dirgone
19.06.08, 15:11
Ten wątek nie ma nic wspólnego z aborcją, chociaż akurat wątek o aborcji mi o
tej nodze przypomniał.
Oglądałam kiedyś program o ludziach, którzy nie akceptują jakiejś części
swojego ciała - ręki, nogi, palca itd. Czują się, jakby ów niechciany członek
ciała do nich nie należał, postrzegają go jak jakiegoś "obcego". I walczą,
czasami bardzo długo, o jego obcięcie. Do pewnego czasu było to możliwe
(program był o ludziach mieszkających w Wielkiej Brytanii), ale później
całkowicie tego zabroniono (chyba, nie pamiętam dobrze - wiem, że jakaś osoba
miała już nawet datę amputacji wyznaczoną, a potem zgodę na amputację cofnięto).
Ci ludzie chodzą na terapię. Wcześniej, kiedy można było jeszcze dokonywać
amputacji, jej warunkiem było przejście testów psychicznych, jak przy operacji
zmiany płci.
Pamiętam, że ludzie występujący w programie często byli tak zdesperowani, że
próbowali dokonać amputacji samodzielnie! Okaleczali się potwornie i nie
potrafili normalnie żyć.
Czy takie amputacje powinny być dozwolone? Wiadomo, że jest to problem
psychiczny, nie fizyczny, ale na przykładzie tych ludzi pokazano, że najlepsi
psychiatrzy sobie z tym nie radzą.
Jak uważacie - wolno sobie obciąć nogę?