triss_merigold6
12.06.08, 10:25
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=80704041
Ano z miłości czy zespołu reakcji emocjonalnych jakie pani nazywa
miłością. Z braku reakcji otoczenia np. szkoły, sąsiadów, lekarzy. Z
braku cienia instynktu ochrony potomstwa. Z upierania się przy
posiadaniu pełnej szczęśliwej rodziny mimo braku jakichkolewiek
racjonalnych podstaw. Z niewydolności systemu, który nie izoluje z
automatu dzieci od zagrażających im rodziców.
Mam zresztą nadzieje, że ten opis to podpucha i że pani jednak nie
zafundowała takiego hard core'u swoim dzieciom.