Mam problem, proszę o radę...

15.06.08, 14:56
Mam poważny problem z mężem, mianowicie nadużywa alkoholu. Boję się
że niedługo będzie alkoholikiem, o ile jeszcze nim nie jest.
Potrafi wyjść do pracy rano jednego dnia i wracać rano drugiego dnia
pianiutki. Zdarzało mu się spać na klatce, wysikać się w kącie. Było
nawet tak że upadając wybił sobie zęba i uszkodził sobie nerw w
ramieniu, przeszedł dwu miesięczną rehabilitację po której obiecał
że już nie będzie pić. Niestety jak tylko jakiś kolego kawaler( bo
tylko takich ma) zadzwoni żeby się gdzieś spotkać, pograć, pojeździć
na rowerach od razu leci bo jak twierdzi nie umie odmawiać i
oczywiście zjawia się nad ranem ledwo stojąc na nogach. I na tym
wszystkim tracą dzieci, bardzo mocno kochają tatę, uwielbiają
spędzać z nim czas ale ten tata nie ma dla nich czasu.
Do tego wszystkiego teściowa doprowadza mnie do szału(niestety
mieszkamy razem). Dzisiaj trwa drugi dzień jak go nie ma i ubrałam
dzieci chcąc wyjść na spacer, przyleciała, mówi że zaraz miał
przecież wrócić, czy chcę odejść, odpowiedziałam że nic mnie tu nie
trzyma, a ona że dawno wiedziała że my się napewno rozejdziemy, nikt
nam szans dużych nie dawał na długi związek, bo jak nas razem
widzieli to widać było że ja go nie kocham a on mnie tak. Że ja mu
nie okazuje miłości, nie pokazuje że mi zależy. Jednym słowem
zwaliła wszystko na mnie, chociaż to nie prawda. Gdybym go nie
kochała to dawno spakowałabym się i opuściła go. Ale jednak kocham...
Nie wiem co jeszcze mam robić, już błagałam, płakałam, groziłam.
Proszę poradzcie mi coś, proszę o radę nie o współczucie.
    • semida Re: Mam problem, proszę o radę... 15.06.08, 15:02
      Chyba najwłaściwszą rzeczą byłoby namówić go na leczenie,bo alkoholikiem to on z pewnością jest.
      Jeśli nie będzie chciał się zgodzić,to postaw ultimatum-albo odwyk,albo się wyprowadzasz.I zrób tak.
      Myślę że przejrzy na oczy.
      Natomiast Teściową się nie przejmuj.Wpuszczaj jednym uchem a drugim wypuszczaj.Po co ma Ci jakaś kobita więcej stresów dostarczać.
    • lilka69 Re: nie kochasz go 15.06.08, 15:16
      tylko kogos kim kiedys byl!

      jesli masz samozaparcie i pomoc od kogos wyprowadz sie. ile to juz czytalam
      takich historii!
      i zawsze zle sie koncza bo faceci nie przestaja pic.
    • s.z-n Re: Mam problem, proszę o radę... 15.06.08, 15:17
      Naduzywa ? On jest chory i ta chorba dotknela i jego i waszej rodziny, nie potrafie wyobrazic sobie jak wytrzymujesz jego nieobecnosc i nie potrafie pojac postawy tesciowej ,ktora nieslusznie wini Ciebie za alkoholizm syna. Szuka nedznych argumentow by usprawiedliwic synka. Sprawa wymaga radykalnych decyzji i postanowien oczywiscie w momencie gdy maz bedzie trzezwy, lata z alkoholikiem pod jednym dachem skutkuja agresja, zalem, depresja, stanami lekowymi, apatia, depresja osobie wspoluzaleznionej, ow ojciec jest kiepskim , tfu zadnym ojcem dla dzieci , nie narazaj dzieci na zalosny widok chorego czlowieka , dzieci maja prawo dorastac w normalnej atmosferze.
      proponuje Ci abys rozejrzala sie za poradnia ds uzaleznien aby tam dowiedziec sie i isc za rada doswiadczonych w tym temacie osob.
      Trzymaj sie, glowa do gory !
    • triss_merigold6 Ależ proszę;) 15.06.08, 15:44
      Twoj mąż jest alkoholikiem. Teściowa nie chce zostać sama z wrzodem
      w postaci synka alkoholika i dlatego pierze Ci mózg. Dzieciom życie
      w rytm pijackich jazd tatusia z pewnością zrobi fantastycznie na
      sajko.
      Sugeruję zamiast płakać i prosić kopnąć pana w zad, wyprowadzić się
      i zacząć nowe życie.
    • bea.bea Re: Mam problem, proszę o radę... 15.06.08, 15:48
      po co sie pytasz???
      skoro w poscie sama sobie dalas odpowiedx
      mozemy ci tu nawtykac, a ty z nim siedziec bedziesz...bo go kochasz...

      a a tak naprawde, poniewaz go kochasz to powinnas go zostawic...niech osiagnie
      wlasne dno...i albo sie odbije albo utonie...

      a tak , to i tak utonie i pociagnie na dno ciebie i twoje dzieci
    • brak.polskich.liter Re: Mam problem, proszę o radę... 15.06.08, 15:54
      Mezowi - kopa.
      Tesciowej - riposta wujka Staszka.
      Dzieciom - bezpieczny dom wolny od jazd alkoholika.
      Tobie - spokoj i szansa na sensowne ulozenie sobie zycia.

      Dziekuje za uwage.
    • s.z-n wiecie co ciekawe ... 15.06.08, 15:58
      niedawno bralam udzial w badaniach w sprawie kobiet dotknietych przemoca domowa, wiele ciulalo grosz do grosza odkladajac pieniadze na tzw nowe zycie , myslacych niby logicznie , ukladajacych sobie grund pod stopami i co ciekawe ZADNA z nich NIGDY nie wykorzystala owych pieniedzy !!! Wiekszosc z nich albo trwala marzac o nowym jutrze a niektore po prostu w afekcie same odwazyly sie zrobic krzywde oprawcy.

      P.S MILOSC TO PRAGNIENIE DOBRA dla drugiego czlowieka, zeby byla jasnosc.
Pełna wersja