gwiazdka19
29.04.08, 11:55
jakis czas temu pytalam się was co mam zrobic jechac w gory z dzieckiem czy bez...
Otóż dzis powiedzieliśmy tesciowej ze wyjeżdżamy i dziecko wieziemy do babci ( mojej babci - kobitka 65 lat w pełni sprawna i bardzo zadowolona ze prawnusia bedzie u niej wręcz juz sie doczekac nie moze kiedy przyjedzie) a moja teściowa wielce sie zbulwersowala i powiedziała ze jestem nie powazna dając dziecko do cytuje " obcych ludzi" tylko ze oni nie są obcy ... córka ma z nimi bardzo dobry kontak... to jest moja babcia..mama mojej mamy ktora mnie prakytcznie wychowała...
zabolały te słowa bardzo......
jak ja mam jej wytłumaczyc ze nie musze wszędzie z dziekiem jeździć????
moje argumenty nie docierają
a jak zaproponowałam zeby tesciowa z małą została to pwoiedziała ze chyba żartuje....
jestem załamana i mam wyrzuty sumienia bo moze rzeczywiscie ja juz nie mam prawa sie zabawic tylko z męzem???