Czy przedszkole to konieczność?

10.05.08, 10:27
Dziewczyny, tak się zastanawiam od pewnego czasu. Moja córka w przyszłym roku
skończy trzy lata i wiele osób już zaczyna pytać, kiedy idzie do przedszkola.
Na moja odpowiedź, że nie idzie słyszę zawiedzione "Oooo, szkoda". Moja
sytuacja wygląda tak, że pracuję czasem jeden dzień w tygodniu, czasem dwa,
bardzo rzadko trzy dni. W tej chwili mam nianię, którą córka uwielbia. Jak
córka zachoruje, mogą ją zostawić z nianią (zdarzyło się raz jak na razie).
Gdybym nie miała niani, a dziecko chodziłoby do przedszkola, musiałabym brać
wolne, bo nie mam żadnej babci w pobliżu. A pracę mam taką, że jak ja wezmę
wolne, to praca nie poczeka na mnie, tylko ktoś musi przyjść za mnie. Czy w
takiej sytuacji naprawdę przedszkole to takie świetne rozwiązanie? Szczerze
mówiąc wkur..a mnie już, jak ktoś współczuje mojemu dziecku, że nie idzie do
przedszkola.
    • dlania Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 10:43
      Przedszkole w tym wieku to nie jest żadna koniecznośc. Olej głupie pytania.
      Wazne, żeby córka spotykała się z rówiesnikami, ale to załatwia np. plac zabaw.
      Ja sama poszłam do przedskola w połowie pięciolatków i nie uważam, żebym jakoś
      specjalnie na tym skorzystała.
    • tosina Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 10:45
      Sluchaj rozwiazanie musi odpowiadac Tobie a nie calej rzeszy
      kolezanek. To Ty bedziesz szukala pozniej zastepstwa czy
      opiekunki .W przedszkolu dziecko uczy sie zycia w grupie,oprocz tego
      uczy sie wierszykow piosenke, sa wycieczki. I to z dziecmi jednak
      gDy czytalam o twojej sytuacji to wydawalo mi sie rozsadniejsze by
      wziasc opiekunke niz zapisywac dziecko pelno etatowo do przedszkola.
      • aga-agata Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 11:26
        oczywiście, że przeszkole to nie konieczność. Zwłaszcza w takiej
        sytuacji jak twoja. ...Aczkolwiek ja jestem gorącym zwolennikiem
        przedszkola, także dla trzylatka
        • kropkacom Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 11:35
          Trzylatki często niezbyt dobrze akceptują przedszkole. Czterolatki z tego co
          widzę szybciej się aklimatyzują. Jeśli nie masz pracy gdzie będą akceptować to
          że będziesz musiała brać zwolnienia (chyba że masz blisko rodziców czy teściów)
          to bym sie zastanowiła. Wiele dzieci przez pierwszy rok w przedszkolu często
          chorują.

          PS. Przedszkole to fajna rzecz ale nie jest konieczna dziecku do szczęścia.
          • mayessa Re: Czy przedszkole to konieczność? 11.05.08, 09:04
            Szybkość aklimatyzacji dziecka niewiele ma wspólnego z wiekiem.
            Trzylatek może się cudnie odnaleźć w przedszkolu a 5- latek nie. To
            zależy od dziecka.
            • kropkacom Re: Czy przedszkole to konieczność? 11.05.08, 09:09
              > Trzylatek może się cudnie odnaleźć w przedszkolu a 5- latek nie. To
              > zależy od dziecka.

              Tak. Tylko ile trzylatków ma taką samą samodzielność jak pięciolatki? Im dziecko
              starsze tym i jego dojrzałość większa. Oczywiście wiem że może się zdarzyć
              sześciolatek który za żadne skarby świata nie chce iść do przedszkola.
    • natixb Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 12:45
      dzieci powinny chodzic do przedszkola
      • lucyn3-3 Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 12:55
        Zwłaszcza trzylatki?Ja w tym wieku nie chodziłam i nie jestem w
        żaden sposób upośledzona.
        • dlania Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 13:01
          Jakies 80-90% ludzkości w wieku 3-5 lat nie uczęszcza do żadnych instytucji typu
          przedszkole - jacie kręcę, oni wszyscy sa pewnie uposledzeni!!!
          Paradoks naszej cywilizacji: to, co powstało jako zło konieczne - instytucja
          opieki nad biednymi dziećmi, których rodzice musza pracować, a nie stac ich na
          niańkę - dziś jest dobrem koniecznym, he, hewink
          www.przedszkola.biz/
      • corkaswejmamy Owszem, powinny, ale 10.05.08, 18:10
        niekoniecznie w wieku 3 lat. W tym wieku system odpornościowy dziecka nie jest
        jeszcze do końca ukształtowany. Stąd rozliczne choroby i trudności w ich
        przechodzeniu. Nie łudźmy się, że pięciolatek, który po raz pierwszy przestapił
        próg przedszkola nie będzie chorował. Można przypuścić, że bedzie chorować
        trochę mniej, że łagodniej będzie przechodził wszelakie infekcje, ale chorować
        będzie.
    • prologica Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 13:08
      nie jest koniecznosc jakkolwiek ja w Twojej sytuacji bedac poslalabym dziecko do
      przedszkola chociazby na te 5 godzin, nianke trzymajac na choroby (bo rozumiem
      ze skoro teraz pracujesz po pare dni to nianka tez nie jest regularnie 5 dni w
      tygodniu u Ciebie?)

      aha, jeden szczegol - w takiej sytuacji poslalabym dziecko gdyby ono tego
      chcialo smile jesli nie, to nie
      • jowita771 Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 13:20
        niania w tej chwili przychodzi na cały dzień wtedy, kiedy idę do pracy. Nie ma
        takiej mozliwości, żebym ją "trzymała" na okoliczność choroby, znalazłaby sobie
        inną pracę i miałaby rację. Nie mam nikogo w [pobliżu, na kogo mogłabym liczyć w
        wypadku choroby dziecka.
        • prologica Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 13:24
          jowita771 napisał:

          > niania w tej chwili przychodzi na cały dzień wtedy, kiedy idę do pracy. Nie ma
          > takiej mozliwości, żebym ją "trzymała" na okoliczność choroby, znalazłaby sobie
          > inną pracę i miałaby rację. Nie mam nikogo w [pobliżu, na kogo mogłabym liczyć
          > w
          > wypadku choroby dziecka.

          zostawilabym ja nawet placac jakies pieniadze w poczatkowym okresie przedszkola.
          szybko sie okazuje czy dziecko zaczyna chorowac, czy nie. potem dorywczo
          bralabym kogos na choroby (studentke, starsza sasiadke, duzo jest mozliwosci)

          ale do niczego Cie nie namawiam, po prostu ja bym tak zrobila na Twoim miejscu,
          szkoda byloby mi trzymac dziecko w domu. MOJE dziecko, bo wiem jakie jest i ze
          lubi przedszkole i ludzi
    • malgra Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 13:57
      powiem tak: gdybym mieszkała w Polsce córka poszłaby do przedszkola w wieku
      czterech a nawet może i pięciu lat ale nie mieszkam w Polsce więc dziecko poszło
      do przedszkola w wieku lat 3 po to, by oswoić się z obcym językiem.
      • kropkacom Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 14:20
        U nas było podobnie. Nowy kraj i nowy język który trzeba opanować przed pójściem
        do szkoły. No i to że tutaj około osiemdziesiąt procent dzieci w wieku
        przedszkolnym uczęszcza do tych placówek. Małe odbieram już po obiedzie (jak
        większość). I to im starcza smile Niestety od września są ciągłe infekcje sad Robimy
        co możemy żeby kolejny rok szkolny był lepszy.
    • mma_ramotswe w pewnym wieku 10.05.08, 14:59
      Mam czwórkę dzieci i obserwuję, że jest moment, w którym przedszkole
      to konieczność dla dobra dziecka i dla zaspokojenia jego potrzeb.
      Dla moich dzieci był to wiek: 5 lat, 6 lat, 5 lat (najmłodszy
      jeszcze mały). nigdy 3
    • s.z-n Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 16:00
      Sprawa przedszkola to indywidualna sprawa rodzica oraz uwzględnienie potrzeb dziecka. Pytanie czy masz pomysł na wychowanie swojego dziecka. Zdajesz sobie sprawę ,ze niania sie dzieckiem opiekuje ale je nie wychowuje tzn bawi sie z dzieckiem i dba o potrzeby córki nic poza tym albo aż tyle w zależności od punktu widzenia. Czyli czy podążać w kierunku pedagogiki czy antypedagogiki ? Przykładowo czy stawiać talerz z ciepła zupa na stole i pozwolić bez słowa dziecku cieplej zupy sprobować mając na celu ta droga przemycić naukę o tym ,ze dziecko zawsze wcześniej powinno spytać Ciebie czy może zacząć jeść czy ten talerz zawsze stawiać upominać zawsze ,ze zupa jest ciepłą i trzeba uważać co dziecko odbierze jako naukę o tym ,ze zupa może być gorącą ale pytać nie będzie czy wolno mu zjeść lub brać rzeczy ze stołu bez pytania.
      Czy chodzisz z dzieckiem np zrobić pranie tłumacząc co i jak , uprzedzając, ze pranie robicie tylko wspólnie by np dziecko pralki nie włączyło samo czy pilnujesz aby dziecko sie nigdy do pralki nie zbliżyło ? Czy córka ma np własnego kwiatka w doniczce pod opieka czy wychodzisz z założenia , ze nia ma takiej potrzeby. Pytania można mnożyć a właściwej odpowiedzi nie ma smile)))
      Nie widzisz jasno jaka role wychowawcza może odgrywać przedszkole w wychowaniu twojej córki w sensie po co miałaby tam uczęszczać.
      Przeszkadzały Ci jak do tej pory pytania otoczenia. Czy ważna jest dla Ciebie socjalizacja, normy społeczne ,które tylko w niewielkim stopniu dziecko załapie na placu zabaw czy jesteś w stanie pokierować wychowaniem tak by przy Tobie owych norm nabrało i czy rzeczywiście jest to możliwe? Czy dziecko w rozwoju potrzebuje rowiesnikow, usamodzielnienia, radzenia sobie w trudnościach i czy Ty jestes silna by poradzic sobie z wplywem otoczenia na dziecko czy wolisz minimalizowac owo odzialywanie ,ktorego nigdy nie da sie wykluczyc ?
      Pozdrawiam smile
    • asia06 Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 17:20
      Moje tez nie idzie do przedszkola, a ma już 3 lata. Nie zamierzam
      posyłać wcześniej nim skończy 5 lat.
      • przeciwcialo Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 17:37
        Moje dzieci chodza od maluchów- taki lajf, ale tak naprawde dziecko
        korzysta od pięciolatków. Wczesniej to raczej opieka z elementami
        edukacji.
        • aga-agata Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 19:13
          no to moje chyba dziwne jest, albo przedszkole nietypowe - bo ja
          korzyści zauważyłam juz od trzylatków
          • bri Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 19:31
            Ja tak samo.
    • corkaswejmamy Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 18:07
      W 3 roku jeszcze nie. Potem jednak uważam, że nieco inna niż mama, tata, niania
      społeczność jest jak najbardziej wskazana. Chodzi mi naturalnie o grupę
      rówieśniczą. Niestety moje obserwacje dzieci, które odbywają jedynie obowiązek
      przedszkolny(czyli jeszcze zerówkę) nie są pocieszające. Być może ty dziecku
      jesteś w stanie poświęcać więcej czasu, być może nauczysz je tego co nauczyciele
      nauczyliby w p-lu, ale nie nauczysz córki tego, jak zachowywać się w
      społeczności przedszkolnej. Jak radzić sobie ze wszystkimi problemami, nie
      zastąpisz przedszkolnych przyjaciół. A wyjścia na spacer, plac zabaw to jednak
      za mało(udaje sie jedynie wtedy gdy jest ciepło i można w ten sposób spędzać
      więcej znaczną część swojego czasu). Jeszcze raz jednak podkreślam. 3 latka nie
      jest koniecznością posyłania dziecka do p-la. Za rok, góra 2 pomyśl jednak o
      tym. Może są jakieś Akademie Malucha, do której córka mogłaby uczęszczać? W moim
      mieście takie coś jest. Jest to świetne rozwiązanie w sytuacji, o której ty mówisz.
    • ik_ecc Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 19:35
      Nie jest koniecznosc. Moja corka ma 3 lata, do przedszkola nie
      zamierzam jej poslac. Chodzi(my) na rozne zajecia (na niektore sama,
      na niektore ze mna), mamy bardzo duzo znajomych, generalnie bardzo
      duzo roznych rzeczy robimy, corka na nude nie narzeka. Mnie jest
      szkoda dzieci ktore chodza do przedszkola.
      • aga-agata Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 19:49
        dlaczego jest ci tych szkoda dzieci? Nikogo nie zmuszam, aby posyłał
        dziecko do przedszkola - moje świetnie sie w nim bawi i rozwija,
        więc nie rozumiem tego użalania sie nad przedszkolakami!
      • kawka74 Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 20:29
        Mnie jest
        > szkoda dzieci ktore chodza do przedszkola.

        A to dlaczego?
        • kali_pso No jak to? 10.05.08, 22:28
          Szkoda tych dzieci, och szkoda.....
          Bo mają wrednych rodziców, którzy posłali je do przedszkolawinkP Bo
          czegóż tam dzicię może sie nauczyć? Chyba tylko słów, których w
          porządnych domach się nie używawinkP
          Nie uważasz?winkP
        • ik_ecc Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 22:32
          kawka74 napisała:

          > Mnie jest
          > > szkoda dzieci ktore chodza do przedszkola.
          >
          > A to dlaczego?

          Dla rownowagi. wink

          Zalezy - jasne, zalezy od temperamentu dziecka, od tego jaka ma
          sytuacje rodzinna, od przedszkola (bardzo wiele czynnikow - ilosc i
          jakosc opiekunek, ilosc i jakosc dzieci, rodzaj zajec, itp).
          Niektorych dzieci posylanych do przedszkola mi szkoda, bo wyraznie
          sobie nie radza, albo bo przedszkole wyjatkowo paskudne z takich czy
          innych wzgledow. Niektorych dzieci trzymanych w domu, z kims kto NIC
          z nimi nie robi bo mu sie nie chce czy np. ma depresje tez mi szkoda.

          • kali_pso Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 22:34
            He, he....jak to "niektórych" zmienia sens wypowiedzi, prawda?
    • jadis76 Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 20:11
      mam ten sam problem tzn wszyscy zadają tego typu pytania, a ja po
      prostu nie zamierzam na razie wysylać córki do przedszkola
      nie wiem czy do przedszkola pójdzie w ogóle
      i śmieszy mnie argument,że w przedszkolu nauczy się wierszyków i
      piosenek albo że będzie jeździla na wycieczki
      nie chodząc do przedszkola też zna wiele piosenek i wierszyków
      wszystko zależy od tego jak się spędza z dzieckiem czas
      w tym roku córka skończy 3 lata




      • nunik Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 20:26
        Na przedszkolu świat się nie kończy.
        Są różne zajęcia popołudniowe dla dzieciaczków: tańce, gimnastyka,
        angielski, plastyczne, tzw. akademia malucha i inne.
      • kawka74 Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 20:43
        W przedszkolu nie chodzi o wierszyki, tylko o prostą socjalizację. O przebywanie
        w grupie. O znajdywanie sobie w niej miejsca. O radzenie sobie bez rodziny
        dyszącej w kark i w każdej chwili gotowej do interwencji w obronie napastowanego
        potomka. I tak dalej, i tak dalej.
        Oczywiście każde dziecko należy traktować indywidualnie, jedno może do
        przedszkola iść wcześniej, inne później, może tak być, że próby się nie powiodą,
        ale lekceważenie przedszkola z założenia nie musi być najlepszym pomysłem.
    • kali_pso Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 20:20
      W niektórych środowiskach powinno być koniecznością.
    • aluc Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 20:40
      ponieważ nie pracuję, a nianię mam tylko raz w tygodniu, przedszkole
      jest dla mnie absolutną koniecznością wink
    • lineczkaa Re: Czy przedszkole to konieczność? 10.05.08, 21:02
      Piszesz tak, jakby przedszkole było jedynie przechowalnią.
      Są dzieci, które sobie w wieku 3 lat świetnie radzą i takie, które i w wieku 5
      lat nie dają rady.
      No i po co się złościsz? Może komentujący uważają, że przedszkole to fajna
      sprawa a nie gliniana wilgotna podłoga z stęchłą wodą do picia ;P.
      • iwoniaw A ja rozumiem, dalczego autorka się złości 10.05.08, 22:20
        Przedszkole oczwiście ma wiele plusów, dla wielu dzieci jest wręcz najlepszym,
        co może je spotkać, ale to rodzice powinni decydować, w jakim wieku i czy w
        ogóle w konkretnej sytuacji zapisać tam dziecko. Wtykający w nie swoje sprawy
        nos znajomi są w tym wypadku równie wnerwiający, co ludzie współczujący cudzym
        dzieciom, że te nie mogą jeść 2kg czekolady dziennie/ muszą myć zęby bez względu
        na chęci/ są kładzione do własnego łóżeczka od narodzenia/ wyrodna matka karmi
        je butelką a nie piersią własną itd.

        W sytuacji autorki wątku w życiu nie posłałabym dziecka do przedszkola, na
        własne życzenie komplikując sobie życie. 3-latka ma jeszcze czas, żeby się
        socjalizować w instytucji masowej, na razie spokojnie może z nianią i mamą
        poznawać świat i inne dzieci na spacerach/ zajęciach organizowanych np. w domu
        kultury/ na basenie/ gdzie tam jeszcze - w swoim własnym tempie.

        Mój starszy syn skończy w czerwcu 4 lata. Do przedszkola pójdzie dopiero od
        września, a i to na 4-5 h dziennie. Nie uważam, żeby wcześniej JEMU było to do
        czegokolwiek potrzebne, a jednocześnie daleka jestem od współczucia dzieciom,
        których rodzice uznali, że 3 lata to automatyczna konieczność rozpoczęcia
        edukacji przedszkolnej.
        • kropkacom Re: A ja rozumiem, dalczego autorka się złości 10.05.08, 22:26
          > Mój starszy syn skończy w czerwcu 4 lata. Do przedszkola pójdzie dopiero od
          > września, a i to na 4-5 h dziennie.

          Zrobiłam identycznie. I powiem Ci że moje maluchy poszły tam bez żadnego stresu.
          Część mama i tyle. Za to wiele trzylatków i młodsze robiły awantury (grupa
          mieszana wiekowo). Żadne z czterolatków nie miało problemów z aklimatyzacją.
          • mama_kotula Re: A ja rozumiem, dalczego autorka się złości 10.05.08, 22:33
            kropkacom napisała:

            > Za to wiele trzylatków i młodsze robiły awantury (grupa mieszana
            > wiekowo). Żadne z czterolatków nie miało problemów z aklimatyzacją.

            Kropka, ja jak zwykle się z tobą pokłócę tongue_outtongue_out
            Być może u was w przedszkolu żaden czterolatek nie miał problemów z
            aklimatyzacją, a u nas sporo. W przeciwieństwie do trzylatków.
            Paradoks?
            Nie. Po prostu cała grupa trzylatków przeszła ze żłobka ;>>>>

            Każde dziecko może mieć problemy z aklimatyzacją. Zależy to od wieku, owszem,
            ale bardziej od:
            - ogólnej wrażliwości dziecka
            - odporności na zmiany
            - tego, czy dziecko spędzało bardzo dużo/za mało czasu z rodzicem
            - etc.

            Problemy z aklimatyzacją mają i sześciolatki - tyle, że nie objawia się to
            rykiem i awanturami, jest mniej widoczne po prostu.
            Pójdę dalej - problemy z aklimatyzacją w nowych miejscach mają i dorośli (i też
            nie krzyczą) tongue_out
            • kropkacom Re: A ja rozumiem, dalczego autorka się złości 10.05.08, 22:39
              Ja pisze o swoich spostrzeżeniach a one są takie a nie inne. Faktów nie zmienię.
              A powiem Ci jeszcze że dla mnie to tez było zaskoczenie. Zwłaszcza jeżeli chodzi
              o moje dzieci które do prostych w obsłudze nie należą a tu doszły jeszcze takie
              sprawy jak nowy język. Może to przypadek? Może.
          • kali_pso Re: A ja rozumiem, dalczego autorka się złości 10.05.08, 22:37
            Nie przesadzałabym z ta wiarą w magię 4 latwinkp
            Wszystko zależy od dziecka- 4 latek może funkcjonować emocjonalnie
            jak 2 latek i co wtedy?
            To, że w Twoim przedszkolu nie było jazd z 4-latkami dowodzi tylko
            tego, że te konkretne 4-latki dobrze sobie z aklimatyzacją poradziły.
            • mama_kotula Re: A ja rozumiem, dalczego autorka się złości 10.05.08, 22:42
              kali_pso napisała:

              > Nie przesadzałabym z ta wiarą w magię 4 latwinkp
              > Wszystko zależy od dziecka- 4 latek może funkcjonować emocjonalnie
              > jak 2 latek i co wtedy?

              A dziecko, które od 6 miesiąca chodzi do żłobka, zaaklimatyzuje się w wieku 3
              lat lepiej, niż 6-latek, który idzie po raz pierwszy do zerówki, a wcześniej
              całe 6 lat spędził z mamunią i tylko mamunią tongue_out

              (tak, to jest przerysowany przykład i nie na temat tongue_out).
              • s.z-n Re: A ja rozumiem, dalczego autorka się złości 10.05.08, 23:05
                Tam gdzie inni w przedszkolach "widza" przechowalnie tam np ja w wielu rodzinach obserwuje "hodowanie" dziecka i o zgrozo mamy dzieci hodujące nie poszły w teren zasięgnąć języka o przedszkolu bo często w swoich głowach tworzą jeszcze projekcje przedszkola do ktorego same chodziły.
                Najbardziej boli świadomość ewentualnego poczucia osamotnienia dziecka. To rozumiem !
                Któraś wyżej za _alternatywę_ przedszkola podała konkretne zorganizowane zajęcia ( wysłać do przedszkola bo sie nudzi ? ) tego nie rozumiem ale nie muszę , mogę z tym żyć smile
              • kali_pso Re: A ja rozumiem, dalczego autorka się złości 10.05.08, 23:05
                niż 6-latek, który idzie po raz pierwszy do zerówki, a wcześniej
                całe 6 lat spędził z mamunią i tylko mamunią tongue_out


                Oczywiście, że tak.
                A w najbliższym otoczeniu mam jeszcze ciekawszy przypadek- dzieciak
                poszedł do przedszkola w wieku 4 lat i co roku( łacznie z zerówką)
                powtarzany był ceremoniał adaptacyjny polegający na prawie
                miesięcznej histerii, kiedy matka wychodziła.
                Ale to skrajność..
                Generalnie uważam, że najgorsze co może być, to posłanie dziecka do
                przedszkola pod presją otoczenia bez wewnętrznego przekonania o
                sensie tego kroku. Bo dzieciak wyczuje momentalnie, ze mamusia wcale
                ale to wcale nie chce tak naprawdę go tam posyłac, bo woli mieć
                pieszczoszka przy sobie- tak jest własnie w w/w przypadkuwink
                Tragedia, bo dzieciak ma poważne kłopoty emocjonalne, a źródło tkwi
                w jego relacjach z matką.
                • myelegans Re: A ja rozumiem, dalczego autorka się złości 11.05.08, 04:33
                  Mojego 3-latka po prostu nie moglabym zostawic na 9 godzin dziennie w
                  przedszkolu sad i juz. Byla niania do 3 lat, a teraz jest tata od kilku miesiecy,
                  zawsze bylo mnostwo zajec grupowych, w ktorych uczestniczy z tata czy z niania.
                  Chodzi tylko raz w tygodniu do polskiego przedszkola na 4 godziny i do tej pory
                  sa opory.

                  We wrzesniu jako 4-latek pojdzie na 2 dni w tygodniu do przedszkola, male 10
                  osobowe grupy, zajecia urozmaicone itd. zobaczymy jak sie sprawdzi, jak bedzie
                  jak po grudzie, to tez zaczekamy.
                  • malabju Re: A ja rozumiem, dalczego autorka się złości 11.05.08, 08:32
                    to czy posłać dzicko w tym wieku do przedszkola zalezy przede
                    wszystkim od 2 czynników - od sytuacji rodzinno-finansowo-zawodowej -
                    czy możesz sobie wogóle pozwolić na siedzenie w domu z dzieckiem
                    lub wynajęcie opiekunki dla dziecka zamiast płacenia za przedszkole
                    ktore jest tańcze niż pełnoetatowa opiekunka (mówie tu o państwowych
                    placówkach)
                    inna rzecz czy dziecko jest gotowe do przedszkola, nie każdy maluch
                    w wieku 3 lat jest samodzielny do tego stopnia aby poradzić
                    sobie "samemu" (bez mamy, taty , nianki) wśród grupy rówieśników
                    przez kilka godzin codziennie
                    kazde dziecko jaest inne, nie mniej jednak dla prawidłowego rozwoju
                    dziecka powinno mieć ono kontakt ze swoimi rówieśnikami i to
                    codziennie.. godzina czy dwie w piaskownicy niestety nie wystarczą,
                    w tym wieku kade dziecko bawi się samo, a tutaj potrzebna jest
                    odpowiednia zabawa pod okiem jakiegoś dorosłego, który potrafi
                    zaaranżować wspólną zabawę z wszystkimi dziećmi...

                    ja osobiście posyłam swoje dziecko w wieku 3 lat do przedszkola, ona
                    po prostu tego potrzebuje, już w tej chwili kontakt tylko z babcią
                    czy mamą albo inną dorosłą osobą jej nie wystarcza, choćbyśmy
                    niewiem jakie zabawy wymyślali, poza tym widzę ile uczy się od
                    innych dzieci z którymi spotyka się na dworze

                    ale to tylko moje zdanie i nikogo zmuszać do decyzji nie będę, sama
                    wiesz jakie masz dziecko i czy ono jest gotowe na stały kontakt z
                    dziecki w przedszkolu bez obecności mamy
                    • guderianka Re: A ja rozumiem, dalczego autorka się złości 11.05.08, 09:14
                      Moja starsza córka chodziła do żłobka przez rok (miedzy 12-24mc
                      zycia), potem gdy miała 5lat chodziła do przedszkola prywatnego
                      3xtydzień po 5 godzin, potem była zerówka. Zauważałam,że w pewnych
                      sytuacjach w grupie nie potrafi się zachować, była przewrażliwiona,
                      czasem nie umiała się odnaleźć. Poza tym-żadnych problemów.
                      Młodsza ma 2latka i najwczesniej pójdzie do przedszkola za rok we
                      wrześniu, będzie miała wtedy 3,5 roku. Pójdzie jeśli uznamy,że jest
                      już do tego gotowa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja