Ojjjj nie wiem kto ma rację - ja czy on ???????

08.05.08, 11:23
Dziewczyny mam pytanie, czy ja przeszadzam czy też nie ....
Remontujemy z mężem dom na wsi, cały ubiegły tydzień jeździliśmy tam
razem, bo obeje mieliśmy urlop. Teraz ja i mąż chodzimy do pracy, on
ma nienormowany i zadaniowy czas pracy, czyli jak się ze wszystkim
wyrobi to może wyjść wcześniej i już, ja natomiast muszę siedzieć od
do . Wczoraj porozmawialiśmy w pracy na GG i on powiedział, że teraz
jedzie na spotkanie służbowe a potem po kolegę i pojadą na wieś. Na
koniec powiedział, że się zdzwonimy. Ja wróciłam do domu, zajęłam
się małym i przed 23 kładac się spać napisałam mu smsa co tam
słychać, nie dzwoniłam wcześniej, bo i po co mu miałam przeszkadzać.
Obudziłam się o 2 w nocy a tu ani męża, ani żadnej wiadomości od
niego, więc zaczęłam wydzwaniać, a mój sznowny małżon po prostu mnie
odrzucał albo nie odbierał, wysłałam mu dwa smsy, które doszły bo
otrzymałam raport... Potem kolejne dwa ( bardzo obraźliwe), które
nie doszły bo miał wyłączony tel. Dopiero mąż zadzwonił po 2 i
stwierdził, że jeszcze pojechał do pracy a nie odbierał, bo miał
rozładowany tel. Noż k...wa przecież wiem, że ładowarke ma przy
sobie, bo w ubiegłym tyg. telefon ładował na wsi, a poza tym
przecież jak komuś rozładuje się tel, to raczej sieć informuje, że
jest poza zasięgiem albo ma wyłączony tel, a nie ma normalnego
sygnału, czyż nie ????? Oczywiście mąż obrażony powiedział, że się
mam do niego nie odzywać, bo on tak ciężko pracuje a ja go oskarżam
nie wiadomo o co sad(( Myślę, że to ja mam rację, a nie on ... tylko
czasem jak o tym myślę, to już sama nie wiem sad( kto ma rację sad Co
o tym sądzicie, też byście się wściekły, tak jak i ja ????
    • duveen Re: Ojjjj nie wiem kto ma rację - ja czy on ????? 08.05.08, 11:31
      pewnie ma inna d... na boku i byl bizi smile
      masz racje ze sie wkurzasz, zapytaj go co by zrobił w sytuacji
      odwrotnej
    • 0hela Kręci aż żal czytać ;/ 08.05.08, 11:48
      normalnie najtańszy kit wciska IMHO
    • tosina Re: Ojjjj nie wiem kto ma rację - ja czy on ????? 08.05.08, 11:48
      Boisz facetom to sie chyba w spodniach gotuje teraz.. co rusz jakis
      obrazony o zone co zle biedaka rozumie.

      Masz ewidetna racje. Mogl nie odrzucac a oddzwonic .No o 2 w nocy to
      juz bym umierala z nerwow.Tym bardziej ze durnie sie zachowuje.A
      rzucilas mu jakies oskarzenie czy tylko dopytywalas gdzie jest??

      CO do reakcji na tel masz racje. Bo inaczej gdy sie nie odbierza i
      odrzuca-a inaczej gdy sie nie odbiera. A jesli byl w firmie to jest
      przeciez jakies telefon z ktorego mogl zadzwonic i powiedziec gdzie
      jest prawda?
    • 0hela Re: Ojjjj nie wiem kto ma rację - ja czy on ????? 08.05.08, 11:51
      ja bym odszukała kolegę, a nawet osobiscie się do firmy męża
      pofatygowałą i grożąc obiachem zażadala wyjaśnień wink))
      podjedź do domu, czy coś się tam w ogóle wczoraj dzialo, albo jakiś
      ślad musiał zostać, albo po pracy, albo po balandze
    • bullterierka Re: Ojjjj nie wiem kto ma rację - ja czy on ????? 08.05.08, 12:00
      Ściemnia okrutnie!
      A obrażanie się to najlepsza metoda, żeby wzbudzić poczucie winy,
      jak zauważyłam.
    • bea.bea Re: Ojjjj nie wiem kto ma rację - ja czy on ????? 08.05.08, 12:03
      uzywam telefonu jako budzika...więc przy lózku go mam....ale kiedy dzwoni w
      nocy, to oczu nie otwierajac naciskam odrzuc....

      i jakby mi mąz o drógiej zadzwonił to bym zabiła...smile

      a swoja droga, jakby był madry to by odpisał i spał spokojnie...smile

      sciemnia..smile
    • przeciwcialo Re: Ojjjj nie wiem kto ma rację - ja czy on ????? 08.05.08, 12:05
      A mąz ma cos na sumieniu ze tak sie rzuca?
      • tosina najlepsza obrona jest w takich sytuacjach atak. 08.05.08, 12:07
        Metoda stara jak swiat i w 99%skuteczna. Teraz wcisnie jej jakis
        inny kit ze swiat sie walil i wymagal jego wsparcja bo inaczej
        jutramogloby nie byc.Kazda chce wierzycze jej facet to krysztal i
        stad tak duzo daje sie na to zlapac.
    • gorzkasweetie Re: Ojjjj nie wiem kto ma rację - ja czy on ????? 08.05.08, 12:07
      Jeżeli małża, który zwykł w domu bywać każdej nocy, o godzinie
      drugiej w nocy nadal nie ma w domu, a telefonu nie odbiera - to ja
      bym się przeraziła. Następnego dnia wściekła bym była. W takiej
      kolejności. Byłabym przerażona, że coś mu się stało. A jakby się nic
      nie stało, to by mu się dopiero ode mnie usłyszało. W przypadku
      nagłej nocnej nieobecności (takiej pożądnie uzasadnionej rzecz
      jasna) obowiązek meldunkowy jest i już! Dla zdrowia psychicznego
      oczekującej w domu rodziny!
      • croyance Re: Ojjjj nie wiem kto ma rację - ja czy on ????? 08.05.08, 19:38
        Boze, gdyby moj nie wrocil do domu do 2 i nie odbieral telefonu, juz
        bym dzwonila na policje i pogotowie.
    • elza78 uwazaj bo... 08.05.08, 12:17
      kto ma racje ten stawia kolacje big_grinD
    • kotbehemot6 Re: Ojjjj nie wiem kto ma rację - ja czy on ????? 08.05.08, 12:18
      Ochrzan prawidłowo się należy, nawet gdy pracował(hmmm) to ma psi oboiwiązek o 2
      w nocy telefon odebrać...zreszta ponoc był z kolega-więc skoro mu sie niby
      wyładował to moze koledze nie, więc...

      Ale tak nawiasem ,to wyładowany telefon potrafi dac sygnał wolnego..ale to
      nawiasem...bo mężowu bęcki sie należą w całej rozciągłości...a gdyby wam sie cos
      złego działo, a tu ani widu ani słychu-brak męskiej wypbraxni nie zna granic
    • corkaswejmamy Jak dla mnie mocno naciągane. 08.05.08, 16:27
      Nie klei mi sie to za bardzo, niestety.
    • deodyma Re: Ojjjj nie wiem kto ma rację - ja czy on ????? 08.05.08, 19:15
      klamie i tyle. teraz odwraca kota ogonem.
    • ma_dre Re: Ojjjj nie wiem kto ma rację - ja czy on ????? 10.05.08, 01:06
      nie, nie wscieklabym sie tak jak ty. strasznie bym sie martwila, ale na pewno
      nie wyslalabym mu obrazliwych sms'ow! Ufam mojemu m. i po prostu cieszylabym sie
      ze jest caly i zdrowy, jakbysmy sie wrescie zdzwonili.

      a tak nawiasem mowiac to do tej pory same super zonki sie wpisaly, az mi zal
      waszych facetow...
      • liwilla1 Re: madre 11.05.08, 08:30
        zalezy od sytuacji. jesli to pierwszy wyskok, pewnie tez zamartwialabym sie. ale
        moze autorka ma juz pewne negatywne doswiadczenia zwiazane ze swoim mezem? i
        dlatego nerowow zareagowala.
        nie rozumiem odrzucania telefonow. co on robi w tej pracy, ze nie moze nawet
        przez chwilke porozmawiac?
    • selavi2 Re: Ojjjj nie wiem kto ma rację - ja czy on ????? 10.05.08, 14:35
      Ja bym sie wkurzyla - powiedzial, ze bedzie w kontakcie i ze konczy prace. Tak?
      To czemu nie byl w kontakcie i ponownie pojechal do pracy?
      Martwilabym sie dopiero gdyby sytuacja sie powtorzyla.
    • lidia341 Re: Ojjjj nie wiem kto ma rację - ja czy on ????? 10.05.08, 18:42
      masz racje !!!
Pełna wersja