Wybaczyłybyście??

    • sebaga a ja mam inne pytanie 15.04.08, 11:58
      jak starsza córka zniosła całe zajście? Pamiętam, ze jako dziecko kilkakrotnie
      byłam świadkiem omdleń mojej mamy. Strasznie to przeżyłam, nikomu o tym nie
      mówiłam, ale ubzdurałam sobie, ze umrze... I ten strach o nią towarzyszył mi
      przez całe dzieciństwo.. Pamiętam, ze budziłąm się w nocy i chodzialam do niej
      do pokoju, słuchalam czy oddycha. Dla dziecka nie ma nic gorszego niz chora
      mama. Dlatego porozmawiaj z nia, jeśli jeszcze tego nie zrobiłąs, wytlumacz, ze
      takie sytuacje się zdarzają, ze nic Ci nie będzie..

      Co do męza, no cóz, zachował się jak nieodpowiedizalny dzieciak, na pęczki
      takich "ojców" jest. Często ma takie jazdy? Nie mówię o piciu a o takim
      zachowaniu bezmyślnym.
      • whitekarioka29 Re: a ja mam inne pytanie 15.04.08, 12:14
        Ze córką rozmawiałam rozmawiała z nią też Pani z pogotowia wytłumaczyłam jej ze
        będzie ok.wydaje mi sie ze zrozumiała ale co się dzieje w jej małej główce tego
        nie wie nikt
    • melania.po2 Re: Wybaczyłybyście?? 15.04.08, 14:38
      Kochana po pierwsze to ciesz sie z tego ze nie przyszedl w srodku
      nocy, dzieci pobudzil, a moze i zaczal sie szarpac...(tyle sie o tym
      slyszy).Po drugie musisz wziac sie w garsc tzn.musisz sama zaczac
      dbac o siebie i dzieci i nie liczyc na to ze przyjdzie znow do domu
      czy nie przyjdzie.On kaske na dzieci dawac musi co miesiac, ty do
      pracy za jakis czas.Sa dzieci i one sa teraz bardzo wazne.A tobie
      nie wolno sie tak denerowac.Przemysl to na spokojnie.Ja cie zle nie
      zycze.Nie wiem jak u was z mieszkaniem.
      • rita75 Re: Wybaczyłybyście?? 15.04.08, 14:41
        > Kochana po pierwsze to ciesz sie z tego ze nie przyszedl w srodku
        > nocy

        tylko na drugi dzien na chwile, by dalej isc chlac
        - jest sie z czego cieszyc <rotfl>
        • miecka29 Re: Wybaczyłybyście?? 15.04.08, 23:17
          Bardzo Ci wspolczuje sytuacjii w ktorej sie znalazlas, czytalam ze
          leczysz sie na ta przypadlosc, co do kwestii wybaczenia to mysle ze
          sprawa nie jest jakas nowoscia, sadze ze miedzy wami psuje sie juz
          od jakiegos czasu, dla mnie zachowanie faceta to typowy przaklad
          ucieczki przed odpowiedzialnoscia, nie wiele rzeczy mogloby
          wytlumaczyc jego zachowanie, uwazam ze Twoj maz ma dosc, ze zbyt
          duzo spadlo obowiazkow na jego barki i objawem jest zwykla
          znieczulica, to taki mechanizm obronny slabych ludzi, ktorzy nie
          radza sobie sami ze soba a co dopiero z otaczajacym ich
          swiatem......nie wiem czy mozesz jakos wplynac na niego i nie
          oczekiwalabym jakis diametralnych zmian albo skruchy ze strony meza,
          dla mnie tez takie zachowanie byloby pewnego rodzaju poczatkiem
          konca, z tego co czytalam przeszals juz dosc ciezkich chwil w zyciu,
          napewno potrzebowalabys wsparcia.....coz, sprobuj z nim porozmawiac,
          spokojnie, bez wyrzutow, moze dowiesz sie co nim kieruje, powodzenia
          • aniluap88 Re: Wybaczyłybyście?? 16.04.08, 00:57
            hej... tutaj pisze ,jako facet (konto mojej partnerki) przez przypadek przeczytalem wypowiedzi...dlatego odpisuje smile) powiem na wstepie jedna rzecz...na Twoim miejscu bym nie wybaczył-mowi to facet-dlaczego? niezaleznie od wszystkiego (pantoflem nie jestem i potrafie sie postawic swojej kobiecie), ale niewytlumaczalne dla mnie jest to, ze 10-letnia coreczka pomagala mamie a kolo pil na umor i zostawil ja sama (przez tyle godzin duzo moze sie zmienic- kwestia symulowania nie wchodzi w gre). po mesku mowiac -cw.. nie warty litosci...dla niego to byl pretekst by pic-brak mi slow i zal tylko, ze takie "szmatlawce" nie sa w naszym kraju kastrowani-wszystko wszystkim bardzo ci wspolczuje i zycze ci bys "ustawila kolesia" albo go poprostu pogonila na kopniakach, by sie trzymal zdala od Ciebie...mam nadzieje (od tego jest uzalezniona moja opinia, znam tytlko twoja opinie-znajac dwie latwiej by bylo wywnioskować), że twoj partner zmadrzeje (macie dzieci), ale nie ukrywam,że powinien on sie postarac...
    • anja-2 Re: Wybaczyłybyście?? 16.04.08, 06:36
      chyba to nie byl pierwszy raz kiedy twoj facet poszedl na impreze czy po prostu wypil sobie????
      No jak dla mnie to niezla impreza ze zabalowal az tyle ( to chyba jakas meta), szkoda tylko tamtej kobiety co urodzila i dziecka, bo po powrocie ze szpitala bedzie musiala posprzatac chlew i wywietrzyc mieszkanie, zeby dziecko mialo czym oddychac.
      Jezeli w taki sposob reagujesz na sprzeczki z nim i stres to lepiej pozegnajcie sie, bo po co wspolne zycie masz przyplacac stresem, ktory powoduje omdlenia., a tym samym narazac dzieci na stres.
      Po co sie szarpac,skoro dochodzi miedzy wami do takich chorych w mojej opinii sytuacji
      • ledzeppelin3 Re: Wybaczyłybyście?? 16.04.08, 09:06
        Histerię rozpatruje się na końcu diagnostyki omdleń, nie widze
        powodu, dla którego nalezy robic histeryczkę z autorki watku, raczej
        to labilność układu wegetatywnego, odpływ krwi z mózgu i omdlenie-
        może się bardzo groźnie skończyć, jeśli upadek wiąże się z urazem
        głowy
        Ale to typowe w Polszy: - zgwałcili cię- na pewno miałaś za krtówką
        spódniczkę, mdlejesz- jesteś histeryczką, zaszłaś w ciążę- wpadłaś
        itp.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja