lena216
12.04.08, 19:45
witam mamy
chcialabym podyskutowac na pewien temat otoz wczoraj az mnie
zamorowalo i naprawde nie wiedzialam jak sie zachowac
mam sosiadow ktorzy maja moze 3 letnia corke nie raz slyszalam jak
wrzeszczy dla zabawy na schodach i wogole to typ dziecka ktorego
wszedzie jest pelno zawsze zaczepia mnie jak schodze z moja mala na
dwor ale nigdy nie bylo to dla mnie zadnym problemem do wczoraj,
kiedy to wracalam ze spaceru z mala ktora wlasnie przysnela a ze
bylo juz dosc puzno poszlam na plac zabaw pod naszym blokiem
wjechalam wozkiem mala spala i co widze tamta wlasnie dziewczynke
jak biegnie do mojego wozka i krzyczy dzidzia dzidzia darla sie w
nieboglosy nie pomoglo nic powiedzialam zeby byla cichutko ale ona
juz zdazyla obudzic amelke potem zaczela szarpac ja za reke melka
sie wystraszyla potem odkryla jej koc i szarpala za noge i
wyciagnela jej smoka nie moglam jej "odgonic " od wozka melka
plakala a jej mama na to nic chcialam zawrocic a ona mi zlapala
wozek i ze ona bedzie dzidzie wozic ja mowie do niej zeby odeszla
ale nic do niej nie docieralo a mamusia zajeta rozmowa miala w nosie
wkoncu powiedzialam do niej zeby wziela mala bo nawet nie moge
wozkiem wyjechac i ona tylko krzykla jej imie jakos sie zabralam z
tamtad ale bylam zdziwiona przede wszystkim reakcja matki tej
dziewczynki
a co wy o tym myslicie
ja bylam kompletnie rozbita co robic w takiej sytuacji