mathiola
17.05.08, 22:20
Ależ jestem dumna ze swojego syna!! Dzisiaj nauczył się jeździć na
rowerze, od razu na dwóch kółkach.
Po 4 latach prób, nerwów, zwątpienia i łez, tak po prostu wziął i
się nauczył. Sam wyciągnął znienawidzone dotąd narzędzie i poprosił,
żeby z nim poćwiczyć.
Za 2 tygodnie skończy 6 lat. Ma zaburzenia integracji sensorycznej...
Komentarze osób postronnych:
- tyle czasu się uczysz i jeszcze nie umiesz???? (ciocia)
- Co ty, taki duży i jeszcze na rowerze nie umiesz jeździć?
(sąsiadka).
- A ty co, wymiękasz? Nie umiesz jeździć? A, umiesz już..? Ale na
czterech kółkach dopiero, nie? (sąsiad starszy 2 lata).
- Ależ z ciebie ciamajda, nie umiesz sam ruszyć?? (wujek)
- A moja mała to ma 2,5 roku i już sama pedałuje!!! (koleżanka).
Sr.. na nich wszystkich.
Moje dziecko pokonuje bariery, które do niedawna były dla niego nie
do pokonania i jestem z niego zniezmiernie dumna.
Ludzie są debilni.