Ile jednorazowo zuzywacie wacików do uszu????

09.06.08, 20:46
lol
    • ela82 Re: Ile jednorazowo zuzywacie wacików do uszu???? 09.06.08, 20:48
      paleczkow chyba?
      ja pol i maz drugie pol smile
      • carola889 Re: Ile jednorazowo zuzywacie wacików do uszu???? 09.06.08, 20:58
        znaczy się patyczków chyba
    • maniolka05 ani jednego! grzebie i wydłubuję świeczki ;p 09.06.08, 23:06
    • lilka69 Re: nie nalezy wcale uzywac! 09.06.08, 23:48
      wielokrotnie mialam pacjentow z uszkozdona blona bebenkowa bo "grzebali"zbyt
      gleboko patyczkami. a to juz jest duzy problem skutkujacy nawet niedosluchem
      przewodzeniowym.
      uszy nalezy myc woda i mydlem/zelem/szamponem.
      pozostalosci woskowiny usuwa lekarz podczas wizyty.
      • iwles Re: nie nalezy wcale uzywac! 10.06.08, 08:54

        > pozostalosci woskowiny usuwa lekarz podczas wizyty.


        Sugerujesz, że każdy powinien chodzić kilka razy w tygodniu do
        laryngologa ?
        • doral2 Re: nie nalezy wcale uzywac! 10.06.08, 09:06
          na którymś forumie natknęłam się na osobę która chodzi do laryngologa raz do
          ruku, profilaktycznie...niezależnie od tego czy jest chora czy nie, na wszelki
          wypadek..
        • lilka69 Re: iwles 10.06.08, 14:27
          odsylam cie do przeczytania jeszcze raz mojej wypowiedzi-nie polecam chodzenia z
          brudnymi uszamiwink

          jesli ktos ma tendencje do "nadprodukcji" woskowiny moze czyscic patyczkami
          jednak nie mozna zbyt daleko wsuwac patyczka. kanal sluchowy ma 2,5 cm dlugosci
          zakonczony blona bebenkowa.
          • iwles Re: iwles 10.06.08, 19:43

            żeby dostać się do laryngologa muszę mieć skierowanie od lekarza pierwszego
            kontaktu. I co ja mam mu powiedzieć? Że chcę iść do specjalisty, żeby mi "umył"
            uszy ? Nawet jeśli będzie to 1 w miesiącu - to i tak śmiesznie brzmi smile
            • lilka69 Re: iwles-wcale nie brzmi smiesznie! 10.06.08, 21:02
            • wieczna-gosia w kwestii czyszczenia uszu i laryngologa 25.06.08, 05:51
              jesli chodzi o laryngologa- to skierowanie potrzebne ci tylko RAZ. Potem- jesli
              lekarz uzna ze tego potrzebujesz- sam ci wyznacza termin nastepnej wizyty- nawet
              co miesiac.

              w kwestii czyszczenia- kupujesz sobie ciekla parafine w aptece. Bez recepty
              kosztuje cos 3 zlote. Wkraplasz sobie w ucho. Trzymasz troche zeby sie
              rozgrzalo. W czasie kapieli lekko cieplym prysznicem lejesz sobie do ucha.
              Woskowina rozpuszcza sie z parafina, woda talatajstwo wymywa- dziekuje po
              klopocie, bez patyczkow kurtyna i oklaski.

              Analogicznie wyglada plukanie uszu i laryngologa- tzn wlasnie z parafina, bo
              zamiast prysznica to on ma cos bardziej precyzyjnego smile
              • iwles Re: w kwestii czyszczenia uszu i laryngologa 25.06.08, 08:50

                Jest tylko malutki problem - ja NIE mogę do ucha wlewać nic
                płynnego. No po prostu nie mogę, ani wody, ani parafiny, ani
                n.i.c.z.e.g.o.
                Ot, taki prikaz lekarza-laryngologa smile



                ---
                Paweł

                Moje dziecko powiedziało smile
      • margotka28 Re: nie nalezy wcale uzywac! 10.06.08, 14:30
        lilka69 napisała:

        > uszy nalezy myc woda i mydlem/zelem/szamponem.
        > pozostalosci woskowiny usuwa lekarz podczas wizyty.

        A co jaki czas należy się rejestrować do lekarza? Może będzie taniej
        niż kupowanie patyczków smile
        • mamamamba Re: nie nalezy wcale uzywac! 10.06.08, 14:35
          jestem tego samego zdania co lilka. nie wolno uzywac i juz. to jest naturalna
          wydzielina i tylko z zewnatrz mozna czyscic. patyczkami sie wpycha do srodka,
          widzialam taka kule co mi larygolog wyciagnal z powpychanego wosku i mniej
          slyszalam. dziekuje za ta atrakcje po raz drugi, tylko recznikiem osuszam. i
          wcale mi wosk nie cieknie big_grin
      • gooochab Re: nie nalezy wcale uzywac! 25.06.08, 08:35
        Ciekawe jak gleboko trzeba byloby taki patyczek sobie wsadzic... chyba az po
        przeciwlegly wacik.
        I ciekawe ktory lekarz usuwa woskowine z ucha...
        • truscaveczka Re: nie nalezy wcale uzywac! 25.06.08, 08:37
          Niedoinformowanie można wyleczyć. Głupoty nie.
          Laryngolog lub dowolny lekarz pogotowia. Jak sobie zrobisz woszczek w uchu i
          stracisz słuch to nie leć na forum żeby zapytać jeszzce raz.
          • gooochab Re: nie nalezy wcale uzywac! 25.06.08, 09:04
            Nie zapytalam o jakiej specjalnosci lekarz czysci uszy.
            Tylko ktory.
            I walnij sobie dobra kawe dziewczyno... albo meliske raczej, bo nadpobudliwa jestes.
            I to tez da sie leczyc.
    • ma_dre Re: Ile jednorazowo zuzywacie wacików do uszu???? 10.06.08, 19:33
      wcale nie kupuje, u nas w domu nikt tego nie uzywa
    • igusiak Re: Ile jednorazowo zuzywacie wacików do uszu???? 24.06.08, 20:24
      pińcet pińć
    • parasol-ka Re: Ile jednorazowo zuzywacie wacików do uszu???? 25.06.08, 04:24
      Hmm ciekawe pytanie smile
      Zwykle po 1 patyczku na kazde ucho. smile
    • truscaveczka Re: Ile jednorazowo zuzywacie wacików do uszu???? 25.06.08, 07:04
      Wcale. Do ucha nie powinno trafiać nic cieńszego od palca.
      • aurinko Re: Ile jednorazowo zuzywacie wacików do uszu???? 25.06.08, 08:55
        Jeden dwustronny patyczek. Słuch mam świetny, dziwne nie?
Pełna wersja