melania.po2
03.05.08, 23:41
no wlasnie.Pierwszego wolnego dnia-1 maja maz zapracowany przy
kompie.Ja wiec biore dzieci na 3 godz spacer.Po powrocie ok.13.maz
oswiadcza ze wlasnie dzwonil jego brat i oni musza cos tam
razem.Szlak mnie trafil, bo wiem ze skonczy sie to piwkiem w
niemalej ilosci.Wraca ok 20(mowil ze zaraz).Ja opanowana.Nie odzywam
sie bo jak to rozmowa z kims kto wypil z min.5 puszek.Spakowalam sie
tylko, umalowalam paznokcie.Rano obwiescilam ze ja tez musze
odpoczac.Pojechalam do rodzicow.Wlasnie wrocilam.Alez
wypoczelam.Polecam.Maz umeczony dziecmi, ale szczesliwy ze jestem.Ja
tez zadowolona.Musial poniesckare.Naste. razem niech sie liczy ze
slowami, ze zaraz wroci.Dodam ze na codzien to ja zajmuje sie 2(4i
2lat) dzieci-jestem poki co na wychowawczy.