Nie daję rady - dzieci mnie nie słuchają

25.04.08, 09:21
Już nie mam siły, naprawdę.Mówię do nich i jak grochem o ścianę. Zero reakcji.
W najlepszym wypadku - zaraz. Wtedy mnie krew zalewa, zaczynam się złościc i
krzyczeć na nie. Potem oczywiście mam wyrzuty sumienia. A potem to samo -
mówię, że maja coś zrobić (sprzątnąć ubrania, nie rozwalać czegoś itp.) - zero
reakcji. Boże, jestem bezsilna. Po prostu czasami czuję, że ich nie cierpię!!!
W końcu nie mam ochoty im czytać przytualać itp bo mnie po prostu wkurzają.
Mają 4 i 6,5 lat
    • lila1974 Re: Nie daję rady - dzieci mnie nie słuchają 25.04.08, 11:15
      Zastanów się, jakim Ty byłaś dzieckiem, czy aby nie postępowałaś
      identycznie?
      Takie zachowanie u dzieci to praktycznie norma. Rodzice, którym
      trafiły się jednostki grzeczniutkie i reagujące od pierwszego
      matczynego westchnienia to unikalne okazy.

      Wiem, to wcale nie pomaga smile

      A próbowałaś dociec, czemu tak bardzo Cię to drażni?
      Moze zadbaj o swoją psychikę?
    • iwoniaw Re: Nie daję rady - dzieci mnie nie słuchają 25.04.08, 13:15
      Myślę, że się za bardzo nakręcasz. Być może z przemęczenia ogólnego/ zawalenia
      obowiązkami/ przesilenia wiosennego. Dzieci już tak mają, że nie zawsze reagują
      na polecenia, a tym bardziej natychmiast i precyzyjnie. Znam z autopsji wink

      Spróbuj może część poleceń sobie zwyczajnie... odpuścić. Wymagać i egzekwować
      tylko _naprawdę_ ważne rzeczy. Dziecko ustawiane non stop (choćby i w słuszenj,
      zdaniem rodzica, sprawie) w końcu przestaje się przejmować czymkolwiek,
      rozróżniać to, co _trzeba_ od tego, co "dobrze byłoby" i traktuje Twoje przemowy
      jako namolne brzęczenie gdzieś w tle.

      > W końcu nie mam ochoty im czytać przytualać itp bo mnie po prostu wkurzają.
      > Mają 4 i 6,5 lat

      Nie bój się im tego powiedzieć. Po prostu " dzieci, ignorujecie moje polecenia,
      nie słuchacie moich próśb, czuję się tym tak zmęczona i zirytowana, że nie mam
      nawet siły wam czytać i w ogóle nie jestem w nastroju do przytulania". No i
      pamiętaj, żeby nie nadawać poleceń non stop wink
    • kali_pso Re: Nie daję rady - dzieci mnie nie słuchają 25.04.08, 13:32
      Zastanów się, czy postawiłaś dzieciom właściwe granice?
      Zbyt szerokie, zbyt restrykcyjne, niestabilne, niejasne sprzyjają
      temu, że dzieci się buntują i zaczynają nas testować.....

      Upewnij się najpierw czy dzieci zrozumiały Twój komunikat i
      dokładnie określ konsekwencje, jakie je spotkają, jeśli nie
      zastosują się do polecenia.Dobrze też sprawdza sie metoda
      ograniczonego wyboru : "Co wolisz?"..- "Możesz zrobic to, o co Cię
      prosiłam, albo możesz spędzić następne 10 minut w swoim pokoju. Co
      wolisz?"
      Wbrew pozorom takie podejście da dzieciom swobodę, nauczy je
      odpowiedzialności i współpracy ze sobą.
    • kali_pso I jeszcze jedno.... 25.04.08, 13:59
      ..sprawdź, czy nie mają niedosłuchu...to podobno problem sporej
      ilości dzieci, z którego czesto rodzice a później nauczyciele nie
      zdają sobie sprawy.
      • mama_micha Re: I jeszcze jedno.... 25.04.08, 15:14
        Jedno słowo KONSEKWENCJA.
        Gdy mówisz: posprzataj lub coś tam... to nie powtarzaj tego co
        chwilę tylko tak zrób.
        Dzieci muszą widzieć, ze matka to nie tylko gadające tło i, że
        nieposłuchanie jej, nie jest fajne.
        Oczywiście nie ma na mysli bicia tylko: oderanie zabawki, którą się
        bawi, wyłączenie telewizora itp.
    • selavi2 Re: Nie daję rady - dzieci mnie nie słuchają 25.04.08, 17:05
      Moja Biblia.smile
      "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły" -
      Adele Faber, Elaine Mazlish
      Mozna kupic internetowo za gora 20 zl.
      Cienka ksiazeczka z obrzydliwymi;-p rysunkami. Malo teorii, duzo przykladow z
      zycia.
      Ja uczylam sie kwestii na pamiec albo czytalam z ksiazki i powtarzalam.
      Mozna to uwazac za glupote, ale metody z tej ksiazki w 90% DZIAŁAJĄ!
      A jaka niania dobra jestem - juz 8 lat dogaduje sie z kazdym dzieckiem. Serio.
      Bardzo polecam. Ja bylam sama z 2 dzieci od poczatku - ta ksiazka zycie mi
      uratowala.
    • figrut Re: Nie daję rady - dzieci mnie nie słuchają 25.04.08, 18:27
      Też tak miałam i dzieci również w podobnym wieku. Cały czas wydawało mi się, że
      mają mnie głęboko w nosie i robią mi na złość. Wszystko się zmieniło, jak
      dostałam leki antydepresyjne. Teraz owszem, czasem mnie nie słuchają, ale ja już
      się nie drę na dzieciaki, tylko bardzo często przytulam i śmieję się z ich
      wybryków - to działa smile) Przykładowo, kiedy w prawie całym mieszkaniu zrobili mi
      zasieki z wełny (wszystko oplątane - krzesła, uchwyty od szafy, klamki od drzwi)
      kiedyś dostawałam szału i krzyczałam, że mają natychmiast to sprzątnąć, wtedy
      oni się buntowali i psocili coś na dodatek. Teraz jak widzę zasieki, wybucham
      śmiechem i udaję, że wpadłam w ich pułapkę. Dzieciaki się z tego śmieją, a ja po
      jakimś czasie mówię do nich, że teraz trzeba już to sprzątnąć, bo w nocy jak
      wstaną do ubikacji to sami we własną pułapkę wpadną i będą siedzieć w niej do
      rana. O dziwo biorą się do sprzątania, choć ja im w tym pomagam. Teraz nie ma
      wyjścia na podwórko, żeby nie wracali 2-3 razy do mnie i nie dawali całuska.
      Takich sytuacji jest cała masa. Kiedy nie chcą się ubrać i uciekają, bawię się z
      nimi w " uspokajanie fikających nóg". Dotykam palcem w jakiś punkt nogi i mówię,
      że noga jest już wyłączona. Może to i głupie, ale zabawą i śmiechem można o
      wiele więcej zdziałać niż krzykiem i karami, ale najpierw trzeba zapanować nad
      własną złością samej, albo z pomocą leków jeśli jest konieczna smile
    • renkag Re: Nie daję rady - dzieci mnie nie słuchają 25.04.08, 21:13
      Dzięki za wszystkie rady. Faktycznie, chyba ostatnio byłam przemęczona i się
      nakrecam. Po prostu wracam zmęczona i zła i wtedy mnie to mega złości. Dzisiaj
      byliśmy w zoo na długim spacerze i odpuściłam też trochę - atmosfera od razu
      lepsza. A ksiażkę kiedyś miałam i przeczytałam a potem mi zginęła. Na pewno
      dzieciaki schowały smile Muszę zakupić nowy egzemplarz i jeszcze raz się wczytać.
      No i niestety zdazra się że jestem niekonsekwentna. No dobra, lecę poprzeytulać
      i poczytać.
      • verdana Re: Nie daję rady - dzieci mnie nie słuchają 26.04.08, 21:17
        I bardzo dobrze, ze jesteś czasem niekonsekwentna. Może z domow
        idealnie konsekwentnych matek wyrastają karne, posluszne dzieci, ale
        watpie, czy dzieci szczęśliwe.
        A Wy nie wspominacie najmilej z dziecinstwa niekonsekwencji
        rodziców? Ja do dzis pamietam, jak mama powiedziała, ze za cos tam
        nie dostane lodów. Po czym - kupila mi tego dnia lody trzy razy...
        Czy stałam się przez to nieposłuszna - przeciwnie. Minęło ze 40 lat,
        a ja jeszcze jestem wdzięczna i pamiętam nie niekonsekwencję, ale
        dobroć.
        • renkag Re: Nie daję rady - dzieci mnie nie słuchają 27.04.08, 17:43
          Verdana,

          Dzięki za słowa pocieszenia
Pełna wersja