Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pieniędzy

08.05.08, 09:50
Byłam z córka na placu zabaw, bawiła się z jedną dziewczynka i tak z
rozmowy o szkole i przedszkolu ta powiedziała, że nie chodzi do
przedszkola bo rodzice nie mają pieniędzy.
I tak się zastanawiam po co dziecko "obciążać" sprawami finsowymi?
    • niya Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 09:54
      dlaczego od razu obciążać? mogła usłyszeć jak rodzice rozmawiają o kosztach
      przedszkola i tyle
      • przeciwcialo Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 09:58
        Dzieci nie zyja w Nibylandii, pieniadze sa częscia funkcjonowania w
        rodzinie i nie ma co udawać że wszyscy maja po równo i na wszystko
        starcza.
        • niya Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:15
          oczywiście, że zdają sobie sprawę, ale czy od razu 3-4 latki? nie przypominam
          sobie, abym kiedykolwiek mówiła dziecku czy na coś nas stać a na coś nie, dopóki
          dziecko nie będzie chciało lalki za 500 zł to myślę, że nie ma sensu mu
          tłumaczyć że żyją biedniejsi i bogatsi.
          Wolałabym poruszyć ten temat gdy naprawdę się nim zainteresuje, a nie zacząć w
          takim wieku. Zdaję sobie sprawę, że dzieciaki w przedszkolu są juz bystre, ale
          nie jestem pewna czy na pewno prawidłowo by zrozumiała ( mówię tu o moim
          przedszkolaku).
          Na wszystkie tematy przychodzi czas, tak mi się wydaje tylko i to tylko moje
          zdanie smile
          • mim288 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:31
            Nieobciążanie dziecka problemami pieniężnymi to jest luksus, na
            któryc mogą sobie pozwolić ci rodzice, którzy jednak pewiem poziom
            dochodów mają. Jesli w domu jest naprawdę biednie, to dziecko
            problemy finansowe widzi, bo widzieć musi i nie jest to
            wybór "strategii pedagogicznej" rodzica, niestety.
        • igusiak Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 09.05.08, 15:01
          a ja myśle że to mogło tak być
          -mamusiu dlaczego nie chodzę do przedszkola?
          -bo nie mamy pieniędzy.
          i tyle. mama wytłumaczyła w ten sposób dziecku powód nie chodzenia
          do przedszkola, a dziecko to zapamiętało i powtarza smile to nie musi
          być kwestia zadręczania dziecka kwestiami finansów, tylko taki
          sposób na wytłumaczenie big_grin
      • bullterierka Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:01
        w sumie nie pomyśłam, że mogła usłyszeć niechcący.
        • bri Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:04
          Lepiej zmyślać i kłamać? Dzieci muszą się nauczyć, że ilość
          pieniędzy jest ograniczona i trzeba wybierać na co się je wydaje, bo
          nie można kupić wszystkiego.
          • bri Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:06
            Więc skoro pytają dlaczego nie dostaną tego czy tamtego jestem za
            tym, żeby mówić prawdę. Oczywiście bez narzekania na swój ciężki
            los. Ograniczenia finansowe dotyczą praktycznie wszystkich rodzin,
            zawsze z czegoś trzeba zrezygnować.
            • bullterierka Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:19
              Ja tez jestem zz mówieniem prawdy. przy zakpuie gazety czy zabawek
              zawsze mozna znaleźć parę innych, prawdziwych powodów omijając
              kwestie finansowe.
              • bri Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:44
                Jakie?
                • mama_kotula Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:51
                  Kiepska jakość.
                  Brzydkie kolory.

                  "Zastanów się, czy na pewno ci jest to potrzebne i opowiedz mi, jak się będziesz
                  tym bawić" - to u mnie najlepiej działa. Jak młode nie potrafią opisać, co
                  zamierzają zrobić z zabawką, to nie kupujemy wink i wówczas za powód uznajemy
                  "zbędność" wink
                  Oczywiście, nie jestem aż tak kategoryczna. Czasem jak się dziecinie zaświecą
                  oczy do tandetnej chińszczyzny, o której wiem, że za 5 minut walnie w kąt i
                  zapomni o niej na wieki, to kupuję, nawet jak nie ma pojęcia, co z tym będzie
                  robić ("yyy.. będę po prostu MIEĆ, mamuniu"). Złoty środek we wszystkim.
                  • bri Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:09
                    Nie chodzi mi o sytuacje, kiedy wykręcasz się od kupowania gówien,
                    ale kiedy coś jest mu naprawdę potrzebne/naprawdę tego chce, a
                    jedyny powód to brak pieniędzy.

                    Jak wytłumaczyć dziecku, że nie pójdzie do przedszkola, jeśli jedyny
                    prawdziwy powód to brak pieniędzy?
                    • mama_kotula Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:13
                      bri napisała:
                      > Jak wytłumaczyć dziecku, że nie pójdzie do przedszkola, jeśli jedyny prawdziwy
                      powód to brak pieniędzy?

                      No nijak. Przykre to jak cholera uncertain
                      • bri Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:16
                        Zależy jak do tego podchodzisz. Moim zdaniem ograniczenia finansowe
                        to coś normalnego, obecne są w życiu wszystkich ludzi, nawet tych
                        całkiem bogatych. Pieniądze są dobrem ograniczonym i wydając je
                        musisz dokonywać wyboru - zawsze. O ile nie brakuje ich na
                        podstawowe potrzeby (jedzenie, mieszkanie, leki) nie ma w tym nic
                        tragicznego. Nie widzę potrzeby, żeby przed dzieckim w dowolnym
                        wieku ukrywać fakt, że mogę kupić albo jedno, albo drugie, a nie
                        obie rzeczy na raz i jeszcze trzecią na dodatek wink
                        • mama_kotula Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:21
                          > O ile nie brakuje ich na
                          > podstawowe potrzeby (jedzenie, mieszkanie, leki) nie ma w tym nic
                          > tragicznego.

                          IMHO przedszkole jest potrzebą podstawową smile
                          • bri Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:23
                            IMHO nie, ani ja, ani moje rodzeństwo, ani cała masa dzieciaków,
                            które znam do przedszkola nie chodziły i nie miały z tego powodu
                            żadnych później problemów. Masę dzieci, które do przedszkola
                            chodziły szczerze tego nienawidziły.
                            • mama_kotula Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:24
                              bri napisała:

                              > IMHO nie, ani ja, ani moje rodzeństwo, ani cała masa dzieciaków,
                              > które znam do przedszkola nie chodziły i nie miały z tego powodu
                              > żadnych później problemów. Masę dzieci, które do przedszkola
                              > chodziły szczerze tego nienawidziły.

                              Oczywiście. Co nie zmienia faktu, że wg mnie - dla mnie - przedszkole jest
                              podstawową potrzebą smile
                              • kropkacom Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:28
                                > Oczywiście. Co nie zmienia faktu, że wg mnie - dla mnie - przedszkole jest
                                > podstawową potrzebą smile

                                Fajnie ja dziecko może chodzić do przedszkola. Ale podstawowa potrzeba? Na pewno
                                nie smile
                                • mama_kotula Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:36
                                  kropkacom napisała:
                                  > Fajnie ja dziecko może chodzić do przedszkola. Ale podstawowa potrzeba? Na
                                  pewno nie smile

                                  Dla mojego Szymka tak, to jest podstawowa potrzeba.
                                  Inne możliwości socjalizacji są dla niego niewystarczające (opinia psychiatry) smile
                                  • przeciwcialo Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:39
                                    Dla mojego syna przedszkole to tez koniecznosć i kontynuacja terapii
                                    u logopedy.
                                    Młodszy idzie bo ja tak chce smile
                                  • kropkacom Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:39
                                    > Inne możliwości socjalizacji są dla niego niewystarczające (opinia psychiatry)
                                    > smile

                                    No w takim wypadku to oczywiście smile Ale w większości przypadków jak nie ma
                                    pieniędzy na przedszkole to jeszcze nie jest tragedia (powtarzam, zwłaszcza w
                                    Polsce gdzie dużo dzieci nie chodzi do przedszkoli). Jak brakuje na jedzenie czy
                                    ubrania to już jest.
                                    • croyance Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 12:17
                                      Potrzeba socjalizacji i rozwijanie umiejetnosci spolecznych to nie
                                      jest otrzeba PODSTAWOWA.
                                      Potrzeba podstawowa jest tylko i wylacznie przezycie smile
                          • ewcia1976 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 12:16
                            Przedszkole jest dofinansowane przez MOPS, przynajmniej w mojej gminie. I wiele
                            dzieci niepracujących mamuś lub samotnie wychowujących dziecko z tej dogodności
                            korzysta. Może w tym mieście miejsc w przedszkolach brak i tylko gdy dwoje
                            rodziców pracuje jest możliwość aby dziecko chodziło do przedszkola.
                            Przedszkole nie jest niezbędne do życia choć według mnie potrzebne .
                      • lola211 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:44
                        Hmm, moje dziecko wiele razy usłyszalo ode mnie, ze mu czegos nie
                        kupie- z powodu finansowego.Nie dlatego, ze mnie nie stac, bo
                        stac.Ale dlatego, ze uwazam, iz przedmiot pozadania jest niewart
                        tych pieniedzy.Albo zakup jest nieracjonalny- np. nowa wypasiona
                        komórka.Poruszm wowczas kwestie ceny, pieniedzy, itd.Niech dziecko
                        zna wartosc pieniadza, a nie zyje w przekonaniu, ze pieniadze mozna
                        sobie wydrukowac.
                        I jakos udaje nam sie zachowac rownowage, nikt traumy nie przezywa i
                        smutny nie jest.
                    • bullterierka Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:15
                      Co do zabawek to mówię tak jak Mama-Kotula. i w większości wypadków
                      sa to prawdziwe powody.
                      Jeżeli chodzi o przedszkole... to trudne bo nie lubię kłamać...
                      Ale na początku chyba jednak wolałabym powiedzieć, że jest z mamą w
                      domu bo ją kocham i to fajnie być razem przez cały dzień.
                      • bri Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:18
                        A jak dziecko ma dosyć bycia z mamą cały dzień, mimo że ją kocha, bo
                        chciałoby się pobawić z innymi dziećmi? wink
                        • bullterierka Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:21
                          i koledzy na placu zabaw nie wystrczą?
                          no to serce boli i trzeba powiedzieć... ale wtedy dziecko starsze bo
                          w większosci wypadków 3-4 latek nie domaga się przedszkola.
                        • kropkacom Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:22
                          > chciałoby się pobawić z innymi dziećmi? wink

                          Nie przesadzajmy smile W Polsce i tak stosunkowo mało dzieci chodzi do przedszkola
                          i to z różnych powodów. Bawić i spotykać z dziećmi można także poza przedszkolem.
                          • kropkacom Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:23
                            Poza tym obniża się wiek obowiązku szkolnego smile A mamy jeszcze narzekają.
                          • bri Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:29
                            To hipotetyczna sytuacja przecież. Dziecko może chcieć chodzić do
                            przedszkola także z innych powodów, to nieistotne. Ważne dlaczego go
                            nie posyłamy. Moim zdaniem lepiej, uczciwiej jest powiedzieć prawdę
                            niż zmyślać i jeszcze robić z tego tragedię.

                            Obciążasz dziecko swoim poczuciem niedostatku tylko, jeśli sama z
                            tego robisz tragedię.
              • przeciwcialo Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:48
                Jakie argumenty np.
                Jesli ktos nie ma pieniedzy na dana gazetke to wymyslajac inne niz
                finansowe argumenty po prostu kłamie.
                • mama_kotula Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:53
                  przeciwcialo napisała:

                  > Jakie argumenty np.
                  > Jesli ktos nie ma pieniedzy na dana gazetke to wymyslajac inne niz
                  > finansowe argumenty po prostu kłamie.

                  Przeciwcialo, to jest złożone smile
                  Bo "nie mam pieniędzy" często nie znaczy stricte "nie mam pieniędzy" (fizycznie).
                  Tylko "uważam, że ta rzecz jest brzydka/tandetna/niepotrzebna/nie warta swojej
                  ceny, dlatego nie przeznaczę na nią środków finansowych, które są ograniczone".
                  Zaznaczam, że nie mam tu na myśli skrajnych przypadków.
                  • przeciwcialo Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:57
                    A ja pomyslałam o takim skrajnym przyapdku- dziecko chce gazetke,
                    bardzo prosi, a matka wie ze jak kupi gazetke to nie kupi chleba i
                    mleka czy czegoś takiego. No więc jesli bedzie wymyslac milion
                    powodów zeby chronic dziecko przed faktem niedostatków finansowych
                    to kłamstwo przeciez.
                    • mama_kotula Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:57
                      przeciwcialo napisała:

                      > A ja pomyslałam o takim skrajnym przyapdku- dziecko chce gazetke,
                      > bardzo prosi, a matka wie ze jak kupi gazetke to nie kupi chleba i
                      > mleka czy czegoś takiego. No więc jesli bedzie wymyslac milion
                      > powodów zeby chronic dziecko przed faktem niedostatków finansowych
                      > to kłamstwo przeciez.

                      Masz rację, to jest kłamstwo. Myślałam, że chodzi ci o normalną sytuację finansową i normalne "niemanie" pieniędzy na coś smile
                      • bri Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:14
                        Twoim zdaniem dziecko powinno być jak najdłużej utrzymywane w
                        złudzeniu, że jego rodzice mają pieniądze na wszystko? I jeśli mu
                        czegoś nie kupią to tylko dlatego, że nie chcą?
                        • mama_kotula Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:24
                          bri napisała:

                          > Twoim zdaniem dziecko powinno być jak najdłużej utrzymywane w
                          > złudzeniu, że jego rodzice mają pieniądze na wszystko? I jeśli mu
                          > czegoś nie kupią to tylko dlatego, że nie chcą?

                          Źle mnie zrozumiałaś.

                          Moje dzieci wiedzą, że pieniędzy nie ma na wszystko. Albo inaczej - że są
                          kwestie pilniejsze, niż kolejna zabawka. I to jest głównie "niechcenie" rodzica.
                          Jak najdalsza jestem od "nie kupię, bo nie chcę". Wolę "nie kupię, bo są
                          ważniejsze wydatki, na które potrzebujemy pieniędzy".
                          • bri Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:32
                            No i czym to się różni od "nie chodzę do przedszkola bo nie ma to
                            pieniędzy"?
                            • mama_kotula Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:39
                              bri napisała:

                              > No i czym to się różni od "nie chodzę do przedszkola bo nie ma to
                              > pieniędzy"?

                              A gdzie ja napisałam, że to się różni? wink
                              • bri Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:42
                                No tak zrozumiałam Twoją post, że zamiast dziecku powiedzieć "nie ma
                                na to pieniędzy" to opowiadasz jak tandetne jest to, co chciałoby
                                sobie kupić.
                                • mama_kotula Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:50
                                  bri napisała:
                                  > No tak zrozumiałam Twoją post, że zamiast dziecku powiedzieć "nie
                                  > ma na to pieniędzy" to opowiadasz jak tandetne jest to, co
                                  > chciałoby sobie kupić.

                                  To źle zrozumiałaś smile
                                  Chociaż z drugiej strony - mówiąc dziecku, że coś jest tandetne/kiepskiej
                                  jakości, wskazujesz na fakt, że szkoda na to wydawać pieniędzy właśnie z tego
                                  powodu. Czyli tych pieniędzy nie ma na to właśnie.

                                  Myślę, ze nasze niezrozumienie wynika z faktu, że ja mówię o sytuacjach
                                  codziennych, kiedy pieniądze fizycznie są, ale dziecko uczy się priorytetów w
                                  ich wydawaniu, a ty mówisz o sytuacji, kiedy tych pieniędzy fizycznie nie ma smile
                                  • bri Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:59
                                    Ja mówię o sytuacji, kiedy pieniądze są ale w ograniczonej ilości -
                                    czyli jak najbardziej się to sytuacji codziennych też stosuje.

                                    Jasne, że trzeba tłumaczyć dlaczego wybieramy zakup innej rzeczy, a
                                    nie plastikowego badziewia, ale wybór jest konieczny właśnie
                                    dlatego, że ilość pieniędzy jest ograniczona.

                                    Ale faktycznie inaczej odebrałam to, co napisałaś.
            • blanka_32 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 22:18
              ,,Ograniczenia finansowe dotyczą praktycznie wszystkich rodzin,
              zawsze z czegoś trzeba zrezygnować.''
              Ja jakoś nie musze z niczego rezygnować.
              • alanta1 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 09.05.08, 09:44
                blanka_32 napisała:

                > ,,Ograniczenia finansowe dotyczą praktycznie wszystkich rodzin,
                > zawsze z czegoś trzeba zrezygnować.''
                > Ja jakoś nie musze z niczego rezygnować.

                Uważaj, żebyś tego nie musiała odszczekać, los lubi płatać figle, troche pokory
                dziewczyno...
    • alanta1 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:09
      bullterierka napisała:

      > I tak się zastanawiam po co dziecko "obciążać" sprawami finsowymi?

      To nie jest obciążanie, dziecko jest pełnoprawnym członkiem rodziny i ma prawo
      wiedzieć (oczywiście bez szczegółów) jaki jest stan finansów rodziny. Też jest
      konsumentem i musi wiedzieć na co wystarcza, a na co nie.
      Choć ja bym na głowie stanęła, a kasę na przedszkole znalazła uncertain
      • roksanaa22 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:16
        Przesada.Jak syn chce kupić kolejną gazetkę to też mówię ,że mu nie
        kupię bo nie mam na to pieniędzy.Lepsze to niż "nie kupię ,bo nie".
      • niya Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:17
        Alanta niektóre rodziny na głowie staja aby na jedzenie było sad, niestety
        • alanta1 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:31
          niya napisała:

          > Alanta niektóre rodziny na głowie staja aby na jedzenie było sad, niestety

          Teoretycznie wiem o tym, choć nie mam w okolicy ani wśród znajomych takich
          sytuacji. Za to znam takich sąsiadów, których stać na utrzymanie auta i
          przepalanie ogromnych ilości petów, a nie stać na przedszkole uncertain
          Dla mnie edukacja dziecka jest tuż za wyżywieniem na liście potrzeb i uważam, ze
          można pozbyć się auta czy nałogu, żeby na tą potrzebę starczyło.
          Oczywiście wykluczam sytuację, ze auto jest narzędziem pracy...
      • guderianka Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:17
        Też nie wydaje mi się,że to jest obciążanie. Gdy ja chciałam coś,
        gdy byłam dzieckiem rodzice mówili mi,że rozplanowany jest już
        budżet i teraz nie ma na to pieniedzy ale że postarają sie kupic mi
        to "coś" za miesiąc lub dwa. Gdy moja córka chciała/chce czegoś na
        co akurat nie ma pieniedzy to nie mówię jej,że nie kupię bo (tu
        sobie wybierz ) :jest to nieedukacyjne, brzydkie,niepotrzebne,
        toskyczne,łatwo psujące itepe. Mówię,że nie ma teraz na to pieniędzy
      • gaja78 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 12:32
        alanta1 napisała:

        > Choć ja bym na głowie stanęła, a kasę na przedszkole znalazła uncertain

        No właśnie ja tak sobie myślę, że nie ma nic złego w otwartym stawianiu sprawy: nie chodzisz do przedszkola bo nie ma na to pieniędzy, ale z drugiej strony na miejscu tych rodziców postarałabym się znaleźć dziecku coś alternatywnego. Chociażby zajęcia dla dzieci w osiedlowym domu kultury.

        Mój mąż pochodzi z domu, gdzie pieniędzy zawsze brakowało i to poważnie. Ale ani on, ani żadne z jego rodzeństwa nigdy nie mogło narzekać na brak uczestnictwa w różnorodnych zajęciach dla dzieci. Jak się poszuka, to się zazwyczaj coś znajdzie - za darmo albo za symboliczną opłatą. Przy czym fakt że mieszkali w dużym mieście, więc i wybór był duży.
        • alanta1 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 22:08
          gaja78 napisała:

          > alanta1 napisała:
          >
          > > Choć ja bym na głowie stanęła, a kasę na przedszkole znalazła uncertain
          >
          > No właśnie ja tak sobie myślę, że nie ma nic złego w otwartym stawianiu sprawy:
          > nie chodzisz do przedszkola bo nie ma na to pieniędzy, ale z drugiej strony na
          > miejscu tych rodziców postarałabym się znaleźć dziecku coś alternatywnego. Cho
          > ciażby zajęcia dla dzieci w osiedlowym domu kultury.

          To bardziej złożona sprawa. Nie stać mnie na przedszkole=siedzę z dzieckiem w
          domu=nie pracuję=nie ma drugiej pensji w domu=brakuje kasy na wiele rzeczy, w
          tym i przedszkole, robi się z tego błędne koło. Więc w tym wypadku przedszkole
          jest rzeczą pierwszej potrzeby, bo bez przedszkola nie ma pracy, kasy i czasem
          nawet jedzenia uncertain
    • lola211 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:17
      > I tak się zastanawiam po co dziecko "obciążać" sprawami finsowymi?
      A ja sie zastanawiam- skad taki wniosek?
      Dziecko moglo po prostu usłyszec rozmowe dorosłych i juz.
      • bullterierka Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:47
        wniosek byc może bezpodstawny, nie pomyślałam, że dziecko mogło
        usłyszeć a nie dowiedziec się wprost od rodziców.
      • mama_kotula Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:47
        lola211 napisała:

        > > I tak się zastanawiam po co dziecko "obciążać" sprawami finsowymi?
        > A ja sie zastanawiam- skad taki wniosek?
        > Dziecko moglo po prostu usłyszec rozmowe dorosłych i juz.

        Lola, bo wiesz - istnieją rodzice, którzy wciągają dziecko, maleńkie, w sprawy finansowe.
        Liczy się ton i częstotliwość tego mówienia o braku pieniędzy. Jeśli matka non stop wzdycha "nie, nie kupię ci tego syneczku, bo nie mamy pieniędzy", "nie, nie pójdziesz do przedszkola, bo nie mamy pieniędzy", "nie, niestety, nie mamy pieniędzy", to to jest wciąganie dziecka w sprawy finansowe i niepotrzebne kodowanie w dziecku hasła "NIE MAMY PIENIĘDZY, jesteśmy biedni i w ogóle do dupy".

        Takie kodowanie jest imho trzylatkowi niepotrzebne. Ideałem wg mnie jest, kiedy 3-4-latek nie zdaje sobie sprawy z dokładnej sytuacji finansowej rodziny, natomiast już się uczy, że pieniędzy musi starczyć i na jedzenie, i na jego zabawki, gazetki, przedszkole, przyjemności i tak dalej.

        Zatem wszystko zależy. Moje dzieci też rzucają czasem hasłem "tego mama nie kupi, bo nie ma kasiory" (niestety, dokładnie w tym brzmieniu), natomiast nie jest to "rany, to straszne, mama nie ma kasiory, jesteśmy biedni". Poza tym staram się wskazywać dzieciom inne aspekty niekupienia czegoś, nie tylko finansowy. Typu - jest kiepsko zrobione, zobacz, sukienka lali już się pruje, itd. - czasem, paradoksalnie, kupuję dziecinie droższy produkt, ze wskazaniem na lepszą jakość tego (zobacz - te kredki (made in China, 0,99/12szt) mają blade i słabe kolory, jak myślisz, będzie ci się dobrze nimi rysowało?).
        • kropkacom Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:50
          Moje małe wiedzą ze niczego im nie brakuje i biedy nie ma. Mimo to zdarza mi się
          powiedzieć że na zabawkę trzeba poczekać bo aktualnie pieniędzy na to nie ma.
          • mama_kotula Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:54
            kropkacom napisała:

            > Moje małe wiedzą ze niczego im nie brakuje i biedy nie ma. Mimo to zdarza mi się powiedzieć że na zabawkę trzeba poczekać bo aktualnie pieniędzy na to nie ma.

            No właśnie smile o to mi chodzi.
            Nie chodzi o spełnianie zachcianek, aby przypadkiem dziecko nie pomyślało, że jest biedne, tylko o pewne wprowadzanie już w świat priorytetów finansowych. To się da nawet z trzylatkiem smile
          • m.nikla Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:55
            Nie rozumiem tamkiego trzymania dzieci pod kloszem. Ja dziecku mówię ,ze czegos
            nie kupie ,bo nie mam teraz na to pieniążków i juz. Jakoś rozumie i nie ma
            tragedii. Ma 3 lata.Ale moze mu jakąś traume funduje uncertain
            • kropkacom Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:59
              Powiem Ci tak, jeśli dziecko trochę poczeka na kolejna zabawkę to chyba nic mu
              nie będzie? Gorzej jak wszystkiego mu się odmawia, nawet jakiegoś drobiazgu z
              2-3 złote.
        • lola211 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 12:06
          > Lola, bo wiesz - istnieją rodzice, którzy wciągają dziecko,
          maleńkie, w sprawy
          > finansowe.
          > Liczy się ton i częstotliwość tego mówienia o braku pieniędzy.
          Jeśli matka non
          > stop wzdycha "nie, nie kupię ci tego syneczku, bo nie mamy
          pieniędzy", "nie, ni
          > e pójdziesz do przedszkola, bo nie mamy pieniędzy", "nie,
          niestety, nie mamy pi
          > eniędzy", to to jest wciąganie dziecka w sprawy finansowe i
          niepotrzebne kodowa
          > nie w dziecku hasła "NIE MAMY PIENIĘDZY, jesteśmy biedni i w ogóle
          do dupy".

          OK, taka postawa jest przeze mnie nieakceptowana.Ale nie powinno sie
          od razu oceniac rodzicow na podstawie wypowiedzi dziecka,ok, autorka
          watku przyznala, ze po prostu nie wpadlo jej do glowy inne
          rozwiazanie niz swiadome obciazanie dziecka sprawami finansowymi.
    • weronikarb Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 10:59
      W sumie nie zastanawialam sie nad tym, ze moje dziecko wie czy nie
      wie o stanie finansow, poprostu dostaje informacje ze czegos nie
      kupimy bo jest za drogie i nas nie stac, lub ze nie dostanie
      kolejnej zabawki bo kasa idzie na wazniejsza rzecz patrz: budowa i
      kolejna bzdurka nei ejst mu potrzebna do góry reszty "klonkrów"

      Maly chcac zabawke w sklepie nie mówi "mama ja chce ta zabawke" z
      roszczeniem w glosie tylko "mama moge ta zabawke, starczy Ci?"

      Swego czasu naprawde mielismy duza biede, teraz wychodzimy pomalu na
      prosta.
      Syn wie ze nie jestesmy bogatymi ludzmi, ale jest tez swiadomy ze to
      nie nedza i ze czasami dostanie to o czym marzy - jak jest w sferze
      naszych mozliwosci smile

      Pod tym wzgledem mam naprawde rozsadne dziecko - acha ja tak samo
      bylam chowana, ze sytuacje finansowa domu nikt nie ukrywal i nie
      zawyzal smile
      • weronikarb Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 11:02
        acha no i maly juz zna priorytety zakupow ze jedzenie i nauka to
        bezdyskusyjnie kasa musi sie znalesc - najwyzej na reszcie
        oszczedzic smile

        I tak tez wybiera - mama kup mi ta gre/książkę i obiecuje ze do
        kolejnej wyplaty nic nie bedzie chcial - i trzyma sie tego
        • lola211 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 09.05.08, 13:45
          A nie uwazasz, ze on jest za maly na to? Po co dziecku wiedza, ile
          co kosztuje i co jest priorytetem?
    • bullterierka hmmm 08.05.08, 11:02
      tak się zastanawiam... może to źle...
      bo ja nigdy dziecku nie powiedziałam, że nie mam pieniędzy.
      Czytałam, że dziecka tak naprawdę nie interesuje powód, tylko sam
      fakt, że czegoś nie dostanie. A inny argument zawsze jest...
      Byłam przekonan co do takiego postępowania...
      Moje dziecko ma swiadomośc wartości pieniądza i że nie wszystko jej
      kupię jak zapragnie...
    • lila1974 Akurat wczorj się chciałam Was zapytać 08.05.08, 11:36
      o wiedzę dzieci na temat finansów, ale mnie wciagnęła inna dyskusja
      i zapomniałam.

      Teraz już nie muszę, bo wątek powstał.

      Tak się wczoraj zastanawiałam od czego zależy parcie dziecka na
      zakup czegoś i przeszlo mi przez myśl, że od tego m.in., że te nasze
      dzieci mają generalnie dobrze. My rodzice staramy się spełniać ich
      zachcianki, obdarowujemy chyba dość często jakimiś dobrami itd. ...

      Odąd pamiętam mama rozmawialą ze mną o wartości pieniądza.
      Przeliczała mi wartość różnych rzeczy na ilośc chlebów, które można
      za nie kupić.
      Rodzice nie żyli biednie, ale rozpiętość wypłat sięgała (w okresie,
      który pamiętam) 12 tyś - 60 tyś.
      Nie miałam poczucia, że jesteśmy BIEDNI, choć doskonale zdawałam
      sobie sprawe, że jesteśmy zdecydowanie biedniejsi niż np. rodzice
      Basi czy Kasi, ale snu z powiek mi to nie spędzało, po prostu
      umiałam przyjąć informację od rodziców, że coś jest za drogie lub że
      mi tego nie kupią, bo nie mają na to pieniędzy.

      Czy taka świadomość rodzi się z wiekiem? A może zależy od charakteru
      dziecka? Lub też od tego właśnie, że w obecnych czasach dbamy przede
      wszystkim o dzieci? Że one nie doświadczają faktu ograniczeń
      finansowych?

      Jak nie wychować dziecka na pazerotę?
    • iberka Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 17:23
      mnie drożej wychodzi utrzymanie Kubka w domu niż w przedszkolu....no
      chyba,że ta dziewczynka nie chodzi do przedszkola, bo na 2 tyś ich
      nie stać a do zwykłego to nie poślą.Nie rozumiem dlaczego nie
      chodzi....

      iza
      • ciociacesia a moze nie przyjeli do zwykłego 09.05.08, 13:56
        cos mi sie obiło o uszy ze ostatnio było kiepsko z miejscami w
        przedszkolach w paru miastach
    • fajka7 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 18:06
      Uwazam, ze zawsze trzeba mowic prawde, a wrecz szczegolnie dzieciom.
      Kwestia jak powiedziec, by nie wystraszyc dziecka jest zalezna od
      inteligencji doroslego.
    • deela Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 22:11
      mama cos lze
      ile kosztuje przedszkole? 500-600 zl
      jakby mama zamiast siedziec w domu poszla do pracy zarobila by te 900 - 1000 zl
      minus przedszkole minus dojazdy i zostaje jej w kieszeni min 300 zl a jak ktos
      nie ma kasy to trzysta zeta to chyba nie w kij dmuchal?
      • lucyn3-3 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 23:34
        A doliczyłas wynagrodzenie opiekunki,jak dziecko zachoruje,a
        zachoruje na pewno i to nie raz.
        • deela Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 08.05.08, 23:35
          jak dziecko choruje to ja np ide na zasilek opiekunczy
      • alanta1 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 09.05.08, 09:46
        deela napisała:

        > mama cos lze
        > ile kosztuje przedszkole? 500-600 zl

        Państwowe mniej, u nas ok 350zł. Mama nie łże, tylko pewnie robić jej się nie
        chce uncertain
    • triss_merigold6 Dysfunkcyjna rodzina? n/t 09.05.08, 12:28
    • bea.bea Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 09.05.08, 13:32
      no nie wiem,
      kiedy na cos mnie nie stac, to po prostu mówie mojemu dziecku, ze to kosztuje
      duzo pieniazkow, a ja tyle nie mam...i nie uazam, ze obciazam go problemami
      finansowymi...

      własciwie ostatnio mój syn ciagle cos chce, a poniewaz ma 5 lat, więc pojecie
      artosci pieniadza jest mu obce....

      wymysliłam wiec takie pierwsze kieszonkowe....

      ma swój portwelik, w którym ma pięc złotówek....
      wytłumaczyłam mu, ze mama tez ma taki portwelik, i tylko tyle pieniazków, zeby
      zaplacic za jezenie jego zabawki...bez wnikania w szczegóły....

      i ze on moze sobie taki batonik czy samochodzik kupic....( pod moja kontrola
      oczywiście....

      chyba zauważuł juz , ze fizyczna ilośc monet mu sie zmniejsza ( staram sie ,
      rszte zabierac, żeby nie było, ze jest duzo małych pieniazków...)

      u mnie po mału skutkuje zrozumieniem, ze cos sie kończy i nie mozna miec
      wszystkiego....
    • net79 Re: Nie chodzę do przedszkola bo mama nie ma pien 09.05.08, 15:01
      Mój sześciolatek rozmawia ze mną o takich sprawach i jak mamy ciężki klimat
      finansowy, sam tłumaczy młodszej siostrze, żeby dała sobie spokój z
      zachciewajkami, a sam sie nie frustruje, ze nie dostanie bzdetnej gazetki z
      gadżetem...
Pełna wersja