wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność

21.05.08, 14:16
Może wyjdę tu na wyrodną matkę,niedojrzałą do macierzyństwa itd nie uważam tak ,chodź z tą wy rodnością obecnie mam wątpliwości. Kocham moja córeczkę bardzo mocno, długo na nią czekałam i nie wyobrażam sobie juz życia bez niej. ale cholera mam jakiś kryzys, czuje sie sfrustrowana, przemęczona, niewyspana , rozbita i sama. Moja mała ma ciężki okres teraz chyba zęby idą ciągle płacze, jest nieziemsko marudna, nie chce mi jeść nic oprócz zupek a mleko wciskam jej na całkowitego śpiocha. Z pogodnego bobasa przeistoczyła sie w terrorystkę a ja tym wszystkim jestem zmęczona. Nie wiem czy to ta pogoda że człowiek zamknięty w 4 ścianach ale mam dosyć. Nie wiem kompletnie o co jej chodzi, jak jej pomóc aby mniej płakała a ręce mi opadają bo tylko noszenie ja uspokaja. Czy mając dosyć tego, czy rycząc z nia z bezsilności jestem zla matką. Zastanawiam sie gdzie jest ten instynkt o którym wszyscy fachowcy piszą, że potrafi sie rozpoznać o co dziecku chodzi ja go nie mam ja nie wiem o co chodzi.Albo gdzie popełniam błędy. Marzy mi się jeden dzień jedna noc i jeden świt bez macierzyństwa, chciałabym odpocząć ,pozbyć sie ciągłego przemęczenia, niewyspania. Jednocześnie czuje wyrzuty sumienia ,że o tym myślę. Czy jestem jedyna matka na tym świecie która marzy o urlopie od macierzyństwa albo czy jestem jedyna matką która nie daje sobie rady ? już nie mówię o braku czasy dla siebie, o sprzątaniu,gotowaniu bo to jest drugi plan i mniej istotne i przez 5 miesięcy jakos sobie z tym radze ale nie potrafię sobie poradzić z obecną frustracją. Nie wiem jak mam sie wsiąść w garść. Ja nie twierdze, że moja mała mała musi być ciągle uśmiechniętym dzieckiem, grzecznym i wsio jedzącym bo to jest tylko dziecko problem chyba tkwi we mnie.
Zastanawiam sie tylko czy wy tez macie słabe dni?
Czy wam też marzy się pospać sobie do 10, bez nocnego wstawania?
CZy zawsze wiecie dlaczego wasze dziecko płacze?
Czy tez czujecie się czasem sfrustrowane?
CZy tez czasem macie tego dosyć i czy też czujecie sie czasem gorszymi matkami?
czy to tylko mój problem
    • agnes_ka13 Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 21.05.08, 14:25
      tez sie czuje wyrodna matka i z rozzewnieniem wspominam czasy gdy
      bylam soba, a nie czyjas mama.mysle,ze wszystkie mamy takie dni od
      czasu do czsu.nie wierze,ze sa kobiety , ktore nie maja zachwian w
      swoim macierzynstwie.
      • a.g.g.a Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 21.05.08, 22:14
        tez sie czuje wyrodna matka i z rozzewnieniem wspominam czasy gdy
        > bylam soba, a nie czyjas mama
        ooo,ja też tak mam,dokładnie !Chciałabym choć jeden dzień spędzić
        bez synka i nie myśleć o nim,ale tak się nie da.Ale jak dobrze,że
        nie jesteśmy samesmileMacierzyństwo jest piękne i uszczęśliwia,ale
        jest też trudne,pełne obaw,strachu,często frustracji..Ważne,by
        wiedzieć,że jest to częśc bycia matką.Dzięki temu unikniemy
        niepotrzebnych wyrzutów sumienia
    • denim81 Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 21.05.08, 14:32
      Nawet nie wiesz jak bardzo Cię rozumiem. Sama niedawno zakładałam tu
      podobny wątek. Czy mąż jest w domu i pomaga czy też go nie ma czuję
      się tak samo zmęczona. Czasami jak synek płacze muszę go oddać
      mężowi na ręce bo mam wrażenie że nerw mi puści, bo nie wiem o co
      chodzi.Jak kładę się wieczorem spać to już mam doła że zaraz będę
      wstawać. No ale cóż zostaje nam tylko czekać na lepsze czasysmile)
      Pozdrawiam.
      • emigrantka34 Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 21.05.08, 17:56
        Jak najbardziej Cie rozumiem i tez mam to samo przynajmniej raz
        dziennie. Mimo tego ze moja mala od kilku tygodniu przesypia noc,
        czyli spi do piatej - szostej rano, to jestem przytloczona
        chronicznym przemeczeniem jeszcze od czasu porodowki i marzy mi sie
        wyspac bez pobudki te 10 godzin chociaz raz w miesiacu. Chociaz moja
        druga polowka pomaga mi kiedy moze, to jednak w ciagy tygodnia
        pracuje i wychodzi do roboty rano a wraca kolo 19ej. Przez caly
        dzien jestem z dzieckiem sama, tylko sporadycznie spotykam sie ze
        znajomymi, ktorych akurat tu mam malo (na co dzien pracuje w innym
        miescie). Dlatego tez pewnym odciazeniem psychicznym jest dla mnie
        to forum smile)). Maz przychodzi o 19ej i albo kapie mala, albo robie
        to ja w zaleznosci od okolicznosci przyrody. Dobrze, ze przynajmniej
        mala zasypia bez problemow i nie ma kolek - mozemy przynajmniej
        razem zjesc kolacje. Zreszta on tez nie ma sily na nic - czytaj
        rozrywki intelektualne typu teatr, ksiaza czy jakis bardziej ambitny
        film. Doszlo do tego, ze ze zmeczenia tak chrapie, ze zasnac sie
        przy nim nie da no i spimy oddzielnie, zeby jakos funkcjonowac. Mala
        w ciagu dnia jest niestety marudna dosyc czesto, bardzo malo spi.
        Czasem jestem tak zmeczona, ze nie mam sily wyjsc z nia na spacer bo
        mysle ze wyladuje na glebie. Nie wiem jak moga funkcjonowac kobiety,
        ktore karmia kilka razy w nocy. Ja bym chyba ze zmeczenia nie
        wytrzymala....
        Na dodatek jakby tego bylo malo to w niedziele - jeden dzien kiedy
        mamy tylko dla siebie i zeby jakos odpoczac - jego mamuska chce tu
        przyjezdzac albo co gorsze chce zeby ja odwiedzac, a tak sie sklada
        ze mieszkamy w wielkim miescie gdzie bez przerwy sa kory i taka
        wyprawa na lunch to z glowy caly dzien. Generalnie rzec biorac
        czasem opadaja mi rece.
    • hancik5 Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 21.05.08, 14:34
      Oj tak, oj tak...
      Dziecko wyrosło, a ja jeszcze drugie urodziłam...Wszystko się zmienia, to, co
      piękne nie musi być łatwe i nie jest. Jeszcze się wyśpisz i będziesz płakała, że
      dzieci wyfrunęły !!
      Głowa do góry !!!!!
      • slonko12345 Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 21.05.08, 14:59
        Nie martw się, to normalne... Ale pomyśl, mała urośnie, a Ty będziesz miała więcej wolności - to tylko kwestia czasu. Choć teraz wydaje się,że to jeszcze takie odległe. I będzie można dziecko zostawić z babcią albo ciocią i mieć trochę czasu dla siebie, żeby nie zwariować.
        Ja niedawno urodziłam drugie dziecko i też mam taki mały blues, tym bardziej, że wiem, co mnie czeka przez najbliższy rok smile
        Trzymam za Ciebie kciuki i życzę dużo słońca, które poprawia humor.
    • lee_a Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 21.05.08, 14:39
      natka - żadna wyrodność, spokojnie... u nas przelom 4/5 miesięcy to
      tez byla katorga. Mała była marudna, uspokajała sie tylko w chuscie,
      zasypiala jak z nią chodziłam. Miałam czasem ochote wyjsc i trzasnąć
      drzwiami. Teraz ma 9 miesiecy a ja na powrót z pracy do domu czekam
      jak na zmiłowanie. Jest cudowna, bardzo kontaktowa, dużo się śmieje
      a bycie z nią to czysta przyjemność. Co prawda o spaniu do 10 tez
      moge tylko pomarzyc ale do tego można sie przyzwyczaic.
      Ja mogę Ci powiedziec co pomoglo w chwili takiego kryzysu u nas -
      tygodniowy urlop męża. Ale z twardym założeniem, że to on zajmuje
      sie dzieckiem maksymalnie dużo. Chodzi na spacery, bawi się. Jeżeli
      karmisz piersią to oddaje ci małą tylko do karmienia i wtedy kiedy
      ty tego chcesz. Ty odpoczniesz i inaczej spojrzyc na świat a i mąż
      zobaczy, że zajmowanie się dzieckiem to nie kaszka z mlekiem.
      Trzymaj się i naprawdę czas szybko mija. Za 2 miesiace Mała będzie
      zupełnie inna a ty z rozrzewnienm wspomnisz, jak to cieżko było, ale
      daliscie ade.
    • krztyna Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 21.05.08, 14:40
      Ja marzę o spaniu czy też leżeniu choć jeden dzień do bólu plecow od
      18 m-cy. Mojego doła pogłębia fakt, że wiem, iż nie zdobedę się na
      oddanie dziecia np. rodzicom na weekend bo ja mam ochotę się
      wylegiwać. Ale ten dół jest nieczęsty już teraz. Teraz za to marzę o
      dziecku które leży zamiast wszędobylskiego, wspinającego się,
      buntującego i wyjącego w niebogłosy, gdy zabronię czegoś malca smile
      Poza chwilami, gdy wyje jest najlepszy na świecie, pewnie dla
      zrównania sił w przyrodzie.
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
      • hubisiek Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 21.05.08, 15:20
        5 miesięcy temu urodziłam 3 syna. Wierz mi doświadczenie nie zawsze
        pomaga, ja czasami też chodzę po ścianach i mam dość. Nieraz sobie
        popłaczę i myślę wtedy, że tylko pewnie ja mam takiego wrzaskuna.
        Nieprzespane noce robią swoje. Ale będzie z górki jeszcze troche.
      • aniulka_ba Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 21.05.08, 15:27
        Skoro to jest wyrodność to ja też jestem wyrodną matką. Przyznaję się bez bicia,
        że idę do pracy tylko dlatego, że chcę - chcę wyjść do ludzi, chcę mieć okazję
        zatęsknić za synem, chcę, żeby zdarzyła się choć jedna kupa, którą to nie ja
        będę przewijać...
    • daga_j Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 21.05.08, 15:46
      Na wszystkie pytania: TAK. Ale sądzę, że to normalne, bo kocham moje dzieci nad
      życie, chcę być dla nich dobrą mamą, ale wiadomo, że to jest męczące, że to
      trudny "zawód". Daje ogromną satysfakcję gdy dziecko rośnie i rozwija się
      prawidłowo. A że czasem popłacze, a czasem ja popłaczę.. w końcu się dogadamy z
      dziećmi (każdy niemowlak dorasta smile i będzie o tyle łatwiej. A trudniej o to,
      że trzeba będzie znajdować argumenty smile
      Kryzysy tego typu jaki masz przechodzą, także raz jest lepszy dzień, raz gorszy,
      byle do przodu smile
    • agusia-0 Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 21.05.08, 18:33
      mam 4 miesięcznego synka też przez cały czas płacze,chyba mu ida zęby nie mam
      czasu na nic.Tak samo jak ty wydaje mi się że jestem złą matką.a co nie kturzy
      potrafią jeszcze powiedzieć że nie dajesz sobie rady z niczym i to wtedy naj
      bardziej boli.nosimy swoje pociechy pod sercem aż 9 miesięcy kochamy je
      najbardziej jak możemy pozdrawiam
    • lidek0 Spokojnie, to normalne 21.05.08, 20:32
      Ale warto zrobić sobie wakacje od tego, poprosić dziadków o opiekę
      np.w weekend, wyjść na spacer do kina czy knajpy. Warto to zrobić
      dla zdrowia psychicznego, takie wakcje daja dużo siły.
    • aronowka Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 21.05.08, 21:03
      Oj baardzo TEŻ !!!
    • denea Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 22.05.08, 07:32
      natka1218 napisała:

      Zastanawiam sie gdzie jest t
      > en instynkt o którym wszyscy fachowcy piszą, że potrafi sie
      rozpoznać o co dzie
      > cku chodzi ja go nie mam ja nie wiem o co chodzi.Albo gdzie
      popełniam błędy.

      Ci fachowcy, co rysują obraz bohaterskiej Matki-Polki co to jak
      robot nie zje, nie pośpi, tylko 24/7 szemrze czułym głosem nad
      ukochanym dzieciątkiem... ? Niech se... no, nie będę się wyrażać.
      Jesteś człowiekiem, oczywiście że masz prawo do takich nastrojów i
      co więcej nie uwierzę, jak kobieta powie, że nigdy czegoś takiego
      nie przechodziła tongue_out Zmęczenie, przemęczenie, wielomiesięczne
      niedospanie robią swoje a kiedy piętnasty sposób na rozpogodzenie
      dziecka nie przynosi żadnego efektu... to i Terminatorowi ręce by
      opadły uncertain
      Będzie lepiej, im dziecko starsze i bardziej zainteresowane
      otoczeniem, tym łatwiej podsunąć mu coś takiego, przy czym zapomni o
      bólu chociaż na chwilę. Pediatra nam polecał Dentinox jako
      najskuteczniejszy żel na ząbkowanie, chociaż cudów to moim zdaniem
      żaden nie robi. Jak było bardzo źle dawałam czasem małemy viburcol
      no i czasem czopki przeciwbólowe. Trudny czas dla dziecka, no i dla
      matki też sad
      Tobie najbardziej by się przydał bonusik w postaci kilku godzin
      snu wink Może da się to jakoś zorganizować ?
      I śpij wtedy, kiedy dziecko, nawet kosztem sprzątnięcia tego czy
      tamtego, na wojnie nie ma miejsca na sentymenty a Wy macie teraz
      stan wyjątkowy wink))

      > Zastanawiam sie tylko czy wy tez macie słabe dni?
      > Czy wam też marzy się pospać sobie do 10, bez nocnego wstawania?
      > CZy zawsze wiecie dlaczego wasze dziecko płacze?
      > Czy tez czujecie się czasem sfrustrowane?
      > CZy tez czasem macie tego dosyć i czy też czujecie sie czasem
      gorszymi matkami?
      > czy to tylko mój problem

      Moje odpowiedzi to same tak, prócz oczywiście pytania czy zawsze
      wiem, dlaczego dziecko płacze. Teraz, po prawie dwóch latach już
      łatwiej mi się domyślić - prawdopodobnie czegoś mu nie wolno, ale
      skoro czasem on chyba SAM nie wie, na co się wścieka, to co dopiero
      ja wink
      Łączę się w bólu, pamiętam jak to było ale będzie lepiej,
      zobaczysz smile
      • ledzeppelin3 Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 22.05.08, 07:53
        Każdy ma czasem dość bycia matką i ciągłego stawiania potrzeb innych
        przed własne
        Dobrze robi sprzedanie dziecka babci albo niani na dobę i udania się
        na urlop (choć i tak w zakamarkach mózgu brzęczy hasło "dziecko jest
        u babci, dziecko jest u babci")

        Czujesz się gorszą matką i Złąkobietą bo, podobnie jak innym
        dziewczynkom, wpojono Ci, że masz być perfekcjonistką w każdej
        dziedzinie życia- w łóżku, w pracy i w byciu matką/kobietą
        (cokolwiek to znaczy, bo co to tak naprawdę znaczy- nikt dla odmiany
        nie mówitongue_out)
        Chromol to i jak nie wyrabiasz, proś o pomoc innych- starego,
        rodziców, siostrę -albo zapłać niańce. Oddech, oddech Ci potrzebny.
    • selavi2 Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 22.05.08, 09:17
      Natko!
      A nie mozesz Ty miec z 2 razy w tygodniu wychodne na 2 godziny?
      Zareczam Ci, ze jak dobrze pokombinujesz to mozna to zrealizowac.
      Albo umowic sie z mezem, ze w niedziele rano on sie zajmuje dzieckiem.
      A moze jest tak, ze uwazasz, ze maz nie umie albo nie da rady, ze nie mozesz
      sluchac placzu dziecka i odrazu lecisz je ratowac z rak tausia?
      Bo jesli tak jest - to jeszcze da sie to odkrecic, tylko najpierw trzeba ich
      tj.meza i dziecko przyzwyczaic do przebywania we dwojke np. wlasnie zostawiajac
      na godzine potem dwie,trzy.
      Zalezy tez gdzie mieszkasz w miescie latwiej sobie znalezc rozrywke idac chocby
      do galreii handlowej, kina czy jakies zajecia sportowe lub taneczne.
      Z dziadkami,jesli masz ich dostepnych i chetnych tak samo.
      Nie dobrze jest i dla dziecka i dla mamy i dla taty oraz dziadkow, jesli maluch
      jest przyzwyczajony, ze tylko mama wita po spaniu lub usypia, tylko mama karmi,
      kapie czy chodzi na spacery,kiedy mama chodzi jak zombie, niedospana, umeczona i
      zamknieta, ktorys miesiac w 4 scianach.
      No ale to moje domniemania.
      Tak czy inaczej zadbaj troche bardziej o siebie - maluch przejmuje emocje mamy i
      oddaje je w dwojnasob.
      A co do pytan to tylko na jedno moge powiedziec -tak.
      Otoz dostalam taki dar( no poprostu tak mam, nie wiem skad, od urodzenia cory 18
      lat temu), ze na 99,9% wiem dlaczego maluszek placze i ta wiedza pozwolila mi w
      znacznej mierze uchronic sie od odpowiedzi twierdzacych na pozostale pytania.
      Pozwala mi byc rowniez dobrze sobie radzaca niania od 7 lat.
      Ale zdaje sobie sprawe z tego, ze nie kazda mama tak ma.
      Powodzenia.
      • guderianka Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 22.05.08, 09:29
        Szczerze mówiąc nigdy nie czułam się wyrodną matką. Ani złą ani
        niedobrą. MOże dlatego,że zawsze miałam jakąś odskocznię. Nie wiem
        co to znaczy zamknięcie w 4 ścianach. Przecież nie jesteś w
        więzieniu. Małe dziecko nie jest żadnym ciężarem-można iść z nim na
        piknik, na koncert, do koleżanki, zrobić wypad do lasu lub nad
        morze, wieczorem poprosić kogoś o opiekę i iść do pubu ,żeby pogadać
        z dorosłymi ludźmi. Dzieci w niczym mnie nie ograniczały, w zasadzie
        wszystko mogłam z nimi zrobić i nie traktowałam tego jako
        konieczność ale jako dobrą zabawę dla nich i dla siebie .
        Miałam chwile kryzysu, owszem-ale to normalne, istnieje coś takiego
        jak zmęczenie materiału. Wtedy właśnie pomagał wypad na całą noc do
        pubu, medytacje i ćwiczenia itp
    • marysia_wroc Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 22.05.08, 18:07
      Jesteś jak najbardziej ok. Nie wmawiaj sobie winy, nie miej wyrzutów sumienia.
      Masz prawo być wykończona i chcieć pobyć 3 dni sama czy wyspać sie do 10. W tym
      powinien pomóc mężczyzna, odciążyć, wesprzeć. Co więcej, uważam, że powinnaś
      poświęcić sobie trochę czasu. Sama gdzieś wyjść, pojechać, zrobić coś dla
      siebie. Bo będąc zmęczona, sfrustrowana, nie pomożesz dziecku. Zamierzasz wrócić
      do pracy? z tego co wiem, kobiety które pracują, mają więcej energii i nie
      popadają w doły siedząc wyłącznie w domu.
    • ally Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 22.05.08, 18:15
      > , czy rycząc z nia z bezsilności jestem zla matką. Zastanawiam sie gdzie jest t
      > en instynkt o którym wszyscy fachowcy piszą, że potrafi sie rozpoznać o co dzie
      > cku chodzi ja go nie mam ja nie wiem o co chodzi.

      ze niby jacy fachowcy? to sa opinie politykow pokroju cymanskiego, ktorym nie
      podoba sie pomysl wprowadzenia urlopu ojcowskiego
      • marysia_wroc Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 22.05.08, 18:27
        Czyta, tak Wasze wypowiedzi i zastanawiam się, czy rzeczywiście chcę mieć
        dziecko... przerażają mnie niektóre posty. Zastanawiam się nad jednym, dlaczego
        kobiety decydują się na drugie, trzecie dziecko, skoro przy pierwszy, ledwo
        dawały radę - przemęczenie, brak czasu dla siebie, ciągle na nogach,
        niewyspanie. Gdy dziecko podrośnie i jest samodzielne, zachodzicie 2 raz w ciążę
        i wszytsko od początku...potem znowu narzekacie. Możecie raz rodzić. To Wasz
        wybór, środki antykoncepcyjne są ogólnodostępne. Przecież dziecko nie musi mieć
        rodzeństwa, to stereotyp, ze "MUSI", bo będzie kogoś miało, nie będzie
        rozpuszczone... znam sporo dzieciaków, które maja siostre czy brata, a są
        rozhisteryzowane i rozpuszczone, jak i odwrotnie. Ja jak się zdecyduję to na
        jedno, ale jak na razie chyba dalej będę się cieszyć ze swojej wolności...
    • ania.silenter też tak miałam 2 razy (mam 2 dzieci) 22.05.08, 18:28
      i też mi się wydawało, że jestem jakimś dziwadłem bo chciałabym pospać do 8 rano
      a nie wstawać codziennie o 5.00. Strasznie było do roku życia moich dzieci, co
      dziwne (a może wcale nie) lepiej poczułam się, kiedy poszłam do pracy (dzieci
      miały za każdym razem po pół roku).
      Kobieto, nie jesteś złą matką - jesteś ZMĘCZONA! I masz do tego prawo. Jak każda
      z nas. Moje dziewczyny też koszmarnie ząbkowały i to bardzo długo i też miałam
      dość choć mąż zajmował się dziećmi tak jak ja. Odżyłam dopiero, kiedy młodsza
      miała ok. roku.
      pozdrawiam i trzymaj się a może masz kogoś do pomocy? Mamę, teściową,
      kogokolwiek? Mnie pomagało jak mąż zajął się dziećmi choć przez pół godziny a ja
      mogłam się przespać (po takiej drzemce czułam, że mogę góry przenosićsmile)
      P.S. Człowiek to dziwne stworzenie, wreszcie mogę się wysypiać bo dzieci śpią do
      8.00 (4,5 i 3 lata) a ja marzę o wrzeszczącym niemowlakutongue_out. Chyba jestem
      masochistkąsmile.
    • melania.po2 Re: wolne od macierzyństwa - czy to wyrodność 23.05.08, 17:06
      Po przeczytaniu tego mam wrazenie, ze masz 2-3 miesieczne dziecko,
      karmisz piersia i jestes samotna matka.Zgadza sie?Bo jesli nie, to
      dlaczego nie mozesz wybyc z domu?Moze nie na cala dobe, ale np.caly
      dzien?I odpoczac, polazic po sklepach, zajsc do fryzjera, zjesc lody
      w Mcdonaldzie?Nie mowiac o kolezankach?No dlaczego?
Pełna wersja