white_mama3dzieci
10.05.08, 10:31
Ilekroc sa obie w swoim towarzystwie to poprostu musze wychodzic ze
skory by nie doszlo do konfliktow. Konflikty i spiecia sa
praktycznie o nic.NIe wazne co KInga powie jest zle. Przykladow
moglabym mnozyc jednak nie o to chodzi , poprostu nie wiem co zrobic
zeby przestala.Juz nie jednokrotnie z nia rozmawialam najpierw przez
5 dni wtedy sie do niej nie odzywa apozniej zaczyna sie odnowa.
Np. wczoraj moja mam masowo jada flipsy >takie zwykle okolo15paczek
tygodniowo , i sa one wszedzie po otwierane. Babcia powiedziala by K
jej przyniosla , ta wraca z flipsami i mowi ,-babcia ty tam masz 3
paczki otwarte. I sie zaczelo ze ona je lubi a k jej wylicza ile ona
zje. Albo robimy obiad a babcia jest u nas, Obieram ziemniaki a
babcia ciagle dywaguje ze po co az tyle tych ziemniakow, ona jesc
nie bedzie. Przemilczalam raz drugi w koncu na to samo pytanie K z
usmiechem mowi .babciu wiemy TY nie bedziesz jesc.NA co babcia z
krzykiem ze dlaczego to ona ma nie jesc?! ze w domu corki nie ma dla
niej talerza z obiadem ze wstyd a na dodatek mowi jej to wnuczka .
Normalnie zagotowalam sie odeslalam mala do pokoju i w sumie nic
matce nie powiedzialam .Tylko nie umiem juz tlumaczyc corce jak ma
reagowac na jawne zaczepki babci , i dlaczego babcia jej nie lubi.
DOdam ze moja tesciowa ma o wiele lepszy kontakt z corka . Lubi ja
tak samo jak duzo mlodsza reszte. A corka ma 14lat.
TAka sytuacja jest od czasu gdy pojawilo sie jej mlodsze rodzenstwo.
Poradzcie cos bo juz nie wiem co robic.