Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobić!

15.09.03, 20:18
Witajciesmiledoszłam do wniosku, że może mi ulży jak się wygadam. Mieszkam z
moimi rodzicami, ale już niedlugo bo postanowiliśmy kupić dwa osobne
mieszkania wiadomo czemu lepiej mieszkać samemu!, ale nie w tym problem i
moje zmartwienia. Boję się trochę, że gdy zamieszkamy sami z mężem i córcią
to już dla siebie nie bedę miała odrobiny czasu, że sobie z wieloma rzeczami
nie poradzę - mój mąż jest maniakiem komputerowym forum te sprawy pierwsze
co robi po przyjściu z pracy to zasiada przed monitorem itp,widzi, że mam
kupe rzeczy do zrobienia, ale nie mogę. Córcia raczkuje wstaje i szuka
okazji do wyłażenia na co popadnie z tąd mam oczy z przodu i z tyłu mamy
teraz duże mieszkanie 4 pokoje i ja latam z wywieszonym jęzorem - pranie
sprzątanie wiadomo wszystko na raty.Ja z nią na rękach wieszam pranie on
przed kompem - parodia co!!!! przecież nie bedę wiecznie go prosić to jest
nasze wspólne dziecko i on jako ojciec powinien poświęcać córci swój czas,
robi to zdecydowanie za krótko i rzadko.
Kłucimy się ostatnio bardzo często i nie wiem , ale z mojej strony jakby coś
wygasało.@ tygodnie temu kazałam mu się wyprowadzić, ale jakoś pogadaliśmy
wygadałm się przed nim, że jest taki i owaki, ale co nic nie pomogło. Teraz
boję się czy jak się wyprowadzimy na swoje to jak nie wytrzymam gdzie pójdę
jak to będzie...sama nie wiem co o tym wszystkim sądzić. Czy moje małżeństwo
się rozpada???!! /kocham go, ale czasami jest mi obojętne czy jest czy go
nie ma bo i tak już nie moge znaleść w nim oparcia.
    • kasia977 Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 15.09.03, 22:40
      wiesz, może poprostu "podrzucaj" mężowi dziecko, gdy Ty rozwieszasz pranie,
      gotujesz czy porostu jestees zmeczona. Wsadx mu go na rece, i niech zajmie
      sie "swoim dzieckiem". A moze mów mu o tym, ze potrzebujesz jego pomocy. Byc
      moze jemu sie wydaje,ze tak dobrze ze wszystkim sobie radzisz, ze nie
      potrzebujesz jego pomocy wiec on moze sobie posiedzieć na kompie.
      Mam nadzieję, ze wszystko się ułozy.
      Pozdrawiam
      Kasia Ż
      • mamadwojga Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 08:40
        Mój mąż też by najchętniej po pracy na komputerze siedział ale nie pozwalamy
        mu. Kiedy wraca z pracy (różnie czasem już o 17 a czasem o 3 w nocy) to dajemy
        mu (z dziećmi) godzinkę na odpoczynek. W tym czasie je obiad i może chwilkę
        zajrzeć na komputerek. Potem córcia przypuszcza atak na tatusia (hehehehe)
        albo ja wciskam tatusiowi synka i idę się kąpać. Uważam, że ja też w domu
        ciężko pracuję i też należy mi się chwila relaksu z gazetką w dłoni. A
        komputer ma dla siebie wieczorem albo nocą. Ważne jest żeby cały czas głośno
        mówić o swoich potrzebach bo chłopaki niedomyślne są okropnie. A jak powiem-
        poodkurzaj proszę (kilka razy) to w końcu poodkurza. Ale żeby sam zauważył
        tony okruchów na podłodze? Nieeeee.
        Jak Twój mąż uważa, że może sobie pozwalać na lenistwo to go oświeć w
        brutalniejszy sposób. Zostaw z nim dziecko na godzinkę lub dwie i idź na
        zakupy, spacer czy gdzie tam chcesz. Niech zobaczy jak to miło jest z takim
        bączkiem siedzieć. I rób tak często. Pozwól mu też przebierać i kąpać dziecko.
        Niech poczuje się za nie odpowiedzialny. Niech to on weżmie maleństwo na
        spacer a Ty wtedy posiedź sobie na komputerze. Lub po prostu Ty siadaj przed
        komputerem jak mąż wraca z pracy- a jemu wciśnij dziecko. A to minę zrobi
        hihihi. I dużo rozmawiajcie bo to oczyszcza atmosferę. Pozdrawiam i życzę
        wytrwałości.
    • kerstink Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 09:12
      Nie bede powtarzala, co tam dziewczyny napisaly. To
      wszystko trzeba wyprobowac. W zadnym wypadku nie mozna
      podchodzic tak, ze to on taki biedny, bo chodzi do pracy.
      (Ja to wrecz uciekalam do pracy po 15 mies. w domu z
      pierwszym dzieckiem i bylam szczesliwa !)
      A co do obojetnosci w stosunku do meza - tez to pamietam.
      Teraz nasze dzieci maja 4.5 i 1,5 roku i wreszcie sam
      widzi, co trzeba w tym domu zrobic i albo to zrobi, albo
      zajmie sie w tym czasie dziecmi.

      K.
      • sylwia-wesola1 Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 10:12
        Hej!
        Zgadzam się z poprzedniczkami. I bardzo dobrze rozumiem, że już nie chce Ci
        się ciągle prosić i powtarzać. Mam to samo, czasem chciałabym, żeby sam z
        siebie coś zrobił, ale złudne nadzieje sad(( O ni tacy już są (no nie wszyscy,
        ale na ogół), nie domyślają sie zupełnie takich rzeczy! Trzeba im wiecznie
        powtarzać i mówić, zrób to, tamto. Tylko powstrzymuj sie od narzekania (wiem
        wiem, to okropnie trudne), ale to działa jeszcze gorzej, zrobi z siebie ofiarę
        zrzędliwej żony, że on taki biedny, pracuje, a żona wciąż narzeka. Na okrągło
        przez to przechodzę, raz jest lepiej, raz gorzej, ale i tak wszystko kołem się
        toczy smile Trzeba dużo rozmawiać i jak doradzały już dziewczyny "wrabiać" go w
        opiekowanie sie dzieckiem. Posadż mu je na kolanach i idż sie wykąpać, czy
        gotować, czy wieszać pranie. Wyjdż też czasem z domu sama, nie martw się ,
        poradzi sobie smile) A Ty będziesz miała lepszy nastrój. Przynajmniej próbuj tak
        robić, mi też nie zawsze się udaje albo nawet nie chce mi sie wyjść, ale
        trzeba, żeby nie zwariować smile))

        Pozdrawiam i życzę powodzenia
        Sylwia
    • gwiazdka19 Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 10:30
      Doskonale cie rozxumiem bo ja nawet w spokoju sie umyc nie moge.Mąż owszem
      wezmie malą na reke ale gdy ta wyje po 5 min. drze sie zebym przyszła.I non
      stop tłumacze ze dziecko ma nie tylkomatkę ale ojca tez wiec mógłby byc taki
      łaskawy i sie nia zając.Wogółe to czasami mam wrazenie ze dziecko mu
      przeszkadza i najlepiej by sie czuł gdyby go nie było.Podobnie jak tobie
      czasami mi obojetne czy on jest czy go nie ma bo i tak wszystko na mojej
      głowie i wszystko musze robic sama a i tak spotykam pretensje ze cos tam nie
      tak jak powinno.Czasem to juz mam go dosyc i mysle o wyprowadzce, ale co to da?
      Tylko ułatwi mu życie.Takze juz wiesz ze nie jestes sama.Wogóle wszyscy faceci
      sa tacy sami a my kobiety mamy takie same problemy od wieków
    • p_swiat Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 10:33
      dziękuje Wam za słowa otuchy, ale nie wiem jak dalej bedzie wczoraj np robiłam
      coś w kuchni córcia zrobiła kupę chodziła w chodziku mówię do niego przebierz
      ją ja zajełam się dalej pracą w kuchni po jakimś czasie mąż przy kompie
      kukający na dziecko mówi przewiń ją bo ma kupe z tekstem ja niepotrafie tego
      robić tak sprawnie jak ty ręce mi opadły.Od niedawna zapisał się ponownie na
      swoje treningi nie ma go 3 razy w tygodniu przez 3 godz szlak mnie
      trafia!!!!!!!!!
      Ja czasami zjadam śniadanie w porze obiadu idę pod prysznic dopiero wieczorem.
      JUŻ TEGO NIE WYTRZYMAM!!!!!Wolę chyba sama zajmować sie dzieckiem, a
      przynajmniej przestanę sie niepotrzebnie stresować. Uwierzcie mi ja już
      niewytrzymuje tego on ma luz na całego jeśli chodzi o obowiązki domowe zero
      inicjatywy i pomocy. Jesli chodzi o jego pracowitosć i zarabianie to nie moge
      mu nic zarzucić, ale co mi z tegosad
      Zastanawiam się nad rozwodem!
      • kerstink Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 10:43
        Zdecydowanie powinnas zapisac sie na jakies kursy, sporty
        itp. wtedy, jak on napewno nie pracuje czyli jest w domu
        i moze zajac sie dzieckiem. Jesli on cos takiego
        akceptuje, to wdlg. mnie nie jest tak zle, a on zobaczy,
        co to oznacza byc z dzieckiem. Musisz o swoje walczyc
        teraz, za iles lat bedzie za pozno.
        K.
        • p_swiat Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 10:49
          zapisuj się na areobik
        • pysio8 Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 10:54
          Cześć ! Miałam podobny problem, zapracowany mąż a jak już się trafił w domu,
          to żadnego pożytku. Były chwile, że myślałam, że zwariuję! Nie karmię piersią,
          więc pewnego dnia mój szanowny małżonek wraca do domu, a ja-
          • p_swiat Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 11:31
            Już się dzieje ze mną niedobrze, wszystko mnie denerwuje nic mnie nie cieszy.
            Jedyną moją pocieszką jest córcia, ale czasami też wychodze z siebie jak
            cąłymi dniami marudzi.
            Stałam się konfliktowa i często płacze nawet z byle powodu.
            Jak wychodze do przyjaciółki z dzieckiem wtedy troche odżywam, ale czasami
            chciałąbym siąść poczytać książke zrobić koło siebie i niestety nie mogę.
            Dawniej ogromną frajdę sprawiało mi kupowaie ciuchów teraz to nawet mi się ich
            nie chce oglądać bo po co mi one do siedzienia w domusad Może ja za bardzo
            użalam się nad sobą, ale naprawdę czuję się źle.
            • kerstink Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 11:46
              Ten dolek jest ci potrzebny, by cos zaczac dzialac. Tylko
              to nie moze wiecznie trwac. Ten Aerobic to dobry pomysl w
              ciagu tygodnia. I cos na weekend, tak na polowe dnia. I
              zostaw mezowi troche zmywania/sprzatania.

              K.
            • pyziakor Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 16:49
              Cześć Pola!!!!
              Właśnie weszłam na forum i przypadkowo przeczytałam twój "list".Piszesz tak jak
              ja bym to sama napisała.Jestem w takiej samej sytuacji i doskonale cię
              rozumiem.Wiem też,że najlepiej byłoby coś robić,działać itp.ale człowiek nie ma
              na nic ochoty zamyka się w sobie i tylko dziecko trzyma przy żuciu.Ciekawa
              jestem gdzie mieszkasz,bo ja w Lublinie.Jeśli mieszkasz niedaleko zapraszam Cię
              do siebie!!!!!Napisz na apogonki@wp.pl
              Pozdrawiam Ania mama 2-letniej Oli
    • mama_wiktora Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 11:42
      Mam te pierwsze frustracje za sobą, choć czasem mi się jeszcze wydaje że z
      facetami to jest never ending story...

      Tak czy inaczej ja bym radziła twardo postawić sprawę (łagodne sugestie do
      mężczyzn nie trafiają):

      Sorki że pytam, ale kto zajmuje się jego opierunkiem? Mam na myśli, obiadki,
      kolacyjki, pranie i prasowanie ciuszków? Jeśli ty to przestań, w razie potrzeby
      wyjaśnij że zajmujesz się dzieckiem i już nie masz czasu.

      Koniecznie wyjdź z domu i zostaw mu dziecko, krzywdy mu nie zrobi, ale zobaczy
      jaki to odpoczynek. Niech będzie trzy razy po trzy godziny w tygodniuwink Idź do
      koleżanki, na zakupy, do fryzjera, kosmetyczki, zrób coś tylko dla siebie.

      Co do komputera - my mamy wyciągane dyski twarde (kieszenie), łatwo wyciągnąć i
      schować...

      Aha, może to co powiem będzie niepopularne - ale jak to on sobie wychodzi 3
      razy na 3 godzinki dla rozrywki a jak jest to się op...? Musi mieć swoje
      obowiązki, praca nie jest usprawiedliwieniem, jak zrobi to pójdzie, jeśli
      jeszcze będzie miał siłęwink)) W podobnym wątku napisałam kiedyś: równowaga musi
      być, gdzie jest napisane że to ty masz wyłączność na obowiązki, a on na "swoje
      sprawy". W normalnych okolicznościach mam z moim mężem umowę, że odrobi
      pańszczyznę to pójdzie, łącznie z kąpielą, zabiegami pielęgnacyjnymi przy
      małym, przeważnie jeszcze gotuje kolację (chyba że oboje jedliśmy w pracy),
      zbiera zabawki, jak trzeba i o 22,30 podłogi umyje. Rano sam zajmuje się małym,
      w weekendy zabiera go na spacery, na rower, daje mi trochę odetchnąć i zająć
      się gruntowniej domem. Powiem szczerze, większa ilość obowiązków mu służywink))
      Życzę siły i konsekwencji
      Gosia
      • mama_wiktora Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 11:45
        Doczytałam twojego ostatniego posta, chyba dopada cię depresja, musisz działać,
        pisz na priva (mama_wiktora@interia.pl) i gg 1019396
        • mamadwojga Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 12:05
          Pola, nie załamuj się. Przy dziecku miałoby co robić i pięć osób a Ty sama
          jedna jesteś. Wiem, że czasem pot oczy zalewa a i tak nic nie jest zrobione. A
          może byś tak przestała męża chwilowo opierać i karmić mówiąć że nie miałaś
          kiedy tego zrobić bo zajmowałaś się dzieckiem. I buch mu dziecko w ręce a sama
          dopiero wtedy rób to co trzeba - gotuj, sprzątaj itp.
          Moja szwagierka, matka trójki dzieci (syn 4lata i bliźniaki mieszane 17
          miesięcy) ma patent na swojego męża- zawsze daje mu wybrać co chce robić np:
          Kąpiesz dzieci czy prasujesz? lub Zmywasz po kolacji czy obcinasz dzieciom
          paznokcie? Jej mąż się śmieje, że jej propozycje są zawsze nie do odrzucenia.
          Ale do diaska ktoś musi myć podłogę a gdzie napisano, że to właśnie baba? Ja
          dotychczas sama robiłam prawie wszystko ale od kiedy urodziłam drugie dziecko
          niestety nie daję rady. W końcu to nie tylko mój dom i moje dzieci, prawda?
          Ale mój mąż pomaga (bo mnie kocha hehehe) bo nie ma innego wyjścia.
          I trzymaj się. Jesteśmy z Tobą
        • p_swiat Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 23:00
          Gosiasmile wielkie buziaki dla Ciebie poprawiłąś mi humor i jakoś lepiej mi się
          zrobiło
        • p_swiat Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 23:01
          DZIEWCZYNY dziękuję Wam wszystkim za to, że jesteście
    • kerstink Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 16.09.03, 12:39
      Kiedys czytalam troche ksiazek typu: Jak byc matka,
      pracowac i nie zwariowac. I bardzo mi sie podobala rada
      by w domu spratac tylko wtedy, jak ktos to widzi.

      K.
      • erzsi Re: Czasami nie daje rady, sama nie wiem co zrobi 17.09.03, 09:30
        No tak, prawie wszystkie mamy tak samo. Ja mojego męza wychowywałam długo i
        metodycznie - małymi kroczkami. Na początku się wsciekałam, potem mąż się
        nauczył, że lepiej coś tam zrobic i mieć święty spokój. Potem już coś w domu
        robił, więc tylko prosiłam: Kochanie, odkurz, zmyj naczynia, rozwieś pranie,
        czy co tam było do zrobienia. Powoli, powoli, robił coraz więcej. Teraz zdarza
        mu się coraz częściej zmyć po sobie talerz (sztućce niestety juz nie wink, bez
        proszenia. Ale generalnie jesteśmy na etapie mówienia wprost po kilka razy co
        ma zrobić, na ogół jest zrobione. Małą (21 miesięcy) zajmuje się jeszcze
        najchętniej, zresztą jest z nią co rano do przyjścia opiekunki. Dojście do
        takiego etapu zajęło nam 5 lat małżeństwa i jeszcze 3 lata wspólnego mieszkania
        przed ślubem. Aha, mąż też jest maniakiem komputerowym, zresztą to tez jego
        praca.
        Pozdrawiam i życze powodzenia, w najgorszym razie może zagroź wyprowadzką "do
        mamy"? Bo na rozwód, z tego co piszeaz, jest stanowczo za wczesnie.

        Erzsi, mama Nadii
Pełna wersja