jak przetrwać ostatnie pożegnanie

17.06.08, 15:26
Boję się momemtu gdy spojrzę na babcię leżącą w trumnie w
kościele.Jak to przetrwać.Płakać bedę na pewno.Macie jakieś
wskazówki?Dodam że była mi bardzo bliska.Boję się tej chwili gdy
bede musiała na nią po raz ostatni spojrzeć.A to już jutro.
    • lilka69 Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 17.06.08, 15:31
      oj, smutne. ja nie patrzylam. wolalam zapamietac babcie taka jak za zycia-
      energiczna i wesola.
    • truscaveczka Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 17.06.08, 15:33
      Zarówno na pogrzebie ojca, jak i dziadka (z tym ostatnim byłam w bardzo zażyłych
      stosunkach) nie podchodziłam do trumny. Po co? Wolałam ich zapamiętać żywymi.
    • osa551 Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 17.06.08, 15:35
      odłączyć swój mózg, albo lepiej nie patrzeć. Wystawianie otwartych trumien w
      kościele uważam za zupełnie niepotrzebne.
    • crises Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 17.06.08, 15:36
      Teraz nie wystawia się już zwłok w otwartej trumnie. Przepisy wręcz
      zabraniają.
      • iwles Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 17.06.08, 20:28

        crises napisała:

        > Teraz nie wystawia się już zwłok w otwartej trumnie. Przepisy wręcz
        > zabraniają.


        nieprawda.
    • elza78 Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 17.06.08, 15:48
      my jako najblizsza rodzina podjelismy decyzje ze trumna nie bedzie otwarta
      podczas ceremonii pogrzebowej mojej babuni...
      kazdy zapamietal ja tak jaka byla za zycia...
    • pysia-aga Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 17.06.08, 15:55
      Po śmierci mojego taty zostałam niestety psychicznie zmuszona
      do "pożegnania" taty w trumnie, przez moją mamę i ciotkę niestety sad
      do dziś nie mogę im tego darować. Wtedy byłam za słaba i za młoda
      żeby im się przeciwstawić, dziś postąpiłabym inaczej.
      Reasumując, ostatniego pożegnania nie polecam.
    • brak.polskich.liter Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 17.06.08, 15:55
      Ale czego konkretnie sie boisz? Jesli widoku zwlok - to po prostu nie podchodz,
      nie ogladaj. Nie masz takiego obowiazku.

      Jesli boisz sie glownie wlasnej reakcji (tego, ze np. mozesz dostac ataku
      histerii, stracic panowanie nad soba) - wez przed uroczystoscia jakis lagodny
      lek uspokajajacy.

      Trzymaj sie.
    • donatta Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 17.06.08, 15:57
      A będziesz musiała? Ja odmówiłam kategorycznie wejścia do kaplicy, gdzie leżała moja mama i powiedziałam stanowczo NIE, kiedy rodzina usiłowała mi pokazać zdjęcia. Wystawianie otwartej trumny uważam za totalnie bezsensowny zwyczaj, a za robienie zdjęć na pogrzebie bym rozstrzelała.

      Współczuję ci bardzo utraty Babci.
    • mathiola Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 17.06.08, 17:08
      wiem co czujesz. Ja nie oglądałam swojej babci ani dziadka w
      trumnie. Nie wiem jak wyglądali po śmierci, ale pamiętam jacy byli
      za życia. A wypłakać i tak się musisz, tylko tak można przejść
      żałobę.
    • 18_lipcowa1 Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 17.06.08, 19:12
      korniz napisała:

      > Boję się momemtu gdy spojrzę na babcię leżącą w trumnie w
      > kościele.Jak to przetrwać.Płakać bedę na pewno.Macie jakieś
      > wskazówki?Dodam że była mi bardzo bliska.Boję się tej chwili gdy
      > bede musiała na nią po raz ostatni spojrzeć.A to już jutro.

      Placz, spojrz, pozegnaj. Ja zegnalam babcie - nie wyobrazalam sobie
      nie spojrzec ostatni raz chociaz bolalo.
    • iwles Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 17.06.08, 20:36

      widok osoby zmarłej naprawdę nie jest straszny. Najczęsciej na twarzy widać
      spokój i ulgę.


      Jeśli nie czujesz się na siłach - nie podchodź do trumny.
      Ale absolutnie nie przejmuj się tym, jak możesz zareagować, ani głośnym płaczem,
      ani swoim wielkim smutkiem....
      Nie patrz na innych ludzi, ani na to, co oni sobie pomyślą. To jest chwila tylko
      dla Ciebie i babci. Jeśli nie dasz rady podejść - nie podchodź, babcia na pewno
      Cię zrozumie.

      Jeżeli bardzo się boisz jutrzejszego dnia - weź lekki proszek uspokajający, jak
      Ci radziły już dziewczyny.

      Bardzo Ci współczuję ....
      • kotbehemot6 Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 17.06.08, 21:15
        Moja babcia umarła we śnie i to ja ją zobaczyłam. Pżegnałam się z babcią jescze
        w domu, pomogłam ja ubrać. Pocałowałam w policzek , i było to naprawdę ostatnie
        pożeganie.Gdybym tego nie zrobiła,czułabym że nie zrobiłam czegoś bardzo ważnego
        i istotnego.Obraz nieżywej babci w niczym mi nieprzesłania wspomnień o babci
        pełnej życia,.
        Ale kazdy ma inną wrażłiwość i nie wie jak zareaguje, jeżeli wiesz,ze moze byc
        to dla ciebie trudne przeżycie, to nie rób tego, nikt tego za złe nie będzie ci
        miał.
    • novembre Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 17.06.08, 21:58
      Ja po prostu nie chodze do kostnicy. Odmawiam i juz. Zostaje dluzej w domu albo
      ide prosto do kosciola. A w kosciele trumny byly zamkniete wiec po problemie.
      Nie rob nic wbrew sobie.
      Wspolczuje Ci bardzo.
      nov.
    • gooochab Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 17.06.08, 22:16
      Nie podchodze nigdy do trumny, raz tylko bylam... teraz juz nawet widok z daleka
      jest dla mnie nie do zniesienia. Nic Ci nie poradze, bo ja nawet na pogrzebie
      swojej babci do trumny nie podeszlam.
      • 2006m1 a ja podeszlam 18.06.08, 07:58
        Prawie dwa lata temu umarla moja Babcia i nie wyobrazam sobie ze
        moglabym sie z nia nie pozegnac.Zaraz po Jej smierci ,tez myslalam
        ze nie dam rady podejsc do trumny i na Nia spojzec,poprostu myslalam
        ze jak zobacze Ja taka lezaca w tej trumnie to moze peknac mi
        serce,ale po wejsciu do kosciola wiedzialam ze chce Ja zobaczyc i
        podeszlam.Trzymalam Babcie za reke pocalowalam w policzek i wylam
        chyba z pol godziny...Nie zaluje ze Ja widzialam,wygadala jak by
        spala...
    • babsee Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 18.06.08, 08:16
      Ja sie bardzo ciesze,ze mialam mozliwosc pożegnania sie z
      Dziadziem.Odszedl w zeszlym roku i powiem szczerze nie czulam
      strachu przed podejsciem do trumny.Podeszlam i....poczulam ulge-
      wygladal tak spokojnie,tak ladnie,spał po prostu,Wiedzialam ze go
      juz nic nie bolalo.Powiem ze to pożegnanie mnie uspokoilo.
      • mikita10 Re: jak przetrwać ostatnie pożegnanie 18.06.08, 09:45
        Ja mam takie same wrażenia jak babsee, bardzo przeżyłam śmierć
        dziadka i bardzo się bałam jak zareaguję jak zobaczę go w trumnie.
        Ale miał tak "zadowoloną" minę, że wszystko co złe odpłynęło.
        Pamiętam jak wyglądał w trumnie, ale w żadnym stopniu nie wpłynęło
        to na wcześniejsze wspomnienia.

        P.S. hmmm pewnie Was to zbulwersuje, ale.... u nas 99% osób "leży" w
        domach, znajomi, rodzina, sąsiedzi przychodzą, siedzą, wspominają
        zmarłego, więc widok zmarłego nie jest dla mnie czymś przerażającym,
        tylko "normalnością", nie boję się dotknąć zmarłego (ale obcych nie
        dotykam, choć... widzę, że większość ze starszych osób "żegna" się
        dotykając zmarłego

        Od paru lat w naszej parafii (i nie tylko) wierni proszą, aby ksiądz
        zaczął budować kaplice (rzecz jasna ze składek parafian), miejsce
        jest, ale... ma ważniejsze rzeczy do załatwianiasad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja