kiedy zaczyna się plotka?

20.04.08, 17:54
plotka - ta w negatywnym znaczeniu. jak spotykam kogoś znajomego,
zazwyczaj pyta "co słychać?". często dopyta o mamę, teściową,
rodzinę bliższą, dalszą. czasami o wspólnych znajomych.

i co w takich sytuacjach robicie? odpowiadacie na zadane pytania?
ogólnikowo? z detalami? czy mówicie "nie chciałabym opowiadać
czegoś, na co nie mam wyraźnego przyzwolenia, zapytaj daną osobę
bezpośrednio"?

moje pytanie wynika z tego, że mam na stanie przynajmniej jedną
fobię chyba. mianowicie, nie znoszę jak ktoś przekazuje na mój temat
choćby najdrobniejsze szczegóły osobom trzecim. i za każdym razem,
jak ktoś spotkany powiada mi: "a pani jakaśtam mi mówiła, że
ty....." i cokolwiek byłoby ciągiem dalszym owej wypowiedzi, dostaję
piany na pysku. na pocieszenie dodam tylko, że znam źródło takiej
mojej reakcji i dlatego nie obawiam się jej jakoś niewiadomo jak
intensywnie wink)

a jak jest z wami? kto i co może o was powiedzieć innym nie
powodując u was zdenerwowania, a kto i czego nie powinien? co jest
do zaakceptowania, a co już plotką w tym negatywnym sensie? i czy
plotkarstwo zwiazane z waszą osobą jakoś zwalczacie, czy ignorujecie?

    • peggy.lee Re: kiedy zaczyna się plotka? 20.04.08, 18:06
      Ogolnikowo informacji udzielam, ale bardzo ogolnikowo, czyli, ze u
      kogos tam wszystko dobrze i tyle.
      No chyba ze chce komus obrobic tylek, wtedy trzeba wejsc w
      szczegoly smile
      A z przekazywaniem infomacji o mnie przez innych fobii nie mam.
      Jakies mam chyba taktowne otoczenie, bo jakos nie pamietam, zeby
      ktos mnie wkurzyl na tym tle - widocznie nikt sie nie wysypal
      jeszcze.
      Mysle, ze jedyna bronia przeciw plotkarstwu jest dystans i calkowie
      ignorowanie newsow na swoj temat, no i nie branie w tym udzialu, gdy
      chodzi o kogos innego.
    • wegatka Re: kiedy zaczyna się plotka? 20.04.08, 18:11
      Wkurzanie się tym, że ktoś przekazał komuś innemu jakieś fakty (prawdziwe, nie
      będące tajemnicą, czyli np. zmiana pracy, ciąża, budowa domu) dotyczące innej
      osoby, jest według mnie przewrażliwieniem. Osobiście nie mam nic przeciwko temu,
      żeby jakaś koleżanka, poinformowała inną o tym, co u mnie słychać.
      Natomiast za plotkę uważam przekazywanie informacji nieprawdziwych,
      przekręconych lub wyolbrzymianie pewnych faktów i coś takiego już mnie bardzo
      denerwuje.
    • kawka74 Re: kiedy zaczyna się plotka? 20.04.08, 18:12
      Plotka - moim zdaniem - zaczyna się wtedy, kiedy podajemy szczegółowe
      informacje, sprawdzone albo nie, o osobach trzecich i nie interesuje nas, czy
      tym osobom się to podoba i czy życzą sobie rozpowszechniania wiadomości na swój
      temat.
      Jeśli ktoś usiłuje wyciągnąć ze mnie jakieś informacje na temat przyjaciół,
      znajomych czy rodziny, mówię, żeby zadzwonił do nich i sam się zapytał, skoro go
      to interesuje, bo ja nie jestem panią z informacji.
    • malgra Re: kiedy zaczyna się plotka? 20.04.08, 18:42
      o mnie mogą mówić co tam sobie chcąsmile
      Jeśli ktoś spyta co słychać u tej czy tamtej odpowiadam ogólnie i nie uważam
      tego za plotkowanie.
      Plotka zaczyna się wtedy gdy przekazujesz dalej zasłyszaną od kogoś informację a
      wcale nie masz pewności,że jest wiarygodna.
    • 18_lipcowa1 Re: kiedy zaczyna się plotka? 20.04.08, 20:37
      ignoruje a plotkuja mocno, oj mocno.
      raz sie odezwalam jak juz mi przeszkadzalo, pomoglo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja