ani_st
20.09.03, 11:42
Kochane emamy, naszła mnie taka myśl, że oto przyszedł odpowiedni czas na
założenie takiego klubu. Od jakiegoś czasu mam to niebywałe "szczęście ", że
przynajmniej 300 razy dziennie słyszę "ukochane" przeze mnie słowo NIE z
ust mojego niespełna 2 letniego syna.
To ochydne słowo słyszę prawie w kazdej sytuacji :NIE am,am; NIE papa ; NIE
aaa; NIe plum plum;, NIE pić; i jeszce tysiąc innych powodów....
Na początku to nawet byłam zadowolona : moje dziecko odkrywa swoje JA staje
sie odrębną osobą, ale teraz mam juz dość. A że z natury nie jestem
agresywna, wiec pertraktuję, ale nie wiem jak długo to wytrzymam.
Napiszcie czy Wasze dzieci też mają lub miały taki okres w zyciu (podobno
wszystkie mają) i przede wszystkim jak sobie poradziłyście z tym przeklętym
NIEE.
Anita i Szymon uparciuch