Do mam po rozwodzie...

19.06.08, 10:47
Czy są takie rzeczy, wskazówki, jakaś wiedza tajemna wink, o której nie
wiedziałyście wcześniej, a teraz, z dystansu myślicie: trzeba było zrobić tak
i tak...Ściślej rzecz biorąc, gdybyście miały udzielić teraz jakichś ważnych
wskazówek przyjaciółce, co by to było?
    • mama-zuza Re: Do mam po rozwodzie... 19.06.08, 10:57
      nie wychodż za mąż wink
    • sanna.i Re: Do mam po rozwodzie... 19.06.08, 11:14
      No cóż, muszę doprecyzować. Wskazówki a'propos rozwodu...a nie małżeństwa, czy
      potencjalnego małżeństwa.
      • ywwy Re: Do mam po rozwodzie... 19.06.08, 13:10
        rozwód to rozwód!
    • dynema Re: Do mam po rozwodzie... 19.06.08, 13:42
      Pierwsza mysl "Trzeba to bylo zrobic wczesniej"wink

      A tak naprawde, mysle ze jak jest juz po i ma sie dzieci to:

      1) Nie oczerniaj ojca, ale tez go nie wybielaj kiedy zawodzi.
      2) Nie mow dziecku ze przyjedzie ojciec szybciej niz w momencie
      kiedy widzisz samochod pod oknem( unikniesz godzin z nosem
      przyklejonym do szyby i atakow histerii jak okaze sie ze przymiarka
      garnituru byla wazniejsza od dziecka).
      3) Nie bierz na siebie odpowiedzialnosci za zle zachowanie ojca.
      Nawet sama w myslach sie nie obwiniaj za to ze on zle traktuje
      dziecko.
      4) Nie zachecaj ojca do spotkan z dzieckiem - to powinna byc dla
      niego przyjemnosc, a nie laska z jego strony.
      5) Zbieraj rachunki na wszystkie wydatki zwiazane z dzieckiem,
      oplaty za mieszkanie i wyzywienie i zrob zestawienie w excelu.
      6) Zachowuj spokoj smile

      7) Poznaj przystojnego, seksownego,inteligentnego, kochanego
      mężczyzne, pochodzącego z normalnej rodziny, który pokochał Cie w
      momencie kiedy mialas wysypke na calym ciele i wygladalas jak ofiara
      poparzenia. I dziel sie z nim szczesliwie kazdym dniem, i tworz
      rodzine swoich marzen. Czego i wam serdecznie zycze smile
      • sanna.i Re: Do mam po rozwodzie... 19.06.08, 13:47
        O coś takiego mi chodziło wink
        Punkt 7 najtrudniejszy chyba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja