JAK znosicie hobby meza?

15.09.03, 13:31
moj maz jest zapalonym wedkarzem lubi wyjezdzac juz wczesnie rano oczywiscie
w weekendy nie chce mu zabraniac bo ma ciezka wyczerpujaca psychicznie prace
i na tych rybach rzeczywiscie odpoczywa ale ja tez jestem znuzona
codziennoscia mamy 20 miesieczna coreczke i jak wiadomo moje dni sa
identyczne i bardzo sie ciesze na weekend choc bysmy mieli tylko naprzeciw
siedziec obojetnie byle razem ... w koncu pozwalam mu jechac na te ryby ale z
tego powodu sa zawsze nie porozumienia i klotnie on nie potrafi tego
zrozumiec ze ja tez zasluguje na odpoczynek i lubie to robic gdy jestesmy
wszyscy razem ... ale mozna tluc do glowy i i tak nic przy kazdej kolejnej
klotni pada tekst "ale o co ci wlasciwie chodzi???"
czy wy tez walczycie ze swoimi mezami??? jak sobie dajecie z tym rade???
    • wieczna-gosia Re: JAK znosicie hobby meza? 15.09.03, 13:37
      Ja znalazlam swoje hobby wink)
      Moj maz oczywiscie gra. grra Grrra graaa gggra gra gra ...... na komputerze w
      sieci w brydza uffff wink)
      Ja wiec nurkuje. Raz na 2 tygodnie wychodze o 4 rano. Wracam w niedziele po
      poludniu. I mam wszystko w nosie wink)
      I on wie jak ja sie czuje jak on wychodzi tak samo i dzieki temu oboje
      zaczelismy ograniczac swoje hobby wink)
      Sielanka wink)
      • abakus2 Re: JAK znosicie hobby meza? 16.09.03, 08:23
        > Moj maz oczywiscie gra. grra Grrra graaa gggra gra gra ...... na komputerze w
        > sieci w brydza uffff wink)
        Taaaaak???wink) Jeśli gra w "kurniku" to jaki ma nick?wink))
    • mamaelfika Re: JAK znosicie hobby meza? 15.09.03, 13:57
      w ogole nie znoszesadmaz jest inforamtykiem i po pracy caaaaale dnie spedza przy
      komputerze a i noce na sile musze go odciagac od gry badz "dlubania"w czyms
      tam,no sorki ale nawet probowalam sie w to wciagnac, niestety dol totalny,
      moze faktycznie chodzi o to ze ja nie mam swojego hobby?...zostaje mi
      jedno "cierpliwie"czekac az sam odejdzie od komputera nic na sile...
      pozdrawiam
      • magdalenack Re: JAK znosicie hobby meza? 15.09.03, 14:08
        Hobby mojego męża to wycieczki rowerowe po okolicy, zaczęłam więc z nim
        jeździć. Teraz jeździmy w trójkę smile)
        Na szczęście mąż też uważa że mało czasu spędzamy ze sobą i woli wycieczkę z
        rodziną niż z kumplami.

        Okazuje się że szczęściara ze mnie smile))

        Może mogłabyś pojechać na te ryby z mężem? Ja kiedyś jeździłam z ciocią i
        wujkiem. Wujek nas brał pod warunkiem że nie zawracałyśmy mu za bardzo głowy i
        byłyśmy względnie cicho. Wujek sobie łowił, a my opalałyśmy się, a potem
        wspólne ognisko i kiełbaski smile). Fajnie było.

        Pozdrawiam
    • nervusmama Re: JAK znosicie hobby meza? 15.09.03, 14:19
      te jego wypady wedkarskie to nie dokonca ladne jeziorka lub stawy to dzikie
      rzeki lub wyjazdy na lodke... mamy male dziecko nie bardzoo moge z nim lowic
      lub jechac na caly dzien ... przed ciaza owszem razem jezdzilismy i bylo fajnie
      ale czy on nie mogl by zrozumiec ze coreczka nie widzi go caly tydzien ja tez
      tylko wieczorami i troche rano przeciez mogl by sie opanowac az mala troche
      podrosnie a potem niech se jezdzi...
      • magdalenack Re: JAK znosicie hobby meza? 17.09.03, 08:26
        No tak, na łódkę to się faktycznie z małym dzieckiem nie pojedzie sad.
        Nervusmamo, pytałaś się w pierwszym poście - jak walczycie ze swoimi mężami.
        Przypomina mi się taka rada z jakiegoś szkolenia o negocjacjach: jeśli
        próbujesz kogoś do czegoś przekonać i to ci się nie udaje, to zastosuj inną
        metodę przekonywania smile.
        Nie chcę się tu za bardzo wymądrzać, bo nie wiem jak to u was wygląda, ale może
        spróbuj przestać "walczyć" z mężem. Może zamiast narzekań i kłótni spróbuj z
        nim spokojnie porozmawiać, wyjaśnić o co ci chodzi - że chcesz abyście spędzali
        ze sobą więcej czasu. Może uda się coś razem ustalić, że np ryby raz na 2-3
        tygodnie, albo że jedziecie razem w mniej dzikie okolice. To wymaga od twojego
        męża oczywiście jakichś kompromisów.
        Każdemu z nas należy się odpoczynek. Mężowi po pracy zawodowej i tobie od
        obowiązków domowych. I musicie ustalić pewne zasady. Niektóre rodziny chcą
        spędzać czas razem (tak jak my smile)), inne wolą mieć trochę czasu każdy dla
        siebie. Najważniejsze to żeby ustalić coś co odpowiada obydwu stronom.
        Ja akurat nie miałam nigdy problemów z hobby mojego męża, ale to nie znaczy że
        nie pojawiały się inne nieporozumienia. I wiem że najmniej skuteczna metoda to
        zrzędzenie i kłótnie.
        Cóż, być może dokładnie w ten sposób postepujesz a twój mąż to niereformowalny
        przypadek. Wtedy może skuteczna byłaby "terapia wstrząsowa" smile). Znikasz na
        sobotę czy niedzielę, bo przecież musisz odpocząć smile. Może wtedy mąż zrozumie o
        co ci właściwie chodzi smile).
        Pozdrawiam serdecznie i życzę dojścia do porozumienia z mężem
    • jamnica Re: JAK znosicie hobby meza? 15.09.03, 21:26
      moj maz jest zapalonym milosnikiem... pociagow! oraz
      • libra.alicja Re: JAK znosicie hobby meza? 15.09.03, 22:01
        Jamnico, miałam bardzo podobne podejście do hobby własnego i męża, ale
        pojawienie się na świecie dziecka dużo zmienia.
        Ty zdaje się, jeszcze nie masz dzieci? To wyobraź sobie, że żeby razem siedzieć
        na "kolejowym zadupiu" lub spędzić wieczór w operze, będziecie musieli
        zorganizować opiekę dla malucha. I jak będziesz miała do wyboru jechać na to
        zadupie na pół dnia lub zostać z niemowlęciem, to może dojdziesz do wniosku, ze
        dziecko jest twoim hobby.
        I nagle się okaże się, że twój mąż sam konsumuje swoje hobby. I to jest właśnie
        sytuacja, o której piszą dziewczyny w postach wyżej.
        Skoro masz wolną sobotę, to czemu nie spędzic jej z ukochanym na kolejowym
        zadupiu? To proste. Sprawa sie komplikuje, gdy nie masz wolnej soboty, bo masz
        małe dziecko (w niedzielę i święta także) i wszystko trzeba inaczej
        organizować, i z wielu rzeczy rezygnować. I to predzej ty zrezygnujesz z
        pociągów niż twój mąż. I to pewnie on zostanie z dzieckiem w domu, gdy będzie
        premiera w operze. I coraz częściej będziecie spędzać czas osobno, dokonując
        wyborów związanych z pojawieniem się dziecka - szczęścia, ale i obowiązku.
        • nervusmama Re: JAK znosicie hobby meza? 15.09.03, 22:06
          naprawde wspaniale to ujelas wiesz dziecko nie wybiera czy swieto czy dzien
          powszedni do pewnego momentu kazdy dzien jest taki sam... mimo tego ze rozumiem
          zmeczenie i zamilowanie mojego meze wyczerpanie psychiczne jest od tego
          silniejsze zgadzam sie na jego wyjazd ale potem mu to wyrzucam i sie klocimy
          staram sie nad tym panowac ale chyba juz brakuje mi sil...
          • miniutka Re: JAK znosicie hobby meza? 15.09.03, 22:28
            Słuchaj mamo nerwusko.
            Pozwalasz jeździć mimo swej niechęci - to niedobrze. Ja mówię prosto z mostu -
            'chcę abyś spędził sobotę z nami' Jeżeli wybierzesz coś innego to licz się z
            tym, że będę roczarowana a może złaaaaaaa.
            Wydaje mi się, że najistotniejsze jest otwarte stawianie sprawy. Szczególnie w
            sytuacji gdy to Ty jesteś mamą, i to Ty (przede wszystkim) czujesz potrzeby
            dziecka, a nie Twój mąż. Faceci nie mają prolaktyny i trudniej im sie wczuć smile
            Trzeba po prostu wytłumaczyć. Domyslam się, że to robisz ale...
            jak mój mąż coś mi tłumaczy to tak zakręci, że ja tak naprawdę nie wiem czy mu
            zależy czy tylko tak sobie o czymś napomknął. Taki z niego mało asertywny
            typ smile
            Może Ty tez jesteś mało asertywny typ i Twój mąż tak naprawdę nie wie, że Ci
            na 'bezwędkowych' weekendach naprawdę zależy.
            Grunt to mówić wyraźnie !

            Pozdrawiam Cię
            Miniutka
        • jamnica Re: JAK znosicie hobby meza? 15.09.03, 23:39
          tak, to prawda, nie mamy dzieci, i z cala pewnoscia ich przyjscie na swiat
          zmieni bardzo duzo w naszym zyciu. absolutnie masz racje
    • mamadwojga Re: JAK znosicie hobby meza? 16.09.03, 08:46
      Ja to mam dobrze, mój mąż albo na kompie gra (ale krótko) albo dłubie jakieś
      samolociki czy samochodziki - bo modelarzem jest z zamiłowania. Siedzi w
      domku, dzieci mu można zostawić(hehehe). A tak naprawdę to jest tak spracowany
      że obecnie głównym jego hobby jest SPANIE. A z dwójką dzieci nie ma kiedy
      praktykować.
    • marta_s24 Re: JAK znosicie hobby meza? 16.09.03, 09:17
      Mój mąż uwielbiał grać w piłkę. Dwa razy w tygodniu jeździł na treningi, a jak
      był sezon to niedziele spędzał na boisku. Dopóki nie było dziecka ja też szłam
      na mecz kibicować. Po urodzeniu Michała zdażało się to coraz rzadziej, no i
      oczywiście zaczęły się kłótnie, że zamiast po pracy wrócić do domu mój mąż
      pędził na trening, a niedziele spędzał na boisku. Problem rozwiązał sie sam
      tzn mąż odniusł kontuzję kolana i od roku nie może grać w piłkę i raczej nigdy
      już nie będzie mógł. Teraz ogląda namiętnie wszystkie mecze w telewizji, ale
      powoli zaczyna wciągać w to syna. Oczywiście nie do końca kjest tak kolorowo
      bo zaczął teraz wędkować i jak jedziemy na działkę to jak by go nie
      przystopować siedział by cały dzień na rybach, ale doszliśmy do porozumienia i
      na ryby może iść ale na max 4 godziny dziennie oczywiście chodzi o weekend, bo
      w tygodniu na szczęście nie chodzi.
      A co do radzenia sobie z hobby mężów to chyba nie ma na to rady, trzema się
      dostosować , ewentualnie starać sie ograniczać, bo wątpie czy któryś
      zrezygnował by ze swojego hobby.
      • hedom1 Re: Piłka nożna 16.09.03, 09:27
        Hej,]
        Mój mąż też uwielbia grać w piłkę ale odkąd mamy dzieci (a może to jednak
        kontuzjasmile?) przerzucił sie na bierne uprawianie hobby. Po pracy ślęczy przed
        telewizorem i ogląda wszystkie mecze wszystkich światowych lig. Maniak!!! W
        weekendy idzie czasami na jakiś mecz albo biegnie gdzieś pograć. I ja sie w
        sumie cieszę, że się troche porusza bo to dobre na starość. Sama mam inne
        zajęcia niż oglądanie telewizji więc 'zajęty' telewizor mi nie przeszkadza.
        Pozdrawiam wszystkie żony zapaleńców.
        • exodus774 Re: Piłka nożna 16.09.03, 10:45
          O mój tez jest piłkarskim zapaleńcem 2* w tygodniu trening i niedzielne mecze.
          Z tym ze nie specjalnie mi to przeszkadza w sumie to nawet się ciesze że ma
          trochę ruchusmileJa za to mam wychodne też 2 razy w tygodniu raz angielski a raz
          basen. W niedziele spokojnie jade z Kacprem do dziadków (moich rodziców )i nikt
          mi nie marudzi ze za często za długo itp. Natomiast piątek wieczorem i sobota
          są wyłacznie dla nas spędzamy je razem zazwyczaj staramy sie wtedy gdzieś wyjść
          (synuś zostaje z babcią) albo wieczorkiem wypozyczyc jakis ciekawy film
          zamawiamy pizze albo sami gotujemy jakaś dobra kolacje. Akurat dla nas taki
          układ jest świetny realizujemy swoje zainteresowania i nie nudzimy się
          spędzajac czas ze sobą. Jedyne co mnie doprowadza do białaej goraczki to non
          stop leci Canal + a tam sa wkółko jakies mecze niezwykle ważne smile
    • mamaelfika Re: JAK znosicie hobby meza?DO JAMNICI 16.09.03, 17:49
      sluchaj, masz super pomysl w ogole nie kadzac tobie swietnie opisujesz ta cala
      sytuacje, pokazujesz inny kont patrzeniasmile
      a teraz druga strona, ja godze sie (przewaznie) na przesiadywanie meza przed
      kompem dlatego ze on potem jest mily dla mnie, czesciej mowi ze mnie kocha,
      usmiecha sie do mnie, widze ze naprawde lubi przychodzic do domu.na poczatku
      bylo innaczej, strasznie sie klocilismy kto ma racje, kto kogo ogranicza i
      dlaczego on sie czuje jak na smyczy ,na uwizei badz w wiezieniu...no wiec
      odpuscialm, moze nie potrzebnie ale nie mialam juz sily urzadzac awantur i nie
      chcialam aby dziecko wychowywalo sie w takiej atmosferze..teraz wydaje mi sie
      lepiej, spokojniej.niektore z nas wyszly z jeszcze gorszych domow , rodzin i
      ciesza sie z tego co majasmile
      pozdrawiam serdeczniesmile)))
      • jamnica Re: JAK znosicie hobby meza?DO JAMNICI 16.09.03, 19:32
        hey, mamo elfika smile
    • ja275 Re: JAK znosicie hobby meza? 16.09.03, 19:03
      moj maz uwielbia ogladac telewizje zwlaszcza podczas spozywanych przez nas
      posilkow... ( chyba w ten sposob proboje nadrabic zaleglosci ze studiow ) -
      mnie doprowadza to do furii bo szkoda mi czasu na ogladanie telewizji gdyz
      wydaje mi sie iz lepiej jest po prostu ze soba pogadac ...
    • lidek0 Re: JAK znosicie hobby meza? 16.09.03, 21:26
      Moj mąż jest sędzią piłki siatkowej. Wyjeżdżał dużo i często. Do tego liczne
      delegacje z pracy. Przestał sędziować, wiele go to kosztowało, bo zdegradowali
      go w hierarchi, sukcesem było sędziowanie ligi światowej w Warszawie a ja dumna
      oglądałam go w telewizji. Ale jakoś udało mi się go przekonać, że z dzieckiem
      tez go potrzebujemy. Owszem częto to przypomina i mu szkoda, ale poswięca nam
      więcej czasu. Do tej pory był poza domem 1/3 roku.
Pełna wersja