pamięć do twarzy

11.05.08, 20:15
powiedzcie ze to nie tylko ja jestem taka dziwna, moze to normalne?

mam strasznie kiepska pamiec do twarzy. kiepska to malo powiedziane wlasciwie
- beznadziejna!! tak jak pisalam w innym watku - sasiadow raz widzianych
najczesciej nie poznaje; kogos poznanego nieco wczesniej, widzianego tylko raz
tez potrafie potem nie poznac; wlasna rodziny (ktora widze raz na kilka lat)
na ulicy mine i sie nie przywitam...
jak zmienilam prace to w drugim dniu nowej roboty nie poznalam wlasnego
szefa....!! (siedzi pokoj za mna CODZIENNIE po kilka godzin....)

a moze to sie jakos leczy? big_grin bo czasem bywa uciazliwe ........
    • syriana Re: pamięć do twarzy 11.05.08, 20:23
      jest jakaś choroba, która się tak objawia
      ale z tych przykładów, które podałaś raczej powiem, że wszystko w normie u Ciebie

      przecież te sytuacje zdarzyły Ci się w odniesieniu do ludzi, z którymi mało
      przebywałaś
      • bozenka12 Re: pamięć do twarzy 11.05.08, 20:30
        Nie wiem czy to normalne, ale tez tak mam.
      • myelegans Re: pamięć do twarzy 11.05.08, 20:31
        Jestes na drugim skraju spektrum, bo ja mam inny problem. Ja WSZYSTKIE twarze
        pamietam, nawet te krotko i bardzo dawno widziane, za to nie potrafie dopasowac
        imienia/nazwiska do twarzy, nawet ludzi z ktorymi dlugo pracuje. Czasami zdarza
        mi sie zaczepic kogos dawno niewidzianego, ktory ma zupelna panike w oczach, bo
        widze, ze czlowiek zupelnie nie wie z kim ma do czynienia. Na wszelki wypadek
        przestalam zagadywac do ludzi, ktorych dawno nie widzialam, albo unikam
        zwracania sie po imieniu.

        Moja druga tesciowa jest jeszcze lepsza, pamieta imiona i nazwiska wszystkich
        aktorow, ich role i tytuly filmow i wszystkie filmy ktore ogladala w roznych
        produkcjach a sa tego pewnie grube tysiace od czasow kina niemego, za to zdarza
        jej sie nie pamietac imion ludzi z ktorymi pracuje od ... 25 lat. Ot zawile
        arkana ludzkiego mozgu. Pewnie sa jakies techniki zeby to poprawic. Ja czasami
        zapisuje na kartce imiona i nazwiska nowopoznanych, TY masz gorzej, musialabys
        zdjecia robic i porownywac smile
        • aluc Re: pamięć do twarzy 11.05.08, 22:55
          myelegans napisała:

          > Jestes na drugim skraju spektrum, bo ja mam inny problem. Ja
          WSZYSTKIE twarze
          > pamietam, nawet te krotko i bardzo dawno widziane, za to nie
          potrafie dopasowac
          > imienia/nazwiska do twarzy, nawet ludzi z ktorymi dlugo pracuje.
          Czasami zdarza
          > mi sie zaczepic kogos dawno niewidzianego, ktory ma zupelna panike
          w oczach, bo
          > widze, ze czlowiek zupelnie nie wie z kim ma do czynienia. Na
          wszelki wypadek
          > przestalam zagadywac do ludzi, ktorych dawno nie widzialam, albo
          unikam
          > zwracania sie po imieniu.


          mam dokładnie tak samo

          plus nie umiem dopasować twarzy do okoliczności poznania i ostatnio
          wypytywałam mojego kumpla od stu pięćdziesięciu lat, czy taki to a
          taki z jego listy znajomych to przypadkiem nie jakiś mój były
          narzeczony, bo gębę znam, nazwisko znalazłam w starym notesie z
          telefonami, tylko za cholerę nie pamiętam kto zacz
          • marina2 Re: pamięć do twarzy 11.05.08, 23:13
            może i dziedziczne- mój Ojciec tak mial.on potrafił mnie minąć na
            ulicy i nie zauwazyć nawet jak mieszkaliśmy razem.
            dobrze jest jeśli osoba ma w sobie coś charakterystycznego jakiś
            detal twarzy,sposób ubierania lub głos .
    • wieczna-gosia Re: pamięć do twarzy 11.05.08, 20:39
      mam swietna pamiec wzrokowa czyli do twarzy tez, za to pamieci do imion nie mam
      zadnej- w dodatku jak wbije sobie do glowy zle imie to jest tragedia.....
      jesli czlowiek pomysli ze pare lat uczylam, mialam grupy po 20 osob, a imiona
      zapamietywalam mniej wiecej kolo kwietnia smile.... oj ciezko mialam......
      za to obecnie Agnieszka nazywana przeze mnei uparcie Malgosia reaguje bez pudla smile
      • myelegans Re: pamięć do twarzy 11.05.08, 20:53
        wieczna-gosia napisała:

        > mialam grupy po 20 osob, a imiona
        > zapamietywalam mniej wiecej kolo kwietnia smile.... oj ciezko
        Ja mialam kursy po 50 osob i imiona z calego swiata, niektorych wymowic sie nie
        dalo.
        Amerykanie maja irytujacy zwyczaj latwego zapamietywania imion nawet tych
        nieanglojezycznych i ich uzywania. Nie powiedza po prostu "hi" , tylko
        koniecznie "hi Monica",no i glupio jak zwrotnie otrzymuja "hi .... you". A ze
        nie ma formy "pan" , "pani" wiec trzeba zwracac sie po imieniu, czasami niezle
        nagimnastykowac, zeby ominac.
        • malwa51 Re: pamięć do twarzy 12.05.08, 23:25
          a np. "hi there" jako odpowiedz? wink
          • myelegans Re: pamięć do twarzy 13.05.08, 00:22
            malwa51 napisała:

            > a np. "hi there" jako odpowiedz? wink

            To jest BARDZO dobra forma wymienna. Tak sie zwracalam do przyszlego tescia na
            etapie jak mi bylo glupio powiedziec po prostu "hi Jim"
    • mathiola Re: pamięć do twarzy 11.05.08, 20:47
      mam identycznie i strasznie przez to cierpię uncertain
      • anika772 Re: pamięć do twarzy 11.05.08, 20:56
        mam bardzo podobnie...
    • s.z-n Re: pamięć do twarzy 11.05.08, 21:00
      Bywa gorzej i rzeczywiscie jest to chorba przy czym uczylam sie o niej jakies 1,5 roku temu w obcym jezyku wiec musialabym sobie te wiadomosci odswiezyc big_grin Faktem jest ,ze bywaja skrajne przypadki , ze czlowiek nie odroznia twarzy dziecka od parkomatu i wtedy jest fatalnie. Zaleca sie koncentrowanie na innych konkretnych szczegolach budowy ciala. Powinnas sobie to wycwiczyc, jako dorosli tracimy z wiekiem pewne zdolnosci postrzegania, np kazde z nas jako dziecko potrafilo odroznic twarz jednej malpy od drugiej , ta wlasciwosc niecwiczona u wszystkich zanika. Poszukaj info o tym, powodzenia
    • myelegans Re: pamięć do twarzy 11.05.08, 21:06
      Wiecie co jest jeszcze niezwykle, to pamiec do twarzy jest cecha
      rasowo-etniczna. Ludzi powiedzmy biali odrozniaja bez problemu twarze tej samej
      rasy. To samo dotyczy np. chinczykow, sami siebie rozrozniaja bez problemu my
      wygladamy dla nich identycznie, dla mnie to oni wygladaja jak z jednej foremki
      do ciastek. Podobnie z Hindusami, czy Afroamerykaninami.
      • marina2 Re: pamięć do twarzy 11.05.08, 21:34
        też tak mam.niekomfortowo się z tym czuję.sąsiada poznam przy
        domu,ale na ulicy nie.kolega zmienił auto.zaparkowalam obok,czekam
        na córkę.człowiek wsiada do samochodu-ok.wysiada "gapi się" - myślę
        co za natręt,zamykam się od środka,a on puka w szybę-ja panika w
        oczach -23 ciemno na ulicy.ten pokłada się ze śmiechu mówi po
        imieniu-w końcu zaskoczyłam.ponieważ wiedział o mojej ułomności
        powiedział:" złośliwie zmieniłem kolor samochodu".
      • prologica Re: pamięć do twarzy 11.05.08, 21:37
        myelegans napisała:

        > Wiecie co jest jeszcze niezwykle, to pamiec do twarzy jest cecha
        > rasowo-etniczna. Ludzi powiedzmy biali odrozniaja bez problemu twarze tej samej
        > rasy. To samo dotyczy np. chinczykow, sami siebie rozrozniaja bez problemu my
        > wygladamy dla nich identycznie, dla mnie to oni wygladaja jak z jednej foremki
        > do ciastek. Podobnie z Hindusami, czy Afroamerykaninami.

        a to fakt - gdy mialam ciemnoskorych znajomych na studiach to za cholere jednego
        od drugiego inaczej niz po stylu ubierania nie rozroznialam...

        a co do zapamietywania innych cech - staram sie jak moge. jak zaczelam te prace,
        w ktorej nie poznalam szefa to mialam okropny problem z pracownikami, ktorych
        bezposrednio musialam kontrolowac, ale byli oni raz na tydzien w biurze. za
        pierwszym, drugim, trzecim razem - ok, jeszcze nie pamietam i nikogo to
        specjalnie nie dziwilo. ale za dziesiatym juz mi bylo glupio ze mi sie myla. a
        wszyscy z nich to faceci kolo 50-tki bez wiekszych charakterystycznych cech, no
        i nigdy hurtem nie przychodzili. a jak byli oddzielnie to zanim drugi przyszedl
        to ja juz pierwszego nie pamietalam ....
        minely chyba ze 3-4 miesiace zanim poczulam sie w miare pewnie wsrod tego
        zespolu...

        a imiona, hmmmm. pamiec moze do imion mam, tylko ze jakos mi hmmm... umykaja....
        poznaje kogos, on sie przedstawia, ja mowie 'milo mi' - i ZA CHOLERE nie
        powtorze tego imienia!! moze za bardoz skupiam sie na czym innym?

        kurcze, mysllam ze tak calkiem oderwana od rzeczywistosci nie jestem...

        w sumie to jeszcze sie nie martwie, ale czy wszystko mozna tlumaczyc roztrzepaniem?
    • marychna31 ta choroba to prosopagnozja 11.05.08, 22:16
      Oczywiście nie twierdzę na na nią cierpisz wink

      A więcej o chorobie:
      Jedna osoba na 50 cierpi na wadę neurologiczną, która utrudnia
      rozpoznawanie twarzy. Wada ta nazywa się prosopagnozją. Ludzie na
      nią cierpiący mają kłopoty z rozpoznawaniem twarzy - nawet bliskich
      osób. Zdarza im się także błędnie brać osoby obce za znajome.
      Dotychczas uważano, że schorzenie to w przeważającej większości
      przypadków jest następstwem uszkodzenia mózgu. Niektórzy badacze
      podejrzewali jednak, ze dolegliwość może być także dziedziczna.
      Naukowcy ustalili, że za schorzenie odpowiedzialny jest pojedynczy
      gen, którego jedna wadliwa kopia może być wystarczającą przyczyną
      pojawienia się choroby.

      Za:
      aim.dmkproject.net/spdzun/index.php?option=com_content&task=view&id=116&Itemid=61
      • prologica Re: ta choroba to prosopagnozja 11.05.08, 22:23
        marychna31 napisała:

        >>Zdarza im się także błędnie brać osoby obce za znajome.

        jak bylam w podstawowce kilka razy sie tak rabnelam - ale fakt faktem, ze te
        osoby ktore pomylilam naprawde byly podobne do osob docelowych

        moze ja sie do jakieos neurologa jednak przejde... chociaz z biegiem lat jakos
        sobie z tym zyje i tragicznie nie jest... chyba jednak bede dalej to zganiac na
        roztrzepanie smile
        • s.z-n odp 11.05.08, 22:38
          prologica napisała:
          chyba jednak bede dalej to zganiac na
          > roztrzepanie smile

          Kiepski byłby z Ciebie świadek zdarzenia smile
          Jakbyś tak np miała opisać sprawce wypadku ...
          Tego Ci nie życzę !
          • prologica Re: odp 11.05.08, 23:15
            s.z-n napisała:

            > prologica napisała:
            > chyba jednak bede dalej to zganiac na
            > > roztrzepanie smile
            >
            > Kiepski byłby z Ciebie świadek zdarzenia smile
            > Jakbyś tak np miała opisać sprawce wypadku ...
            > Tego Ci nie życzę !

            to ja Ci powiem ze calkowicie sie zgadzam......

            pare miesiecy temu mialam wlamanie i po glebokim zastanowieniu namierzylam nawet
            podejrzanych. na pytanie policji czy bede w stanie rozpoznac (widzialam gosci 2,
            moze 3 razy) gleboko sie zawahalam..... tak czy siak policja spie..a sprawe,
            wiec nie bylo kogo poznawac, ale w razie czego nei wiem czy bym poznala tych
            facetow.

            a jak widze na ulicy cos podejrzanego (ostatnio np na osiedlu podjechalo auto,
            wyskoczylo 4 gosci i pognalo przez ogrodzenie, chyba kogos gonili) to na wszelki
            wypadek zapisalam na biezaco co udalo mi sie zapamietac, bo potem nie
            powtorzylabym pewnie ni cholery...
            • prologica i jeszcze tak sobie mysle 11.05.08, 23:29
              ze moze strasznie tragiczne to nie jest, ale prace mi skutecznie w jakims
              stopniu utrudnia... jest iles tam osob ktore przychodza do biura co jakis czas.
              no i oczywiscie ja ich nie pamietam. szef przyzwyczajony ze poprzednia
              pracownica mowila 'przyszedl pan x', a ja mowie 'przeszedl ten co eeee, no byl
              wtedy jak nam prad wysiadl' albo 'przyszla ta kobieta od kredytow ktora
              przyniosla storczyka wtedy i wtedy'

              w sumie szef sie juz chyba przyzwyczail, a ja sekretarką nie jestem wiec
              zobowiazana do pamietania szczegolowego nie czuje sie smile
              • s.z-n sprobuj zrobic ten test 12.05.08, 00:08
                www.faceblind.org/facetests/fgcfmt/fgcfmt_intro.php
                wpisujesz krotkie dane i przewracasz kolejne strony uzywajac spacji i wpisujac numer twarzy z klawiatury. 3 - mam kciuki !!!
                • prologica Re: sprobuj zrobic ten test 12.05.08, 07:09
                  s.z-n napisała:

                  > www.faceblind.org/facetests/fgcfmt/fgcfmt_intro.phpa
                  > wpisujesz krotkie dane i przewracasz kolejne strony uzywajac
                  spacji i wpisujac
                  > numer twarzy z klawiatury. 3 - mam kciuki !!!

                  cos mi sie to nie chce otworzyc za bardzo... tzn otwiera sie, ale
                  sam test sie nie zaczyna...
                  w domu sprobuje, bo teraz w pracy siedze.
                  • prologica zrobilam 12.05.08, 07:18
                    wyszlo mi powyzej normy!! 86% !!. ale przyznaje sie bez bicia, ze
                    rozpoznawanie tych szarych twarzy w 90% strzelalam bo juz nikogo
                    prawie nie rozpoznawalam...

                    chociaz po tym jak w PPP wyszla mojej corce podwyzszona koordynacja
                    wzrokowo-ruchowa (a ma obnizona!!) to juz nic mnie chyba nie
                    zdziwi ....
                    • bullterierka Re: zrobilam 12.05.08, 15:34
                      ja tez zrobiłam.
                      Wyszło 82% ale starałam się zapamiętać.
                      Ale w życiu nawet jak się staram to nic z tego...
                      • myelegans Re: zrobilam 13.05.08, 00:39
                        Wyszlo mi 97%.

                        Wiecie, ze ten test jest trudny, mnie sie wydaje, ze w zyciu lepiej
                        zapamietujemy twarze, bo: nie sa wyrwane z kontekstu calego ciala, maja
                        zazwyczaj wlosy i nie sa czarno-biale.
                        • bullterierka Re: zrobilam 13.05.08, 11:07
                          97% to doskonale!
                          Możesz być super świadkiem! smile
    • kalendarzowa_wiosna Re: pamięć do twarzy 12.05.08, 08:40
      a mnie wyszło 74%

      to i tak chyba nieźle bo spodziewałam się gorzej smile

      czy ktos może przetłumaczyć wynik, nie jest pewna, czy dobrze
      rozumiem

      On our previous version of this test, the average person with normal
      face recognition was able to recognize about 80% of the faces. If
      you correctly identified less than 65% of the faces, this may
      indicate face recognition difficulties.



    • morgen_stern Re: pamięć do twarzy 12.05.08, 09:48
      Hehe, ja mam problem z sąsiadami, musiałabym dłużej z każdym
      pogadać, żeby zapamiętać twarze. Więc na wszelki wypadek wszystkim
      na klatce mówię "dzień dobry", żeby nie wyjść na chama wink

      Ale mam inną przypadłość, która mnie krępuje. A częściej wkurza wink
      W Warszawie, jak to w Warszawie, często można spotkać znanych ludzi -
      aktorów, polityków itp. Kiedy na taką osobę gdzieś trafiam
      przeżywam przez pierwsze minuty traumę - znam twarz, ale nie wiem,
      gdzie ją wsadzić. No tak, to aktor, ale jak się do cholery nazywa??
      A to polityk.. ale który?? Doprowadza mnie to do szału, zwłaszcza,
      jeśli ta twarz wywołuje we mnie sympatię (znaczy lubię tego kogoś)
      albo nie daj Boże mam okazję z tą osobą pogadać... A ja nawet
      nazwiska sobie nie mogę przypomnieć..
      Czasem też nie rozpoznaję znanych ludzi. Siedzimy z kumpelą w
      ogródku kawiarnianym, a ona co chwilę: O, patrz, to xy, a xz.. Eee..
      gdzie?.. wink
      • morgen_stern Re: pamięć do twarzy 12.05.08, 09:49
        Aha, dodam, że kiedy te osoby widzę w tv, większych problemów z
        pamięcią nie mam wink
      • teraz_asia Re: pamięć do twarzy 12.05.08, 10:03
        He, he, ja miałam przerąbane totalnie, kiedy w zeszłym roku zaczęłam
        pracować w tzw znanej telewizji, gdzie w kółko wpadasz na jakieś
        osoby z okienka. No i przy mojej przypadłości okazało się to masakrą-
        no, nie byłam za cholerę w stanie skojarzyć, czy tę gębę to ja znam
        z TV, czy może wczoraj się sobie przedstawialiśmy. Ludzie dziwnie na
        mnie patrzyli, bo na wszelki wypadek kłaniałam sie równo każdemusmile
        Chyba wyszłam na megalomankę, co to przyznaje się do znajomości z
        każdym znanym z wizji osobnikiem....za to mojego szefa nauczyłam się
        rozpoznawać po dwóch tygodniach, więc miał pewnie przeciwne zdanie-
        że jakimś totalnym gburem jestem.
        Łączę się w bólu- to wyjątkowo uciążliwa przypadłośćsmile
    • jkk74 Re: pamięć do twarzy 12.05.08, 10:13
      Ja mam inaczej - bardzo często patrzę na kogoś, kogo mijam i wiem że go znam,
      ale za nic nie mogę skojarzyć skąd. Czasem mam przebłysk np "chodziliśmy razem
      na studia" albo "gdzieś razem pracowaliśmy", ale zazwyczaj nic poza tym.
      • gardeniaa Re: pamięć do twarzy 12.05.08, 14:56
        mnie to na szczęcie nie dotyczy
        mam fotograficzną pamięć do wszystkiego co zobaczę
        ze szczegółami mogę opisać człowieka, którego pierwszy raz zobaczę
        w latach szkolnych ten rodzaj pamięci bardzo mi pomagał w nauce
        wystarczyło mi raz przeczytać tekst i mogłam go powtórzyc bez większego problemu
        • jkk74 Re: pamięć do twarzy 12.05.08, 15:01
          Ooo przy nauce to mi też pomagało. Robiłam sobie takie kompendia z materiału do
          zaliczenia i potem powtarzałam czytając po kolei. A na klasówce/egzaminie/itp
          wystarczyło przypomnieć sobie, na której kartce, w którym miejscu było o danym
          zagadnieniu i szło szybciutko.
        • prologica pamiec do reszty oprocz twarzy 12.05.08, 19:00
          gardeniaa napisała:

          > mnie to na szczęcie nie dotyczy
          > mam fotograficzną pamięć do wszystkiego co zobaczę
          > ze szczegółami mogę opisać człowieka, którego pierwszy raz zobaczę
          > w latach szkolnych ten rodzaj pamięci bardzo mi pomagał w nauce
          > wystarczyło mi raz przeczytać tekst i mogłam go powtórzyc bez większego problem
          > u

          do tekstu, nauki na podstawie geometrycznych rozpisek, zapamietywania slow
          napisanych - jest super. jestem wzrokowcem i inaczej niz rysujac, przepisujac,
          malujac - nie naucze sie.

          ale twarzy nie pamietam. i juz
    • bullterierka Re: pamięć do twarzy 12.05.08, 15:19
      ja nie mam pamięci do twarzy, natomiast mój mąz pamięta wszystkie.
      czasem jak idziemy razem on mówi "dzień dobry", ja tez i zaraz
      pytam "kto to był". I często to jest sąsiad, mama dziecka ze
      szkoły...
      twarzy telewizyjnych tez nie zapamiętuję...
      • dlania Re: pamięć do twarzy 12.05.08, 17:01
        O, jak fajnie że nie tylko ja mamm tę ułomnoścwink W moim przypadku defekt
        pamięci do ttwarzy jest dosyć znaczny. Zdarza mi sie często powiedzieć "cześc"
        do spotkanego poza uczelnia studenta (twarz kojarzę, ale osoby niewink), ostatnio
        szarmancko przedstawiłam się nowej - jak myslałam - nauczycielsce, która
        spotkałam w gabinecie. "Nowa" nauczycielka niezmiernia zdziwiona odpowiedziała;
        "Pani Aniu, ale my sie przeciez znamy..."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja