czegos takiego chyba nie doświadczyłyście!!!

    • taissa1 Re: czegos takiego chyba nie doświadczyłyście!!! 16.06.08, 14:01
      To byłaby ostatnia wizyta mojej teściowej!
      Współczuję z całego serca...
    • papryczka.chili Re: czegos takiego chyba nie doświadczyłyście!!! 16.06.08, 14:09
      masz tak samo głupia tesciowa jak jasmile
      ja jej swojego dziecka nie zostawie bo jej raz ze nie lubie a dwa ze jej nie ufam
      • apolonina13 Re: czegos takiego chyba nie doświadczyłyście!!! 16.06.08, 15:34
        ja bym jej poprostu powiedziała co i jak

        ja zostawiam z mamą albo z teściową jak mogę albo muszę ale mówię co mają dać
        dzieciom itp-nigdy mi się nie zdarezyło,żeby któraś pzregięła

        no może raz moja mama starszą opatuliła jak szalona ale wybaczyłamwink
      • havana86 Re: czegos takiego chyba nie doświadczyłyście!!! 16.06.08, 17:41
        hmm co na to mąż? on w tym momencie''obcinania''był oczywiscie w domu ale
        dzieckiem sie akurat nie zainteresowaltongue_out jak go zobaczył to zaczał sie smiac;| i
        powiedział:''bobas co oni z toba zrobili''ja mu na to ze to nie jest dla mnie
        smieszne, a on ze smieszne bo synek smiesznia wyglada. ja powiedzialam tesciowej
        na spokojnie juz ze mi dziecko oszpeciła to ona powiedziala ze ''jakas
        zabobonnica jestem''<nie wiem skad jej sie to wzielo bo nigdy nie mowilam ze nie
        wolno dziecku obcinac wloskow przed roczkiem czy cos takiego, po prostu mial
        ladne wlosy i nie chcialam mu ich scinac, a tesciowa sie oburza;/
        co do zostawiania malego z tesciowa to nie da sie uniknac bo mieszkamy pod
        jednym dachem :]
    • anew3 Re: czegos takiego chyba nie doświadczyłyście!!! 16.06.08, 22:50
      Rozumiem cie, ja bym dziecka z moja mama ze zostawila.Oj, chyba to
      cale pokolenie jest takie..............!!!!Moja mam dopytuje sie
      ciagle czemu nie dokarmiam malej-ma dwa miesiace.Mnie dokarmiala w
      tym wieku podobno kasza manna z cukrem i oczywiscie poila herbatkami
      dosladzanymi.Nie zostawiaj dziecka z tesciowa!!!
      • kara_w Re: czegos takiego chyba nie doświadczyłyście!!! 17.06.08, 10:54
        Wierzyć się nie chce, jak się to czyta smile
        Moja teściowa też ma zadatki. Bardzo CHCE nam pomagać przy dziecku,
        ale jak dotąd przez 4 m-ce zupełnie nie miała czasu smile I całe
        szczęście, bo jak zobaczyłam, w jaki sposób podchodzi do dziecka -
        nie umiała wyjąć go z łóżeczka!!! Gdy już go jej podałam, uparcie
        trzymała go w jednej pozycji poziomej, mimo że główka leciała do
        tyłu i mały protestował. Więc co? Kazała dać smoka smile) Wychowała
        troje dzieci... smile
        • 24lena [...] 17.06.08, 12:02
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • babcia47 Re: czegos takiego chyba nie doświadczyłyście!!! 17.06.08, 13:24
        nie dziw się..sposoby żywienia niemowląt w ciągu ostatniego
        pokolenia zmieniły się w takim stopniu, w stosunku do tego co było
        normą przez całe pokolenia, że babci niezorientowanej w tych
        zmianach pewne zachowania moga wydawac się niezrozumiałe..25 lat
        temu soczki wprowadzało się bardzo szybko ok miesiąca życia, kaszkę
        (mannę dosładzaną cukrem) na mleku na wieczór ok 1,5 miesiąca, od 3-
        go miesiąca zupki, po nastepnym miesiącu miesko a niedługo potem
        żółtko..i to niezależnie od tego czy karmiło się piersia czy
        butelką, wcześnie wprowadzało się produkty mączne, słodycze i owoce
        surowe..skrobane jabłuszko chyba koło 3 tygodnia!..dla Twoich mam,
        jeżeli nie interesowały sie i nie wiedzą, ze teraz stosuje sie inne
        metody karmienia niemowląt może to być dziwne i niezrozumiałe..warto
        moze zrobic "babciom" wykład na ten temat i zaopatrzyć w odpowiednią
        lekturę..robią w dobrej wierze to co robiły one i ich matki, babki
        od pokoleń..i robia to z prostej niewiedzy a nie ze
        złośliwosci..jeżeli mają wiedze, a mimo to robią rzeczy których nie
        życzy sobie mama dziecka..to juz inna bajka..jednak najpierw trzeba
        uświadomić by potem sypac im gromy na głowy
    • zawszemamab Re: czegos takiego chyba nie doświadczyłyście!!! 17.06.08, 12:42
      Moja teściowa też wpadła na taki pomysł. Poszła do fryzjera ze swoim wnuczkiem
      (bo też się jej nie podobały jego włoski) i obcięła. Wyglądał jak "ruski chłop".
      Mówię wam obraz nędzy i rozpaczy. Szwagierka też nie była zachwycona, ale
      zachowała zimną krew (dziwię się). Za to mina szwagra mówiła wszystko.
      Aha teściowa powiedziała, że naszą małą jak podrośnie to też zabierze do
      fryzjera. Niech tylko spróbujesmile
    • lenka_08 Re: czegos takiego chyba nie doświadczyłyście!!! 14.07.08, 21:34
      co za baba!! ja mieszkam z teściami pod jednym dachem jak to się mówi... Moja
      córeczka ma 5 miesiecy i przez ten czas tylko 10 minut została z teściową jak
      musiałam wyskoczyć do sąsiadki...miała 3 mies. wracam a ona w chodziku!! i to
      takim drewnianym po moim mężu jeszcze!!!! wyobrażacie to sobie,cała powyginana
      główka opadła,dobrze że nic poważnego jej się nie stało... postanowiłam wtedy że
      już nigdy nawet na 5 min z nią nie zostanie.Jakoś sobie radzimy z mężem samismile
      • zuzakm Re: czegos takiego chyba nie doświadczyłyście!!! 14.07.08, 21:40
        3 miesiaczne dziecko w chodziku??? ło matko...to obcieci ewłosów to pezy tym
        pestka. lenka_08 ja bym niew eim co jej zrobila...idiotka jakas totalna, no sorka...
        • lenka_08 Re: czegos takiego chyba nie doświadczyłyście!!! 15.07.08, 21:10
          no właśnie w chodziku!!! myślałam że zawału dostanę i zostaw tu dziecko z
          teściową...dobrze że chociaż na moją mamę moge liczyć i wiem że nie wywinie
          takiego numeru,do niej mam pełne zaufanie i jak narazie się nie zawiodłam...oby
          tak dalejsmile

          Wiktoria 08.02.2008
    • monika7920 Re: czegos takiego chyba nie doświadczyłyście!!! 14.07.08, 23:20
      współczuję

      powiedz jej wyraźnie jakie są Twoje oczekiwania co do jej kontaktów z dzieckiem
      uważam, że posunęła się za daleko, chyba nie zrozumiała tego, że ona jest
      babcią, a nie matką ...

      ja już na początku zaznaczyłam "dystans", jak dziecko było pierwszą noc w domu
      po powrocie ze szpitala moi rodzice przyjechali i pytają czy już kąpaliśmy w
      domu dziecko. Ja na to, że nie, to aż im oczy zabłysnęły tak się palili do
      kąpania wnuczka, a ja na to, że chce SWOJE dziecko pierwszy raz w domu wykąpać
      sama. Było im przykro. Myślę, że marzyło im się przeżyć taką chwilę jeszcze raz,
      tak jakby to oni byli młodymi rodzicami.
      A ja też chciałam to przeżyć sama z mężem. Było trudno, ale poradziliśmy sobie.
      I myślę, że ta sytuacja była zdrowa dla wzajemnych relacji my i dziadkowie.

      Chociaż mój tato potem wiele razy się wyrywał z tekstami typu kiedy damy
      smoczka, kiedy dam dziecku wreszcie normalne mleko, kiedy będzie chodził w
      chodziku, kiedy dam kiełbasę, myślał, że my będziemy chować dziecko tak samo jak
      oni, ale niestety ich czas się skończył, teraz to my jesteśmy rodzicami, często
      trodno to zrozumieć dziedkom.

      na szczęście mieszkamy wystarczająco daleko od rodziców i teściów, kontakty
      mojego dziecka z nimi odbywają się pod moją kontrolą i w przyszłości na ile to
      możliwe będę się starała, aby nie korzystać z ich pomocy (czasami trzeba
      wybierać mniejsze zło)
    • scarlet_s Re: czegos takiego chyba nie doświadczyłyście!!! 14.07.08, 23:45
      Kurde no, co za baba. Trzeba było złapać za nożyczki i powiedzieć,
      że jej fryzura ci się nie podoba. Znajdź inną opiekunkę.
    • gabrysiowata Re: czegos takiego chyba nie doświadczyłyście!!! 15.07.08, 10:20
      ja widuję moją teściową raz na miesiąc. Też była najmądrzejsza, tyle,że jej
      każdą wypowiedź kwitowałam" a ja robię inaczej". No i przestała komentować.
      Wydaje mi się jednak,że gdyby moja mama dawała takie same rady, to być może
      wzięłabym je pod uwagę.
      Jednak takiej ingerencji nie wyobrażam sobie z niczyjej strony- to moje dziecko.
      a zdanie w stylu "ciesz się, że w ogóle teściowa chciała Ci pomóc" nie
      przekonuje mnie. Dla mojej mamy opieka nad wnuczkiem to prawdziwa przyjemność, a
      nie obowiązek.
    • siasiunia1 Re: czegos takiego chyba nie doświadczyłyście!!! 07.08.08, 10:10
      o ja pierdziu ....
      ale bym sie wkurzyła.. ale pociągnełabym męża do odpowiedzialności rozmowy z mamusią a najlepiej żeby to była rozmowa przy Tobie.
      małemu na szczęście włoski odrosną, tylko że jak już musiała ciąć to mogła to zrobić na chłodniejsze dni żeby czapkę nosił na spacerach wink
      oby tylko mu nie zaszkodzily te kiełbasy i smalce. No i bym się bała zadławienia chlebem. (a gluten mały ma wprowadzony? bo jak nie to taka dawka na dzień dobry też dobra nie jest, może poczytaj teściowej artykuły co może dziecku zrobić?)
      a tak wogóle to jak czytam tutaj wypowiedzi o pomysłach teściowych to
      to ja idę wybudować pomnik mojej teściowej która jak zostaje z małą prosi o dokładne notatki ile czego ma zrobić i kiedy podać oraz dzwoni z pytaniami jak coś nie tak smile
    • isabel_o Ja doświadczyłam !!! 07.08.08, 20:48
      Parę lat temu przeżyłam dokładnie to samo, z tą różnicą że u mnie
      zrobił to teść a w dodatku mojej córci! Ściął ją na chłopaka bez
      naszej zgody (miała niecałe 2 lata) Myślałam, że mnie coś strzeli!!!
      Stwierdził, że jest lato i tak jej będzie wygodnie... Współczuję Ci,
      ale ciesz się, że synkowi a nie córeczcewink
    • betty842 Ja też tego doświadczyłam!!! 07.08.08, 20:56
      Moja mama ostrzygła mojego 8-miesięcznego synka.Grzywkę miał
      wygryzioną aż do skóry i nawet poprawic nie szło.Zrobiłam jej
      awanturę,że to MOJE dziecko i JA decyduję o tym kiedy ma być
      ostrzyżone.Tym bardziej że jestem fryzjerką i tak bardzo chciałam
      sama wykonać pierwsze strzyżenie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja