Czego NIE lubią kobiety?

15.06.08, 09:08
Taki temat niedzielny wink nawiązując do tytułu filmu "Czego prgną
kobiety" to może napiszmy, czego absolutnie nie pragną?
A więc kobiety nie lubią:

- drapania się po jajkach
- mówienia do cycków zamiast do twarzy (zerknąć można, morgen też
zerka, ale bez przesady)
- charkania, plucia, wciągania głośno smarków do gardła itp
- pytań kiedy ślub/dziecko/drugie dziecko/dlaczego drugie dziecko itp
- żartów typu "kiedy się kobiety nie bije, to jej wątroba gnije"
hahaha uncertain

Dopisujcie.
    • marty_chce_do_dzungli Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 09:37
      -pytań czym i dlaczego właśnie butelką/piersią karmi smile
      - siadania na fotelu ginekologicznym popularnie zwanym samolotem, no kurde nie
      znam nikogo, komu było by na tym wygodnie i czuł się nie obdarty z godności,
      jakieś te fotele bezduszne są
      -tego, że w 90 % sklepach największy rozmiar miseczki to dd, na pytanie o 75 G
      się usłyszy, proszę wziąć 80 C, to to samo.
      -tego, że osiągnięcie statusu " asystentki dyrektora" uważane jest za sukces, a
      aspiracje to bycia tymże dyrektorem czynią z kobiety zimną sucz w oczach innych .
      • croyance Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 12:06
        Hey! Znasz juz jedna osobe: mnie.
        Nie czuje sie oddarta z godnosci na fotelu u gina, nawet mi sie
        podoba smile
        To pewnie dlatego, ze chodze do gina od momentu, gdy mialam 5 lat
        (do gina dzieciecego, potem do 'normalnego')i nigdy nie mialam z tym
        najmniejszych problemow.
        • truscaveczka Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 16:37
          O, i mnie smile
    • majmajka Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 09:50
      W zwiazku z facetami nie lubia:
      -kiedy facet gapi sie na inne(nie daj Boze ladniejsze)
      -Kiedy mowia o swoich paniach, ze ich do kaloryfera przywiazali w kuchni i ze tam ich miejsce
      -kiedy wszystkie kobiety traktuja z gory zakladajac, ze to glupie istoty
      -kiedy zmieniaja skarpetki raz na klka dni, a majty tak samo. Kiedy koszula jest przesiaknieta potem
      W zwiazku z zyciem w ogole nie lubia:
      - kiedy na jej widok ludzie, ktorzy jej dawno nie widzieli wrzeszcza: ale przytylas( a pani jest dwa dni po porodzie np)
      - kiedy musi sluchac zlotych i jakze cennych rad odnosnie wychowania ich dzieci, ale to oczywiste
      - kiedy karmi piersia i slyszy, ze :"to dziecko jest glodne"
      - kiedy przyjezdza jej ukochana szwagierkawink)
      I wielu, wielu innych spraw nie pragna kobiety.
    • dirgone Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 10:29
      - zamartwiania sie innych,ze kobiecie zegar biologiczny tyka. no to niech se
      tyka, ale co to kogo obchodzi??? facetowi nie tyka?
      - tekstow, ze facet jak wino - im starszy, tym lepszy,a ze kobieta po 40-tce to
      rownia pochyla. Moja mama ma 54 lata i nie pamietam, kiedy wygladala tak dobrze,
      jak teraz
      - za nieporzadek w chalupie obwiniania tylko kobiety. bo jak mamy chlew, to
      znaczy,ze to JA nie sprzatam
      - komentarzy wychodzacych znad ciazy spozywczej, bo przybylo mi 2 kilo w biodrach
      - zdziwienia, ze palilam trawe, ze skakalam ze spadochronem, ze latalam
      szybowcem, ze sie upilam strasznie kilka razy- no bo kobiecie i przyszlej matce
      to nie wypada. A matce to juz w ogole NIC nie wypada. Ojciec w szybowcu nikogo
      nie dziwi, matka w szybowcu to matka nieodpowiedzialna

      W sumie to najbardziej nie lubie komentarzy od innych kobiet, ze kobiety w czyms
      tam sa gorsze od facetow lub bardziej powinny zajmowac sie domem. Ze to matka
      jest strazniczka domowego ogniska, ze niemowle bardziej potrzebuje matki, niz
      ojca i gadania "ja tego nie potrafie, bo ogolnie kobiety tego nie potrafia".
      Durne komentarze ze strony facetow jestem w stanie zniesc. Te same komentarze na
      temat kobiet ze strony kobiet wywoluja u mnie wscieklosc.
    • kali_pso Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 10:36
      Najbardziej tego, kiedy ktoś rzuca tekst typu:" To kobieta
      powinna....", "Rolą kobiety jest..." itp.
      Nie znoszę szowinistycznych wypowiedzi- zbyt mocno muszę wtedy się
      pilnować, aby nie skoczyć do gardła takiemu delikwentowismileP
      Najczęściej zaś to taki beton, że wszelkie dysputy nie mają sensu.
    • bea.bea Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 10:37
      - nie lubią słyszeć sobie kura domowa, albo moja stara..tongue_out
      - nie lubią myć kibli...po facetach
      - słyszeć , że sa gorszymi kierowcami
      - odchudzać sie...( ja na przykład)
      - zbierać psich kup..tongue_out
      - cudzych mężów..;P
      -wściekłych bahorów
      - z zasady teściowych
      • kali_pso Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 10:40
        cudzych mężów..;P


        A czemu?
        Ja tam lubię cudzych mężów, czasami bardziej nawet niż swojegosmile
        • bea.bea Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 10:41
          to było poprawne politycznie ( takie fotumowe )...tongue_out

          bo powiem ci w tajemnicy...ze ja tez..tongue_out
      • majmajka Z tymi gorszymi kierowcami masz racje 15.06.08, 10:43
        Nie cierpie kiedy slysze, ze nie mam doswiadczenia i ze w ogole....
    • novembre Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 11:19
      Gdy na pytanie 'kochasz mnie?' (zadane raz na pare lat, zeby nie bylo), slyszy
      sie 'jak psy dziada w ciemnej ulicy'.
      Doprowadzil tym tekstem do tego, ze sam juz nigdy nie uslyszy ode mnie innej
      odpowiedzi...
    • croyance Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 12:05
      NO wiesz co, morgen, mnie nie przeszkadza drapanie sie po jajkach big_grin
      Mowienie do cyckow tez mnie nie zasmuca.

      Czego natomiast nie znosze, to protekcjonalnego traktowania;
      nienawidze tez okreslenia 'psycholozka' wrrrrrr.
      • croyance Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 12:17
        Jeszcze nie znosze planowania (zle to o mnie swiadczy, ale naprawde
        nie moge tego zniesc).
        Lubie podejscie 'jak juz tam bedziemy, to wtedy zobaczymy', i
        doprowadza mnie do szalu, jak ktos siada z mapa i planuje, jak
        dojechac, co zobaczyc etc.
      • lilka69 Re: slowo psycholozka 15.06.08, 12:57
        przeciez uzywanie tego slowo same kobiety sobie wywalczyly.

        a co ci przeszkadza? brak prestizu? przeciez prestiz nabywa sie poprzez wiedze i
        doswiadczenie a nie nomenklature.
        • croyance Re: slowo psycholozka 15.06.08, 13:14
          Ja nie walczylam! Uwazam takie zmiany za niepotrzebne i
          powierzchowne.
          Slowo jest brzydkie IMHO i nie podoba mi sie akustycznie i wizualnie.
          • lilka69 Re: slowo psycholozka 15.06.08, 13:20
            nie podoba sie - nie uzywaj. co to za klopot.

            ja tez nie uzywam. w ogole psycholog zle mi sie kojarzy( bzdur sie ucza przez 5
            lat, ktore mozna opanowac w 3 miesiace).

            a studia sa wylegarnia bezrobotnych.
            • kali_pso Re: slowo psycholozka 15.06.08, 14:02
              w ogole psycholog zle mi sie kojarzy( bzdur sie ucza przez 5
              lat, ktore mozna opanowac w 3 miesiace).

              Ohooooo, a piszesz to z perspektywy kogo?
              Jakiegoś autorytetu w tej dziedzinie?winkP
              • lilka69 Re: pomysl zanim odpiszesz 15.06.08, 15:03
                czy uwazasz, ze tego co scislowiec(np.matematyka) ma na studiach nauczy sie
                humanista?

                a tego, co humanista ma-scislowiec sie nauczy. poczyta, poczyta i wie.


                • gryzelda71 Re: pomysl zanim odpiszesz 15.06.08, 15:07
                  lilka69 napisała:

                  > czy uwazasz, ze tego co scislowiec(np.matematyka) ma na studiach nauczy sie
                  > humanista?

                  To może zacznij czytać hahaha
                • gryzelda71 Re: pomysl zanim odpiszesz 15.06.08, 15:26
                  Nie ten fragment wypowiedzi zacytowałam
                  Powinno być:a tego, co humanista ma-scislowiec sie nauczy. poczyta, poczyta i wie.
                • kali_pso odpisz, jak pomyslisz;)P 15.06.08, 16:24
                  czy uwazasz, ze tego co scislowiec(np.matematyka) ma na studiach
                  nauczy sie
                  > humanista?
                  >
                  > a tego, co humanista ma-scislowiec sie nauczy. poczyta, poczyta i
                  wie.
                  >


                  I co z tego? Czy to ma oznaczać, że studia psychologiczne to taki
                  pikuś, nad który wystarczy poswięcić 3 miesiące, aby rzetelnie i
                  efektywnie pomagać ludziom rozwiązywac ich problemy?

                  Jak to ma się do fragmentu, który zacytowałam?
                  Bije z niego pogarda dla czegoś, o czym nie masz pojęcia, więc na
                  Twoim miejscu nie wyrywałabym się z osądem.
                  • lilka69 Re: mam pojecie 15.06.08, 20:22
                    a skad wiesz, ze nie mam pojecia? mam i szybko zrezygnowalam ze studiow
                    humanistycznych na rzecz scislych oraz akademii medycznej.


                    po prostu- humanisci zadzieraja nosa a tak naprawde ich studia opieraja sie na
                    czytaniu a nie mysleniu logicznym
                    • croyance Re: mam pojecie 15.06.08, 20:35
                      O jakiej psychologii piszesz?
                      Klinicznej?
                      Spolecznej?
                      Psychologii sportu? Pracy?

                      A akurat lekarze sa grupa, ktora powinna miec zajecia z psychologii
                      i psychosomatyki - maja w tych dziedzinach tragiczne braki (odsylam
                      do watku 'najdurniejsze wypowiedzi lekarzy').
                    • malila Re: mam pojecie 16.06.08, 10:36
                      lilka69 napisała:
                      > po prostu- humanisci zadzieraja nosa a tak naprawde ich studia
                      opieraja sie na
                      > czytaniu a nie mysleniu logicznym

                      A udało Ci się przeczytać cokolwiek (że o ironii nie wspomnę) ze
                      zrozumieniem, ale bez logicznego myślenia?wink
            • croyance Re: slowo psycholozka 15.06.08, 15:42
              Odpowiedz nie na temat: pytanie bylo, czego nie lubimy. Ja slowa nie
              lubie i juz - co nie ma nic wspolnego z jego uzywaniem czy
              slusznoscia.

              Co do psychologii, jestem psychologiem miedzykulturowym i jakos nie
              narzekam na brak pracy.
              • renkag Re: slowo psycholozka 15.06.08, 21:39
                A ja psychologiem społecznym i też nie narzekam na pracę. Tak jak moi znajomi ze
                studiów
    • demarta Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 12:12
      ciepłego piwa wink
      • mor_lena Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 12:24
        Się podpisujęsmile))
    • net79 Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 12:26
      marudzenia...
    • elza78 Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 12:34
      - grube kobiety nie lubia lata bo trzeba sie rozebrac i wszystko wylazi na
      wierzch big_grin
      - pieprzenia o dietach - sretach kiedy sie genetycznie nie ma tendencji do tycia
      i nie wie sie o czym sie mowi tongue_out
      - wyscigu szczurow
      - wmawiania ze jest ok kiedy jest "ch... daleko od ok..."
      - tego ze w sklepach na polkach i wieszakach wisza tylko rozmiary 38
      - tego ze jak wisi 42 to ma kurna za krotkie nogawki bo producent nie ogarnia ze
      noszacy 42 wcale nie musi byc gruby tylko np wysoki hehe
      - kobiety nienawidza ubierania dzieciakow zwlaszcza w zimie, gdy kombinezonik
      dla 4 miesieczniaka ma rekawiczki dla duwlatka, kaptur dla dziecka 4 letniego
      raczki i nozki dla noworodka i nie ma szyi...
      nie wiem kto takie gowna projektuje...
      no i jeszcze wielu wielu rzeczy
      chocby tego, ze obuwie w rozmiarze 43 damskie mozna dostac tylko w sklepie dla
      transseksualistow i crosdresserow... i nie jest to obuwie na rozmowe
      kwalifikacyjna big_grin

      • andaba Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 13:02
        elza78 napisała:

        > chocby tego, ze obuwie w rozmiarze 43 damskie mozna dostac tylko w sklepie dla
        > transseksualistow i crosdresserow... i nie jest to obuwie na rozmowe
        > kwalifikacyjna big_grin


        Natmiast obuwie w rozmiarze 36 wchodzi wyłącznie na kościotrupa.
        • mor_lena Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 13:04
          Na mnie też smile
        • kali_pso Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 14:04
          No wypraszam sobie..jeszcze trochę mi do kościotrupa
          brakuje..szczyptęsmile
      • dirgone Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 13:09
        Heheh, ja tam nie lubie tekstow "buty w rozmiarze 35 znajdzie pani w dziale
        dzieciecym". Taa, juz widze te 10-latki biegajace w szpitalach...
        • kali_pso Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 14:05
          Taa, juz widze te 10-latki biegajace w szpitalach...


          Ja tam codziennie spotykam biegające 10-latki w szpitalusmile
          Sorry, nie mogłam sie powstrzymaćwinkP
          • dirgone Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 14:25
            O rany, dopiero przeczytalam, co napisalam. hehe, w szpilach mi chodzilo,
            oczywiscie.
      • chicarica Re: Czego NIE lubią kobiety? 16.06.08, 09:50
        Jestem grubą kobietą i uwielbiam lato smile
    • driadea Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 12:57
      Nie wiem, jak kobiety, ale ja nie lubię zimy, pizzy, owoców i nieprzespanych nocy.
      Uwielbiam natomiast błoto między palcami stóp (może być muł rzeczny), kawę i
      książki.
      • gryzelda71 Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 15:10
        driadea napisała:
        > Uwielbiam natomiast błoto między palcami stóp (może być muł rzeczny)

        A nie masz wizji,że w tym mule siedzi coś żywego i malutkiego i wijącego się?
        • driadea Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 15:40
          Nie przeszkadza mi, o ile nie jest jadowite smile Nie, żaden robal nie odbierze mi
          rozkoszy taplania stóp w błocie.
    • mma_ramotswe Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 15:07
      czytania gazety gdy do niego mówię
      • kea100 Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 15:44
        Kiedy robię wywód,wkładam w przemowę całe serce a słyszę hrrrrr
        hrrrrrrrrrr
        Pytania:"O co Ci chodzi?!!"
    • ib_k Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 16:53
      Kobiety nie lubią innych kobiet*

      *szczególnie ładniejszych, zgrabniejszych, szczuplejszych,
      mądrzejszych itd
    • 18_lipcowa1 Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 22:33
      skapstwa, egoizmu, braku higieny, maminsynkowstwa, otylosci
      brzusznej, lenistwa, braku motywacji, mobilnosci do pracy i
      zarobienia godziwych pieniedzy
      • driadea Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 22:56
        8_lipcowa1 napisała:

        tylosci
        > brzusznej,


        A dupną? wink
        • piatek_13-go Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 23:02
          driadea napisała:

          > 8_lipcowa1 napisała:
          >
          > tylosci
          > > brzusznej,
          >
          >
          > A dupną? wink

          A "udną"? tongue_out
        • 18_lipcowa1 Re: Czego NIE lubią kobiety? 16.06.08, 08:24
          driadea napisała:

          > 8_lipcowa1 napisała:
          >
          > tylosci
          > > brzusznej,
          >
          >
          > A dupną? wink


          dupna i biustowa tyz w gre nie wchodzi
    • ik_ecc Re: Czego NIE lubią kobiety? 15.06.08, 23:58
      Nie wiem czego nie lubia kobiety, ale ja nie lubie zimy, robienia
      nudnych rzeczy, pracy w biurze od 9-5, gotowania. U faceta nie lubie
      wpadania w defensywe o kazda najmniejsza rzecz, przekonania o
      wlasnej racji zawsze i wszedzie, pomijam juz kretynskie
      szowinistyczne teksty bo takich daaaawno nie slyszalam. Nie lubie
      ludzi, ktorzy nie lubia psow. wink Nie lubie alkoholu. Nie lubie
      zgielku miejskiego. Nie lubie ponczoch i szpilek!
    • malila Re: Czego NIE lubią kobiety? 16.06.08, 10:44
      - wcinania się w słowo, ignorowania tego, co mówi kobieta, uznawania
      męskich wypowiedzi za ważniejsze;
      - oczekiwania, że to właśnie kobieta zajmie się robieniem kawy czy
      herbaty, tudzież komponowaniem kanapek, a potem zbieraniem talerzy;
      - wychodzenia w trakcie kłótni i oczekiwania, że wszystko będzie jak
      dawniej;
      - tłumaczenia tego, że kobieta nie śmieje się z durnego dowcipu tym,
      iż ona zapewne nie ma poczucia humoru;
      - sprowadzania kobiecego gniewu i irytacji do problemów hormonalnych
      czyli próba uczynienia tego gniewu bezzasadnym.
      • morgen_stern Re: Czego NIE lubią kobiety? 16.06.08, 11:34
        > - oczekiwania, że to właśnie kobieta zajmie się robieniem kawy czy
        > herbaty, tudzież komponowaniem kanapek, a potem zbieraniem talerzy;


        > - sprowadzania kobiecego gniewu i irytacji do problemów
        hormonalnych
        > czyli próba uczynienia tego gniewu bezzasadnym.


        Co do tych dwóch - jak najbardziej! Tylko szkoda, że to często same
        kobiety poddają się tym stereotypom.. "Chodźmy do kuchni zrobić
        kawkę, a panowie sobie tu pogadają"
    • karola1008 Re: Czego NIE lubią kobiety? 16.06.08, 11:33
      Kompelmentów rodem z rusztowania albo rowu melioracyjnego. Chodzi mi
      o to, że jak idzie kobieta np. z dużym biustem (jak ja), to kazdy
      bęcwał na rusztowaniu, malujący pobliski blok na ten przykład, czuje
      się zobowiązany i uprwaniony do wyrażenia swojej opinii. Takich
      wyrafinowanych jak: "ale masz cycki", albo "O rany, ale piękna
      kobnieta z pięknym biustem". Kiedyś na takie komplementy spuszczłam
      głowę i szłam dalej, ale teraz to podchodzę i rozpuszczam jęzor.
      Zasób stosowngeo słownictwa mam taki, że niejednego już budowlańca o
      rumieniec przyprawiłam. A najlepsze zdarzyło się w sobotę. Wyszłam z
      mojego bloku, który własnie jest remontowany. Stojący na trawniku
      pan, gó..arz modszy ode mnie, zarzucił "cyckami". Miał pecha
      niestety, bo za mną z klatki wyszedł mój mąż, który wszytsko słyszał
      i przywalił gościowi w pysk, aż się tamten nogami nakrył. Najlepszy
      był ten wyraz zaskoczenia w oczach przedstawiciela siły fachowej, bo
      mój mąż jest niski i szczupły i nie widac po nim, żeby dysponował aż
      taką siłą. Hehehe, sąsiad będący świadkiem zdarzenia, powiedział, że
      on w razie czego na policji poświadczy, że mąż został sprowokowany i
      że ci panowie zavzepiają wszytskie panie w bloku. Nie sądzę szczerze
      mówiąc, żeby ten pan się skarżył.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja