mój mąż ma w pracy koleżankę która...

18.04.08, 13:31
... która wie wszystko o naszym związku, naszych kłopotach. Zna
nawet numer mojej karty kredytowej, tzn PIN, ponieważ on mial mi
kiedys wybrac pieniądze, ale nie mógł pójść osobiście więc poprosił
ją żeby poszła sad((((
Nie wiem co on jej dokładnie mówi ale obawiam się że wszystko. Ja
np. wiem od męża o jej problemach, nieudanym związku i oczywiście -
jaki to jej partner był beznadziejny.... Takie towarzystwo wzajemnej
adoracji i głaskania sie po głowach stworzyli. "Wszyscy zli
przeciwko nam".

Czy ja przesadzam będąc wk@#$%^$# jak nie wiem co???!!!

Dzis przez telefon powiedział mi: Przecież Ania i tak wszystko wie.

    • pysia-aga Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 13:33
      there_she_is napisała:

      > Dzis przez telefon powiedział mi: Przecież Ania i tak wszystko wie.
      >
      A czy Twój (Twój???) mąż wie z kim ślub wziął?
      • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 13:37
        On twierdzi że to był błąd - jak zreszta każdy facet który nie
        poradził sobie z nadmiarem obowiązków po ślubie. Teraz, gdy już
        jestesmy "w rozsypce" twierdzi ze ja jestem jedynie winna tutaj. On
        wcale - tyle, że popełnił błąd...

        Dodam że w trakcie ślubu był trzezwy i pełnoletni.

        Nawet gdybym juz była jego ex - co to za facet, który sie w ten
        sposob ZWIERZA???

        Mam rację??
    • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 13:34
      Dodam jeszcze że jestesmy na etapie rozwodu, na razie nieformalnie.
      Ale czy to upowaznia go do takich rzeczy?

      Przypuszczalnie nie tylko jej sie zwierza.....

      A ja sie dziwiłam dlaczego ona tak dziwnie na mnie patrzy.

      • papryczka_ag Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 13:38
        Zmień PIN na początek
    • malgra Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 13:54
      kobiety się zwierzają to chyba i mężczyźni mogą.
      • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 14:04
        Fakt, może tak wink

        Ja tego nie rozumiem bo nikomu nie opowiadam o problemach
        rodzinnych, szczególnie ludziom w pracy - choćby byli
        najfajniejsi/najdyskretniejsi.

        I dlateog uważam że to nie jest w porządku wobec mnie.
    • e.chianti Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 14:24
      Jeżeli jesteście na etapie rozwodu, to moze po prostu koleżanka z
      pracy jest tą nastepną. Natomiast rzeczywiscie z niego d..a nie facet
      skoro powiedzial Tobie o tym wszystkim.

    • triss_merigold6 Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 14:32
      Facet najwyraźniej Twoim mężem jest tylko formalnie.
    • rita75 Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 14:41
      i pewnie razem chędożą...
      Wystaw mu walizki
      • mamusiamartusia Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 14:44
        popieram i jeszcze zaserwuj kopa w tyłek to będą mieli o czym
        rozmawiać hehehehesmile)
    • bea.bea Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 14:49
      ale do kogo ty masz pretensje, bo ie rozumiem...

      do kolezanki , że wie...
      czy do męza ..pierdoły...

      gdybym miala taka pierdołe w domu...to bym chyba zabiła...jego
    • amgi Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 15:38
      Moja kuzynka (razem się wychowywałyśmy) wysłuchiwała żalów i była
      powiernicą faceta w swojej pracy. Wiedziała wszystko o żonie z którą
      mu się nie układa o przypadłościach TRÓJKI dzieci i okropnych
      teściach.... . Póżniej dostrzegła masę wad w swoim mężu (wg.rodziny
      musiały być głęboko ukryte). Teraz obydwoje są po rozwodach,
      stworzyli związek "nieformalny" ale kasa i mieszkanie wspólne a
      chłop opowiada o swojej poartnerce siksowatej sekretarce. Moja
      kuzynka-idiotka wypłakuje sie u mojej mamy.
      • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 19:12
        smile
        To taki smutny uśmiech...

        Ja właśnie tak o nim myślę.

        Kiedyś był moim najlepszym kolegą z pracy, no po prostu "do rany
        przyłóż"!! Nie był w moim typie ale świetnie się rozumieliśmy. I był
        taki zabawny, wesoły. Nie oglądał się za innymi, świata poza mną nie
        widział!
        Potem się zaprzyjaźnilismy, a potem wzięlismy slub - i potem okazało
        się... jego życiowy błąd......
        "Jaki byłem głupi!" - to najbardziej boli.
        Facet z klasą - takiego go znałam przed ślubem. Facet z klasą nie
        powiedziałby "Jaki byłem głupi"...
        Kurcze, napiję się dzisiaj sad
    • 0golone_jajka Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 16:36
      A Ania jest łądna, młoda z cycem? Jeśli tak to na bank się zwierza po lub przed... wiesz czym.
      • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 19:05
        Nie jest ładna, ale "bardzo fajna, zorganizowana i zaradna", dobrze
        sprząta, gotuje i w ogóle... Czyli kobieta marzeń - tyle że nie
        wielka piękność (ale ja też nie jestem szczególnie ładna) (zaradność
        i dobra organizacja pracy to cechy bardzo pożądane przez mojego
        męża - niestety wg niego u mnie ich brak)

        No i miała faceta, ale był "niezaradny, taka doopa życiowa" (jej
        słowa - mój mąż ją w zupełności rozumie...) bo sam "wtopił".....

        Pasują do siebie, ale to chyba nie to o czym myślisz.
    • tosina Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 19:43
      Wydaje mi sie ze malzenstwo wasze przeszlo juz do historii ale Ty
      tak do konca sie z tym nie pogodzilas i ciagle masz nadzieje ze je
      uratujecie.

      TWoj maz obdarzyl ja wielkim zaufanie , przekraczajacym zwykla
      zazylosc kolezenska, badz przyjazn.
      • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:02
        No niestety. Ja go nie kocham ale trudno mi jest się pogodzić z
        porażką. Mamy dwójkę dzieci sad

        To nie jest pierwszy raz, już miał wczesniej przyjaciółki (upiera
        się że tylko tyle...) wiem napewno o trzech sad

    • mama_kotula Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 19:51
      A ja się zastanawiam, czy tak samo zareagowałybyście na info o tym, że mąż ma w pracy KOLEGĘ, który wie wszystko o waszym związku, problemach i tak dalej, a wy wiecie od męża o KOLEGI problemach, nieudanym związku i że jego eks była beznadziejna tongue_outtongue_outtongue_out

      Znam dość dobrze jedną taką "Anię". I powiem krótko - od towarzystwa wzajemnej adoracji i głaskania się po główkach się zaczęło. A skończyło się ostrym bzykankiem przy każdej możliwej okazji. Wszystko oczywiście w ramach baaardzo wielkiej przyjaźni i braterstwa dusz ;>
      • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:03
        Był też kolega, który wiedział wszystko ale wyjechał do Irlandii.
    • lila1974 Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:02
      Skoro jesteście na etapie rozwodu, to czemu się tu dziwić?

      Ty może masz bardziej skrytą naturę, on potrzebuje się komuś
      wygadać - być może rzeczywiście owa Ania będzie wkrótce kimś więcej
      niż koleżanką z pracy ale niekoniecznie.

      Rozumiem, że PIN poznała, kiedy jeszcze się nie rozwodziliście?
      Szczerze mówiąć mnie by to bardzo nie zszokowało. Podejrzewam, że
      sama wręczyląbym kartę zaufanej koleżance lub koledze z pracy, gdyby
      okoliczności były nie do przeskoczenia.
      • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:06
        Na razie mieszkamy razem i stanowimy rodzinę. Nasze dzieci np. w to
        wierzą... Ja się staram itd. A tu tekst: "Ania i tak o wszystkim
        wie".
        Czy to w porządku??? To moje pytanie.

        Niech się przyjaźni/bzyka z kim chce ale po co mnie upokarza w ten
        sposób? Po co mi o tym mówi - to mnie wkurza.
        • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:08
          Dzis mu powiedziałam żartem że nie wierze w jego słowa... /.../ A on
          JĄ MI DAŁ DO TELEFONU żeby potwierdziła że mówi prawde! Obcą w sumie
          osobę !!! No - to dla mnie szok.
          • lila1974 Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:11
            No to najwyższa pora przestać udawać, że wszystko jest w porządku i
            załatwić sprawy między Wami.

            Najwyraźniej twój mąż nie uważa już, że jesteście rodziną stąd takie
            zaangażowanie Ani w wasze sprawy.

            Przykre to ale co poradzisz?
            Rozmówić się raz, ustalić konkrety tyczące was, dzieci, finansów i
            skończyć tę farsę.
        • mama_kotula Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:09
          there_she_is napisała:

          > Na razie mieszkamy razem i stanowimy rodzinę. Nasze dzieci np. w to
          > wierzą... Ja się staram itd. A tu tekst: "Ania i tak o wszystkim
          > wie".
          > Czy to w porządku??? To moje pytanie.
          > Niech się przyjaźni/bzyka z kim chce ale po co mnie upokarza w ten
          > sposób? Po co mi o tym mówi - to mnie wkurza.

          A powiedziałaś mu, że cię to wkurza, i że nie życzysz sobie, aby cię informował
          o tym?
          Czy tak o cierpisz sobie w milczeniu po prostu i płaczesz z powodu upokorzeń na
          forum, a w domu słysząc o Ani, ząbki zaciskasz?

          Rodzinę spisałabym już na straty, po co udawać i ciągnąć to dalej? Zwłaszcza, że
          jak sama napisałaś - Ania i tak o wszystkim wie.
          • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:35
            Wie ona i jak przypuszczam większość osób u niego w biurze. Naszym
            znajomym też truje. Niedługo wystąpi z tym w telewizji wink

            Nie chodzi o nią, tylko ogólnie o gadanie o mnie innym ludziom.

            Tak, powiedziałam że mi się to nie podoba, wiele razy.

            Chciałam was zapytać - czy to normalne, czy przypadkiem nie
            przesadzam, jesli mnie to dotyka.
            • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:38
              Ale dla wiekszosci z was jest oczywiste: on ją bzyka...

              I że moj zwiazek jest definitywnie zakonczony.

              To daje do myślenia.
              • lila1974 Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:41
                Wiesz, czasami sobie gdybym na temat zdrady, rozwodu ...
                I jasne dla mnie jest jedno - rozwiodłabym się z facetem, któemu nie
                mogę ufać, który jest wobec mnie nielojalny.
                Myślę, że zdradę czysto fizyczną dałabym radę przełknąć, natomiast
                nielojalności absolutnie nie.
              • mama_kotula Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:47
                there_she_is napisała:

                > Ale dla wiekszosci z was jest oczywiste: on ją bzyka...
                >
                > I że moj zwiazek jest definitywnie zakonczony.

                Nie. Nawet nie chodzi o to, że on ją bzyka. Bo może ją bzyka, a może nie.
                Najbardziej nie w porządku wydawać by się mogło to, że twój mąż (powinno się w sumie napisać - twój eks) zamiast rozwiązywać swoje domowo-związkowe problemy z tobą, rozwiązuje je z Anią.
                O jak ja dobrze znam taką sytuację.
                A poza tym to może być równie dobrze klasyczna sytuacja z gatunku "że żona go nie rozumie, że wcale ze sobą nie śpią...".

                A z tego co piszesz, twój mąż już uważa związek za zakończony. I podobnie jak Lila - nie rozumiem, po co ciągniecie tę farsę (tylko nie mów, że "dla dobra dzieci").

                Ja wiem, że ciężko jest przyznać się przed sobą, że to koniec, i że człowiek łapie się każdego skrawka nadziei. Ale czasem trzeba po prostu poprawić sprawy jasno.
                • mama_kotula Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:49
                  mama_kotula napisała:

                  > Ale czasem trzeba po prostu poprawić sprawy jasno.

                  "postawić", oczywiście, nie poprawić big_grin
                  Bo poprawić to się nie da.

                  A jeszcze, co do rozstawania się w zgodzie - w 99% to są tylko pobożne życzenia,
                  przeważnie jedna bądź obie strony nie są w stanie w obliczu rozstania zachować
                  się jak dorośli ludzie (ecchhh... jakies deżawi mam tongue_out).
                  • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:55
                    Zagonię dzieci do mycia i spania smile Wrócę później przeczytać,
                    gdybyście coś jeszcze napisały smile)
                    Dzieki i na razie.
                • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:53
                  Nie jest to takie jasne. Bo gdy przychodzi do konkretów okazuje sie
                  że on tylko chce żebym ja sie zmieniła. O 180 stopni. I byłoby
                  dobrze... Ja myślę że on sie nie chce rozwiesc. Bo gdyby chciał -
                  nie robiłby takich cyrków, tylko by sie rozstał jak dojrzała osoba.

                  Ja sie nie zmienie, bo kiedy sie staram - on i tak widzi ze zle jest
                  posprzatane, zle to zle tamto i td. Jest wiecznie niezadowolony, bo
                  ja nigdy nie będę mu usługiwać tak jak robiła to jego mama (ale to
                  już temat na inną okazję). Poza tym nie mam nastu lat no i jestem
                  jaka jestem, czyt. widziały gały co brały. Nobody's perfect.

                  A on sie zachowuje jak szczeniak który woła o pomoc.
                  • mama_kotula Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:03
                    there_she_is napisała:

                    > Nie jest to takie jasne. Bo gdy przychodzi do konkretów okazuje sie
                    > że on tylko chce żebym ja sie zmieniła. O 180 stopni. I byłoby
                    > dobrze... Ja myślę że on sie nie chce rozwiesc. Bo gdyby chciał -
                    > nie robiłby takich cyrków, tylko by sie rozstał jak dojrzała osoba.

                    Wiesz, a ja myślę, że to jest nieco inaczej.
                    Pan mąż chciałby mieć ciastko i zjeść ciastko.
                    IMHO przygotowuje sobie grunt pod ewentualny rozwód, aby w razie czego nie został sam, tylko prosto z sali sądowej w ramiona jakiejś podziwiającej i wielbiącej go niuni mógł wpaść. Poza tym wbrew pozorom jest mu wygodnie. Jest mu zajebiście wygodnie, w domu żona, która wprawdzie wkurza, ale w sumie to jest do niej przyzwyczajony, a w pracy Ania, która zawsze jest przy boku, pocieszy, przytuli, wysłucha, będzie powierniczką - a poza tym Ania nie uważa go za wygodnego egoistę, bo go na tyle nie zna, uważa go za skrzywdzonego biedaka z podłą żoną.

                    Są tacy, co taki układ mogą ciągnąć latami. Problem tylko w tym, czy tobie to odpowiada.

                    Aaa - mało kto jest w stanie "rozstać się jak dorosła osoba", wierz mi.
                    • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:10
                      Czy ty nas może znasz???? wink

                      Wydaje mi sie że idealnie opisałaś sytuację.

                      Ja potrafiłabym sie rozstac w pokoju, dlatego dziwi mnie takie
                      zachowanie. Oceniam po sobie.

                      Kiedys, na początku naszego związku ja powiedziałam mu ze
                      potrafiłabym wybaczyc zdradę. On absolutnie nie. Ja nie chciałam
                      slubu koscielnego. On zdecydowanie tak. Utwierdzam sie w przekonaniu
                      ze jestem od niego duzo rozsadniejsza.
                      • mama_kotula Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:11
                        there_she_is napisała:

                        > Czy ty nas może znasz???? wink
                        >
                        > Wydaje mi sie że idealnie opisałaś sytuację.


                        Hmmm... znam takie Anie i sama byłam taką Anią smile
                        Stąd znam sytuację smile
                  • tosina Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:07
                    > Nie jest to takie jasne. Bo gdy przychodzi do konkretów okazuje
                    sie
                    > że on tylko chce żebym ja sie zmieniła. O 180 stopni. I byłoby
                    > dobrze... Ja myślę że on sie nie chce rozwiesc. Bo gdyby chciał -
                    > nie robiłby takich cyrków, tylko by sie rozstał jak dojrzała osoba.

                    NAdzieja matka...

                    Gdybys TY byla dojrzala to w koncu cos bys zrobila z facetem ktory w
                    twoim odczuciu poniza Cie.Gdyby o moim zyciu prywatnym wiedzialy
                    tyle osoby postronne to czulabym sie obdarta z intymnosci i
                    zdradzona emocjonalnie.A zycie z kims komu nie wierze , kto opowiada
                    innym o zyciu intymnym nie wchodzi w gre.


                    > A on sie zachowuje jak szczeniak który woła o pomoc.

                    jak dlamnie zachowuje ie jak szczeniak ktory potrzebuje akceptacji i
                    wsparcia innych.Ale inni to nie zona bo to jej pupe obmalowuje w
                    rozmowach z innymi.Jesli opowiada az tyle nie masz pewnosci ze nie
                    opowiada jaka to Ty be , ..jak nie spelniach jego oczekiwan a on
                    biedny tak wpadl .A tu dzieci ...zobowiazania . I tylko to go trzyma
                    przy tobie.
            • lila1974 Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:39
              Masz pelne prawo nie chcieć by o tobie gadał, tak jak on ma pełne
              prawo gadać co chce.
              Oczywiście, że jego zachowanie jest irytujące ale chyba typowe w
              perspektywie rozwodu - może chce cię ośmieszyć? uokorzyc? oszkalowac?
              • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:45
                Typowe dla ludzi prymitywnych.

                Ja chce sie rozstac w pokoju i pozostac w zgodzie. Jestesmy
                rodzicami - dla mnie to oczywiste, że nie można sobie nawzajem
                podstawiac nóg.

                Chyba masz rację... chce mnie ośmieszyć i zniewazyc, czuje do mnie
                wielki żal za swoje niepowodzenie.

                • there_she_is Dzięki Wam wszystkim za odpowiedzi! 18.04.08, 20:48
                  to dla mnie bardzo ważny wątek,

                  dziekuje za waszą cierpliwość wink

                  i przepraszam, że znów musiałam zmienić na chwilę nick.
    • 18_lipcowa1 Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 20:59
      there_she_is napisała:

      > ... która wie wszystko o naszym związku, naszych kłopotach. Zna
      > nawet numer mojej karty kredytowej, tzn PIN, ponieważ on mial mi
      > kiedys wybrac pieniądze, ale nie mógł pójść osobiście więc
      poprosił
      > ją żeby poszła sad((((
      > Nie wiem co on jej dokładnie mówi ale obawiam się że wszystko. Ja
      > np. wiem od męża o jej problemach, nieudanym związku i oczywiście -

      > jaki to jej partner był beznadziejny.... Takie towarzystwo
      wzajemnej
      > adoracji i głaskania sie po głowach stworzyli. "Wszyscy zli
      > przeciwko nam".
      >
      > Czy ja przesadzam będąc wk@#$%^$# jak nie wiem co???!!!
      >
      > Dzis przez telefon powiedział mi: Przecież Ania i tak wszystko wie.
      >


      Tez mialam takiego kolege
      opowiastki opowiastkami ale calowalimy sie po katach na palarni
      • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:02
        smile
        a opowiastki cię interesowały czy tylko udawałaś, żeby się dobrac do
        niego? wink
        • mama_kotula Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:05
          there_she_is napisała:

          > smile
          > a opowiastki cię interesowały czy tylko udawałaś, żeby się dobrac do niego? wink

          Mogę ja odpowiedzieć zamiast Lipcowej? Szczerze? Na początku człowiek się angażuje w te opowiastki, doradza i chce pomóc. A jednocześnie paluchy gryzie, aby się na tego osobnika nie rzucić. A potem, jak widzi, że osobnik rady ma w głębokim poważaniu i tak naprawdę nie robi nic, aby ratować swój związek, to się ma gdzieś zasadę nietykania żonatego i idzie się całować do palarni tongue_out
          • 18_lipcowa1 Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:11
            mama_kotula napisała:

            > there_she_is napisała:
            >
            > > smile
            > > a opowiastki cię interesowały czy tylko udawałaś, żeby się
            dobrac do nieg
            > o? wink
            >
            > Mogę ja odpowiedzieć zamiast Lipcowej? Szczerze? Na początku
            człowiek się angaż
            > uje w te opowiastki, doradza i chce pomóc. A jednocześnie paluchy
            gryzie, aby s
            > ię na tego osobnika nie rzucić. A potem, jak widzi, że osobnik
            rady ma w głębok
            > im poważaniu i tak naprawdę nie robi nic, aby ratować swój
            związek, to się ma g
            > dzieś zasadę nietykania żonatego i idzie się całować do palarni tongue_out
            >


            walila mnie jego zona, to jego wina nie moja ze jej wiernosci nie
            dochowal
            • mama_kotula Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:12
              18_lipcowa1 napisała:
              > walila mnie jego zona, to jego wina nie moja ze jej wiernosci nie
              > dochowal

              Nooo ja na początku miałam jednak opory.
              Potem też mnie zaczęło to walić - i tak jak piszesz, to jego wina, a nie moja, ja jej nie przysięgałam miłości po grób suspicious
              • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:14
                nie potępiam was
                ale zaczynam rozumiec, ze byc moze mialam racje myslac ze ona
                obgryza juz paznokcie ...
        • there_she_is jeszcze pytanie... 18.04.08, 21:06
          ok, dzieci się usypiają smile)

          A skoro jesteśmy w temacie, to jeszcze jedno pytanie do was:

          Czy przyjaciółka, z którą nic poza gadaniem nie ma... może napisac
          do faceta maila zaczynającego sie od Witaj kochanie a konczącego się
          Twoja... ???

          Jedna odpowiedź twierdząca i oczyszczam z zarzutów....

          ?

          To było w przeszłości i on twierdzi że jestem głupia jeśli mu nie
          wierzę że nic poza przyjaznym gadaniem nie było.....
          • triss_merigold6 Nienienie 18.04.08, 21:15
            Absolutnie nie.
            Na studiach miałam znajomego, żonatego (młoda wpada) i ewidentnie
            ciężko sfrustrowanego całokształtem rodzinno-dziecięcych obowiązków.
            Kumpel świetny, potem krótki romans. Jak facet zaczął się obnosić
            publicznie z poufałościami kopnęłam go w d..ę ponieważ na stałe to
            mnie absolutnie nie interesował. Z tego co wiem to takie "koleżanki"
            od lat nastu ma regularnie, dopóki żona sie nie dowiaduje i nie
            skraca mu smyczy. Nie ma biedak jaj, żeby się rozwieść więc bredzi
            coś o tym jak ważne są dzieci.P
        • 18_lipcowa1 Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:09
          there_she_is napisała:

          > smile
          > a opowiastki cię interesowały czy tylko udawałaś, żeby się dobrac
          do
          > niego? wink



          baaaaaaaaaaaaaaardzo mnie interesowaly te opowiastki
          • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:18
            taaa, facetów to bierze gdy sie ich podziwia, rozumie smile)) to fakt.
            W sumie mają prostą psychikę. Szkoda że z mężami już bywa trudniej.

            Taka typowa "Ania" czesto mysli ze jest cwaną suczką i ze zona
            bylaby w rozpaczy wiedząc że "Ania" jest górą...

            Otóż żona się z tego śmieje smile

            • mama_kotula Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:20
              there_she_is napisała:
              > Otóż żona się z tego śmieje smile

              Hmmm, naprawdę??? wink))
              Bez urazy, ale w tym wątku tego śmiechu nie słyszałam ani razu. Ale może
              powinnam sobie aparat słuchowy sprawić wink
              • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:22
                Moja bliska przyjaciółka była kiedys kochanką. Uwierz mi, lepiej być
                zdradzaną żoną niż kochanką (jeśli zakochanie wchodzi w grę).
                Żona jest górą... smile
                • tosina Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:24
                  To zalezy jaka kochanka byla.Jesli zaangazowana gleboko
                  emocjonalnieto oki masz racje.Jesli brala co najlepsze i byl facet
                  bo bylto juz nie masz racji.Uwierztongue_out
                • mama_kotula Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:25
                  there_she_is napisała:

                  > Moja bliska przyjaciółka była kiedys kochanką. Uwierz mi, lepiej być zdradzaną
                  żoną niż kochanką (jeśli zakochanie wchodzi w grę).
                  > Żona jest górą... smile

                  Hih, mnie to piszesz...?
                  Wierzę ci, wierzę, zwłaszcza, jeśli w grę wchodzi zakochanie tongue_out
                  Bo mąż to mięczak, ZAWSZE wróci do ciepłej żonki suspicious
                  A naiwna kochanka zostanie sama.

                  Choć czy ja wiem, czy przyjmowanie z powrotem "skruszonego" pana na łono po tym,
                  jak moczył organ i wypluwał się psychicznie gdzie popadnie, to jest "bycie
                  górą"?? Nie wydaje mi się.
                  • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:32
                    no tak
                    i jest jeszcze cos: niektórzy przesadnie dobrze traktują wtedy żonę,
                    są nie do poznania, czują sie winni - inni traktują ją jak szmatę bo
                    zona stoi na przeszkodzie prawdziwemu szczesciu u boku ideału jakim
                    jest ta "nowa"

                    różnie bywa
            • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:20
              Smieje sie i szuka kogoś kogo można by pocieszyć big_grin

              Jeszcze nic nie wypiłam..... :x
              • mama_kotula Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:23
                there_she_is napisała:

                > Smieje sie i szuka kogoś kogo można by pocieszyć big_grin

                A wcześniej ktoś tu pisał, że chce się rozstać jak dorosły człowiek? wink))
                There_she_is, no lipa jest, lipa i fajnie, że sobie zdajesz z tego sprawę. Może lepiej się napij. Za moje zdrowie też. I za zdrowie Ani suspicious>>
                A z Anią może nawet zaprzyjaźnisz się, jak Ania na oczy przejrzy i zorientuje się, że twój mąż to jednak kawał dupka smile
                • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:35
                  Ja się smieje bo... jestem zaprawiona w bojach. Pierwszy raz zawiódł
                  mnie po roku od slubu, delikatnie mówiac zle sie zachował. Minelo 8
                  lat. Róznie bywało. Czasem, szczególnie na początku - płakałabym
                  tutaj jak bóbr.

                  Teraz już sie uodporniłam - dlatego sie potrafię śmiać.
            • tosina Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:22
              > Otóż żona się z tego śmieje smile

              ta, szczegolnie widac to na Twoim przykladzie.
              • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:23
                jeśli w grę wchodziłaby zdrada - o tym mówię

                gadaniem się przejmuję bo pracujemy w jednej duzej firmie, w różnych
                działach.....

                upokorzeniem sie przejmuje
                • tosina Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:26
                  To tym bardziej jak moze narazac Cie na takie upokorzenia.?hm??
                  Pracujecie w 1 firmie kazdy wie co u was..zenada.DLa mnienie do
                  strawienia.Ale ja bardzo pilnuje swojej prywatnosci.POdobniejakmaz.
                  • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:36
                    W jego dziale kilka zaufanych osób wie. U nas nikt. Na 100 procent.
                • mama_kotula Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:27
                  there_she_is napisała:

                  > gadaniem się przejmuję bo pracujemy w jednej duzej firmie, w różnych działach.....

                  Jezuu. Yyy... teraz ja ponowię pytanie - czy my się znamy? Auć.
                  Deżawi jakieś mam, spadam z tego wątku, nie lubię takich zbiegów okoliczności big_grin
                  • tosina Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:28
                    Aniu?..
                    • mama_kotula Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:34
                      Nie, no żartowałam big_grin
                      Ale znam niemalże identyczną sytuację big_grin
                      No i nie jestem Ania wszakże tongue_out
                      • triss_merigold6 Deja vu 18.04.08, 21:40
                        Przypomina mi żonę kumpla ze studiów. Facet od wielu lat co jakiś
                        czas ma "koleżankę", zona się dowiaduje, jest awantura, skrócenie
                        smyczy, jakiś czas spokój i znowu jazda. Gość nie ma jaj, żeby sie
                        rozwieść, zresztą dzieci się dorobili kilkorga. Żona tez go
                        ostatecznie nie wykopie, bo w okresach skruchy intensywnie pracuje i
                        zarabia i jest cud miód rodzinny.
                        • tosina Re: Deja vu 18.04.08, 21:44
                          Tez mam takiego w pracy.KAzdemu z zaufaniuopowiada jaka to zona
                          zla.Jaka flejta, jak to wpaKOWAL SIE ZMALZENSTWEM A TERAZ JEST BO
                          ZOBOWIAZANIA I DZIECI, KTORYM CHCE OISZCZEDZIC CIERPIENIA BO OPROCZ
                          WSZYSTKIEGO TOONA DOBRA MATKA JEST A CO NAJMNIEJ POPRAWNa.(sorry za
                          capss) Opowiada kazdemukto wykaze zainteresowanie.Kazda lepsza odz
                          ony i zaluje ze nie spotkal jej x lat predzej. (sorry za capss)
                          • triss_merigold6 Re: Deja vu 18.04.08, 21:49
                            Nie, ten oficjalnie przyznaje, że ślubna jest dobrą ślubną i wsadza
                            subtelne szpile (przytyła, marudzi w domu z niemowlakiem, ma
                            kosztowne hobby, pobłaża dzieciom etc.). Dorobił sobie nawet
                            ideologię konserwatywną to faktu nierozwodzenia się przez lata, do
                            kościoła regularnie. DDD A, i dzieci oczywiście najważniejsze i mają
                            pełną rodzinę. Z serca życzę jego ślubnej (urocza kobieta z
                            charakterem) jurnego kochanka.
                            • there_she_is Re: Deja vu 18.04.08, 22:14
                              W sumie przyznaje się, jest mi cholernie smutno. Mam totalnego doła.
                              Czuję się jak Higienistka z Włatcuw Móch w odcinku "Higieniczny
                              Blues" czyli

                              "Zycie jest do doooooooopy!!!!!" crying

                              Przepraszam że wam tu zamarudziłam, czuję sie jakbym się zwierzyła
                              komus w realu a przeciez tu jestem anonimowa...

                              Ja taka nie jestem, nikt nigdy nie dowie sie ode mnie ze nie jest
                              dobrze. U mnie jest zawsze dobrze.
                              Tak po amerykańsku wink

                              Koniec z tym wątkiem. Trzeba wziąc się w garść !!!

                              Eeech.
                          • there_she_is Re: Deja vu 18.04.08, 22:08
                            I opowiada jej: wszystkie takie zadbane, piękne, pracowite, tyle
                            fajnych dziewczyn jest na swiecie - dlaczego akurat na ciebie
                            trafiłem?

                            ?
                          • przeciwcialo Re: Deja vu 19.04.08, 16:08
                            Miałam taka parke w pracy. Oj jak im sie dobrze zwierzało do czasu
                            jak dowiedziałą się żona.
                            Chłop z pracy musiał odejść- miał bardziej rozwojowy zawód niz ona.
                    • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:38
                      Czy to ty, Aniu?

                      Słuchaj, moze sie zaprzyjaznimy???

                      big_grin
                  • there_she_is Re: mój mąż ma w pracy koleżankę która... 18.04.08, 21:37
                    A... nie masz dzieci? Jesli nie masz - to może faktycznie Eeeech
                    Yyyyy...

                    wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja