otwierać sklepik?

18.09.03, 14:39
Dziewczyny podpowiedzcie, czy opłaca się otworzyć sklep z ubrankami dla
dzieci? Może któraś z Was już prowadzi? Może wiecie gdzie w Warszawie brakuje
takiego? W ciągu miesiąca, dwóch muszę odejść z pracy. Na razie nie mam
żadnych propozycji pracy. Zresztą, zawsze marzyłam żeby mieć jakiś prywatny
biznesik, ale nigdy nie miałam pomysłu co to mogłoby być. Teraz bardzo
zapaliłam się do tego pomysłu. Trochę mnie ostudza to, że nie mam żadnych
oszczędności, nie mam nawet samochodu. Musiałabym pożyczyć pieniądze, prosić
znajomych o pomoc w przywiezieniu towaru. Co o tym myślicie?
    • ewbal Re: otwierać sklepik? 19.09.03, 00:28
      Myślę o tym samym, tylko w innym mieście. Mój synek ma 21 m-cy i ze względu na
      niego zrezygnowałam z bardzo ambitnej i nieźle płatnej pracy. Na powrót po
      takim czasie nie bardzo mam co liczyć, a poza tym to nawet bym nie chciała, bo
      to w innym mieście i bardzo byłoby mi żal tracić dodatkowo czas na dojazdy.

      Ale dziecko rośnie i na wiosnę chciałabym znowu czymś się zająć. I marzy mi
      się właśnie taki sklepik. Chociaż trochę jeszcze się waham, bo "po co mi były
      te studia i dodatkowe kursy, i blablabla...". Ale w głębi serca to chyba bym
      chciała być sobie "panem i władcą".

      Pisz na adres gazetowy. Może razem coś wykombinujemy, co dwie głowy, to nie
      jedna. Na weekend wyjeżdżam, ale od wtorku jestem znowu dostępna.

      ---
      Pozdrawiam
      Ewa, mama Jakuba (21 m-cy)
    • jakel Re: otwierać sklepik? 19.09.03, 11:13
      Ja również mam podobny pomysł. Tyle tylko, że nie koniecznie musi to być sklep
      z dziecięcymi rzeczami. A że nigdy żadnego sklepu nie prowadziłam, więc nie mam
      rozeznania w kosztach takiego przedsięwzięcia. Może ktoś orientacyjnie mógłby
      podać ile kosztuje np. wynajem powierzchni załóżmy że 30/40m2 gdzieś na bazarku
      w Warszawie, ile trzeba przeznaczyć na pierwsze zaopatrzenie i po jakim czasie
      sklep zaczyna przynosić jakiekolwiek dochody? EJ
      • wb18 Re: otwierać sklepik? 19.09.03, 12:22
        Prowadziłam własną kwiaciarnieę,miałam duże doświadczenie , zorganizowalam
        wszystko za ok 8 tys. ( to bardzo niewiele na dobry start).
        Powodziło mi sie nieźle, spłacałam dług zaczerpnięty na starcie i zawsze
        miałam gotówkę. Po 2 miesiącach zatrudniłam 2 osoby i się kręciło. Natomiast
        weźcie pod uwagę
        1. koszt składek ZUS niebanalna sprawa i niezaleznie jak leci jest obowiązkowa
        2. doświadczenie w branży - ilość zamówień, kalkulacja wielkości dostaw itd.
        3. ilość czasu jaki możecie na to przedsięwzięcie wygospodarować
        4. czy jesteś typem handlowca bo jeśli nie, szybko stracisz entuzjazm

        Bez wlasnego kapitału początkowego, znajomości przepisów i dokładnego planu
        działania nie ma co zaczynać.
        Wyznacznik powodzenia a raczej oplacalności interesu to sytuacja gdy po roku
        wychodzisz na 0. Więc nie tak słodko. Zorientujcie się też jaki narzut można
        dać na dany towar - ja w branży florystycznej stosowałam nawet ok 200% , a dla
        porównania w spożywczej jest to czasami 20%.
        A może sklepik z dziecięcą odzieżą używaną byłby mniej ryzykowny, i często
        odwiedzany ?
    • libra.alicja Re: otwierać sklepik? 19.09.03, 13:11
      Nie mam żadnego doświadczenia w handlu, ale wydaje mi się, że trzeba rozpoznać
      rynek. Czy w waszej okolicy są takie sklepy, jak im się wiedzie. Dobrze, gdy
      mozna byc przedstawicielem jakiejś firmy, ale to zazwyczaj droższe rzeczy.
      Natomiast gdybyście chciały oferować, to co jest w każdej hurtowni, to możecie
      przegrac cenowo z dużymi hipermarketami, które kupują dużo i sprzedają tanio.

      Ja gdybym miała się decydować na sklep z ubrankami, to albo z firmowymi (jeśli
      w tej miejscowości byłby zbyt), albo z dobrą odzieżą uzywaną, bo sporo mam
      kupuje takie rzeczy.
    • mamusiamaciusia Re: otwierać sklepik? 19.09.03, 15:47
      moim zdaniem brakuje takich dużych sklepów jak Smyk, gdzie można znaleźć
      wszystko (tylko taniej niż w Smyku). fajny jest sklep Świat Dziecka na
      puławskiej. to jednak odpada, bo trzeba mieć dużo kasy na początek.
      a zauważ, że takich małych sklepików jest dużo (chociażby pod dworcem
      centralnym jest kilka) i maja bardzo wysokie ceny.

      ja miałam taki pomysł jak byłam w ciąży, tylko z ubraniami ciążowymi. w
      Warszawie jest z tym katastrofa. jest mało i sa obrzydliwe. można się pokusić
      nawet o zaprojektowanie i tylko zlecić uszycie, gdzieś poza Wawą.
Pełna wersja