nie daje juz rady psychicznie, macie jakies rady?

12.06.08, 11:05
Nie mogę przezyć i strasznie ciągle o tym myslę, nie moge pracowac
normalnie funkcjonowac, mam szczęsliwą rodzine, ale nie moge im dac
swojej radości.....bo ciagle myslę o tym,że sa dzieci które cierpią,
bardzo przezywam, ale naprawdę bardzo śmierć tego chłopczyka, który
zmarł w wyniku obrażeń, 3,5 letni, mysle o tym ciągle i nie mogę
przestać...wiem,że nic nie pomogę tym ciągłym mysleniem,ale wewnątrz
czuje straszne cierpienie...mysle jak ten chłopczyk musiał cierpieć

Co mam zrobić?
Chciałabym byc w miare pogodna aby dac radosc mojej rodzinie i móc
pracowacale nie mogę......


    • marzeka1 Re: nie daje juz rady psychicznie, macie jakies r 12.06.08, 11:21
      "mam szczęsliwą rodzine, ale nie moge im dac
      swojej radości."- wybacz, ale to nie jest normalna reakcja, bo nie masz na to, że ktoś gdzieś, w innym miejscu lub środowisku, z którym niem masz na co dzień kontaktu, maltretuje dziecko, żadnego wpływu- po prostu żadnego. Masz za to wpływ, by samej stworzyć jak najlepszą rodzinę i reagować, gdy widzisz, słyszysz,gdy koło ciebie ktoś krzywdzi dziecko.Takie "cierpienie za miliony" jest dosyć chorą reakcją.
      • patasia33 Re: nie daje juz rady psychicznie, macie jakies r 12.06.08, 11:26
        no własnie wiem......ze chorą....
        ale co mam zrobic ,że tak przezywam....staram sie nie myslec, ale to
        wraca...
    • asia.asz Re: nie daje juz rady psychicznie, macie jakies r 12.06.08, 11:32
      na przyszlosc - nie ogladaj wiadomosci, nie czytaj gazet, generalnie
      omijaj wszelkie wiadomsoci na ten temat
      • patasia33 Re: nie daje juz rady psychicznie, macie jakies r 12.06.08, 11:41
        tak to racja
    • gku25 Re: nie daje juz rady psychicznie, macie jakies r 12.06.08, 11:40
      Idź do psychologa. Nie piszę tego złośliwie, ale terapia może ci pomóc.
      • patasia33 Re: nie daje juz rady psychicznie, macie jakies r 12.06.08, 12:20
        chyba tak....powinnam pójsć do psychologa
        • miedzymorze Re: nie daje juz rady psychicznie, macie jakies r 12.06.08, 12:36
          Jeśli już jestes tak daleko to musisz tę drogę przejść do końca. Po pierwsze nie koncetruj się na tym jak cierpiał, tylko na tym, że to się skończyło. Całe zło zostało już wyrządzone i nikt więcej go już nigdy nie skrzywdzi. Po drugie - zrób cos dla niego. Posadź drzewo, zamów mszę (jeśli jesteś wierząca), zrób darowiznę dla organizacji zajmującej się przeciwdziałaniu przemocy.
          pozdr,
          mi
    • bea.bea Re: nie daje juz rady psychicznie, macie jakies r 12.06.08, 12:38
      to przestań myslec...tylko zacznij działac....

      wszelkie instytucje pomocowe potrzebują wolontariuszy....
      domy dziecka, hospicja, mopsy...itd itd

      niech twoje działanie przyniesie korzyśc
      • patasia33 Re: nie daje juz rady psychicznie, macie jakies r 12.06.08, 12:49
        działam,dziłam, juz od dawna wpłacam kaske na dom dziecka, robiłam
        prezenty, wpłacam iklikam gdzie sie da
        od wrzesnia bede chodzic do domu dziecka jako wolontariusz
        • jestem.mama Re: nie daje juz rady psychicznie, macie jakies r 12.06.08, 13:16
          ja bardzo dobrze Ciebie rozumie, bo.. sama czuję podobnie..
          Nie jest to może w tak dużym nasileniu (potrafię cieszyć się własnym
          życiem), ale cierpię gdzieś wewnętrznie..

          Dla mnie takim szokiem i urazem była śmierć Oskarka Małgorzaciaka w
          2006 roku. Byłam wtedy w ciąży..

          Teraz to wszystko odżyło po śmierci Bartusia..

          Ja jestem osobą wierzącą i praktykującą. Dużo daje mi modlitwa za
          dusze tych dzieciątek..
          też staram się pomagać dzieciom w różny sposób. Adoptowałam (adopcja
          serca)dwie dziewczynki z krajów afrykańskich.
          Wiem, że nic nie moglam zrobić dla bartusia, oskarka i innych
          skatowanych dzieciaków, ale i tak mam poczucie winy.
          Bo na prawdę wszyscy jesteśmy winni tej tragedii..

          Nie wiem co Ci napisać.. Myslę, że jesteś wrażliwą, dobrą
          dziewczyną, ale pomyśl: życie dało ci tyle szczęścia, wykorzystaj
          je, nie marnuj!! Ciesz się każdym dniem i dawaj swojemu dziecku
          miłość, której tamte dzieciaczki nie zaznały. One tak na pewno by Ci
          powiedziały, gdyby ktoś udzielił im teraz głosu...
    • sanciasancia Re: nie daje juz rady psychicznie, macie jakies r 12.06.08, 13:16
      To może zgłoś swoją rodzinę jako zastępczą albo weź dziecko z domu dziecka. I
      będziesz miała poczucie, że robisz cos dobrego i konkretnego, a takie dzieci są
      tak absorbujące i wymagają tak dużo uwagi i pomocy, że nie będziesz miała czasu
      na myślenie o głupotach.
      • patasia33 Re: nie daje juz rady psychicznie, macie jakies r 12.06.08, 13:39
        głupoty?
    • mma_ramotswe Re: nie daje juz rady psychicznie, macie jakies r 12.06.08, 13:43
      Nie możemy zlikwidować całego zła na świecie. Nie możemy pomóc
      każdemu człowiekowi.
      Ukochaj swoich najbliższych.
    • patasia33 Re: nie daje juz rady psychicznie, macie jakies r 12.06.08, 15:08
      wygadałam sie i jest mi troche lepiej,
      ale tak mi strasznie szkoda tych dzieciaczków///////
Inne wątki na temat:
Pełna wersja