prologica
25.06.08, 09:41
po pierwsze prosze mnie nie przenosic na forum szkola, przedszkole
czy tym podobne, bo pytam o relacje miedzyludzie z czystej
ciekawosci, a nie bezposrednio o jednostke szkolna...
a pytanie brzmi tak - czy wszedzie rodzice sa tacy jacys dziwni? nie
wymieniaja sie telefonami, nie znaja wzajemnie, nie kontaktuja poza
przedszkolem/szkola itp itd?
nie chodzi mi o spotykanie sie w kazdy weekend na dzialce przy
grillu i o dozgonnej przyjazni, tylko o np zaproszenie sie wzajemne
na urdzoiny dzieci, ktore sie przyjaznia albo wyjscie razem po
poludniu z dziecmi na lody raz na jakis czas, pojechanie za maisto,
czy cos w tym stylu...
chodzi mi o takie dzieci, ktore nie nosza jeszcze przy sobie
komorek, ktore samodzielnie nie umowia sie jeszcze na kopanie pilki
pod blokiem, tlyko o takie dzieci ktore jeszcze sa uzaleznione od
wyjsc z rodzicami i trzeba im to zorganizowac w jakis sposob, pomoc.
nie warto pielegnowac przyjazni, ktore zaczynaja sie jeszcze we
wczesnych latach? w takich cztero- pieciolatkow na przyklad?