jak to rozumieć??

06.06.08, 13:27
Pewnegowieczoru nakrylam męża jak się masturbuje on myślał że ja
śpię! rozmawialam z nim i on stwierdzil ze toprzeze mnie bo mnie sie
nigdy nie chce! a wtedy rzeczywiscie nie chcialo mi sie bo bylam
bardzo zmeczona! co robic w takiej sytuacji??? maz ma teraz 2
tygodnie urlopu i pewnie bedzie siedzial przed komputerem ogladal
filmiki porno i masturbowal sie a ja pojde w odstawke!! jak zwykle!
bo to nie byl pierwszy raz jak go nakrylam!!! potem gdy sie
kochalismy to jemu opadalw polowie stosunku a raczej przed polową!!
jaki z tego morał??? pozdrawiam Co zrobic z tym facetem??? jak
rozmowy nic nie dają???
    • syriana Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 13:37
      1.jeśli wybiera samotne porno zamiast Ciebie, to problem jest głębszy
      2.jeśli masturbacja jest dodatkiem do udanego życia łóżkowego, to wszystko gra
      3.jeśli ma problemy z erekcją, to do lekarza
      • czarny.dora Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 13:41
        udane życie łóżkowe??? tak tylko z kim??? z mężem wątpię! on przy
        seksie zawsze chce żeby bylo tak jak on chce czyli seks oralny ale
        tylko ja mu on mi nie bo jak tak mozna! wiec przewaznie on jest
        zadowolony ja nie! przed slubem bylo inaczej on byl inny. Przed
        slubem tez sie masturbował. ale jak go poznalam to mial werwy
        zadwoch a teraz. chyba kupie sobie wibrator! jak myślicie??
        • syriana Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 13:44
          masturbacja to normalne zjawisko fizjologicznie
          jeśli mąż nie zaspokaja Twoich potrzeb, wyłóż kawę na ławę i powiedz co byś
          chciała zmienić

          jeśli rozmowa z mężem nie da efektu, wybierzcie się razem do seksuologa
          • anek130 Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 13:49
            masturbacja to nie zjawisko fizjoliczne tylko hmmm, czynność
            seksualna, zjawiskiem fizjologicznym jest za to np. orgazm, który
            się osiaga dzięki mastrurbacji

            Ania
            • syriana Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 13:55
              hmm.. ja bym powiedziała, że każda czynność seksualna jest zjawiskiem
              fizjologicznym, bo jest w 100% normalna, naturalna i wynika z potrzeby
              zaspokojenia popędu

              (mówimy o normie, nie o odchyłach w technice, częstotliwości i względnie
              pojmowanej moralności)
        • doral2 Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 13:52
          ohohoho, problem jest głębszy niż ci się wydaje...


          "...udane życie łóżkowe??? tak tylko z kim??? z mężem wątpię!.."

          jeśli mu to dajesz odczuć, to nie dziwię się, ze ma problemy z erekcją...

          "..on przy seksie zawsze chce żeby bylo tak jak on chce .."

          ponieważ nie chcesz mu tego dać, to się mastrurbuje...z czasem znajdzie sobie
          kochankę i ona mu to da...

          "..ale jak go poznalam to mial werwy za dwoch a teraz.."

          jest chory czy zniechęcony??

          "...chyba kupie sobie wibrator!..

          tak, to dobre wyjście, on się będzie masturbować przed telewizorem, ty z
          wibratorem w łóżku i będziecie mieć długie i udane pożycie seksualne. będzie
          bosko. uncertain/


          i jeszcze weź pod uwagę, że on też ciebie może przyłapać na masturbowaniu się
          wibratorem......i założy na innym forum podobny w treści wacik....
          • czarny.dora Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 14:10
            doral2 napisała:

            > ohohoho, problem jest głębszy niż ci się wydaje...
            >
            >
            > "...udane życie łóżkowe??? tak tylko z kim??? z mężem wątpię!.."
            >
            > jeśli mu to dajesz odczuć, to nie dziwię się, ze ma problemy z
            erekcją...
            >
            > "..on przy seksie zawsze chce żeby bylo tak jak on chce .."
            >
            > ponieważ nie chcesz mu tego dać, to się mastrurbuje...z czasem
            znajdzie sobie
            > kochankę i ona mu to da...
            >
            > "..ale jak go poznalam to mial werwy za dwoch a teraz.."
            >
            > jest chory czy zniechęcony??
            >
            > "...chyba kupie sobie wibrator!..
            >
            > tak, to dobre wyjście, on się będzie masturbować przed
            telewizorem, ty z
            > wibratorem w łóżku i będziecie mieć długie i udane pożycie
            seksualne. będzie
            > bosko. uncertain/
            >
            >
            > i jeszcze weź pod uwagę, że on też ciebie może przyłapać na
            masturbowaniu się
            > wibratorem......i założy na innym forum podobny w treści wacik....

            - czyli za kazdym razem zaczynac bez gry wstepnej bo on juz musi
            - smarowac sie zelami zeby mogl go tam wlozyc
            - jego najlepiej podniecac ale on mnie nie
            - a wibratora bede uzywac sobie przy niemu zeby wiedzial co sie
            dzieje!
          • czarny.dora Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 14:12
            doral2 napisała:

            > ohohoho, problem jest głębszy niż ci się wydaje...
            >
            >
            > "...udane życie łóżkowe??? tak tylko z kim??? z mężem wątpię!.."
            >
            > jeśli mu to dajesz odczuć, to nie dziwię się, ze ma problemy z
            erekcją...
            >
            > "..on przy seksie zawsze chce żeby bylo tak jak on chce .."
            >
            > ponieważ nie chcesz mu tego dać, to się mastrurbuje...z czasem
            znajdzie sobie
            > kochankę i ona mu to da...
            >
            > "..ale jak go poznalam to mial werwy za dwoch a teraz.."
            >
            > jest chory czy zniechęcony??
            >
            > "...chyba kupie sobie wibrator!..
            >
            > tak, to dobre wyjście, on się będzie masturbować przed
            telewizorem, ty z
            > wibratorem w łóżku i będziecie mieć długie i udane pożycie
            seksualne. będzie
            > bosko. uncertain/
            >
            >
            > i jeszcze weź pod uwagę, że on też ciebie może przyłapać na
            masturbowaniu się
            > wibratorem......i założy na innym forum podobny w treści wacik....


            ciekawe jak bys sie czula na miom miejscu??? bylabys pewnie
            zadowolona!
    • lilka69 Re: i wy nazywacie sie malzenstwem? 06.06.08, 13:58

      to jakas paranoja! maz oglada filmy porno, masturbuje sie i jest ok wedlug niego?

      jakbym miala meza, ktory zamiast seksu ze mna wolal ze soba to juz by papiery
      rozwodowe byly w drodze!

      ale ale... nie jestem pruderyjna. jak masturbacja mialaby byc dodatkiem do
      WSPOLNEGO aktu seksualnego- to ok, moze byc
      • czarny.dora Re: i wy nazywacie sie malzenstwem? 06.06.08, 14:33
        lilka69 napisała:

        >
        > to jakas paranoja! maz oglada filmy porno, masturbuje sie i jest
        ok wedlug nieg
        > o?
        >
        > jakbym miala meza, ktory zamiast seksu ze mna wolal ze soba to juz
        by papiery
        > rozwodowe byly w drodze!
        >
        > ale ale... nie jestem pruderyjna. jak masturbacja mialaby byc
        dodatkiem do
        > WSPOLNEGO aktu seksualnego- to ok, moze byc

        tak ja tez nie powiem ze do wspolnego nie
        mamy nawet taka gre ale jak wypadlo cos takiego to powiedzial ze
        tego nie zrobi
      • nangaparbat3 Re: i wy nazywacie sie malzenstwem? 06.06.08, 20:10
        lilka69 napisała:

        >
        > to jakas paranoja! maz oglada filmy porno, masturbuje sie i jest ok wedlug nieg
        > o?
        >
        > jakbym miala meza, ktory zamiast seksu ze mna wolal ze soba to juz by papiery
        > rozwodowe byly w drodze!
        >
        > ale ale... nie jestem pruderyjna. jak masturbacja mialaby byc dodatkiem do
        > WSPOLNEGO aktu seksualnego- to ok, moze byc

        A jak sie biedaczysko zacznie przed zoną zamykac w lazience? Z laptopem na kolanach?
    • ja.xantia Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 14:24
      Ale skoro tobie się nie chce, to nie miej do chłopa pretensji, że się sam
      zadowala. Jeszcze mu podziękuj, że sobie kochanki nie znalazł! tongue_out
      • czarny.dora Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 14:32
        ja.xantia napisała:

        > Ale skoro tobie się nie chce, to nie miej do chłopa pretensji, że
        się sam
        > zadowala. Jeszcze mu podziękuj, że sobie kochanki nie znalazł! tongue_out


        a jak ma mi sie chciec skoro 24h na dobe zajmuje sie dzieckiem on
        nie pomaga wcale, dziecku wyrzynaly sie zabki caly miesiac spalam
        moze 10 godzin i oczywiscie bylam rzeska i wypoczęta. mialam
        naturalnie ochote na sex po miesiacu nie przespanych nocy.
        siedzi pod komputerem i tylko pobiera pliki z internet. maz wezmnie
        sobie urlop z pracy i dalej nic nie robi plesn mi sciany oblega ale
        on nie ma czasu tym sie zajac bo musi siedziec przed komputerem! a
        ja znowu dziecko ! przyjde z pracy bo pracuje od kilku dni moja mama
        zajmuje sie dzieckiem, bo on siedzacy na urlopie tatus nie ma czasu
        zajac sie dzieckiem!!!
        • ja.xantia Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 14:34
          a ja mam i pracę, i dziecko, i nawet ochotę na sex. Widzę, że z ciebie
          zgorzkniała mamuśka tongue_out
        • syriana Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 14:40
          pytanie za 100 punktów:

          czy mężowi w prostych słowach została przedstawiona zależność między Twoim
          zmęczeniem, jego lenistwem a brakiem satysfakcjonującego go seksu?
        • meguni Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 15:20
          "moja mama zajmuje sie dzieckiem, bo on siedzacy na urlopie tatus nie ma czasu
          zajac sie dzieckiem!!!"

          Błagam powiedz, że to żart! I ty mu jeszcze opiekunkę do dziecka organizujesz na
          czas urlopu.. Dżizas.
    • luxure Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 14:40
      Jak to rozumieć? Dosłownie Kochana - DOSŁOWNIE. Na Twoim miejscu to
      ja bym się cieszyła, że chłop ma taki "self-service" i w związku z
      tym kontrafałdy mi nie zawraca wieczorową porą. No ale ja w tych
      sprawach to podobno dziwna jestem...
    • iwles Czarny.dora - zasady cytowania wypowiedzi 06.06.08, 14:53


      proszę się zapoznać z zasadami panującymi na forum.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=79049476&a=79049476
    • mma_ramotswe Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 16:06
      to straszne! To naprawdę potworne, ze to zobaczylas! I jeszcze to co
      on powiedzial?! jestem przerazona!
      • semida Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 16:08
        Dokładnie.Masakra.Mąż się masturbuje.Do psychiatry z nim!!!
        • mma_ramotswe Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 16:16
          Nie, nei , nie w tym rzecz. Również nie chciałabym by mój mąż sie
          masturbował, a już na pewno nie chciałabym tego zobaczyć. Natomiast
          ton wypowiedzi jakoś mnie odrzucił. Te wykrzykniki...
          • czarny.dora Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 19:15
            dzieki dziewczyny za podpowiedzi jakos trzeba to naprawic.
            kocham męża mamy wspaniala corke.
            ale on czasami musi zrozumiec ze jestem zbyt zmeczona i nie mam
            ochoty na sex! pozdrawiam
            • triss_merigold6 Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 19:37
              Pewnie jest kiepski w łóżku. Zmień na inny model.
            • nangaparbat3 Re: jak to rozumieć?? 06.06.08, 20:14
              czarny.dora napisała:

              >
              > ale on czasami musi zrozumiec ze jestem zbyt zmeczona i nie mam
              > ochoty na sex! pozdrawiam

              A Ty - ze on ma ochotę na sex i z braku laku się masturbuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja