prezent na I komunię

15.09.03, 16:17
Wiem że to za prędko ale czeka nas to w maju . Mąż jest ojcem chrzestnym,
oboje naprawdę niewiele zarabiamy i zupełnie nie wiemy co takiemu dziecku
kupić ( nie stać nas na kupno komputera, czy tym podobnych rzeczy ), a poza
tym jak twierdza rodzice dziecka on już wszystko ma. Co robić?
    • karina17 Re: prezent na I komunię 15.09.03, 18:28
      Cóż my to przeszliśmy w tym roku!!!
      Tzn. 2 komunie: moja chrześniaczka i męża chrześniak i jakby tego było mało to
      moja chrześniaczka szła do komunii razem z siostrą! No i jak tu nie kupić tej
      drugiej, choć małego prezentu - przecież to dziecko!
      Tez nie mamy zbyt wiele kasy, więc oszczędzaliśmy ile mglisty. Nie były to duże
      prezenty - na miarę naszych możliwości.
      Uważam, że nieważne ile dasz, ale że będziesz uczestniczyć w tym ważnym
      wydarzeniu dziecka. Dlatego nie przejmuj się zbytnio i nie patrz ile daje druga
      strona.
      Ja mam zasadę: każdy daje tyle na ile go stać!

      Pozdrawiam Karina mama Pauli

      • norkas Re: prezent na I komunię 16.09.03, 10:04
        Myslałam o kupieniu zegarka (takiego porządnego ) dać do wygrawerowania , ale
        ten pomysł się nikomu nie spodobał , a przecież miałby fajna pamiątkę.
        • karina17 Re: prezent na I komunię 17.09.03, 13:38
          A mnie się podoba taki prezent...
          taki miał być dla mojej chrześniaczki ale okazało się że już ktoś kupił sad
          i koniec końców dostała łańcuszek z wisiorkiem + na pamiątkę ręcznie malowaną
          ikonę

    • jakel Re: prezent na I komunię 16.09.03, 11:07
      Może encyklopedia, atlas świata, rolki, narty, trampolina, biurko, krzesło
      obrotowe, latający samolot, magnetofon (a raczej odtwarzacz płyt). Wszystko
      zależy od zainteresowań dziecka. Zegarek też fajny pomysł. EJ
    • effka454 Re: prezent na I komunię 17.09.03, 11:50
      Kiedy ja przystępowałam do pierwszej komunii (a było to dawno, dawno temu...)
      to dostałam ryngraf z Matką Boską - na odwrocie wygrawerowana jest dedykacja
      od chrzestnych: "Na pamiątkę..." itd. do tego zegarek.
      Zegarek się zdematerializował (nawet nie pamiętam czy zgubiłam, czy zepsułam)
      a ryngraf wisi do tej pory na ścianie i wędruje ze mną z jednego mieszkania do
      drugiego...
      Mnie komunia u mojej chrześnicy czeka dopiero za 3 lata, ale już w tej chwili
      rozglądam się za takim ryngrafem, bo uważam, że to znakomita pamiątka I komunii,
      a zegarki, rowery, piłki, komputery są tylko jakimś dodatkiem...
      Pozdrawiam
Pełna wersja