iwonag25
27.05.08, 22:17
Jakis czas temu pożyczyłam od koleżanki książkę. Troszkę ją
przetrzymałam, a kiedy w końcu chciałam oddać okazało się, że jest
podniszczona. Nie mam pojęcia jak to się stało. Wygląda, jakby ktoś
ją oblał wodą, a potem kartki wyschły i są takie pofalowane. Nie
kojarzę wogóle faktu zalania tej książki, więc nie wiem jak to się
stało. Poza tym nie mam 100% pewności, że nie pożyczyłam książki w
takim stanie.
W związku z tym ciągle zwlekam z oddaniem tej książki, bo jest mi
zwyczajnie głupio. Nie wiem co powiedzieć, nie wiem jak spojrzeć
koleżance w oczy. Książka jest warta sporo - ok. 70zł.
Zastanawiam się nad kilkoma rozwiązaniami:
1) odkupić jej tą książkę (z tym, że nie ma już z tego rocznika, są
nowsze i poszerzone. Poza tym nie jestem pewna, czy to nie była
pamiątka z okazji narodzin dziecka, ponieważ jest podpisana przez
koleżankę imieniem, nazwiskiem i datą urodzenia dziecka)
2) oddać jej książkę w takim stanie jakim jest + dokupić w ramach
przeprosin jakąś fajną jej i córeczce, a może tylko dziecku...
Kurcze, jestem pierwszy raz w takiej sytuacji. Jest mi tak potwornie
potwornie potwornie głupio.
Poradźcie, co byście zrobiły, bo ja mam pustkę w głowie.