Mąż i jego niechęć!

10.09.03, 09:59
Moze to głupie ale bardzo mnie zabolało to co wczoraj usłyszałam.
Jestem w 6 miesiącu ciaży i jak do tą wszystko wydawało mi się piękne. Od
1,5 miesiąca nie byliśmy z mężem w bliskich stosunkach co mnie denerwowało,
mówiłam mu że mam potrzeby itp. On zwalał całą winę na zmęczenie pracą,
kłopotami finansowymi ( jeszcze mamy co jeść), aż do wczoraj. Wczoraj
okazało się jednak że to były tylko wybiegi bo nie chciał mi przykrości
zrobię i dlatego tak mówił - przwda jest inna. Przeszkadza mu mój brzuch,
piersi są za duże i boi się aby mnie nie zabolały. Genralnie odebrałam
wrażenie że jestem DUŻA,odpychająca - tego nie powiedział ale tak czuję.
Poradzcie co mam w tej sytuacji robić ?
ps. dodam że mam ochote wyniesc się do innego pokiju aby nie musiał mnie
oglądać.
    • kerstink Re: Mąż i jego niechęć! 10.09.03, 10:14
      A moze naprawde sie boi, ze tobie cos zaboli. Chyba to nie taka straszna
      abstrakcja w 6 miesiacu. A nie wystarczy przytulanie, glaskanie, zeby mogl sie
      oswoic z twoim powiekszonym cialem ? Nie mowiac, ze tam jest coraz wieksze
      dziecko, z tego powodu tez moze miec obawy.

      K.
      • nicol-e Re: Mąż i jego niechęć! 10.09.03, 10:42
        Na pewno się nie przenoś z pokoju. porozmawiaj, połóz jego rękę na brzuchu,
        może uchem wsłucha sie w bicie serduszka, może zechce powiedzieć coś do
        dzidziusia. myslę, że faktycznie chce się o Ciebie, o Was troszczyc- ja do
        końca mialam ochotę na seks, znacznie większą, niz przed ciążą i mąz bardzo
        sie cieszył. powiedz mu, że są bezpieczne pozycje i na pewno nie zrobi
        krzywdy maleństwu, że Ciebie nie zabola piersi, jak Cię dotknie, pogłaszczem,
        przytuli- ciąża, to nie choroba
        pozdrawiam- Aurelia
    • corecki Re: Mąż i jego niechęć! 10.09.03, 10:42
      Mówiłam mu że może np. właśnie przytulać - ale też tego nie robi.
      • jagienka.harrison Re: Mąż i jego niechęć! 10.09.03, 10:53
        Nie dziw się mężowi, to jest zupełnie normalne że tak reaguje! Moja koleżanka
        miała taki problem i po prostu wzięła jedno z czasopism, gdzie wszystko było w
        tym temacie wytłumaczone... mąż przeczytał i chociaż nadal się trochę bał, to
        artukuł go trochę przekonał. Postaraj się go zrozumieć, wytłumacz mu jak się
        czujesz i podsuń mu jakiś artykuł na ten temat. Powodzenia
      • joa_boa Re: Mąż i jego niechęć! 10.09.03, 14:35
        Może jego niechęć ma faktycznie podłoże estetyczne - w jego wyobrażeniu. To
        znaczy w jego oczach jesteś inna, mniej atrakcyjna, bo on nie czuje tego w ten
        sposób, że ciąża może zmienić kobietę, że inaczj jednak wyglada ciało, biust,
        brzuch. Nie cieszą go te zmiany - bo może nie bardzo cieszy go perspektywa
        ojcostwa, a jeżeli nawet cieszy, to nie umie zobaczyć tego, że ciało nawet
        zmienine ciążą jest nadal ciałem kobiety, którą kocha, pożąda. Rozumiem twój
        żal, ale pewne reakcje, emocje są nam niedostępne dopóki nie staną się realne.
        Myślę, że twój mąż nie przypuszczał że tak będzie cię odbierał w czasie ciąży.
        To boli, ale nie ma sensu nad tym się załamywać, można spróbować z nim otym
        porozmawiać wprost, otwarcie.
    • gwiazdka19 Re: Mąż i jego niechęć! 10.09.03, 10:56
      Tez przez to przeszłam.Moj mąz tez nie chciał jako takiej czułosci kiedy byłam
      w ciąży, nie mówie juz nawet o seksie bo jak twierdził nie pociagał go mój
      stan.Co ja oczywiscie podobnie do ciebie odebrałam jako aluzje do mojego
      wyglądu, ale szczerze powiedziawszy jeszcze nie widziałam kobiety w ciązy o
      figurze modelki i jego zachowanie strasznie działalo mi na nerwy.Pozniej
      doszło do tego nawet to ze musiałam go długo prosic zeby przyłożył głowe czy
      ręke do powiekszającego sie brzuszka i naszej dzidzi.Nie wspomne juz nawet o
      tym ze nie dal sie namówic na posmarowanie brzuszka oliwka(w celu
      zapobiegnięcia rozstępom smile).Na moj wygląd miał tylko jedno słowo-ze wygladam
      jak słon.Nie wiem czy faceci sa głupi czy chorzy ale chyba potrzeba im jest
      dawka fachowej literatury gdy mają zony w ciazy, zeby sie nauczyc ze my w
      stanie błogosławionym czujemy sie bardziej wrazliwsze i wiele rzeczy nas
      bardzo rani a nawet drazni.Nie wiem co mam ci poradzic ale moze chociaz fakt
      ze nie jestes sama jakos poprawi ci nastruj.U mnie rozmowy nic nie dały,
      problem sie rozwiążał po porodzie ale ty moze spróbuj z męzem porozmawiac o
      swoim stanie , jego zachowaniu i wszystkim co z tym zwiazane.Zycze powodzenia!
      I trzymaj sie cieplutko!
    • adzia_a Re: Mąż i jego niechęć! 10.09.03, 11:10
      Wiesz, może nie martw się na zapas. Słyszałam, że czasem zdarza się, że ojciec
      nie potrafi odnaleźć się w takiej sytuacji, że "dwoje w jednym" powodują u
      niego zahamowania seksualne, których nie może przeskoczyć. Że jakoś nie potrafi
      podświadomie pogodzić się z tym, że ma przed sobą nie tylk oswoją kobietę, ale
      i dziecko.
      Nie wiem, co w takiej sytuacji można poradzić. Może spróbuj jakoś się do niego
      zbliżyć, może traktuje dziecko jako intruza, który zakłóca Wasze sam na sam...

      Dla pocieszenia powiem Ci, że jedna moja krewna skarżyła się na podobne
      zachowanie męża - a po porodzie wszystko znowu było super smile
      • marchewa3 Re: Mąż i jego niechęć! 10.09.03, 13:16
        Ja jestem w 29 tygodniu ciazy i tez sie z mezem nie "bzykam". Moj jest czuly,
        lubi glaskac brzuszek, gadac z coreczka i sie przytulac ale seksu NIET.
        Twierdzi, te tak nie uchodzi i wiesz co... ja sie z nim zgadzam w 100 % Moja
        coreczka jest ulozona do gory nogami i jakos nie wyobrazam sobie seksu w tych
        rejonach gdzie jest glowka mojej dzidzi. Moze to jakas pruderia ale mnie to
        blokuje tak samo ja meza. Czuje jakbym miala profanowac moje dziecko.
        • evee1 Re: Mąż i jego niechęć! 10.09.03, 15:01
          > Ja jestem w 29 tygodniu ciazy i tez sie z mezem nie "bzykam". Moj jest czuly,
          > lubi glaskac brzuszek, gadac z coreczka i sie przytulac ale seksu NIET.
          No prosze, a u mnie bylo calkiem odwrotnie. Meza jakos moj brzuch nie
          fascynowal, z dzieckiem nie gadal, ani nic takiego. Jakos nie mial czulych
          uczuc w stsunku do mojego brzucha. Za to seks bylo super i to do ostatnich
          dni. Mialam nadzieje, ze moze jakos uda mi sie naturalnie zaczac porod. Tak
          radzily madre ksiazki, ale nic z tego nie wyszlo i oba porody i tak mialam
          wywolywane.

          > Twierdzi, te tak nie uchodzi i wiesz co... ja sie z nim zgadzam w 100 % Moja
          > coreczka jest ulozona do gory nogami i jakos nie wyobrazam sobie seksu w tych
          > rejonach gdzie jest glowka mojej dzidzi. Moze to jakas pruderia ale mnie to
          > blokuje tak samo ja meza. Czuje jakbym miala profanowac moje dziecko.
          Co rodzina, to inne podejscie. Nam i naszej dzidzi, a nawet dwum, bo seks
          do konca praktykowalismy w obu ciazach, jakos to nie przeszkadzalo smile).
          Zreszta dzieki temu wziely sie na swiecie.
          • marchewa3 Re: Mąż i jego niechęć! 10.09.03, 16:47
            Hejka
            Ja nie twierdze, ze postepuje super. Ja poprostu jakos tak nie moge. Moze to
            jest z tego powodu, iz dlugo z mezem staralismy sie o dziecko (4 lata) i
            niestety musielismy sie zabiegowo i hormonalnie wspomagac. tak bardzo martwimy
            sie o nasza dzidzie, ze sex nam nie w glowie wink
    • lafonte Re: Mąż i jego niechęć! 10.09.03, 19:44
      Wiesz, każda para jest zupełnie inna. A miłośc fizyczna to u faceta dość
      skomplikowany mechanizm, nie zależny wprost od jego woli. On na pewno nie chce
      Cie ranić, ale wystarczy podświadomy lęk o dziecko, żeby z szaleństw
      sypialnianych były nici. I chyba nie trzeba mieć do niego o to pretensji, bo to
      też może pogorszyć sprawę. Dać sobie spokój i myśleć o dzidzi, która rośnie
      sobie spokojnie w brzuszku. A tatuś na pewno będzie znakomitym ojcem. No i
      kochankiem...
      Buziaczkiwink
Pełna wersja