portala1
24.05.08, 16:45
Czy panie opiekujace sie w zlobkach lub przedszkolach daja wam rady,
mimo, ze nie prosicie o nie? Wczoraj przyszlam jako pierwsza z
dzieckiem do zlobka i zaczelam karmic mojego prawie 12 miesiecznego
synka, zobaczyly to 3 panie opiekujace sie dziecmi i podeszly do
mnie i w trakcie gdy karmilam zaczely mnie pytac jak dlugo chce
karmic piersia dziecko i jedna z nich powiedziala, ze rok wystarczy,
ze onama 3 dzieci i przestawala karmic gdy mialy rok. Nastepna
zapytala mnie czy chce miec nastepne dziecko (mam tylko jedno i na
razie nie chce miec drugiego). Pozniej jeszcze powiedzialy, ze jesli
moje dziecko zabkuje, to nawet gdy nie goraczkuje, to dawac mu
powinnam cos przeciw goraczce.
Karmilam dziecko, nie mialam czasu na odpowiedzi, gdy bylam zajeta
nim. Ale, co do lekow przeciw goraczce jestem przeciwna by dawac
dziecku jesli nie ma goraczki. Karmic zamierzam jeszcze na pewno
jakies 4 miesiace, no i pytac kogos o planowanie drugiego dziecka to
mysle, ze za duzo jak na pracownice zlobka.
Wiem, wiem, powinnam im powiedziec, ze nie zycze sobie pytan o
ciaze, i rad w stylu "nie powinnas karmic, bo ja nie karmilam", ale
ciekawi mnie czy wasze przedszkolanki tez wam daja rady co do
dzieci,przeciez nie sa lakarzami zeby mi mowic,zeby brac jakis lek
czy radzic co do dlugosci karmienia naturalnego.