Jestes przeciwna likwid.zerówek? Podpisz ten list!

24.05.08, 08:22
www.ratujmaluchy.pl/
i rozeslij dalej
    • dlania Nie, nie jestem przeciwna likwidowaniu zerówek 24.05.08, 08:25

      • mariolka55 Re: Nie, nie jestem przeciwna likwidowaniu zerówe 24.05.08, 08:31
        "Reformę jest źle pomyślana i kompletnie nie przygotowana. Dzisiaj w
        szkołach nie dzieje się kompletnie nic w sprawie przygotowania
        zmian. Minister Hall żyje w świecie pobożnych życzeń, oderwanych od
        rzeczywistości, o czym świadczą np. takie słowa: Samorząd ma rok na
        takie przygotowanie szkół by rodzice uwierzyli, że edukacja ich
        sześciolatków będzie bezpieczna i przyjazna. („Do rodziców małych
        dzieci”, Gazeta Wyborcza 24.04 br.)"

        "To tak jakby rząd darował sobie przygotowania do Euro 2012. Według
        zasady, że samorządy coś przygotują i jakoś to będzie. A fakty są
        takie, że szkoły są przepełnione i nawet małe dzieci uczą się w
        systemie zmianowym. Świetlice, w których mają być upchnięte kolejne
        roczniki, już dziś pękają w szwach. W szkołach brakuje nie tylko
        pomocy dydaktycznych ale nawet papieru toaletowego. Szkoła nie
        zapewnia wystarczającego bezpieczeństwa siedmio a co dopiero
        sześciolatkom."






        "Dzieci z roczników 2002 i 2003 mają być podwójnie poszkodowane.
        Zostaną zmuszone do nauki razem w przeładowanych klasach. Szkołom
        nie będzie się opłacało wprowadzać rewolucji tylko na rok.
        Siedmiolatki będą się nudzić a sześciolatki nie będą nadążać za
        starszymi kolegami. W liceach dla połowy z nich zabraknie miejsc.
        Będą miały dwa razy mniejsze szanse dostania się na wymarzony
        kierunek studiów. Po 12 (17) latach nauki w warunkach upośledzonych
        wejdą na rynek pracy, gdzie znowu będzie dwa razy więcej chętnych na
        dobre stanowiska"



        naprawde uwazacie ze to dobry pomysł?????????????
        pamietacie gimnazja?




        • dlania Re: Nie, nie jestem przeciwna likwidowaniu zerówe 24.05.08, 08:41
          Zaraz zaraz, ale roczniki 2002 nie ida do szkoły, tylko do normalnej zerówki?
          Skąd te inne informacje?

          naprawde uwazacie ze to dobry pomysł?????????????
          > pamietacie gimnazja?

          Ja mówie tylko dla siebiewink Moim zdaniem wczesniejszy start w edukację jest
          konieczny, a że transformacja bedzie bolała, to i tak pewne: czy teraz, czy za 5
          lat.
          I nie łączyłabym tego z gimnazjami - to był od początku zły pomysł, zebrać w
          jednym miejscu dzieci w tak trudnym wieku.
          • mariolka55 Re: Nie, nie jestem przeciwna likwidowaniu zerówe 24.05.08, 08:47
            dlania napisała:

            > Zaraz zaraz, ale roczniki 2002 nie ida do szkoły, tylko do
            normalnej zerówki?
            > Skąd te inne informacje?
            >

            roczni 2002 i 2003 maja byc tymi poszkodowanymi
            rocznikami,połaczonymi razem,rocznik 2002 idzie teraz do zerówki.

        • dlania Re: Nie, nie jestem przeciwna likwidowaniu zerówe 24.05.08, 08:42
          A, jeszcze co do tych przepełnionych szkół: jak to jest, że one niby takie
          przepełnione, a nauczycieli sie zwalnia?
          • corkaswejmamy ja już sie pogubiłam 24.05.08, 11:30
            z tego co mi wiadomo to nie ma być tak, że do szkół ma być przeniesiona zerówka
            tylko dzieci zamiast szkołę zaczynać w wieku 7 lat będą ją zaczynały w 6 roku
            życia. Czyli tak naprawdę niewiele to zmieni.Niewiele w kwestii organizacji. W
            mojej placówce od miesięcy toczą się dyskusje, przychodzą zaniepokojeni rodzice,
            a wszystko przez to, że wciąz nie wiadomo co będzie z pięciolatkami? No bo teraz
            jest coś takiego jak obowiązek zerówkowy. Naprwadę konieczne jest przygotowanie
            dziecka do szkoły, a takim przygoptowaniem jest własnie zerówka. Jak bedzie w
            przypadku przyspieszenia rozpoczynania przez dzieci edukacji szkolnej? Czy
            obowiązek przedszkolny spadnie na pięciolatki? Kto zna aktualne ustalenia? Bo ja
            ani od dyrektorów, ani od starszych stażem nauczycieli dowiedzieć się tego nie
            mogę.
          • kali_pso Re: Nie, nie jestem przeciwna likwidowaniu zerówe 24.05.08, 11:39
            Zwalniało się, bo dzieci w szkołach nie było.
            To co się teraz dzieje jest pokłosiem tego, że do przedszkoli,
            zerówek, pierwszych klas trafiaja roczniki urodzone przez wyż
            demograficzny z lat 80, ale to taka fala, kiedyś się skończywinkP
            • dlania Re: Nie, nie jestem przeciwna likwidowaniu zerówe 24.05.08, 12:00
              kali_pso napisała:

              > Zwalniało się, bo dzieci w szkołach nie było.

              Nie mam danych dotyczących szkół, ale wiem jak sprawa wyglada z przedszkolami w
              moim mieście: 15 lat temu było ich 14 + 1 ochronka u sióstr, teraz są ... 4 + 2
              ochronki. I dramat przy zapisywaniu dzieci do przedszkola, kolejki od 4 rano,
              lewe zaświadczenia itd.
    • ulkapolla Re: dlania 24.05.08, 09:37
      Założę się, że nie masz dziecka z rocznika 2002-2003 i nie interesuje cię, że
      nasze dzieci będą tymi, które spisze się na straty, żeby obecna minister
      edukacji mogła zapisać się na kartach historii.
      Tylko, że jak nasze dzieci będą miały ogromną konkurencję do dobrego gimnazjum
      to pani Hall nie będzie już ministrem i nie będzie jej to obchodziło.
      • dlania Re: dlania 24.05.08, 10:01
        Właśnie o to chodzi że mam dziecko z rocznika 2002 i stąd moje zdziwienie, że
        jej reforma tez dotyczy, bo miała nie dotyczyćwink
        Wiesz, może dlatego, że ja mieszkam nie w Warszawie, nie w Poznaniu, tylko małym
        mieście jakos mnie ta konkurencja dla mojej córki nie wzrusza. U nas sa po
        prostu gimnazja, bez podziału na te elitarne i te patologiczne. A że dziewczyna
        zdolna jest po mamusi to sobie poradziwink))
        Nie uważam, że reforma nie mogłaby być przygotowana lepiej, ale na prawde idea
        słuszna, i szkoda czasu, bo zanim projekt znajdzie uznanie wszystkich to minie
        10 lat.
        • agysa Re: dlania 24.05.08, 10:49
          Ja mam dziecko z 2003 roku i nie uważam żeby było dla niej lepiej iść do szkoły
          z dziećmi o rok starszymi. Mieszkam w dużym mieście i wiem, że klasy będą
          przepełnione więc dzieci na nauce nie skorzystają. Ta reforma jak i wszystkie w
          Polsce nie są do końca przemyślane a już na pewno nie przygotowane. Jedna z
          drugą osobą rządzącą chcą się wykazać i w życie wprowadzają bezsensowne i
          zupełnie nie przemyślane zmiany.
          Brak słów........
          • dlania Re: dlania 24.05.08, 10:52
            Wiesz co, Agysa, ostatnio pewna doświadczona mama, po tym, jak jej 8-letnie
            dziecko usiłowało wytłumaczyć nauczycielce, że pisze się "wziąć", a nie "wziąść"
            (bez skutku zresztąwink), powiedziała mi: "Jak sobie sama dziecka nie nauczysz,
            to nie licz na innych". I ja chyba nie liczę, czy to z przepełnionymi klasami,
            czy bez.
            • anetina Re: dlania 24.05.08, 11:24
              nawet mając obowiązek nie puszczę niespełna 6 latka do 1 klasy
              listę już dawno podpisałam
              • corkaswejmamy nie puścisz? 24.05.08, 13:10
                zamkniesz go w domu? w jaki sposób to zrobisz? Obawiam się, że nie bardzo
                bedziesz miała na to wpływ. Nie jestem zwolenniczką(aczkolwiek to tez nie jest
                takie jednoznaczne) obligatoryjnego puszczania wszystkich sześciolatków do
                szkoły, ale obawiam się, że nie bedziesz miała na to większego wpływu.
                • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:07
                  jakoś nie przemawia do mnie fakt, by dzieci były w klasie nawet z
                  różnicą 2 lat
                  a tym bardziej Mały nie będzie miał 6 lat
                  i jako matka ja będę miała decydujący głos, mimo obowiązku
                  widzę, jaka jest różnica między dzieciakami w grupie w przedszkolu,
                  gdzie są dzieci właśnie z rocznika 2002-2003
                  • demarta Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:13
                    anetina napisała:

                    > jakoś nie przemawia do mnie fakt, by dzieci były w klasie nawet z
                    > różnicą 2 lat

                    ale w jaki sposób to do ciebie nie przemawia, konretnie? że niby jak
                    starszy o dwa lata kolega z nim w klasie będzie, to co się stanie?

                    w czasach jak my chodziliśmy do szkół zdarzali
                    się "spadochroniarze". jedni rok, inni dwa lata starsi. przeżyłam,
                    uszczerbku na ciele i umyśle z tego powodu nie mam (na umyśle z
                    innego powoduwink) i nie wiem o czym ty tu do nas mówisz. możesz
                    wyjaśnić?
                    • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:17
                      według reformy w szkołach w klasie pierwszej pojawią się dzieci z 2
                      roczników 2002-2003
                      między dziecmi będzie nawet 2 lata różnicy

                      niezdający zdarzają się pojedynczy w klasie i że nie dorósł do
                      swojego rocznika, chodzi z młodszymi dziećmi

                      ale tu chcą połączyć 2 roczniki
                      w ten sposób wsadzają do jednej ławki ponad 7,5 latka z przerobioną
                      zerówką i niespełna 6 latka pewnie nawet nieumiejącego czytać i
                      pisać, nie mówiąc że niepotrafiącego jeszcze usiedzzieć całej lekcji
                      w jednym miejscu
                      • demarta Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:20
                        anetina napisała:

                        >
                        > w ten sposób wsadzają do jednej ławki ponad 7,5 latka z
                        przerobioną
                        > zerówką i niespełna 6 latka pewnie nawet nieumiejącego czytać i
                        > pisać, nie mówiąc że niepotrafiącego jeszcze usiedzzieć całej
                        lekcji
                        > w jednym miejscu

                        no i nadal nie rozumiem w czym problem. w ciągu roku, dwóch dzieci
                        się "wyrównają" i czego im z tego powodu ubędzie?
                        >
                        >
                        • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:22
                          a no to, że większość dzieciaków przeżyje to rok, dwa w wielkim
                          stresie - bo nie będzie mimo wysiłków w stanie dorównać kolegom z
                          ławki
                          dzieci też to przeżywają, stresują się w szkole
                          • demarta Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:27
                            od tego mają rodziców, żeby pomogli im tego nie przeżywać i pomóc. a
                            dzieci w szkole stresują się od zawsze. i bardzo dobrze, bo życie
                            bez stresu jest niemożliwe, dobrze więc oswajać go stopniowo i
                            przyzwyczajać dzieci do życiowych realiów.
                          • dlania Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:32
                            anetina napisała:

                            > a no to, że większość dzieciaków przeżyje to rok, dwa w wielkim
                            > stresie - bo nie będzie mimo wysiłków w stanie dorównać kolegom z
                            > ławki
                            > dzieci też to przeżywają, stresują się w szkole

                            Wiesz co, mnie się wydaje że te dwa roczniki będa ze soba razem w szkole, a nie
                            w klasie. Będa klasy I dla dzieci 7-letnich i osobne dla 6-letnich - z innym
                            programem, mającym odpowiednimi do wieku metodami w miarę możliwości zniwelować
                            różnice.
                            Inaczej będzie w małych szkołach wiejskich, tam pewnie połaczy sie oba roczniki
                            w jednej klasie - ale w takich szkołach to akurat nie nowina.

                            Jeszcze jedno mnie dziwi. Tu taka akcja sprzeciwu, a z drugiej strony juz dwoje
                            moich znajomych posłało swoje dzieci do szkoły o rok wcześniej, z pominięciem
                            zerówki. I ponoc nie są to przypadki odosobnione w swoich klasach. Więc jak? Raz
                            róznica wieku przeszkadza, a innym razem nie?
                            • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:34
                              wszystko zależy od dziecka
                              dlatego ja mówię, że ja nie puszczę dziecka o rok wcześniej do szkoły
                              poza tym w naszej szkole będzie jedna 1 klasa i mieliby więc dzieci
                              z 2 roczników - dlatego ja nie puszczam, nawet mimo możliwego
                              obowiązku
                              • demarta Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:40
                                anetina napisała:

                                > wszystko zależy od dziecka
                                > dlatego ja mówię, że ja nie puszczę dziecka o rok wcześniej do
                                szkoły
                                >

                                a kiedy twoje dziecko miałoby iść do tej szkoły? dzisiaj jeszcze nie
                                wiesz jak rozwinie się twoje dziecko przez następny rok. dlatego nie
                                mów, ze rodzice uwzględniają warunki prezentowane przez dziecko
                                podczas podejmowania takiej decyzji, bo sama tego nie robisz.
                                prezentujesz postawę: nie, bo nie!

                                a wystarczyłoby małymi kroczkami przygotowywać dziecko do tego po
                                to, żeby stres mu zminimalizować. ale dzieci takich rodziców jak m.
                                in. ty właśnie będą tymi zestresowanymi robaczkami w ławkach
                                szkolnych.
                                • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:46
                                  mnie się nie podoba fakt, że 2 roczniki połączą i w ten sposó Mały
                                  będzie jednym z najmłodszych i zawsze praktycznie na końcu - no
                                  sorry, ale w takim wieku widać bardzo róznice w rozwoju fizycznym i
                                  psychicznym
                                  i to jest dla mnie wystarczający argument za niepuszczaniem dziecka
                                  rok wcześniej do szkoły
                                  \
                                  inaczej są rozpatrywane dzieci wybitnie rozwiniete - puszczane rok
                                  wcześniej do szkoły
                                  ale mając takie doświadczenia, wiem, że nie każdemu dziecku to było
                                  na rękę póxniej w rozwoju

                                  a o samo dziecko sie nie boję
                                  nie należy do strachliwych i stresujących się maluchów
                                  • demarta Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:52
                                    anetina napisała:

                                    > mnie się nie podoba fakt, że 2 roczniki połączą i w ten sposó Mały
                                    > będzie jednym z najmłodszych i zawsze praktycznie na końcu

                                    ja nie uwazam, że najmłodszy = zawsze na końcu. uważam, że równanie
                                    do starszych może go bardziej zmotywować i pomóc mu się pełniej
                                    rozwinąć. ale wszystko zależy od programu i kadry nauczycielskiej...
                                    w drastycznych przypadkach można po prostu szkołę zmienić.
                                    • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:54
                                      demarta napisała:


                                      > ja nie uwazam, że najmłodszy = zawsze na końcu. uważam, że
                                      równanie
                                      > do starszych może go bardziej zmotywować i pomóc mu się pełniej
                                      > rozwinąć. ale wszystko zależy od programu i kadry
                                      nauczycielskiej...

                                      no i mamy jeden z problemów reformy - sami nauczyciele w przedszkolu
                                      i w szkole twierdzą, że nie są przygotowani do tej reformy
                                      program też pewnie będzie miał dużo błędów - jak to wyszło np. w
                                      reformie wprowadzającej gimnazja


                                      > w drastycznych przypadkach można po prostu szkołę zmienić.

                                      no rzeczywiście - szkołę zmienić, na jaką?
                                      • demarta Re: nie puścisz? 24.05.08, 15:00
                                        anetina napisała:

                                        > no i mamy jeden z problemów reformy - sami nauczyciele w
                                        przedszkolu
                                        > i w szkole twierdzą, że nie są przygotowani do tej reformy
                                        > program też pewnie będzie miał dużo błędów - jak to wyszło np. w
                                        > reformie wprowadzającej gimnazja

                                        część nauczycieli będzie tak twierdzić choćby z lenistwa, bo każda
                                        zmiana to dodatkowy wkład pracy z ich strony. ale jak zmiany
                                        nastąpią, to wyjścia mieć nie będą i koniec. a tych wybitnie
                                        niepokornych można z pomocą rodzicó dzieci zmotywowac, tudzież
                                        wymienić na bardziej chętnych.
                                        ogólnie prezentujesz postawę malkontenta. do tego nastawionego z
                                        gruntu na "nie" i pod to "nie" próbujesz wg mnie na siłę stworzyć
                                        argumenty. do mnie one nie trafiają. nie wiem co by się musiało
                                        stać, żebym w jakiejś nowości oczekiwała samych pozytywnych zmian.
                                        każdy program będzie miał i plusy i minusy, nigdy nie będzie
                                        inaczej, bo człowiek istotą niedoskonałą jest i błędy będą mu się
                                        zdarzać zawsze. ale najgorsze co może człowiek zrobić, to przestać
                                        zmieniać siebie i rzeczywistość wokół siebie, bo wtedy przestanie
                                        się rozwijać.

                                        >
                                        >
                                        > > w drastycznych przypadkach można po prostu szkołę zmienić.
                                        >
                                        > no rzeczywiście - szkołę zmienić, na jaką?


                                        a mamy w polsce tylko jedną szkołę?

                                        • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 15:02
                                          ty masz swoje zdanie
                                          ja mam swoje zdanie
                                          a najważniejsze - pokontynuujemy ten wątek we wrześniu 2009 roku,
                                          jak im rzeczywiście uda się wprowadzić reformę
                                        • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 15:03
                                          no a podejście - zmiana szkoły, bo coś się nie podoba, to ja juz w
                                          ogóle nie rozumiem
                                          najlepiej w razie problemów po prostu zmienić szkołę?
                                          • demarta Re: nie puścisz? 24.05.08, 15:08
                                            anetina napisała:

                                            > no a podejście - zmiana szkoły, bo coś się nie podoba, to ja juz w
                                            > ogóle nie rozumiem
                                            > najlepiej w razie problemów po prostu zmienić szkołę?
                                            >
                                            napisałam o drastycznych problemach. w przypadku problemów
                                            drastycznych zmiana szkoły nie jest po prostu.
                                            • anetina Re: nie puścisz? 26.05.08, 08:41
                                              no niekiedy zmiana szkoły jest wielkim problemem - co mają zrobić ro9dzice z
                                              dzieckiem w miejscowości, w szkole, gdzie jest tylko jedna szkoła?
                                    • corkaswejmamy dokładnie 24.05.08, 15:17
                                      na dzien dzisiejszy moja córka ze swoimi umiejętnościami jest jakis rok do
                                      przodu. Wiele ze swych umiejętności zdobyła w domu własnie-nie tylko ode mnie.
                                      Zakładam więc, że jest w niej potencjał, który mógłby pomóc jej wyrównać swoje
                                      szanse względem dzieci starszych.
                            • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:36
                              Mała też idzie rok wcześniej do przedszkola
                              ale Mały nie - pójdzie jako niespełna 7 latek dopiero do szkoły - to
                              jest moja opinia na dzień dzisiejszy i póki co zdania nie zmienię
                            • novembre Re: nie puścisz? 24.05.08, 15:06
                              "Wiesz co, mnie się wydaje że te dwa roczniki będa ze soba razem w szkole, a nie
                              w klasie"

                              Dlania, wydaje Ci sie, czy wiesz, a jesli wiesz to MEN to gdzies powiedzial
                              czarno na bialym? Bo mnie z kolei wydaje sie, ze 'razem pojda do pierwszej
                              klasy' oznacza pojda do tej samej klasy, z tym samym programem.

                              Swoja droga, skoro MEN od poczatku tak klarownie nam, rodzicom tlumaczy
                              zalozenia reformy, to strach patrzec, co bedzie dalej..

                              Pozdrawiam,
                              nov.
                              mama Piotrka 01/2003 w morde kopane wink
                              • dlania Re: nie puścisz? 24.05.08, 18:34
                                Dlania, wydaje Ci sie, czy wiesz, a jesli wiesz to MEN to gdzies powiedzial
                                > czarno na bialym?

                                Niestey, tylko mi sie wydaje. Takby było zdroworozsądkowo. Ale wiesz co,
                                podpytam teściową (jest vicedyrem podstawówki), jak to sobie planują.
                            • corkaswejmamy dlania 24.05.08, 15:10
                              ja ci powiem tak. Pracuję z dziećmi równiez 6-letnimi. I zapewniam, że wśród
                              nich znajdują się takie, które ja sama o rok wczesniej do szkoły bym wysłała. Są
                              to dzieci, które potrafią większośc z tego co się przerabia w zerówce zanim do
                              niej przyjdą. Bo co za sztuka nauczyć dziecko kolorów, liczb, dodawania,
                              odejmowania, zbiorów, czytania i pisania. Naprawdę są takie dzieci, które albo
                              juz to umieją, albo łapią to w mig. Drugą kwestią jest sfera emocjonalna i
                              dojrzałośc dziecka do póścia do szkoły. I również w tej kwestii takie dzieci
                              napotkałam. Nistety są dzieci, które absolutnie nie nadają się do szkoły,
                              zarówno ze względów edukacyjnych jak i społecznych. Dlatego konieczne, powtarzam
                              jeszcze raz : KONIECZNE są badania psychologiczno-pedagogiczne dzieci. I te
                              badania nie moga trwać dwie godziny, dwa dni, ale kilka tygodni. A nauczyciel
                              powinien mieć przewagę w decydowaniu(albo na równi z rodzicem),nie zaś pani
                              minister Hall czy wątpliwi psycholodzy w marnych niestety poradniach.
                            • karola1008 Re: nie puścisz? 27.05.08, 15:42
                              Wiesz co, mnie się wydaje że te dwa roczniki będa ze soba razem w
                              szkole, a nie
                              > w klasie. Będa klasy I dla dzieci 7-letnich i osobne dla 6-
                              letnich - z innym
                              > programem, mającym odpowiednimi do wieku metodami w miarę
                              możliwości zniwelować
                              > różnice.
                              > Inaczej będzie w małych szkołach wiejskich, tam pewnie połaczy sie
                              oba roczniki
                              > w jednej klasie - ale w takich szkołach to akurat nie nowina.
                              >
                              > Jeszcze jedno mnie dziwi. Tu taka akcja sprzeciwu, a z drugiej
                              strony juz dwoje
                              > moich znajomych posłało swoje dzieci do szkoły o rok wcześniej, z
                              pominięciem
                              > zerówki. I ponoc nie są to przypadki odosobnione w swoich klasach.
                              Więc jak? Ra
                              > z
                              > róznica wieku przeszkadza, a innym razem nie?
                              Dlania, ale problem polega na tym, że nie ma bynajmniej obowiązku
                              rozdzielenia dzieci sześcio i siedmioletnich. I obwaiam się, ze może
                              takiego wymogu nie być. Pamietam jak w jednym z wywiadów-pani
                              minister albo rzecznika ministerstwa wysłuchałam, że szczegółowe
                              rozwiązania trzeba pozostawić samorządom. A samorządy mając tak mało
                              czasu na przygotowanie nie bedą budować nowych budynków, nowych
                              pomieszczeń tylko np. w klasach bedzie po 35 dzieci, 6- i 7latki
                              razem. U mnie w gminie jest to bardzo realne. Szkoła przepełniona, a
                              do pierwszej klasy pójdzie 2 razy tyle dzieci. Budynku nie zdążą
                              wybudować-bez szans.
                              A co do posyłania dzieci wcześniej obecnie-to teraz chyba wymagana
                              jest opinia psychologa, że dziecko osiągnęło dojrzałość szkolną. A
                              cały rocznik 2003 r. dojrzeje z mocy prawa.
                          • corkaswejmamy Re: nie puścisz? 24.05.08, 15:04
                            Jesli dojdzie do tego, że twoje dziecko bedzie musialo iśc wczesniej do szkoły
                            twoim obowiązkiem(dla dobra dziecka) jest je do tej szkoły przygotować. Wiele
                            dzieci uczy się czytać, liczyć w domu, z mamą. Są do tego wszechdostepne pomoce.
                            • anetina Re: nie puścisz? 26.05.08, 08:54
                              corkaswejmamy napisała:

                              > Jesli dojdzie do tego, że twoje dziecko bedzie musialo iśc wczesniej do szkoły
                              > twoim obowiązkiem(dla dobra dziecka) jest je do tej szkoły przygotować. Wiele
                              > dzieci uczy się czytać, liczyć w domu, z mamą. Są do tego wszechdostepne pomoce
                              > .

                              nie wiem, skąd możesz wiedzieć, co będzie dobre dla mojego dziecka
                              jest program zerówki - i to szkoła ma obowiązek nauczać dziecko
                              że dziecko jest tego wszystkiego wyuczone w domu - jest według mnie nieistotne
                              dla szkoły

                              ile dzieci w zerówce umie czytać i pisać - plus minus pół na pół
                              więc dziecko wyuczone "traci", bo pani siedzi z tymi nieumiejącymi
                              dzieci nieumiejące też tracą do rówieśników już umiejących dany temat
                              • dlania Re: nie puścisz? 26.05.08, 19:36
                                ile dzieci w zerówce umie czytać i pisać - plus minus pół na pół
                                > więc dziecko wyuczone "traci", bo pani siedzi z tymi nieumiejącymi
                                > dzieci nieumiejące też tracą do rówieśników już umiejących dany temat


                                Czyli zrobiłam wielka krzywdę swojej córce, że pozwoliłam jej się nauczyć czytac
                                w wieku 4 lat? I ona przez to będzie stratna? Zadziwiające rozumowanie.
                  • corkaswejmamy Re: nie puścisz? 24.05.08, 15:01
                    Rozumiem, że jesteś zdenerwowana, ale nie odpowiedziałas na moje pytanie> Co
                    zrobisz? Mówisz, że nawet mając obowiązek puszczenia dziecika do szkoły nie
                    zrobisz tego. Pytam zatem: jak zamierzasz to zrobić?
                    • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 15:05
                      kto jest zdenerwowany?

                      kazdy 6 latek przechodzi badania i jest stwierdzenie, że się nadaje
                      na edukację szkolną
                      tak samo nasze 5 latki też będą to przechodzić

                      i żadenj problem z uzyskaniem opinii, że dziecku nie warto skracać
                      dzieciństwa i może iść z rocznikiem następnym do szkoły
                      prawda?
                      • corkaswejmamy Re: nie puścisz? 24.05.08, 15:11
                        no i o to mi chodzi. Jak juz wyżej napisałam szczegółowe badania wszystkich
                        dzieci są konieczne.
                • jkk74 Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:10
                  Robi sie zerówkowiczom obecnym jakieś testy, badania itp mówiące czy nadają się
                  do podjęcia obowiązku szkolnego w klasie pierwszej. Nie sądzę, aby obecnie ktoś
                  na siłę puszczał 6-latka do szkoły wbrew opiniom psychologa, nauczycieli czy
                  innych speców.
                  • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:12
                    zerówkowiczom

                    a pamiętajcie, że dzieci w 5 latkach nie będą robiły programu zerówki
                    więc idąc do 1 klasy rok wcześniej - tracą rok czasu na naukę tego
                    co te dzieci z 2002 roku będą przerabiać
                    • jkk74 Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:15
                      U mnie syn, który od września będzie w grupie 5-latków, ma robić program
                      zerówki, nieco okrojony ale jednak. W każdy razie dzieci będą szykowane do
                      podjęcia nauki w klasie pierwszej szk.podst.
                      • mariolka55 Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:18
                        jkk74 napisała:

                        > U mnie syn, który od września będzie w grupie 5-latków, ma robić
                        program
                        > zerówki, nieco okrojony ale jednak. W każdy razie dzieci będą
                        szykowane do
                        > podjęcia nauki w klasie pierwszej szk.podst.
                        >

                        tylko nie wszystkie obecne 5-latki pójda od wrzesnia do przedszkola
                        • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:19
                          a własnie - co z 5 latkami, które nie będą teraz w przedszkolu?
                          jak pójdą do 1 klasy w wieku 6 lat, gdy w ogóle nie przerabiały
                          zerówki?
                          • corkaswejmamy Re: nie puścisz? 24.05.08, 15:12
                            tego nie wie nikt. Mówi sie o szkołach, ale w jaki sposób nalezy te dzieci
                            przygotować o tym sza.
                        • jkk74 Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:21
                          A to już zupełnie inna sprawa.
                          Uważam ze sam pomysł nie jest może zły, ale jego realizacja do d...py i totalnie
                          bez głowy.
                          Ale cóż, nie pierwszy i nie ostatni to "fantastyczny" pomysł rządzących
                          (niezależnie od opcji politycznej).
                          Pożyjemy zobaczymy. Sporo się w tak zwanym międzyczasie może zmienić.
                      • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:18
                        i masz teksgt - nieco okrojony
                        a dzieci z rocznika 2002 przejdą cały - i jak tu porównać ich rowój
                        wsadzając równoczesnie razem do 1 klasy
                        • demarta Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:24
                          anetina napisała:

                          > i jak tu porównać ich rowój
                          > wsadzając równoczesnie razem do 1 klasy
                          >

                          a po co porównywać? wystarczy dobrze ułożony program, jedni się
                          szybciej podciagną, inni trochę poleniuchują, bo będą sporo więcej
                          wiedzieć. a w trzeciej klasie nikt żadnych różnic nie będzie
                          zauważał. aczkolwiek różnice indywidualne zawsze były, są i
                          pozostaną.
                          • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:28
                            różnice są indywidualne, to fakt
                            ale inne różnice są u dzieci z roczną różnicą wieku
                            a inne u dzieci na przełomie 2 lat

                            a program - no niestety tak naprawdę nauczyciele jeszcze żadnych
                            programów nie mają
                            i jak dla mnie - reforma nie przejdzie

                            powinni wprowadzić inaczej - przedszkole od 2 roku życia
                            i wtedy dzieciaki w wieku 5 lat mają obecny program zerówki
                            w wieku 6 lat idą do szkoły
                            to tak

                            patrzę tak na Małą
                            mając 2,5 roku pójdzie do przedszkola i ona może spokojnie iść tą
                            nową reformą jako 1 rocznik - niech dla rocznika 2006 zrobią reformę
                            od początku samej edukacji
                            • demarta Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:35
                              anetina napisała:

                              > > powinni wprowadzić inaczej - przedszkole od 2 roku życia

                              już widzę, jak z dziką rozkoszą przedszkolanki zmieniają pampersy,
                              myją dupska i karmią butelkami... jak dla mnie to ten pomysł jest
                              paranoiczny.

                              • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:38
                                jakoś mojemu 2 latkowi i Małej w wieku 2 lat nie trzeba zmieniać
                                pieluch, bo nie nosiły i nie noszą
                                myć dupsk też nie tzreba, Mały w tym wieku umiał już, a Mała
                                kombinuje, jak być samodzielna całkowicie w ubikacji
                                butli też nie było
                                • demarta Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:42
                                  a bierzesz pod uwagę fakt, ze dzieci są różne? czy wszystkie mają
                                  być takie same jak twoje?
                                  • dlania Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:45
                                    demarta napisała:

                                    > a bierzesz pod uwagę fakt, ze dzieci są różne? czy wszystkie mają
                                    > być takie same jak twoje?

                                    Moje należą do tych "róznych"wink Starsza lała w pieluche do jakiegoś 25
                                    miesiąca, młodsza na razie jest na etapie samodzielnego ściągania pieluchy post
                                    factum i rozsypywania bobków po podłodze...
                                    • demarta Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:48
                                      no to mój ma zupełnie niezrozumiały etap w rozwoju pt.: "mój
                                      pampers, moja kupa i nikomu jej nie dam sobie zabrać!" wink)

                                      poradź dlaniu, jak osiągnęłaś efekt bobków, może jakbym mu luźniej
                                      pampersa założyła, to by się same na podłogę wysypały i problem
                                      miałabym z głowy wink)
                                      • dlania Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:53
                                        Wiesz co, jak będe miała szóste dziecko, to wtedy mogę sie zacząc bawić w
                                        matkę_Polkę_dobrą_radę, ale na razie to nic nie powiem, bo sama g...o wiem. A
                                        właściwie nawet tego nie wiemwink))))
                                        • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:55
                                          i tak jak każdy rodzic
                                          wprowadzą reformę, czy tego chcemy, czy też nie

                                          ale ja nie chcę by to było kosztem mojego dziecka, jego dzieciństwa
                                  • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:48
                                    toż to piszę, że ja swoje nie puszczam
                                    nie piszę, że twoje ma nie iść do szkoły, racja?

                                    i piszę, co ja sądzę na temat tej proponowanej reformy
                                • corkaswejmamy anetina 24.05.08, 15:20
                                  no to twoje, moje i pewnie jeszcze paru rodziców dzieci w wieku 2 lat pieluch
                                  nie nosiły. Ale nasz model nie jest jedynym słusznym więc zapewne sa matki, dla
                                  których nauka przed 3 rokiem(nocnikowania) jest chorym pomysłem0weź to pod
                                  uwagę. Poza tym nie każde dziecko jest gotowe do rozstania z pieluchą w wieku 2 lat!
                                  • anetina Re: anetina 26.05.08, 08:56
                                    podobnie jest ze szkołą
                                    nie każde dziecko jest gotowe iść do 1 klasy, nie mając 6 lat
                                    • corkaswejmamy Re: anetina 26.05.08, 19:24
                                      no i to wykażą badania-mam nadzieję.
                              • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:38
                                a poza tym jakoś w przedszkolu Małego są dzieci w wieku 2 i 2,5 roku
                                Mała też startuje do przedszkola w wieku 2,5 roku
                                • demarta Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:44
                                  w wieku 2,5 roku są. ale w wieku równo dwóch lat z pewnością nie ma.
                                  nie naciągaj rzeczywistości w celu posiadania nibyracji na forum wink

                                  naprawdę nie widzisz żadnej różnicy między dzieckiem dwuletnim i
                                  dwuipółletnim?
                                  • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:52
                                    nie posiadam niby rację
                                    mam swoje zdanie na temat reformy i póki co jakoś nikt nie jest w
                                    stanie mnie przekonać do zmiany zdania
                                    jakoś nie znalazłam argumentu premawiającego, ze dziecko, moje
                                    dziecko skorzystałoby na tej reformie

                                    a ja napisałam, ze nie widzę różnicy w wieku 2 i 2,5 lat?
                                    widzę róznicę
                                    tak samo, jak widezę róznicę w klasie pierwszej u dzieci w wieku 7
                                    lat 8 miesięcy i 5 lat 9 miesięcy - bo takie będą granice wieku u
                                    dzieci w przyszłym roku w 1 klasie
                              • corkaswejmamy Re: nie puścisz? 24.05.08, 15:19
                                pampersy są, ale w żlobkach, nie w przedszkolach.
                                • anetina Re: nie puścisz? 26.05.08, 08:56
                                  a u nas w przedszkolu są dzieci z pampersami
                            • dlania Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:35
                              Ale jakie to ma znaczenie, czy przedszkole bedzie od 3 czy od 2 roku zycia?
                              Przeciez wiekszośc dzieci w Polsce i tak nie chodzi do przedszkola.
                              • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:39
                                jak coś zostają wolne miejsca w przedszkolu, gdy dzieci rok
                                wcześniej pójdą do szkół
                                u nas złobków nie ma - więc prosta sprawa - można utworzyć taką
                                grupę maluchów w każdym przedszkolu
                                • dlania Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:43
                                  U mnie brakuje miejsc w przedszkolu nie tylko dla maluchów, ale i dla 4- i
                                  5-latków. Moja córka powinna iśc w tym roku do przedszkola, ale zostaje w
                                  żłobku, bo tam jest miejsce, a w przedszkolu nie. W dodatku wymyslono durnowate
                                  kryterium, że dziecko musi mieć we wrześniu ukończone 3 lata, a ona jest z
                                  grudnia...
                                  Nie, moim zdaniem jeśli zacznie sie reformę od przedszkoli, to do niej w życiu
                                  nie dojdzie.
                                  • anetina Re: nie puścisz? 24.05.08, 14:58
                                    no widzisz, dla dzieci z końca roku nie ma miejsc w przedszkolach
                                    a jak raptem znajdzie się miejsce w 1 klasie dla dzieci aż z 2
                                    roczników?
                                    po to, by dzieciaki chodziły na 3 zmiany? tak chodza w największej
                                    szkole w moim mieście
                              • aga-agata Re: nie puścisz? 25.05.08, 18:54
                                otóż to i moim zdaniem lepszym rozwiązaniem byłoby postawić na
                                rozwój sieci przedszkoli i wprowadzić obowiązkową edukację
                                przedszkolną od 4 roku życia - tylko że to niestety zbyt drogi
                                pomysł dla naszego państwa
                                • mariolka55 Re: nie puścisz? 25.05.08, 19:03
                                  aga-agata napisała:

                                  > otóż to i moim zdaniem lepszym rozwiązaniem byłoby postawić na
                                  > rozwój sieci przedszkoli i wprowadzić obowiązkową edukację
                                  > przedszkolną od 4 roku życia - tylko że to niestety zbyt drogi
                                  > pomysł dla naszego państwa

                                  no moze nie obowiazkowe,ale zeby dla kazdego dziecka było
                                  miejsce,nie to co teraz ze kilkoro dzieci na jedno miejsce.
                          • aga-agata Re: nie puścisz? 25.05.08, 18:51
                            dobrze ułożony program - ale na razie nie ma nawet na niego pomysłu!
                            A jeśli chodzi o tych leniuchujących - to ciekawa jestem czy ich
                            rodzice też będą tacy zadowoleni. Wyobraż sobie, że twoje zdolne
                            dziecko, które chodziło do przedszkola i zerówki, ma przyswojoną
                            całą tę wiedzą przedszkolną,łącznie z podstawową umiejętnością
                            czytania i pisania, i trafia ono do klasy pierwszej z dzieciakami
                            młodszymi, z których część nawet nie była w przeszkolu i pani
                            poświęca rok lub więcej na to aby ich podciągnąć do poziomu
                            pozostałych, którzy tym samym się cofają lub przynajmniej
                            zniechęcają do szkoły. Ja bym nie chciała aby moje dziecko znalazło
                            się w takiej sytuacji.
    • biedro_neczka Re: Jestes przeciwna likwid.zerówek? Podpisz ten 24.05.08, 12:03
      ja mam dziecko z rocznika 2002 i normalnie idzie do zerówki
    • jkk74 Re: Jestes przeciwna likwid.zerówek? Podpisz ten 24.05.08, 14:08
      Mam dwoje dzieci - jedno wrzesień 2002 i drugie grudzień 2003. Oboje za rok
      spotkają się w, teoretycznie, jednej klasie w szkole podstawowej.
      Na razie się nie martwię na zapas, jeśli za rok uznam, że syn nie nadaje się
      jeszcze do szkół a nauczyciele i psycholog to potwierdzą to pójdzie rok później.
      Trudno. Nie umrę z tego powodu, on też nie.
      Na razie czekam spokojnie na rozwój sytuacji.
      Aha zerówki chyba nie mają być likwidowane, chodzi po prostu o to aby obecny
      program zerówkowy był realizowany przez grupę 5-latków a 6-latki iść będą do
      klasy pierwszej szkoły podstawowej.
      Z tego co mi wiadomo na dzień dzisiejszy zerówka w naszym przedszkolu póki co
      nie będzie likwidowana, niezależnie od tego w jakim wieku będą dzieci
      przerabiające jej program.
    • jowita771 Re: Jestes przeciwna likwid.zerówek? Podpisz ten 24.05.08, 14:21
      podpisałabym, bo nie podoba mi się pomysł połączenia dwóch roczników, ale
      niestety, nie podpiszę. W liscie jest napisane, że teraz nie jesteśmy gotowi na
      taką zmianę i z tym się zgadzam. Obawaim sie, że problem wróci za parę lat i
      wtedy będzie dotyczył mojego dziecka. Wolę, żeby już było po reformie, kiedy
      moje dziecko pójdzie do szkoły i żeby moja córka nie była w takiej klasie
      "dwurocznikowej". Egoistycznie nie podpiszę.
      • ulkapolla Re: Jestes przeciwna likwid.zerówek? Podpisz ten 24.05.08, 15:08
        Też na twoim miejscu bym nie podpisała. Ale mam dziecko z rocznika 2003 i nie
        chce, żeby akurat to był rocznik dzieci "poświęconych" dla jakiejś durnej idei.
        Wprowadzanej już natychmiast, żeby akurat ten rząd się mógł wykazać. Niech się
        wykazują na innym polu, jest dużo do zrobienia w tym kraju. W każdym razie
        Donald już stracił mój głos w następnych wyborach.

        Chcę posłać dziecko do szkoły społecznej ze względu na lepszą opiekę
        pozalekcyjną a tam są egzaminy. Jakie ma szanse z dziećmi z rocznika 2002 po
        zerówce?

        Nie rozumiem dlaczego nie zacznie się od wprowadzenie obowiązkowej zerówki i
        stopniowego zmieniania programu nauczania?
    • niki_222 Re: Jestes przeciwna likwid.zerówek? Podpisz ten 24.05.08, 19:37
      podpisałam,rozesłałam
      tez jestem przeciw!!!
      • sylwik7 Re: Jestes przeciwna likwid.zerówek? Podpisz ten 25.05.08, 16:07
        Zadziwia mnie tak lekkie podejście niektórych osób do posyłania 6-
        latków do szkoły.
        Sama idea jest nienajgorsza przy założeniu że przedszkole jest
        obowiązkowe już dla 4-latków.
        Dlaczego MEN milczy na temat w jaki sposób będzie odbywało się
        nauczanie w jednej klasie 7-latków po zerówce, 6 latków bez zerówki
        ba 6-latków, które w ogóle nie chodziły jeszcze do przedszkola. Nie
        wszedzie uda się zorganizować osobne klasy dla 6-latków. Szkoły nie
        są z gumy. W mojej szkole mieści się 13-14 ławek w klasie. Ciekawe
        jak upcha się podwójne roczniki? A co z zapowiedziemi Hallowej o
        dwóch salach dla 6-latków? Co ze świetlicami będą osobne dla 6-
        latków czy dopcha się już te przepełnione? Dzieci naprawdę bedą
        miały zapewnione 3 posiłki w stołówce?
        Czy rocznik 2002 będzie się nudził na lekcjach przerabiając od nowa
        zerówkę czy rocznik 2003 będzie nie nadążał będąc bez wcześniejszego
        przygotowania?

        6- latki mają troche się uczyć trochę bawić. W takim razie czy
        lekcji 6-latki bedą wstawać z ławek i sie bawić a 7-latki nadal w
        skupieniu słuchać pani?

        Dla wielu rodziców ten kolejny rok w zerówce w przedszkolu to rok
        spokoju z uwagi na możliwość zaprowadzenia dziecka wcześnie do
        przedszkola. Przypominam że masę osób pracuje od 7.00. Szkoły też
        będą czynne od 6.00 jak przedszkola? W szkole też będą codziennie
        wychodzić na spacer, będą mogli poleżeć chwilkę by odpocząć po
        obiadku. Gadanie o przeniesieniu standartów opieki przedszkolnej do
        szkół to bzdury wynikającej z kompletnej niewiedzy o funkcjonowaniu
        publicznej oświaty. No ale skoro P. Hall zajmowała się
        niepublicznymi szkołami to skąd ma to wiedzieć.

        Wkurzające są opinie niektórych że zmiany zawsze rodzą opór i jakoś
        się przemęczą parę lat a potem się wyrówna. Ja nie chcę żeby moja
        córka z 2003 r. miała być tym królikiem doświadczalnym.
        Prawdopodobnie zostanie jeszcze w zerówce, zresztą w moim mieście
        nie słyszałam żadnej pozytwnej opinii o refermie.Rodzice nie chcą
        posyłać dzieci wcześniej.

        A kwestia podręczników, którymi próbuje się przekupić rodziców -
        pewnie na niektórych to podziała. Ale skoro mają być własnością
        szkoły to muszą być to inne książki w których się nie pisze i nie
        maluje. Cykl wydawniczy będzie ta błyskawiczny że zdążą je
        opracować, opiniować wydrukować?

        Podejrzewam też, że 6- latki nie chodzące wcześniej do przedszkoli
        bedą sporo chorować w I klasie napewno zwiększy to ich szansa
        dogonienia 7-latków.
        Czy będą szafki w szkołach czy wtłoczymy znów ciężkie tornistry na
        małe plecki. Ortopedzi już krytykują ten pomysł.

        MEN na czele ze swą nawiedzoną minister zdają się w ogóle nie
        przyjmować jakichkolwiek uwag co widać na forum, na którym rodzice
        mieli ponoć dyskutować z P. Hall. Ta odezwała się raz zapowiadając
        list do rodziców a pisząc ów list nie odniosła się w nim do
        większości problemów podnoszonych przez rodziców i nauczycieli.
        Bredzi za to, że mamy jeszcze aż rok na przygotowanie szkół i
        samorządy muszą się postarać a szkoły powinny...ble bleble. Żadne
        konkrety. Podobnie wyglądają spotkania -konsultacje w województwach.
        Wygłasza swój monolog i znika ignorując pytania. Po prostu wizja
        reformatorska i klapki na oczach, byle do przodu. Nie ważne jakim
        kosztem.
        Jak zwykle u nas reforma od dupy strony się zaczyna.
        A już powoływanie się na inne kraje... Owszem idą tam dzieciaczki
        wcześniej 5-6 letnie ale idą w miejsca bardziej przypominające nasze
        przedszkola tyle że obowiązkowo. A w takiej Finlandii idą np. od 7
        lat i co żle im?

        Świetnie też brzmią zapewnienia MEN o finansowaniu reformy. Coś tam
        dadzą ale resztę powinny zapewnić samorządy pisząć wnioski o środki
        unijne.
        • ulkapolla Re:Sylwia 25.05.08, 20:12
          Powinni Cię wydrukować na pierwszej stronie ogólnopolskiego wydania Wyborczej.
          Na prawdę nic dodać nic ująć.
          Pozdrawiam serdecznie.
        • dlania Sylwik 27.05.08, 13:43
          Jestem pod wrażeniem spójności i merytoryczności Twojej wypowiedzi. Takiego
          ministra nam trzeba jak Ty!wink
    • nataliam2 Dziękuję 25.05.08, 21:44
      Już się pod tym podpisałam. Moja siostra też, wyślę jeszcze do koleżanek.
      Jak będę chciała, żeby moje dziecko poszło rok wcześniej do szkoły to wynajmę mu
      nauczyciela od 4 roku życia, który by z nim profesjonalnie popracował. potem syn
      mógłby np. zdawać egzaminy żeby w wieku 6 czy 7 lat pójść nie do zerówki ale od
      razu do 1 klasy.
      Ale raczej tego nie zrobię, nie będę zabierać mu beztroskiego dzieciństwa. Już
      od 5 lat będzie miał brać udział w "wyścigu szczurów" ? Ja też się na to nie
      zgadzam i nie puszczę go do szkoły i tyle. Zawsze można wystąpić do sądu o
      zmianę nakazu w tym przypadku, gdy dziecko jest nie przystosowane psychicznie i
      emocjonalnie do tak szybkiego nauczania, i po sprawie.
      Ja nie puszczę w wieku 6 lat do 1 klasy i koniec dyskusji.
    • olek1609 Re: Jestes przeciwna likwid.zerówek? Podpisz ten 25.05.08, 21:51
      mariolka55 napisała:

      > www.ratujmaluchy.pl/
      > i rozeslij dalej
    • olek1609 Re: Jestes przeciwna likwid.zerówek? Podpisz ten 25.05.08, 22:03
      Okres,który dzieci spędzają w zerówce pomaga dziecku w akceptacji
      nowej sytuacji .Dzieci w pierwszej klasie mają bardzo napięty plan
      nauki.Jeżeli do tego dojdzie stres związany ze znalezieniem się w
      nowym środowisku ,to cieńko to widzę.Matka piątki dzieci.
    • anetina ciekawy wątek na ten temat 26.05.08, 08:40
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=587&w=80002607&v=2&s=0
    • lena99 jeszcze jedna strona oraz ankieta MEN 26.05.08, 14:04
      Jest jeszcze jedna strona gdzie można się podpisać pod protestem:
      www.prawarodzicow.pl/
      a także na stronie MEN można przesłać swoją opinię o projekcie:
      www2.reformaprogramowa.men.gov.pl/
      • marzena75 Ile lat będzie miało dziecko 26.05.08, 20:24
        kończące podstawówkę wg nowego projektu?
        Jeśli zaczyna szkołę w wieku 6 lat, klas jest 6 więc wychodzi że
        szóstą klasę skończy w wieku 12 lat? Dobrze kombinuję?
        A ci z rocznika 2002 będą mieli 13 lat? Tak?
        Idą do gimnazjum mając odpowiednio 12 i 13 lat?
        Matura 18 i 19 lat?
        Coś mi się wydaje, że jednak jeden rok z życia takiego
        dziecka "ucieka"

        Mama Aśki, rocznik 2003
    • jagoja Re: Jestes przeciwna likwid.zerówek? Podpisz ten 27.05.08, 12:16
      Podpisałam.

      Mogłabym napisać, że problem mnie nie dotyczy i w sumie to wszystko
      mi jedno, kiedy moje dziecko pójdzie do szkoły... bo mam synka z
      końca roku 2000, który właśnie debiutował jako pierwszoklasista oraz
      drugiego synka ze stycznia 2005 r. Mój drugi synek nawet jeśli
      pójdzie do szkoły wcześniej, to praktycznie będzie w wieku tego
      pierwszego, który poszedł zgodnie ze swoim rocznikem. Posłałam go
      rok wcześniej do przedszkola i dziś jako niespełna 3,5 latek jest
      już przedszkolakiem pełną gębą smile, już prawie rok przedszkola za
      nim. Mnie osobiście najbardziej nie podoba się fakt, że moje dziecko
      ma zatykać dziurę budżetową i robić ZUS - owi dobrze. Jeśli on rok
      wcześniej pójdzie do pracy, to mam rozumieć, że rok wcześniej
      przejdzie na emeryturę ??? (to była oczywiście ironia ). Dlaczego on
      ma pracować rok dłużej ??? (i wszyscy którzy urodzili się po roku
      2002).

      Mieszkamy w małym mieście i myślę, że nasza szkoła poradzi sobie z
      małymi dzieciakami, w tej chwili klas I jest tylko 3, a w każdej
      klasie jet 18-20 dzieci. Świetlica jest ok. Jako mama
      pierwszoklasity przeżyłam jednak w tym roku szok. Dzieci w drugim
      miesiącu nauki w I klasie piszą dyktanda, sami czytają sobie
      polecenia, nauki jest mnóstwo !!! Jak dzieciaki bez przygotowania
      zerówkowego mają sobie z tym poradzić, jest to dla mnie
      tajemnicą ???!!!???
    • karola1008 Re: Jestes przeciwna likwid.zerówek? Podpisz ten 27.05.08, 15:33
      ja jestem generalnie za obniżeniem wieku edukacji. Argumenty
      o "odbieraniu dziecinstwa" mnie generalnie rozczulają. Tylko wcurwia
      mnie, ze nie wiem, jak to będzie wyglądać. Moje wątpliwości są
      takie: czy w roku szkolnym 2009/2010 w tej samej pierwszej klasie
      spotkają się dzieci po zerówce, umiejące pisac i czytać z dziećmi,
      które nie były w zerówce i nie były tego uczone? A może spotkają się
      dzieci które w ogóle do przedszkola nie chodziły z dziećmi, które do
      chodziły i do przedszkola i do zerówki? Czy będzie wymóg aby nie
      łączyć sześciolatków z siedmiolatkami? Jak będą wyglądały klasy dla
      sześciolatków? Tak jak dla siedmio? Ile dzieci będzie w klasach? A
      moje wątpliwości biorą się stąd, że w mojej miejscowości jest jedna
      szkoła. W roku szkolnym 2009/2010 pójdzie do pierwszej klasy dwa
      razy tyle dzieci co w latach poprzednich. Jak znam życie będzie to
      wygladało tak, ze dzieci będą upchane w klasch na ścisk, bo nowego
      budynku nikt nie zdąży wybudować. Nie sądzę, by moja gmina była na
      tle kraju wyjątkiem. Czy pani Hall ma tego świadomość? Oczywiście
      można powiedziec, że to problem samorządów, które zarządzają
      podstawówkami. Typowe. Skonczy się to tym, że samorządy z uwagi na
      koszty poupychają te dzieci po Bóg wie ile w klasach i uznają, że
      problem z głowy. W dupie mam takie reformy.
      Obecnie, żeby dziecko poszło o rok wcześniej do szkoły potrzebna
      jest opinia psychologa. A teraz jak rozumiem na mocy ustawy dzieci
      wszytskie w ciągu roku dojrzeją?
    • black-cat Re: Jestes przeciwna likwid.zerówek? Podpisz ten 27.05.08, 17:20
      Jestem zwolenniczką posyłania dziecka do szkoły wówczas, gdy jest na
      to gotowe. Jeżeli program klasy pierwszej (czyli obecnej zerówki)
      będzie przygotowany odpowiednio dla dzieci w wieku lat sześciu, to
      ok. A jeżeli nie - zamierzam przed posłaniem do klasy pierwszej
      (czyli obecnej zerówki) zrobić dziecku dokładne badania
      psychologiczne, które ocenią, czy jest gotowe na chociażby działania
      na zbiorach. Wczesna edukacja - ok, ale nie zapominajmy, że w
      krajach, gdzie do klas pierwszych idą sześciolatki realizuje sie
      program naszej zerówki. Dzieci urodzone w listopadzie czy grudniu
      będą miały w momencie pójścia do szkoły pięć lat i kilka miesięcy.
      Nie da się przeskoczyć pewnego etapu rozwojowego. To program należy
      dostosować do dzieci a nie odwrotnie. Namawiam na badania
      psychologiczne. Można dziecku niechcący zrobić krzywdę, posyłając je
      zbyt wcześnie do szkoły.
Pełna wersja