Jak ułożyć sobie dobre relacje z teściową

12.06.08, 22:40
ciężka sprawa.U mnie na początku było wszystko idealnie, aż sie dziwiłam, że
koleżanki powtarzały-"poczekaj jeszcze trochę, wszystko sie zmieni" - i
zmieniło... jesteśmy 2 lata po ślubie (mieszkam z teściową crying(( )mamy cudowna
10-cio miesięczną córeczkę i zaczęło się... a wszystko przez dziwne
nieporozumienia i antypatia do mojej mamy. Wymysły teściowej,że głowa boli i
wydaje jej sie, że wszystko wie najlepiej, wiem jedno... będzie tylko gorzej
między nami-oby tylko to nie przeszło na mnie i na męża. Narazie dzielnie się
trzymamy i wzajemnie wspieramy. A odpowiedzi do tematu nie mam i chyba nigdy
nie poznam.Pozdrawiam
    • b-beagle Re: Jak ułożyć sobie dobre relacje z teściową 22.07.08, 22:06
      Święte słowa tyko w praktyce różnie to bywa
    • mathiola Re: Jak ułożyć sobie dobre relacje z teściową 22.07.08, 22:28
      no wiesz,jak się mieszka z teściową, to NIGDY nie będzie dobrze.
      Zawsze jedna albo druga strona zaciska zęby albo i nie zaciska, w
      zależności od temperamentu... Ja już nawet z własną mamą (w sumie
      kochaną) nie umiałabym mieszkać a co dopiero z teściową.
      Artykułu nie czytałam bo mi się nie chciało więc w sumie nie wiem o
      co chodzi konkretnie. Ale pierwsza recepta na szczęśliwy związek z
      teściową: mieszkać daleko. Druga: nie dzielić włosa na czworo i nie
      przejmować się drobiazgami. Trzecia: przestać myśleć już na wstępie
      o teściowej jako gorszym gatunku człowieka.
      • tanczacy.z.myslami Kobiece podejście do problemu :)) 23.07.08, 11:51
        mathiola napisała:

        > Artykułu nie czytałam bo mi się nie chciało więc w sumie nie wiem o
        > co chodzi konkretnie. Ale pierwsza recepta (...)
        > Druga: (...)
        > Trzecia: (...)

        Podsumowując: Wprawdzie nie wiem o co chodzi ale i tak wam doradzę smile)
        • mathiola męskie podejście do problemu 23.07.08, 11:58
          nikomu nie doradzam tylko dzielę się spostrzeżeniami z życia
          wziętymi.
          Odpowiadam na pytanie zawarte w tytule postu i w poście autorki.
          Artykułu nie czytałam bo nie miałam ochoty.
          Typowo męskie podejście do problemu: trzeba się przyczepić, nawet
          jeśli nie mam racjil.
    • marzeka1 Re: Jak ułożyć sobie dobre relacje z teściową 22.07.08, 22:33
      Jak mieć dobre relacje z teściową czy rodziacami??? Po czytaniu tego forum, jak i obserwacji- NIE MIESZKAĆ RAZEM.Jedyna, sensowna rada.
      • vitmik a czemu jest tylko problem matki męża 23.07.08, 08:21
        a nie matki żony?
        toż to dyskryminacja wink
        • jackie_brown no niestety... 23.07.08, 15:49
          ale coś jest takiego z matkami synów, że to głównie one mają
          problem. Pewnie chodzi o to, że gdy moja matka się wtrąca to od razu
          potrafię uciąć temat. Natomiast matka mojego męża bawi się w gierki,
          których chyba żaden facet nie widzi.
    • e_r_i_n Re: Jak ułożyć sobie dobre relacje z teściową 23.07.08, 11:56
      Jak sie mamy z kims dogadac, to sie dogadamy, niewazne, czy jest to tesciowa,
      sasiadka, czy koleznka z pracy.
      A jak iskrzy, to mozna stawac na uszach i nic nie osiagnac - chyba, ze dzieki
      izolacji.
      Nie widze powodu do szczegolne traktowania tesciowej.
    • moninia2000 Re: Jak ułożyć sobie dobre relacje z teściową 23.07.08, 13:31
      Dla mnie jedynym wyjsciem z tego problemu jest mieszkanie osobno...
      Nawet jak mieszkasz z najwiekszym przyjacielem..coz, bywaja gorsze
      dni, ja tam wole samasmile
      • babowa Re: Jak ułożyć sobie dobre relacje z teściową 23.07.08, 13:34
        Mieszkać osobno, nie narzucać sie,nie starać się być przyjaciółką.
    • madame_edith Re: Jak ułożyć sobie dobre relacje z teściową 23.07.08, 16:53
      Z mojego doświadczenia - minimum 120 km strefy buforowej jest
      gwarancją względnego spokoju wink
      • zuzanna56 Re: Jak ułożyć sobie dobre relacje z teściową 23.07.08, 20:47
        Ja całe lata mieszkałam blisko teściowej, na jednym osiedlu, 10
        minut na pieszo. Nie przychodziła bez zapowiedzi, spotykałyśmy się
        średnio raz na miesiąc, oczywiście spędzaliśmy wszyscy razem święta,
        imieniny itp. Teraz mieszkamy 10 kilometrów od siebie i też jest
        dobrze, spotykamy się trochę rzadziej. Ale dobre jest to że nie
        mieszkamy razem. Mieszkałam u niej przez rok po ślubie i za fajnie
        nie było. Wydaje mi się że nie da się mieć naprawdę dobrych
        kontaktów z teściami mieszkając z nimi. Wiem, kupienie czy wynajęcie
        mieszkania kosztuje dużo, bardzo dużo, ale warto to zrobić dla dobra
        swojej rodziny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja