Dziecko / utrata pracy :(

14.04.08, 08:38
Ech...Jestem na wychowawczym (mamy 1 dziecko) a mój mąż dostał właśnie wypowiedzenie w pracy.... Jest supersad
Czy któraś z Was przechodziła przez taką sytuację? Napiszcie coś pocieszającego. Poproszę o słowa wsparciasad((((
    • gdzie-idziesz Re: Dziecko / utrata pracy :( 14.04.08, 09:52
      Nie wiem czy Cię pocieszę. Moje dziecko ma 16 mies., około roku
      siedziałam na wychowawczym. Jak wróciłam dowiedziałam się że "jesteś
      tutaj nie potrzebna" - słowa kierownictwa. Od stycznia likwidują mój
      etat. Mam do wyboru - szukać pracy, albo wracać na wychowawczy. W
      mojej pracy trzy panie są w wieku przedemerytalnym, jednej emerytura
      przysługuje. Mamy dom w budowie, kredyt do spłacenia, mieszkamy w
      trójkę w jednym pokoju.
      Na szczęście teraz nie jest problemem znaleźć pracę, dużo młodych
      wyjechało za chlebem, na pewno oś znajdziecie. Na początek tylko
      żeby się gdzieś zahaczyć, żeby mieć kasę na przezycie, i szukać
      czegos naprawde odpowiedniego. Głowa do góry, będzie dobrze.
      Pozdrawiam
    • asia_i_p Re: Dziecko / utrata pracy :( 14.04.08, 09:55
      Przez dokładnie coś takiego nie przechodziłam, ale kiedy byłam w
      ciąży, mój mąż zaczął bezskutecznie rozkręcać działalność
      gospodarczą i szukał pracy, kiedy mi już kończył się macierzyński, a
      oszczędności mieliśmy chyba na dwa miesiące. Bałam się, a chyba
      niepotrzebnie, bo pracę znalazł po trzech listach motywacyjnych i
      dwóch rozmowach. A to był 2005, szczyt bezrobocia, nie to co teraz.
      Mnie bardzo pomagało rozpisywanie sobie różnych scenariuszy, na
      wypadek, gdyby nie znalazł pracy - np. ja wracam do pracy, on
      zostaje z dzieckiem. Czy u ciebie to wchodzi w rachubę?
      Tak prawdę mówiąc, wydaje mi się, że jeśli ktoś znalazł pierwszą
      pracę (znalazł, a nie poszedł z roździelnika za PRL-u, żeby
      przepracować całe życie w jednym zakładzie, chociaż 90% z tych osób
      też sobie radzi), to znajdzie i następną, najciężej jest z ta
      pierszą.
      Będzie dobrze.
      A na razie korzystaj, że mąż w domu - całych dni mu poszukiewanie
      pracy nie zajmie - i wykorzystuj go przy dziecku wink. Trzymaj się
      ciepło.
    • uwaga_tramwaj Re: Dziecko / utrata pracy :( 14.04.08, 10:33
      wracaj szybko do pracy, mąż zostanie z dzieckiem i będzie szukał nowej.
      zobaczysz, że znajdzie coś szybko a Ty jeszcze będziesz mogła wrócić na wychowawczy.
      raz jest dobrze, raz jest źle, kasa to rzecz nabyta, jeszcze będziecie się z
      tego śmiać.
    • bj32 Re: Dziecko / utrata pracy :( 14.04.08, 11:43
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=567
    • ola_mi Re: Dziecko / utrata pracy :( 14.04.08, 12:23
      nie wiem jak duze masz dziecko, ale jestescie w o tyle dobrej
      sytuacji, ze Ty jestes na wychowawczym, wiec w kazdej chwili mozesz
      wrocic do pracy a maz zajmie sie dzieckiem. Wiem jakie to moze byc
      trudne, ale w momencie gdy maz znajdzie cos nowego, mozecie wrocic
      do dawnej sytuacji.
      U mnie jest tak ze maz pracuje, a jak niestety jestm na bezrpbotnym,
      gdyz moja umowa w pracy wygasal w czasie trwania wychowawczego.
      Gdyby moj maz stracil prace, to nic tylko zeby w sciane...
      nie ma co plakac i narzekac tylko trzeba podjac pewne kroki.
      Przeciez nie jestescie na spalonej pozycji bo Ty masz prace. Co
      innego jezeli nie chcesz jej podjac.
    • akado Re: Dziecko / utrata pracy :( 14.04.08, 14:46
      Dziękuję Wam za odpowiedzismile))
      Tak też sobe myslę, że jakby co ja wrócę, inna sprawa, że ja zarabiam kilkaset zł mniej, niż zarabiał mój mążsmile Ale to zawsze coś!
      • becia_bs Re: Dziecko / utrata pracy :( 14.04.08, 14:57
        To może na pocieszenie moja historia.

        Ja studiuję - nie pracowałam, a dyplom zdobędę w wakacje, więc ew.
        praca w zawodzie dopiero od sierpnia. Jestesmy na utrzymaniu męża -
        ja, córka i pies. Do tego dwa kredyty - mieszkaniowy i na samochód
        (teraz już nieaktualny). We wrzesniu mąż stracił pracę, dość szybko
        znalazł nową, ale znowu został zwolniony. Przez prawie pół roku
        byliśmy bez stałych dochodów - mąż próbował dorabiać w różnych
        miejscach, ale przy naszych wydatkach to była kopla w morzu potrzeb.

        Żylismy poczatkowo z oszczędności, potem z pieniędzy pożyczonych od
        rodziny, a na koniec z pieniędzy uzyskanych ze sprzedazy samochodu.

        Po pół roku mąż znalazł stałą (jak na razie) pracę, ale jestesmy
        zapożyczeni i musieliśmy sprzedać samochódsad

        Życzę Wam szczęśliwszego rozwiązania problemówsmile
        • coronella Re: Dziecko / utrata pracy :( 15.04.08, 14:01
          tak, przechodziłam przez to, mieliśmy jedno dziecko, ja byłam w drugiej ciązy, nie pracowałam (wczesniej zwolniłam się z pracy, żeby spokojnie zająć się dziecmi)
          i nagle mój mąż, mój brat i moi rodzice zostali bez pracy (upadłość firmy w której pracowali)
          powiem Ci, że dostaje sie wtedy takiego kopa, zaczyna się działać na jakiś super przyspieszonych obrotach.
          Mąz znalazł super pracę, taką, że ja nada, już 4 lata po tym wydarzeniu, jestem w domu, i na razie o pracy nie myslę.

          Powodzenia!
Pełna wersja