Dzień próbny z opiekunką- Pomocy!!!

23.09.03, 16:31
Jestem już po rozmowach z ok. 15 paniami chętnymi do opieki nad moim synkiem.
Ze wsztstkich wybrałam 3 których współpraca mnie interesuje. A w związku z
tym ,że mam dylemat którą wybrać planuję zaprosić je na 2-3 godzinny "dzień
próbny". Czy macie za sobą takie doświadczenia? Jak rozplanowałyście taki
czas? Co wtedy jest ważne a co nie. Nie chciałabym jakiś niepotrzebnych
sztuczności.Ale też nie wiem czy jest sens cokolwiek wtedy ustalać. Jestem
zdezorientowana. Możecie się podzielić swoimi doświadczeniami? Będę wdzięczna
z pomoc. Ania mama Dominika
    • w_ania Re: Dzień próbny z opiekunką- Pomocy!!! 23.09.03, 16:59
      Sprawdź czy:
      1. Są punktualne
      2. Jakie mają podejście do dziecka
      3. Jak je przewijają (chyba że maluch jest już większy)
      4. czy myją ręce jak wrócą z dworu
      5. Czy uszykują jedzenie na czas
      6. jak spędzają wolny czas z maluchem
      7. co w razie deszczu.
      8. jak się zachowają w razie płaczu malucha.
      9. I czy nie będą tobą dyrygowć.
      10. czy posprzątają np pobrudzony talerzyk czy szklankę.
      Ty najlepiej sobie usiąź i udawaj że czytasz stasznie ciekawą książkę.Nie
      biegnij za każdym razem do malucha jak zapłacze zobacz co one zrobią. Ale 3
      godziny to trochę mało -mogłaś przeznaczyć sobie jeden dzień. Przez 3 godziny
      można grać komedię ale przez 1 dzień jest wiele niespodzianek na które mogą być
      nieprzygotowane.Wtedy to właśnie okaże się która jest ok.
    • aniahrabi Re: Dzień próbny z opiekunką- Pomocy!!! 23.09.03, 22:34
      Aniau!Pomyślałam o 3 godzinch w których Dominik będzie razem ze mną i
      opiekunką. Nie chcę natychmiast zostawiać ich samych. To może za drugim razem.
      Tym bardziej, że wchodzi w grę próba z dwiema lub trzema paniami. Nie potrzeba
      przyzwyczajać go do wszystkich. No cyba, że to nie ma sensu i od razu powinnam
      zostawić panią na "polu bitwy". Ale obawiam się, że ze strony Dominika będzie
      to miało opłakane skutki. Rany! Zamieszałam się. Ale dzięki za odzew choć Twój
      Aniu! Ania mama Dominika
      • apniunia Re: Dzień próbny z opiekunką- Pomocy!!! 24.09.03, 08:57
        przede wszystkim napisz ile Twój synek ma lat, ewentualnie miesięcy

        jeżeli opieka nad nim to głównie zaspokajanie potrzeb fizycznych (bo to
        kilkumiesięczny maluszek), to zwóć uwagę (oprócz tych spraw wymienionych
        wcześniej)na to w jaki sposób maluch jest przewijany, jak niania radzi sobie z
        nakarmieniem, uspokojeniem dziecka kiedy ten płacze, czy "wyczuwa" jego
        potrzeby - chociaż ja nie wiem, czy potrafiłabym się genialnie zorientować w
        potrzebachzupełnie obcego dziecka, pomimo tego, że obecnie jestem na
        świetnym "kursie" macierzyństwa, który prowadzi moja córka

        jeżeli synek ma 1,5 i więcej latek, to najważniejsze jest znalezienie z nim
        wspólnego języka, czy mimo obcości niania nadaje na tych samych
        częstotliwościach
        czy jeżeli mały się rozwrzeszczy (2 latka) to po 20 sekundach niania błagalnie
        zacznie rzucać spojrzenia w Twoją stronę, czy niepodda się i nie odejdzie z
        placu boju,
        czy zachęci go do zjedzenia objadku, czy spróbuje przeczyatć mu coś, czy będzie
        rozmawiała w trakcie zabawy, czy tylko rozrzuci klocki i będzie się sztucznie
        zachwycać "och jaki piękny domek", czy potrafi zmotywować malca do wysiłku
        (intelektualnego oczywiści)
        rany!!!!!!!!!! ale ja jestem wymagającasmile)))
        ciekawe, czy moja, tzn córki, obecna niania przeszła by ten test

        wiesz, ja nie robiłam posiadówek na próbe, ale w czasie rozmowy kwalifikacyjnej
        (córka ma już 4 nianię )najważniejsze dla mnie było to czy osoba rozmawiała ze
        mną, czy śledziła to co aktualnie robiła moja córka - czy rozmawiała z nią
        przyszła do mnie młoda dziewczyna, która miała referencje i papierki i jeszcze
        jakieś tam, które skrupulatnie mi przedstawiała i była tak na tym skupiona, że
        ani razu nie odezwała siedo mojej córki
        a dwie godziny później przyszła następna kandydatka na nianię i jak wychodziła
        od nas, to Julitka się rozpłakała, bo musiały przerwać zabawę - i to ona, a nie
        poprzedniczka z referencjami opiekowała się naszym skarbem.
    • aniahrabi Re: Dzień próbny z opiekunką- Pomocy!!! 24.09.03, 09:27
      Dminiś ma dopiero 4,5 mieesiąca więc nie mogę obserwować "fal nadawania" Wiem,
      że ze starssym dzieckiem jest łatwiej. Na dodatek mój synuś rzadko kiedy
      płacze. Nie stwarza raczej problemów( przynajmniej narazie) z którymi opiekunka
      musiałaby sobie radzić. tylko przewijanie i zabawa. Trzeba też go dużo nosić.
      Zależy mi żeby ta pani było osobą spokojną i chętną do zabawy. To trudna
      decyzja.Ania
      • apniunia Re: Dzień próbny z opiekunką- Pomocy!!! 25.09.03, 07:59
        jeżeli jesteś z 3miasta, to mogę Ci polecić świetną panią, która zajmowała się
        2miesięcznym maluszkiem, kiedy jego mama walczyła z przeprowadzką do innego
        państwa - mama była bardzo zadowolona, a Pani ma dobre przygotowanie do opieki
        nad takimi brzdącami - medyczne
    • gibsa Re: Dzień próbny z opiekunką- Pomocy!!! 24.09.03, 15:54
      Cześc Aniu. Mogę Cię tylko pocieszyć, że jestem w podobnej sytacji. Także
      poszukuje niani dla sowjego pięcio-miesięcznego synka. Rozmawiałam z
      kilkunastoma paniami. Zastanawiam sie poważnie nad dwoma. I mam mnóstwo
      wątpliwości. Niestety musimy pogodzić się z faktem, że cała prawda o niani
      wyjdzie dopiero kiedy przejmnie ona wszystkie obowiązki. Chyba będziemy mniej
      rozczarowane jak z góry założymy, że może pojawić się konieczność zmiany
      opiekunki. Ja też zamierzam, przetestować nianie. Tyle, że nie zdąże już tego
      zrobić osobiście bo 01.10 wracam do pracy. Poprosiłam o pomoc swoją mamę.
      Będzie to napewno dość krępująca sytuacja, ale chciałabym by opikunka była
      razem z moją mamą przez kilka dni. By zdążyła poznać zwyczaje jakie ja
      wprowadziłam - a przy okazji będzie dużo czasu na luźne romowy - z których
      będzie można wyciągnąc mase wnisków. I tak naprawdę dopiero wtedy okaże się czy
      jedynym sposobem na uspokojenie dziecka nie jest przypadkiem smoczek ( ja
      uzywam go sporadycznie), czy niania myje rece po zmianie pieluszki i przed
      [podaniem posiłku, czy czesto zmienia pieluszki, czy wykazuje inwencję w
      zabawach.
      Mnie w opiekunce którą zamerzam wybrać niepokoji nedna rzecz, jest pogodna,
      ciepła, lubi dzieci, ze swoimy już dorosłymi ma bardzo dobry kontakt (nie
      pytałam o to tak mi wynikałao z rozmowy) ale dlaczego zwracała się do nie moje
      dziecko, kotku. Może to przejaw matczynej troski ale mi kojarzy się z fałszywą
      osobą. Obym sie myliła.
      Pozdrawiam gorąco. Sabina. Jakoś przez to przebrmniemy.




    • kalioppe Re: Dzień próbny z opiekunką- Pomocy!!! 24.09.03, 16:45
      Cześć,
      dziewczyny podpowiedzcie mi proszę, gdzie i jak szukałyście opiekunek?
      Ile "bierze" taka opiekunka. Niedługo sama muszę takowej poszukać, bo moja
      mama wyjeżdza i już nie będzie się opiekować moją Myszką i nie mam pojęcia jak
      się do tego zabrać sad((

      Pozdrawiam,
      kalioppe
    • gibsa Re: Dzień próbny z opiekunką- Pomocy!!! 24.09.03, 17:27
      W miejscu gdzie mieszkam mam mało znajomych ponieważ mieszkamy tu od niedawna.
      Napisałam na komputerze ogłoszenie, że poszekuje opiekunki do dziecka, podałam
      numer telefonu a mąż porozwieszał na blokach pobliskiego osiedla. Na efekty nie
      trzeba było długo czekać. Mąż jeszce nie wrócił z akcji plakotowania klatek a
      ja już odbierałam telefony. W trakcie rozmów telef. podchodziłam do sprawy
      bardzo konkretnie bez owijania w bawełne. Informowałam gdzie mieszkam, że
      oczekuje, iż niania będzie przychodzić do dziecka, na ile godzin i ile jestem
      skłonna zapłacić. Jak ktoś akceptował warunki nie wypytywałm go o nic tylko
      umawiałam się na spotkanie. No ewentualnie skąd dzwoni - bo były telefony nie
      tylko z oplakatowanego osiedla ale także z innych cześci miasta. Poczta
      pantoflowa zadziałała. Jak ktoś negocjował cene - to z niego rezygnowałm. Nie
      kierowalam się stawką rynkową. Przeanalizowałam swój budżet i ustaliłam cene na
      własne możliwości.

      Pozdrawiam wszystkie mamay, które szukają opikunki. Serce się ściska ale cóż
      kiedy nie ma innej możiwości.

      Sabina





    • aniahrabi Re: Dzień próbny z opiekunką- Pomocy!!! 24.09.03, 21:52
      Ja zrobiłam podobnie jak Sabina.Ogłoszenia na słupach ale też jedno w
      weekendowym wydaniu gazety lokalnej. Odezwało się sporo osób i po wstępnych
      pytaniach przez telefon(czy jest dyspozycyjna i czy pali) umawiałam się
      osobiście. Miałam przygotowane pytania, które zadawałam miałam też przy sobie
      synka. Panie były różne. Teraz mam przed sobą dzień próbny z trzema(każda
      osobno- rzecz jasna!) A muszę powiedzieć, że do żadnej nie mam przekonania w
      100%. Dlatego liczę, że dzień próbny jakoś rozwieje moje wątpliwości choć
      oddnośnie jednej z nich. A co do płac to też nie sugerowałam się ceną ogólną
      ale przekalkulowałam nasze możliwości i zdecydowałam się płacić 350- miesiąc
      próbny, 400- każdy następny. Dodam tylko, że wchodzi w grę 30 godzin tygodniowo
      (5-7 godz.dziennie)no i mieszkam w 80- tysięcznym mieście z dużym berobociem.
      Pozdrawiam Ania
    • miniutka Re: Dzień próbny z opiekunką- Pomocy!!! 24.09.03, 22:34
      Ja nie mam aż tak wygórowanych wymagań wobec opiekunki. Nic sie nie stanie jak
      nie sprzątnie talerzyka, czy dziecko rozplacze się przy zmianie kaftanika. W
      końcu nie zatrudniamy robota do dziecka tylko żywą osobę.
      Dla mnie najwazniejszą sprawą była rodość opiekunki z obcowania z dzieckiem.
      Moja opiekunka chyba sama chciałby mieć nastepne dziecko (ma juz nastoletnie)
      i to widać smile A radość i zadowolenie z obcowania z maluchem zobaczysz w 3 godz.
      Druga sprawa, dla mnie ważna, to czy opiekunka nadaje na wspólnych falach ze
      mną. Czy ma podobne poglady wychowawcze, ogólnie rzecz ujmując. Opiekunki nie
      szuka się co 2 m-ce a już wtedy twój synek zrobi się świadomym bobaskiem
      i 'wychowanie' zacznie mieć znaczenie.
      Więc radzę ci - nie siadaj z 'interesującą książką' ale porozmawiaj z panią
      jak z człowiekiem. Jeśli lubi dzieci (a musi lubić!) to bedzie wam sie
      fantastycznie gawędzić i wiele sie o niej dowiesz.
      My pierwszą wizytę opiekunki zakonczylismy wszyscy na czworaka na podłodze
      bawiąc się w barka... smile Pracuje u nas!

      Życzę dobrego wyboru bo nie ma nic gorszego niż wątpliwości wobec kogoś kto
      zajmuje sie naszym maluchem
      Pozdrawiam serdecznie
      M
      • isiabelka Re: Dzień próbny z opiekunką- Pomocy!!! 24.09.03, 23:06
        Opiekunkę znalazłam poprzez ogłoszenie w gazecie lokalnej. Podobnie podawałam
        kwotę i wymagałam doświadczenia w płatnym zajmowaniu się dziećmi. Inną rzeczą
        jest piastowanie wnuczki, a inną siedzenie w obcym domu z obcym dzieckiem.
        Zgłosiło się wiele kobiet. Każdą opisywałam sobie w kajecie i dopiero później
        analizowałam. Notatki były m.in. takie: gada jak najęta, nie zdjęła butów,
        obgaduje poprzednich pracodawców. Tego typu uwagi pozwalają później podjąć
        decyzję. Mnie się udało. Pani zajmowała się małym od 9 miesiąca do 3 lat a
        potem jeszcze rok (nie pozwoliła oddać go do przeczkola, chciała za darmo się
        nim zajmować). Teraz mieszkamy ponad 200 km od siebie a telefony do syna są raz
        w tygodniu, trwa korespondencja, a mały jeździ do niej na wakacje a ona
        odwiedza nas. Stała się ciocią najlepszą jaka może się trafić dziecku. Musisz
        zdać się na swoją intuicję. Ty musisz ją lubić i ufać. Dobre są kontrole w domu
        niespodziewane typu zapomniałam dokumentów. Patrz czy dziecko chce z nią
        zostawać, czy nie robi scen (na początku to normalne)ale po tygodniu to
        zastanawiające. Popatrz jak reaguje na dziecko na początku: czy siedzi i zajęta
        jest tylko rozmową z Tobą czy najważniejsze jest dziecko, które z reguły stara
        się zawsze być w centrum. Jak reaguje na płacz. Co mówi o dzieciach: spotkałam
        panią która uczyła mnie jak być matką, bo ona wie najlepiej.
        Powodzenia. Życzę wszystkim mamom takiej niani jak moja.
        • ximim Re: Dzień próbny z opiekunką- Pomocy!!! 25.09.03, 08:49
          Witam

          My opiekunkę dla Mateuszka znaleźliśmy zupełnie nie szukając - dzięki
          kontaktom z położną. Wracałam do pracy gdy mały miał 4,5 m-ca a jakieś 2
          tygodnie wcześniej zrobiłam 3 dni próbne z nianią. Jako, że mieliśmy dowozić
          małego do niej spędziłam u niej 2 dni po 4 godziny a raz zostwiłam małego
          samego na 3 godziny.
          Zwracałam przede wszystkim uwage na:
          - czystość (nie koniecznie porządek - choć i ten był bez zarzutu),
          - otwartość na moje koncepcje wychowawczo pielęgnacyjne - min. kwestia
          karmienia piersią - podawania odciągniętego mleka,
          - podejście do Mateuszka - patrzyłam czy opieka nad nim będzie dla niani tylko
          pracą czy również przyjemnością z obcowania z takim małym szkrabem.
          - zwracałam uwage jak się odnosiła do swojego 4 letniego wnuka, który mieszka
          w tym samym domu na piętrze
          - zwracałam uwagę czy jest ciekawa świata - żeby mogła go potem uczyć naszego
          synka
          - zwracałam uwagę na to czy jest ciekawa zwyczajów Mateuszka - nie tylko
          podstawowych kiedy spanie, jedzenie, ale tez sposobu usypiania, preferencji co
          do zabawy - generalnie cieszyło mnie to, ze zadawała dużo pytań
          - zależało nam żeby mały spędzał dużo czasu na dworze więc i to było kwestią
          mojej obserwacji.
          No i powiem Wam, że trafiliśmy z nianią w 10. Mateusz ma trzecią
          babcię ,która go bardzo kocha , rozpieszcza, kupuje mu różne drobiazgi, bawi
          się z nim jak szalona (ponad 60 letnia kobieta zasuwa na czworakach za małym
          po całym domu), chodzi na spacer. Mały jest cały szczęśliwy gdy rano
          przywozimy go do niani. Gdy coś mu dolega niania dzwoni wieczorem, zeby
          zapytać o samopoczucie małego. Zdarza jej się zostawać z małym dłużej niż
          ustalilismy i nigdy nie chce dodatkowych pieniędzy. Na dodatek dokarmia calą
          rodzinę gołąbkami, ciastami i świeżymi jajkami od własnych kur.
          Cud kobieta.
          Wprawdzie czasami odebranie od niej malucha trwa dłużej niż godzinę bo oprócz
          zdania relacji z całego dnia, poopowiada najnowsze ploteczki, zapyta co
          słychać w pracy, ale to nic cieszy mnie, ze mamy tak dobre relacje. A i wiecie
          co usłyszałam od niej po jakimś miesiącu, że jeżeli tylko coś robi nie tak, to
          mam zwrócić jej uwage - tak jakby była moją mamą - czyli walić prosto z mostu
          bez krępacji.
          Życzę CI takiej opiekunki
          ximim mama Mateuszka (01.11.2002)
    • aniahrabi Re: Dzień próbny z opiekunką- Pomocy!!! 27.09.03, 22:10
      No i powiem Wam, że pierwsza pani-na marginesie przedzszkolanka- zadała mi
      podczas 3-godzinnego "dnia próbnego" raptem jedno pytanie odnośnie Dominika. A
      rozmowa dotyczyła dziecka tylko wtedy, gdy ja ją zaczęłam. Nie komentuję.
      Zastanawiam się czy nie lepiej jest zatrudnić młoda opoekunkę, która ma wiele
      zapału i chęci do pracy ale daleko mniejsze doświadczenie z dziećmi? A ta o
      której myślę to wręcz wcale nie ma doswiadczenia ale chętnie sie uczy. Macie
      jakieś zdanie na ten temat? Ania
Pełna wersja