straaasznieee mi smutno:(((((

07.09.03, 21:40
Niedługo muszę wrócić do pracy i zostawić mojego synka opiekunce. Nie mogę
liczyć na nikogo z rodziny. Widzicie: od jakiegoś czasu szukam opiekunki
przez znajomych. Nie chcę go oddawać w przypadkowe ręce. Rozmawiałam juz z
dwiema i obydwie odmówiły( np.ze względu na to, że chcę aby przyjeżdżały do
mnie). Nie mam już koncepcji. moi znajomi nie znają już"sprawdzonych"
opiekunek a ja nie chcę wieszać ogłoszenia i w ten sposób znajdować takiej
osoby, bo to dla mnie coś jak losowanie w Totolotku. Jestem tym wszystkim
bardzo przygnębiona. Najgorsze, że już zbliża się ta chwila, kiedy mam go
zostawić. Chce mi się płakać.Smutna mama Dominisia.
    • w_ania Re: straaasznieee mi smutno:((((( 07.09.03, 21:51
      Tak Tak znam ten ból. Ten dylemat miałam też nie tak dawno bo 3 miesiące temu.
      Znalazłam opiekunkę przez znajomych i na razie jest ok.
      Musiałam wrócić do pracy bo niestety nie było nas stać na utrzymywanie się z
      jednej pensji. Na rozmowy przychodziły różne panie i żadna mi nie odpowiadała.
      Też chciałam aby opiekunka przyjeżdżała do mnie i tak się stało.
      Ja wywiesiłam ogłoszenie ale tylko w okolicy w której mieszkałam. Nie chciałam
      nikogo kto dojeżdża bo gdyby się spóźnił to ja do pracy też bym nie zdążyła.Ale
      na szczęśie wszystko się udało. Życzę wytrwałości w poszukiwaniu i nie trać
      wiary.
      Pozdrawiam Ania
      • ewa2233 Re: straaasznieee mi smutno:((((( 08.09.03, 09:10
        Nie wiem z jakiego miasta pochodzisz i czy jest taka możliwość, ale ja
        znalazłam świetną opiekunkę przez zamieszczenie ogłoszenia w gazecie lokalnej.

        Zgłosiło się tefonicznie około 100 osób !!!
        Miałam przygotowaną "tabelkę" i kilka podstawowych pytań.
        Wpisywałam sobie imię i nazwisko, adres (ważne, żebyś przeanalizowała na tym
        etapie ewentualny dojazd), tel. kontaktowy, i odpowiedzi na najbardziej
        podstawowe pytania:
        - czy ta osoba pali
        - czy ma doświadczenie w opiece nad dzieckiem
        - w jakim jest wieku
        - jakie było pierwsze wrażenie z naszej rozmowy: czy osoba jest miła, itp.

        Po upływie ok. tygodnia, dzwoniłam do osoby, która mi najbardziej odpowiadała i
        umawialiśmy się (ja i mąż) na rozmowę U TEJ OSOBY W DOMU - bardzo ważne! -
        wiesz gdzie mieszka, czy ma czysto, czy jest wywietrzone - raz trafiłam na taki
        zaduch, że od progu chciałam uciekać smile!
        Na tym spotkaniu omawiasz sprawy bardziej szczegółowo i umawiasz się , że
        oddzwonisz (zostawiasz sobie "furtkę" gdybyś chciała się umówić jeszcze z kimś
        i miała wybrać).
        Zaręczam, że w takiej masie osób znajdziesz kogoś odpowiedniego, komu będzie
        BARDZO ZALEŻAŁO na dziecku i pracy u Ciebie.
        Powodzenia !
    • krynia100 Re: straaasznieee mi smutno:((((( 08.09.03, 09:50
      Aniu, nie wiem czy dobrze kojarzę, ale chyba jesteś ze Szczecina. Jeśli tak
      skontaktuj się ze mną. Moja b. dobra znajoma obraca się w środowisku opiekunek
      dziecięcych, przedszkolanek, itp, naszą opiekunkę znalazłam właśnie za jej
      pośrednictwem. Może będzie mogła Ci pomóc. WYjeżdżam dzisiaj wieczorem na dwa
      dni, będę w Szczecinie w czwartek, napisz do mnie na seb@wfos.szczecin.pl
    • aska_mama_wiki Re: straaasznieee mi smutno:((((( 08.09.03, 11:18
      Też szukałam poleconej niani ale się nie udało i kiedy powrót do pracy zbliżał
      się wielkimi krokami wywiesiłam na swoim osiedlu ogłoszenie. Zgłosiło się chyba
      8 Pań w różnym wieku, z każdą się spotkałam i porozmawiałam. Wybrałam jedną,
      która jest już z nami prawie 2 lata. Też się bałam, że to osoba przypadkowa ale
      musiałam kogoś znaleźć i moja intuicja mnie nie zawiodła. Pani super opiekuje
      się małą choć nie miała doświadczenia z opieką nad maluszkiem, bo straciła
      pracę w banku i szukała jakiegoś zajęcia, ale sama jest matką (jej córka jest
      już dorosła) więc musiałam jej zaufać. Wiki za nią przepada, mówi do niej
      słodko Basiu i wszystko jest ok. Więc nie zakładaj z góry, że nie można znaleźć
      kogoś odpowiedzialnego z ogłoszenia. Plusem jest to, że nasza Pani mieszka b.
      blisko więc nie musi dojeżdżać i nigdy się nie spóźniła. Życzę Wam więc
      znalezienia odpowiedniej Pani, wszystko będzie ok.
      Pozdrawiam,
      Aśka
    • aniahrabi Re: straaasznieee mi smutno:((((( 08.09.03, 11:38
      Jestem dokładnie ze Stargardu Szczecińskiego ale odezwę się do Ciebie Krynia.
      Mam pytanie do Ewy. Czy wszystkie pierwsze rozmowy przeprowadzałaś przez
      telefon? Chodzi mi o zadawanie podstawowych pytań. Mogę powiesić ogłoszenie ale
      jestem w o tyle głupiej sytuacji, że mam dwie bezrobotne koleżanki, które
      mieszkają na moim osiedlu ale o ile je lubię jako koleżanki to dziecka bym z
      nimi nie zostawiła. Głupio mi powiesić ogłoszenie bo mam wrażenie, że one mogą
      się zgłosić. Ale to nie wszystko. Jedna kobieta ode mnie z bloku za każdym
      razem mnie pyta, czy może się zająć Dominikiem. Ale ja do tej pani to już w
      ogóle nie miałabym zaufania. Nie umiem jej tego powiedzieć a kiedyś wymówiłam
      się, że będzie opiekować się znajoma(tak miało być)ale jeśli ona odmówi to dam
      jej znać. sad((((. A ona to już na pewno się zgłosi!Jest nachalna. A ja
      naprawdę chcę oddać Dominisia w takie ręce żebym nie musiała się denerwować
      Ratunku!!!Zagmatwałam sobie sprawę. Ania mama Dominika
      • basiuniaww Re: straaasznieee mi smutno:((((( 08.09.03, 13:14
        tzn, ze jesli bedziesz miala jakąś opiekunkę, która po jakims czasie okaze się
        złym wyborem (tak moze sie przeciez zdarzyc tez nie będziesz umiala jej
        zwolnic???? Przeciez tu chodzi o TWOJE dziecko!
        1-Kolezanka (zakladam mloda osoba) zawsze moze znalezc prace na etat - co sama
        wybierze
        2-Nawet jesli sie ta osoba zglosi , mozes jej powiedziec , ze uwzglednisz jej
        kandydature. Co z tego wyjdzie - Twoja wola.

        Aha-zapewniam Cie, ze opiekunka z polecenia wcale nie musi byc "trafem w
        dziesiatke". Moja wczesniej opiekowala sie u znajomej i super sie sprawdzila.
        To bylo 5 lat temu. Obecnie wpadla w okres klimakterium. Co sie dzialo, nie
        bede szczegoilowo opisywac, bo duzo by opowiadac.

        Zycze powodzenia. Sprobuj moze prze biuro opiekunek, jesli jest takie w TWoim
        miescie.
        • ewa2233 Re: straaasznieee mi smutno:((((( 08.09.03, 14:35
          WSZYSTKIE rozmowy prowadziłam najpierw przez telefon.
          Ogłoszenie celowo było zamieszczone w gazecie, a nie na terenie osiedla, aby
          mieć DUŻY wybór wśród kandydatek.
          Nie chciałam też być "pod presją", że ktoś ze znajomych się zgłosi
          i będzie "zamęczał".
          Wiadomo, że ewentualnie zgłosiłyby się znajome, które mi nie odpowiadają, bo
          gdybym miała "na oku" odpowiednie - nie dawałabym ogłoszenia.
          Oczywiście można koleżance powiedzieć: wezmę pod uwagę twoją kandydaturę,
          (jak radzi jedna z dziewczyn) ale wiadomo, że to brzmi: nie jesteś dość dobra.
          Poza tym też miałam sąsiadkę w tej samej klatce, która mi oferowała swą pomoc,
          ale mi nie odpowiadała.

          W ogłoszeniu od razu zamieściłam więcej danych tzn. wiek dziecka, w jakiej
          dzielnicy mieszkam i jaki wiek opiekunki mi odpowiada
          (wolałam, by była to osoba młoda, a nie "babcia", która nie wyjdzie na dwór
          z powodu np. zimna lub nie pozwoli dziecku biegać, bo go nie dogoni smile
          Wyeliminowało to też od razu opiekunki, które miałyby problem z dojazdem, albo
          wiek dziecka im nie odpowiadał.

          Poza tym, dając ogłoszenie do gazety, możesz SPOKOJNIE pomyśleć i wybrać, bo
          masz DUŻO MOŻLIWOŚCI.
          Nie stresujesz się, że z osiedla zgłosiły się dwie chętne panie i musisz
          zdecydować, która z nich będzie lepsza, choć obie np. Ci nie za bardzo
          odpowiadają.

          Osiedlowe opiekunki też maja swoje minusy, bo niby z dojazdami i spóźnianiem
          nie ma problemu, ale ponieważ mają blisko do domu może je "korcić", żeby w
          godzinach pracy, czyli opieki nad Twoim dzieckiem posprzątać u siebie czy też
          ugotować obiad, zamiast wyjść z dzieckiem na spacer.

          "Nasza niania" nigdy się nie spóźniła. Miała do nas około 1/2 godz. spaceru lub
          3 przystanki autobusem.

          Negocjacje, co do wynagrodzenia też nie są bez znaczenia, a wiadomo, że gdy
          jest większa konkurencja możesz łatwiej się dogadać.
          My właśnie trafiliśmy na naszym osiedlu na panią w tym nie wietrzonym
          mieszkaniu, która od razu zapytała ZA ILE?, bo PRZECIEŻ WIADOMO, że idzie się
          pracować dla pieniędzy...
          Nie o dziecko chciała zapytać najpierw, więc to był następny (po smrodzie w
          domu) czynnik przekreślający ją jako opiekunkę.

          Spokojnie podejdź do tematu, daj ogłoszenie, zobaczysz co się wydarzy.
          Przecież nie będziesz musiała się decydować, jeśli nagle się okaże, że ktoś
          "SIĘ ZNALAZŁ" smile)
          Powodzenia !
Pełna wersja