00:18
      Ani się obejrzysz i Twoja córka będzie energiczną trzylatką. Wróć
      wtedy do tego wątku i jeszcze raz go przeczytaj.
    • kobraluca Re: inne dzieci - starsze dzieci 13.04.08, 03:32
      a mi szkoda tej trzylatki, odnosze wrazenie,ze jest troche zaniedbana.
      Ciagle zabawy na klatce schodowej? A gdzie jest mama? Pewnie kawkuje z
      sasiadka...
      • enigmatic2 Re: inne dzieci - starsze dzieci 13.04.08, 07:45
        moja 3-latka jest z goła inna. spokojna, opanowana, grzeczna na placu zabawach,
        w sklepie, więc nie generalizujmy, że każdy 3laetk jest równie energiczny. więc
        ja bym podniosła głos (nie krzyczała, głośniej mówiła) i konkretnie powiedziała,
        co o tym myślę, by się odczepiła. ewidentnie mama jej nie uczy, że do obcych się
        tak nie podbiega, nie zachowuje... to wszystko się z domu wynosi od najmłodszych
        lat.
    • lena216 Re: inne dzieci - starsze dzieci 13.04.08, 07:50
      no i tu sie zgadzam jesli rodzic odpowiednio wytlumaczy dziecku to
      takich sytuacji nie ma a jesli jej w domu wszystko wolno to i na
      dworze to widac odrazu
      • edzia.79 Re: inne dzieci - starsze dzieci 13.04.08, 08:58
        a ja bym warknela na malego smroda zeby stad uciekal i tyle.
    • budzik11 Re: inne dzieci - starsze dzieci 13.04.08, 10:40
      Bezczynnie i bezradnie przyglądałaś się, jak obce dziecko zszarpuje koc z
      twojego, wyciąga mu smoczek, ciągnie za ręce i nogi?? Jestem w szoku i to tobie
      się dziwię. Ja wzięłabym obce dziecko za rączkę i odprowadziła do matki z
      prośbą, żeby sie nim zajęła/pilnowała. Po prostu. To ty jesteś odpowiedzialna za
      spokój i bezpieczeństwo twojego dziecka, a nie ktoś inny. A jakby to nie była
      dziewczynka, tylko np. pies, to też czekałabyś aż właściciel psa zareaguje? Poza
      tym, gdybym chciała żeby moje dziecko spało w wózku na powietrzu, poszłabym np.
      do parku a nie na plac zabaw. Nie ma znaczenia, że tych dzieci na placu, jak
      napisałaś, było dwoje (czy kilkoro). Jak sama zauważyłaś, nawet JEDNO wystarczy,
      nawet JEDNO potrafi być głośne i dokuczliwe.
      Poza tym, fajnie jest krytykować mamę starszego dziecka jak ma się niemowlaka.
      Zobaczysz, czy sama będziesz w stanie zapanować nad swoim dzieckiem, kiedy
      będzie miało 3 lata.
      BTW - gratuluje napisania tak długiego postu bez nawet jednego przecinka, czy
      kropki...
      • patrycja25.live Re: inne dzieci - starsze dzieci 13.04.08, 11:53
        budzik11 napisała:
        > Poza tym, fajnie jest krytykować mamę starszego dziecka jak ma się niemowlaka.
        > Zobaczysz, czy sama będziesz w stanie zapanować nad swoim dzieckiem, kiedy
        > będzie miało 3 lata.

        Budzik ty sie denerwujesz bo masz wlasnie dziecko w tym wieku, ale tu nie chodzi o twoje dziecko!! Nie wierze, ze pozwolilabys swojemu dziecku na takie zachowanie, a sama stala obok i plotkowala. To prawda, ze do kazdej z nas nalezy pilnowanie wlasnego dziecka, ale nie tylko niemowlaka powinnybysmy pilnowac, ale dziecko w kazdym wieku, niezaleznie czy ma 3 czy 13 lat.

        > Ja wzięłabym obce dziecko za rączkę i odprowadziła do matki z
        > prośbą, żeby sie nim zajęła/pilnowała. Po prostu.


        Łatwo jest mowic co by sie zrobilo w takiej sytuacji jesli sie w niej nie bylo. Autorka postu pewnie by inaczej zareagowala gdyby miala jakies doswiadczenie z takimi dziecmi, a jesli zdarzy sie jeszcze raz taka sytuacja napewno zareaguje inaczej. Jak to sie mowi "madry Polak po szkodzie".
        • lena216 Re: inne dzieci - starsze dzieci 13.04.08, 18:36
          ja zareagowalam prosilam nie rob tego zlapalam ja zaraczke ale ona
          mi ja wyrwala przeciez nie moge szarpac sie z malym dzieckiem
          a temat psa to wogole zupelnie inna sprawa nie porownuj psa do
          dziecka
          - z tymi przecinkami to co sprawdzan-
          dzisiaj jak wracalam od mamy zajrzalam na plac zabaw nie bylo nikogo
          wiec usiadlam mala znowu zasnela
          zaraz przyszedl tata z synkiem popatrzyli na nas i ten maly mowi do
          taty "ci bo dzidzia spi"
          bawil sie rozmawiali ale nie wrzeszczal nad wozkiem mala sie wyspala
          wstala i pojechalysmy do domu ...
        • budzik11 Re: inne dzieci - starsze dzieci 13.04.08, 18:52
          patrycja25.live napisała:

          > budzik11 napisała:
          > > Poza tym, fajnie jest krytykować mamę starszego dziecka jak ma się niemow
          > laka.
          > > Zobaczysz, czy sama będziesz w stanie zapanować nad swoim dzieckiem, kied
          > y
          > > będzie miało 3 lata.
          >
          > Budzik ty sie denerwujesz bo masz wlasnie dziecko w tym wieku, ale tu nie chodz
          > i o twoje dziecko!! Nie wierze, ze pozwolilabys swojemu dziecku na takie zachow
          > anie, a sama stala obok i plotkowala. To prawda, ze do kazdej z nas nalezy piln
          > owanie wlasnego dziecka, ale nie tylko niemowlaka powinnybysmy pilnowac, ale dz
          > iecko w kazdym wieku, niezaleznie czy ma 3 czy 13 lat.

          Po pierwsze, wcale się nie denerwuję, zresztą mam dwoje dzieci - starszą I
          niemowlaka i ja mam taką sytuację na codzień u siebie w domu, więc u mnie jest
          trochę schizofrenicznie, bo jednocześnie jestem matką śpiącego dziecka i
          drugiego dziecka które budzi to śpiące, więc potrafię się wczuć w obie role. Ale
          w tym wątku pisze mama malucha i jej staram się coś poradzić a nie mamie tej
          starszej dziewczynki. W jej sytuacji, jako że to ona zadaje pytanie - piszę co
          zrobiłabym na JEJ miejscu a nie na miejscu matki 3-latki. Skoro tamta nie
          pilnuje swojego dziecka, to ta druga ma obowiązek dopilnować swojego i go bronić.
          >
          > > Ja wzięłabym obce dziecko za rączkę i odprowadziła do matki z
          > > prośbą, żeby sie nim zajęła/pilnowała. Po prostu.
          >
          >
          > Łatwo jest mowic co by sie zrobilo w takiej sytuacji jesli sie w niej nie bylo.
          > Autorka postu pewnie by inaczej zareagowala gdyby miala jakies doswiadczenie z
          > takimi dziecmi, a jesli zdarzy sie jeszcze raz taka sytuacja napewno zareaguje
          > inaczej. Jak to sie mowi "madry Polak po szkodzie".

          No ale autorka wątku pisze, że była rozbita, nie wiedziała co robić w tej
          sytuacji i pyta, co o tym sądzimy. No więc napisałam co ja sądzę i co ja
          zrobiłabym w tej sytuacji. chyba o to chodziło w wątku?
          • patrycja25.live Re: inne dzieci - starsze dzieci 13.04.08, 21:51
            Wydaje mi sie, ze w swojej drugiej wypowiedzi po prostu zbesztalas autorke postu za jej zachowanie(moim zdaniem nieslusznie), ale to jest tylko moje odczucie, ja w kazdym razie tak to odczytalam.

            > No ale autorka wątku pisze, że była rozbita, nie wiedziała co robić w tej
            > sytuacji i pyta, co o tym sądzimy. No więc napisałam co ja sądzę i co ja
            > zrobiłabym w tej sytuacji. chyba o to chodziło w wątku?

            No wlasnie, chodzilo o to co my sadzimy o calym zdarzeniu i kazda tutaj wyraza na ten temat swoja opinie(no chyba, ze sie znowu myle i zle to zrozumialam).

            Pozdrawiam!
    • zapytjka Re: podobna niepodobna historia 13.04.08, 21:30
      pracuję w salonie pewnej sieci komórkowej gdzie czesto przychodza do nas rodzice z takimi maluchami. wygląda to tak że rodzic siedzi i zadaje tysiące pytań a taki maluch jest zostawiony ,,samopas,,- włazi na zaplecze, zaczepia innych klientów, drze sie tak ze nie można prowadzic rozmowy i inni klienci poprostu wychodzą, łapie telefony i rzuca nimi o biurko, rozwala ulotki biega jak oszalała, tłucze rączkami o gabloty 9szklane oczywiście0 kopie w drzwi, bawi się w chowanego. Najdzowniejsze jest to że bardzo duża część rodzicow wogóle NIE REAGUJE! Nam strasznie niezręcznie jest uciszac takiego malca a im sie wydaje że to takie słodkie kiedy maluch bez skrępowania włazi nam na zaplecze. Oczywiście że uciszamy , grozimy palcem, wydzieramy telefony z oblepionych łapeczek ale czesto poprostu nie dajemy rady i naprawde PRZERAŻAJĄCE jest to że rodzice udaja że nie widzą co ich pociechy robią. Z tym ze nie jestem pewna czy udaja, czy juz sie znieczulili na takie zachowanie, a może uważaja że to powod do dumy że ich dziecko takie odważne i rezolutne - sama nie wiem. Takie sytuacje zdarzają się coraz częściej a gdy rodzicom zwracza sie uwagę to najczesciej sa glęboko urażeni...
      • lena216 Re: podobna niepodobna historia 13.04.08, 21:54
        no i tak to jest podam jeszcze jeden przyklad jak bylam u lekarza u
        dzieci zdrowych z moja corcia i kolezanka ktora ma c oreczke w tym
        samym wieku(9 miesiecy) i bylo duzo dzieci mniejszysz i kilkoro
        wiekszych byl tez ok 3 letni chlopiec ktory latal po calej
        przychodni otwieral drzwi do dzieci chorych i co najgorszwe otwieral
        dzwi wejsciowe a my siedzialysmy bardzo blisko ( wrtedy jeszcze bylo
        zimno) a matka jak gdyby nigdy nic zero reakcji az moja kolezanka
        porosila zeby go zabrala bo nam sie male przeziebia to dopiero
        ruszyla tylek i sie nim zajela ale nie na dlugo

        ja mam tylko nadzieje ze uda mi sie moje dziecko wychowac lepiej
        zeby rozumialo ze czasami czegos poprostu nie wolno
        oby mnie sie udalo...
        • musam Re: podobna niepodobna historia 13.04.08, 23:12
          No, oby ci sie udalosmile
          MYsle ze jestes troszeczke przewrazliwiona (typowe dla matki
          pierworodki z jednym dzieckiem, bo co by bylo, gdybys miala
          bliznieta?)
          3 letnie "wrzeszczace potworki" to male dzieci nie rozumiejace wielu
          zeczy, a posiadajace energii za 100. Nie jest latwo posadzic takiego
          brzdaca na krzeselku w poczekalni, mozliwe ze niektore mamy nie sa
          przewrazliwione na pewne zachowanie dziecka, poniewaz rowniez one
          oczekuja od innych matek "zrozumienia". Coz, czas leci, i 3 lata
          przeleca jak w mgnieniu oka....
    • hanalui Re: inne dzieci - starsze dzieci 14.04.08, 00:27
      No jak dla mnie to nieco dziwne udawac sie na plac zabaw i oczekiwac
      ze dzieci z tegoz placu beda cichutko, nie beda biegac,krzyczec i
      rozrabiac. To po to w koncu sa place zabaw by sie wyszalec. Moglo
      sie zdarzyc tysiace innych rzeczy np biegajacy maluch wpasc w twoj
      wozek, uderzyc pilka przypadkiem, wjechac rowerkiem czy cos innego
      jeszcze. Place zabaw sa do zabaw a nie do spania jak sama nazwa
      wskazuje i dzieci tam przychodza sie bawic, co wlasnie probowala
      robic ta mala, nierozumiejac ze z takim dzieckiem nie mozna sie
      bawic smile. Jak dla mnie to ty popelnilas blad przychodzac na plac
      zabaw ze spiacym dzieckiem i powinnas sie niestety liczyc z
      podobnymi sytuacjami.
      Jakos nie widze powodu zeby cala reszta musiala zmieniac swoje
      zachowanie bo twoje dziecko spi. To twoja sprawa ze spi. Inni tu
      przyszli sie pobawic. I to dziecko wlasnie to chcialo robic, bawic
      sie.
      • lena216 Re: inne dzieci - starsze dzieci 14.04.08, 06:52
        ja uwazam ze nie zrobilam zle idac tam i zdania nie zmienie i
        niechodzi o dzieci krzyczace i latajace KOLO wozka bo mala nie budzi
        sie z byle powodu i uwazam ze mam takie samo prawo usiasc na lawce
        przy bloku jak mamy trzy latkow
        • hanalui Re: inne dzieci - starsze dzieci 14.04.08, 09:46
          lena216 napisała:

          > ja uwazam ze nie zrobilam zle idac tam i zdania nie zmienie i
          > niechodzi o dzieci krzyczace i latajace KOLO wozka bo mala nie
          budzi
          > sie z byle powodu i uwazam ze mam takie samo prawo usiasc na lawce
          > przy bloku jak mamy trzy latkow

          Alez ja nie mowie ze nie masz prawa. Jak najbardzej masz prawo
          siedziec, tylko niestety musisz sie liczyc ze moga tam byc dzikie
          trzylatki, ktorym cos strzeli dziwnego do glowy lub ze jakis
          dzieciak przypadkie rabnie pilka w twoj wozek big_grin, bo od tego wlasnie
          sa place zabaw.
          I jak dla mnie to sama sobie jestes winna smile
    • agata688 Re: inne dzieci - starsze dzieci 14.04.08, 09:26
      jestem mama tylko niemowlaka.
      moim zdaniem to ty zle postapilas idac ze spiacym dzieckiem w tamto
      miejsce,poniewaz jak sama napisalas znalas te dziewczynke i wiedzialas ze jest
      "zywa" i wszedzie jej pelno.widocznie taka ma nature,a matka (niechcac jej
      usprawiedliwiac) poprostu juz do tego przez te trzy lata przywykla!trudno,zeby
      na placu zabaw uciszala dziecko,bo przeciez jest od tego zeby dzieci mogly sie
      wyszalec.
      w innym miejscu jakim jest sklep,przychodnia itp. matki powinny uczyc dziecko
      jak ma sie zachowac,ale plac zabaw jest od szalenstw!
      ja osobiscie widzac zwariowana mala sasiadke,bym tam poprostu nie poszla.
      pozdrawiam serdeczniesmile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja